Dodaj do ulubionych

Kolekcjoner kości

20.12.04, 23:19
Witam :)

Znow swietna gra Denzela.
Kto nie ogladal, niech zaluje! :)
Obserwuj wątek
    • yagres Re: Kolekcjoner kości 21.12.04, 06:40
      Film ma dużo błędów i jest nielogiczny:

      1. takich przestepców nie ma. Nikt nie będzie bawił się w kotka i myszkę
      podrzucając takie szczegółowe dowody przestępstwa i wskazówki dla policji, że
      w rzeczywistości nikt by się nimi nie przejmował i w życiu nie skojarzył.
      Przegięciem już było kiedy na podstawie 3 maleńkich skrawków papieru pan
      policjant skojarzył, że przedstawiają logo jakiegoś wydawnictwa z lat 20-tych
      2. gdyby nie grający policjanta Denzel Washington nie był taki załapany,
      sprytny inteligentny, przeczuwający, mądry i w ogóle the best to poczynania
      psychopatycznego mordercy spełzły by na niczym i niczego by nie osiągnął
      3. kim właściwie była ta lalunia policjantka, jakąś wybranką z 2 letnim stażem.
      Chodziła zawsze sama do najtrudniejszych zadań w największe dziury a jej starsi
      koledzy krępi i dobrze zbudowani policjanci palili sobie fajki i zajadali
      hamburgiery w bezpiecznym miejscu kiedy ona pociła się na maksa.
      4. kim właściwie był ten sparaliżowany policjant kierujący całą akcją. Jeśli
      nie był już policjantem to nie miał prawa kierować taką akcją. I o ile sobie
      dobrze przypominam to na dzień przed akcją poprosił znajomego przyjaciela
      lekarza żeby pomógł mu zejść z tego świata a jeszcze w tym samym dniu ochrzanił
      swoja pielęgniarkę za to, że za szybko i za dobrze zareagowała na jego atak
      padaczki mogący się zakończyć śmiercią. Co go tak nagle uskrzydliło, że
      postanowił nagle ratować świat i wybawić go od zła?
      5. wizyta w bibliotece laluni policjantki: rozśmieszyło mnie kiedy spadły
      książki z półki i od razu otwarła się książka z ilustacją identyczną jak
      prawdziwa scena morderstwa. A gdyby książka w ogóle by nie spadła lub co gorsza
      nie miała ilustacji? Panienka by wtedy prawdopodobnie nie skojarzyła faktu, że
      morderca zabija wg schematu z ksiązki.

      To są tylko główne błędy. Film marniutki i nie trzymający się kupy. Są naprawdę
      lepsze i mądrzejsze podobnego typu.
      • Gość: maria Re: Kolekcjoner kości IP: *.icpnet.pl 21.12.04, 08:44
        być może.
        jednak ja jestem prostą istotą i mnie ten film się podobał. większość filmów ma
        błędy merytoryczne ale ja traktuję je jako filmy fabularne a nie dokumentalne.
        Ten film bardzo dobrze mi się oglądał, nie ukrywam że w dużej mierze dlatego że
        bardzo lubię Denzela Washingtona. Mimo że nie lubię Angeliny Jolie, obejrzałam
        ten film z przyjemnością drugi raz
        pozdrawiam
      • ron_obvious Re: Kolekcjoner kości 21.12.04, 08:51
        1. Jak to nie ma ..są, "Siedem" nie widziałeś. Hamerykańscy psychopaci to
        zawsze ludziska superintelygentni i do tego uwielbiają zabawy logiczne...

        Przegięciem nie było to, ze na podstawie trzech skrawków skojarzył jakies tam
        wydawnictwo. Przegięciem totalnym było to, ze on męczył sie nad tym ze dwa dni,
        a jego pielegniarka, połączyła te skrawki z 20 sekund (no ale była też z
        mniejszoscvi etnicznych no i bawiła się puzzlami to pewnie IQ miała jak Doda co
        najmniej

        2. Na szczęście Hamerykanie w każdym mieście mają takich mózgowców, co ciekawe
        wszyscy oni są z mniejszości etnicznych

        3. No przecież muisiał być wsadzony na siłę wątek romantyczny (a co chciałeś,
        żeby Al Bundy podkochiwał się w Denzelku), no i "sydrom śmierci rodzica",
        policjantka musiała przełamać strach i zostawić trume po śmierci tatusia za
        sobą.

