Gość: fanta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.11.04, 09:32
O jakie chodzi? a takie:
"Obywatelu! Lecz sie rutynowo!" I na jakimś dworcu jak z ciemnego stanu
wojennego pojawiają się PIĘKNI NOWOCZEŚNI AKTYWNI MŁODZI LUDZIE. w
odróznieniu od otaczających ich starych zasmarkanych snujących się półcieni.
Facet z brodą jak szwedzki gwiazdor tenisa z lat 80-tych dziwi się: "To
wszystko jakies chore jest" i wyprowadza swoją przeciwbakteryjną rodzinkę na
zewnątrz.Oczywiście są kolorowi i zdrowi.
TPSA - jakiś pieprzony japiszon umawia sie przez siec z VERY ważnym klientem.
Japiszon przypomina zdrowy okaz nowoczesnego mężczyzny, dłuzsze włoski,
subtelny zarost. Zgroza, gdy okazuje się, ze z tym klientem umówił się na ...
jazzowe jam session, gdzie obaj wyczyniają cuda, grając na trabkach. na koncu
oczywiście musi być arcymeskie przebicie piątki z klientem. BOŻE!!!!!!!!!!!!
Valbon BLE!!!
szczyt wszystkiego - znowu japiszonowska rodzinka. Ona przynosi mu ser i
wciska, by spróbował. On chapie i......co to kurna jest? Valbon, ale jaki?
Laska włacza mu francuską piosenke w stylu najbardziej pedalskich smooth
jazzowych gniotów. On wsłuchuje się i trafia w 10! "Si bleu...."
Valbon bleu............
Nie moge tego słuchać...........