Gość: Diana
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
05.02.05, 19:46
Czy autor artykułu żartuje sobie z zcytelników? Ta bajeczka dla dzieci bez
odrobiny refleksji o czym pisał Eliot, do tego nierówno zatańczona w
kostiumach takich, że tytuł może brzmieć HIENY. Do tego amatorzy na scenie/od
razu widac którzy/ To wzajemne potracanie się, brak umiejętności zagrania
wspólnego tematu...Koszmar! To nie klasa światowa - to ciągle pipidówa w
której jakiś cinkciarz kupczy sztuką tak zarabia na życie.Nawet musical musi
się zaczać od pytania twórcy/przez jak duże tfu w tym przypadku?!/ PO CO JA
TO ROBIĘ?DLA KOGO? Imponowanie maluczkim dużą sceną i kolorowymi zaraz się
skończy.Co dalej, Panie Kępczyński?Co dalej Piewco Kępczyńskiego? Chyba jest
problem z całym tym interesem - może ktoś o tym napisze?