Gość: Duncan
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.02.05, 10:06
Zastanawiam się dlaczego tam rzadko kiedy jest, a może i nigdny nie ma
jesieni, nie ma zimy, zawsze jest lato. Mało tego prawie cały czas jest
zajebisty żar i słońce, które przeraźliwie wali im wszystkim po łbach.
Deszcz, pamiętam, że padał tam chyba tylko raz przez chwilę. Ponadto
wszystkie sceny odbywają się w okolicach południa. Jadą na siódmą do pracy -
jest południe, wracają wieczorem z pracy - jest południe. Nie ma wiatru, nie
ma chłodu. Po prostu sielanka. Miłość którą tak gloryfikuje obywatelka Ilona
Ł. istnieje nie tylko przy anielskiej pogodzie. No cóż, kiedy ta pani
przechodziła kurs znajomości wszystkiego, to chyba jednak zapomniała o
szkoleniu w zakresie zmienności pór roku, pór dnia i warunków klimatycznych.