        4. Oczywiscie uskrzydlił go ten orzełek z parapetu, choc ja raczej optuję za
        urodą Angeliny J.

        5. No ale w amerykańskich filmach książki otwierają się na potrzebnych
        stronach, (telewizory tez akurat sa włączane ta tym kanale na którym dzieje sie
        coś ważnego). To chyba taki hołd dla Kieślowskiego, z tym otaczającym nas
        przypadkiem


        Słabiutki ten film

        AHA zapomniałem o psychopacie, który cały ten trud sobie zadał, bo go w mamrze
        robił za cw..a i chciał się zemścić. Zamiast po prostu pójśc i rabnąć
        pielęgniarkę i Denzelka on preferował łamigłówki....
        • Gość: Fojtek Re: Kolekcjoner kości---pomocy:((( IP: *.net.pulawy.pl 21.12.04, 09:20
          Usnąłem w momencie jak "naprawiacz"rozrusznika serca złamał palec
          Denzelowi.........i co dalej???
          Pomózcie.
          • Gość: sugar Re: Kolekcjoner kości---pomocy:((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 09:44
            Denzel zmiazdzyl mu reke lozkiem, ten sie zdenerwowal i zrzucil go z lozka,
            Denzel przegryzl mu tetnice szyjna, a gdy polzywy naprawiacz sprzetu chcial
            zadac mu cios nozem w klatke to dostal kilka kul od policjantki, nastepnie
            widzielismy swieta w gronie rodzinnym i kolegow z pracy oraz zakochana
            pare.....;-)))
            • Gość: Fojtek dzięki:) IP: *.net.pulawy.pl 21.12.04, 09:52
              wiem ,że to obciach usnąć 20 min przed końcem ---dzięki za pomoc:)
              • Gość: Gosia Re: dzięki:) IP: *.chello.pl 21.12.04, 20:59
                widac jak bardzo emocjonujacy byl ten film ;)

                Po pierwszy byl obrzydliwy (szczury, tetnice szyjne i goraca para, ktora robi z
                czlowieka miazge)
                Po drugie wydumany i malo prawdopodobny
                Po trzecie Angelina mi nie przeszkadzala - w koncu musial byc jakis damski
                dodatek, bo by sie nie dalo ogladac.
                Po czwarte - potwierdzam wszystkie wytkniete przez Was bledy
                Po piate calosc nie trzymala sie kupy
    • Gość: robert Re: Kolekcjoner kości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 09:54
      Po jaką cholerę oni się męczyli 1,5 godziny w tym gniocie. Wystarczyłaby minuta
      bara bara Denzela z Angeliną i byłoby inteligentniej i wszyscy byliby
      zadowoleni. Napiszcie po ilu minutach tego dzieła udało wam się zasnąć.
      • grimsrund Re: Kolekcjoner kości 21.12.04, 21:52
        W kinie byłem, to i usnąć nie mogłem. Potem trochę plułem, ale mi przeszło.
        Zaiste słabizna, ale sie patrzyłem na Angelinę, więc było łatwiej :))
    • Gość: Kapiszon Re: Kolekcjoner kości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 09:57
      Film obejrzałem i uważam, że nie straciłem czasu.
      Trochę irytowała mnie delikatna panienka w roli twardego policjanta, ale to już
      taka moda filmowa.
      • Gość: robert Re: Kolekcjoner kości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 10:01
        Mnie też irytowała. Łaziła cały czas zapięta po szyję.
    • Gość: Quenten Re: Kolekcjoner kości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 10:07
      Ogladalam - przyjemny film:) Niezbyt ambitny, ale nie przeszkadzalo mi to
      zupelnie.
    • Gość: matti Re: Kolekcjoner kości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 21:19
      To, co najbardziej mnie wkurzyło w tym filmie, to WTÓRNOŚĆ. Cały czas widziałem
      cień "Milczenia owiec", "Siedem" i moze jeszcze "Psychopaty" (w
      oryginale "Copycat"). W przypadku tego filmu fabuła była jednak dużo bardziej
      wydumana i trochę nielogiczna - skoro mordercy chodziło o zemstę na Denzelu, to
      po co bawił się w te łamiglówki? Nie mógł od razu złożyć mu wizyty i go
      załatwić?
      Aktorsko jednak film się obronił, nie jestem fanem urody Angeliny J. ale
      podobała mi się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka