Dodaj do ulubionych

Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz?

IP: *.trondheim.avidi.online.no 24.06.02, 00:40
Na stronie tytulowej czerwcowego czasopisma NA ZYWO jest zdjecie Moniki I
Chemika.
Pytanie redakcji: Milosc prawdziwa czy na pokaz?

Co Wy sadzicie?


Anne-Katrine
Obserwuj wątek
    • Gość: amis Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? IP: *.katowice.pik-net.pl 24.06.02, 09:40
      Nie posiadamy praktycznie żadnych pewnych informacji jak to się układa. O ile podczas BBB można
      było na podstawie programu wysnuć jakies wnioski, to na podstawie artykułów w prasie brukowej
      można jedynie spekulować.
      Ja stawiam na to, że w tej chwili jest na pokaz.

      Pozdrawiam

      amis
    • nabialowiec Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? 24.06.02, 09:56
      Słuchaj koleżanko - czy jedyną rzeczą, którą komentujes,z są li tylko informacje
      o prześwietnym życiu pani Brochackiej? Wszelkie zakładane przez Ciebie wątki,
      muszą zawierać odnośniki do Brochy - to naprawdę jest jakaś obsesja... Niedawno
      zwracała Tobie na to uwagę Milusia.
      Opanuj się dziewczyno; pozdrawiam Ciebie (no i rzecz jasna Milusię i Amisa też).


      • Gość: Anne-Kat Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? IP: *.trondheim.avidi.online.no 24.06.02, 17:17
        Hej nabialowiec!

        Jestem zaskoczona, ze czytasz moje posty!
        Wynika z tego, ze Ciebie tez interesuje sprawa Moniki, tylko dlaczego akurat
        moje posty denerwuja Cie?
        Moze bedzie lepiej dla Ciebie, przestan je czytac.
        Po co niepotrzebnie psuc sobie nerwy i humor.

        Juz kiedys pisalam pozwolmy na forum kazdemu wypowiadac sie i dyskutowac.
        Gdyby wszyscy byli jednomyslni, byloby nudno i nie ciekawie. No i forum
        zamilkloby.
        A tak nawiasem co Cie tak urazilo w w/w poscie?

        pozdrawiam
        Anne-Katrina
        • Gość: wiesia Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? IP: *.telia.com 24.06.02, 18:14

          Nabialowiec mial dzis ciezki dzien. Ktos sie pod niego podszywal.
          Musisz byc wyrozumiala. On wszystkich podejrzewa o spisek i zmowe.
          Za kilka dni mu pewnie przejdzie.
          • nabialovviec Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? 24.06.02, 18:30

            Cisza, dziwki, bo się z wami rozliczę!
            Jedna gęś mądrzejsza od drugiej, suki przebrzydłe!
            • nabialovviec Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? 24.06.02, 18:42

              Wstydzil bys sie...
              • nabialovviec Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? 24.06.02, 18:49
                Grrrrrrrr!!! Wściekłość mnie rozsadza. On mieszka w moim mieszkaniu i chodzi do
                mojej pracy. Przecież mówiłem, że on to nie ja. Nikt mi nie chce uwierzyć. Ale
                ja wam wszystkim pokażę, że bez tych tabletek też sobie dam radę! A
                schizofrenikami sami sobie możecie być. Ja wszystkie tabletki spłukuję jak
                pielęgniarz nie widzi. Szmaty mnie otaczają!!!
                • nabialovviec Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? 24.06.02, 18:51
                  Uprzejmie informuję, że ten wariat powyżej to nie ja a ktoś kto się pode mnie
                  podszywa. Ja swoje tabletki łykam regularnie.
      • nabialovviec Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? 24.06.02, 18:53


        Obsesjaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!
    • nabialovviec Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? 24.06.02, 19:06

      REDRUM REDRUM REDRUM REDRUM REDRUM
      • nabialovviec Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? 24.06.02, 19:12
        To nie ja, to on!
        • moammar Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? 24.06.02, 19:38
          Tak, to na pewno on!
          • Gość: moammar Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? IP: *.telia.com 24.06.02, 19:41
            O kurcze, ktos mnie zrobil na czarno.
            • moammar Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? 24.06.02, 19:44
              Ty podrabiańcu, nie podszywaj sie pode mnie!
              • Gość: moammar Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? IP: *.telia.com 24.06.02, 19:50
                ----
                Ну что ты? Муаммар только один. Это я.

                Пока.
                • moammar Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? 24.06.02, 19:57
                  Кaкий ты придуркoвтый...
                  • Gość: moammar Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? IP: *.telia.com 24.06.02, 22:36

                    Какой?
    • Gość: wiesia Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? IP: *.telia.com 24.06.02, 19:54
      Ojej! Nabialowcowi chyba odbilo. Mysli, ze jest moammarem.
      • nabialovviec Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? 24.06.02, 19:57

        Milcz szmato!!! Nie mieszczę się w swojej osobowości. Od dzisiaj jestem również
        czarnym moammarem.
        • moammar Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? 24.06.02, 19:59
          Nieprawda! To ja jestem moammar!
          • Gość: moammar Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? IP: *.telia.com 24.06.02, 20:05
            ---
            Набяловец, прошу тебя. Веруся в больницу. Не играй.
            • nabialovviec Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? 24.06.02, 20:08
              To jaaaaaaa jestem Czarny Moammar!!! REDRUM
              • Gość: wiesia Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? IP: *.telia.com 24.06.02, 20:11

                Nabialowiec, zlituj sie! Wracaj do celi. Prosimy Cie. Moammar juz pobiegl po
                pilegniarzy. Wszystko bedzie dobrze. Trzeba bylo nie ruszac tych czerwonych
                tabletek. Tylko te niebieskie. Tylko te niebieskie.
                • Gość: ugugunan Nie będę mówił do siebie na ulicy... IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 24.06.02, 21:34

                  Nie będę mówił do siebie na ulicy...
                  Nie będę mówił do siebie na ulicy...
                  Nie będę mówił do siebie na ulicy...
                  NIE BĘDĘ MÓWIŁ DO SIEBIE NA ULICY!!
                  NIE BĘDĘ MÓWIŁ DO SIEBIE NA ULICY!!!
                  NIE BĘDĘ MÓWIŁ DO SIEBIE NA ULICY!!!!

                  Panowie chwilunia! Proszę Was!! Moja przepustka obowiązuje do soboty!!! Właśnie
                  szedłem na spotkanie kółka miłośników Reality Shows!!! Nie róbcie mi tegoooo!!!
                  Błaaaaaaagaaaaaaaaam Waaaaaaaaaaassssss!!!!!!!!! Kuuuuuuźwaaaaaaaaa!!!!!
                  • poyeb Re: Nie będę mówił do siebie na ulicy... 25.06.02, 18:40
                    nabialoVViec? ;)

                    POYEB SAYS HELLO, BRACIE-MELOMANIE!

                    • Gość: ugugunan W.W. z Voo Voo... IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 26.06.02, 13:49
                      poyeb napisał(a):

                      > nabialoVViec? ;)
                      >
                      > POYEB SAYS HELLO, BRACIE-MELOMANIE!

                      Witam Brata Poyeba - Znawcę futbolu!

                      Swoją drogą pierwszy LP. Voo Voo to znakomite studium wszelakiej maści obsesji,
                      manii oraz fobii... Kiedyś W.W. w wywiadzie zapytany jak udało mu się napisać
                      takie surrealistyczne teksty? - odpowiedział: Surrealistyczne? Przecież to sama
                      rzeczywistość...


                      P.S. Nie będę mówił w kółko to samo, nie będę mówił w kółko to samo, nie będę
                      mówił w kółko to samo, nie będę mówił w kółko to samo, nie będę...

                      • ugugunan Nie będę... 26.06.02, 19:39
                        Nie będę mówił do siebie na ulicy, nie będę mówił do siebie na ulicy...
                        Nie będę mówił w kółko to samo, nie będę mówił w kółko to samo...



                      • poyeb REALITY 27.06.02, 13:40
                        BO TO RZECZYWISTOŚĆ PRZECA:

                        PRZEZ CAŁĄ NOC NIE MOGŁEM ZAKRĘCIĆ KRANU
                        NIE MOGŁEM PRZEZ NOC...

                        CHODNIK TEN SAM A DZIŚ JAKIŚ INNY
                        DOBRZE GO ZNAM A DZIŚ GUBIĘ SIĘ
                        COŚ MYLI KROK ZAWSZE TAK ZWINNY
                        JESZCZE PARĘ METRÓW...

                        GRABA, BROTHER!
                        • Gość: ugugunan Reality's killing me but I want to live... IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 27.06.02, 15:00

                          Co wieczór siadamy w fotelu
                          I zaczynamy wtedy naszą rozmowę
                          Mówimy o wszystkim
                          A swoją drogą to ciekawe,
                          Że jest on na tyle mały
                          By we mnie stanąć, przeciągnąć się
                          I spokojnie wydmuchać dym z papierosa...

                          To czysta poezja... Równa się z nią tylko Klaus Mitffoch z Janerką...

                          Siedzi a chciałby postać
                          Głowę chciałby mieć wysoko
                          Wiem też to znam
                          Siedzę a chciałbym leżeć
                          Głowę chciałbym mieć wysoko

                          Ale to trochę inna bajka...

                          Strzała Bracie Melomanie!
    • Gość: Zora A co to jest milosc? IP: *.telia.com 25.06.02, 00:30
    • nabiabwiec Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? 25.06.02, 14:36
      Upszejmie wszystkich pszepraszam za wczorajszy amok. Nie wiem co się stało.
      Bardzo się źle czuję. Dziś jestem spokojny po błękitnych tabletkach.
      • Gość: Zora Re:Dobra rada IP: *.telia.com 26.06.02, 00:43
        nabiabwiec napisał(a):

        > Upszejmie wszystkich pszepraszam za wczorajszy amok. Nie wiem co się stało.
        > Bardzo się źle czuję. Dziś jestem spokojny po błękitnych tabletkach.

        "Po blekitnych tabletkach"?..no no no..
        Co za duzo to nie zdrowo.Z Wiagra trzeba uwazac.
        He, he, he....

        • nabiabwiec Re:Dobra rada 26.06.02, 08:09
          U Was Szwedów tylko jedno w głowie.
          A tak naprawdę to pisze się "Viagra" a nie "Wiagra" tak jak "nabialovviec" a
          nie "nabialowiec".
          Dziś już znacznie lepiej się czuję. Ustał szum w głowie i stałe deja vu. Już
          nigdy więcej nie ruszę tego czerwonego paskudztwa i nigdy nie będę rozmawiał
          z "selfosofami".
          Co słychać w Szwecji? Ładną pogodę macie?
    • Gość: Twiggy Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? IP: *.kielce.com.pl 26.06.02, 09:46
      Dear Anne-Kat,
      Mysle, ze Ty masz jakas obsesje dotyczaca Moniki B.
      To nie jest normalne. Ty sie po prostu na nia uwzielas i ta Twoja niechec
      utrzymuje sie juz kilka m-cy mimo, ze program sie skonczyl.
      Daj spokoj, sa wakacje, zajmij sie czyms przyjemniejszym.
      • nabialovviec Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? 26.06.02, 09:55
        Właśnie, dziwki, zajmijcie się czymś konstruktywnym.

        Anne-Kat - "Wiosna, panie sierżancie", baba z patelnią
        • nabialowiec Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? 26.06.02, 10:39
          nabialovviec napisał(a):

          > Właśnie, dziwki, zajmijcie się czymś konstruktywnym.
          >
          > Anne-Kat - "Wiosna, panie sierżancie", baba z patelnią

          Kawał gnoja z Ciebie Szwedzie - mnie możesz obrażać, ale naprawdę bardzo Cię
          proszę, nie wyzywaj innych pod moim podrobionym nickiem. Chyba tyle możesz zrobić?
          Anne-Kat przepraszam Cię za te bluzgi w imieniu pana "podszywacza"- to naprawdę
          uderza we mnie.
          • nabiabwiec Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? 26.06.02, 10:54
            Anne-Kat, Norweska Małpo, przestań się na mnie mścić i podrabiać w coraz to inny
            sposób. Imię Nabiałowca zszargałaś w błocie, zbeszcześciłaś doszczętnie, zostaly
            tylko strzępki, pełzam w pyle i kurzu. Zrób mi to, proszę Cię i niech pokój nad
            nami zapanuje.
          • Gość: Szwed Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? IP: *.telia.com 26.06.02, 11:44
            No, no - tylko z szacunkiem prosze... Dziwka byc to zaden grech, szczegolnie u
            nas w Skandynawii. Ale od gnoi wyzywac sie nie damy!
      • Gość: Anne-Kat Do: TWIGGY IP: *.trondheim.avidi.online.no 26.06.02, 20:00
        Gość portalu: Twiggy napisał(a):

        > Dear Anne-Kat,
        > Mysle, ze Ty masz jakas obsesje dotyczaca Moniki B.
        > To nie jest normalne. Ty sie po prostu na nia uwzielas i ta Twoja niechec
        > utrzymuje sie juz kilka m-cy mimo, ze program sie skonczyl.
        > Daj spokoj, sa wakacje, zajmij sie czyms przyjemniejszym.


        Droga Twiggy!

        Moze wyjasnisz mi, co Cie urazilo w moim poscie?
        W ktorym miejscu odczytujesz moja krytyke? Ja nie komentuje tytulu.
        To nie ja napisalam wywiad Piotra z Monika.
        Jezeli przeczytalas ten artykul, to tam tez nie ma niczego co obrazaloby ich
        obojga , a szczegolnie Twoja Monike.

        Jezeli nie zgadzasz sie z artykulem, to napisz do redakcji czasopisma swoje
        uwagi, a nie miej pretensji do mnie.

        Ja nie mam obsesji do Moniki, juz wczesniej zgadzalismy sie, ze Forum jest dla
        wszystkich. Dyskusje sa dla zwolennikow i przeciwnikow.
        Gdyby wszyscy byli jednomyslni, to nie byloby dyskusji.

        Tak sie zlozylo, ze jestesmy po przeciwnych stronach.
        Ty powiedzialas swoje zdanie na temat Brochackiej, chcesz zajac sie czyms innym.
        Nikt Ci nie przeszkadza.
        Dlaczego wiec zabierasz glos i posadzasz mnie o obsesje, nienormalnosc,
        zawzietosc, skoro dla Ciebie temat jest zakonczony?

        Ty radzisz mi, zebym zajela sie czyms przyjemniejszym. Tutaj tez mozna
        dyskutowac, co uwazasz za przyjemnosc. Kazdy z nas jest inny, nie narzucaj nikomu
        co ma robic.

        Ja tez moglabym Ci powiedziec, uwazasz dyskusje o Brochackiej za zakonczona, NIE
        OTWIERAJ WATKOW NA JEJ TEMAT. Spokojnie ciesz sie wakacjami.

        Uwazam jednak ze, ja nie mam prawa zakazywac ani nakazywac nikomu, to jest tylko
        i wylacznie tej osoby sprawa.

        Nic innego nie pozostaje mi, jak zyczyc Ci pieknej pogody, wypoczynku i udanych
        wakacji.


        Pozdrowienia z przepieknej szczegolnie teraz Norwegi.

        Anne-Katrine


        • Gość: wiesia Re: Do: TWIGGY IP: *.telia.com 26.06.02, 20:36
          Ja mysle, ze Monika czula koniunkture wchodzac do domu BB. Dobrze przewidziala
          na jakiego konia stawiac. Nie mysle by istniala miedzy nimi milosc, napewno nie
          ze strony Moniki w kazdym razie. Moze nie jest to dla Ciebie jako dla kobiety
          oczywiste ale Monika jest dla facetow dynamitem a Piotrek nie dorasta jej nawet
          do kostek. Jej jeden usmiech jest wart krocie wiecej niz suma, ktora on wygral.
          Poza wygranymi pieniedzmi Piotrek nie reprezentuje soba nic szczegolnego - ot,
          normalnie utalentowany studencik o dosyc przecietnym, t.zw. intelektualnym,
          wygladzie. Monika jest zas klejnotem sama w sobie. Mozna uwazac, ze jest
          lalkowata, ze plytka, ze wredna i.t.p. Patrzac jednak objektywnie jest
          marzeniem wielu, wielu, wielu mezczyzn czy Tobie sie to podoba czy nie. A czy
          nie o to m.in. w krotkim zyciu chodzi? Aby byc porzadanym i uwielbianym. Mysle,
          ze kapital zyciowy Moniki jest bez porownania wiekszy niz Piotrka. Sa to osoby,
          ktore moga najwyzej starac sie pozostac przyjaciolmi lecz naleza do zupelnie
          innych swiatow.
          • Gość: brut Re: Do: Wieski IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.06.02, 15:05
            Pamiętaj panienko,że uroda,choćby wątpliwa przemija.A Piotrkowi przynajmniej
            studia zostaną.A w życiu chodzi o to,żeby być pożądaną ( u Ciebie byk
            ortograficzny)i uwielbianą przez facetów?Mamusi lepiej zapytaj o co chodzi w
            życiu!!!
            • Gość: wiesia Re: Do: Wieski IP: *.telia.com 27.06.02, 17:53
              Hehe! Enteligent sie znalazl... Gratuluje konskiego wyczucia...
              "wiesia" to moj nick. Jestem sobie dosyc, dosyc dojzalym facetem
              i jesli chodzi o Monike, wiem o czym pisze.
              Co do przemijania - cale zycie przemija i nie zaszkodzi w tym zyciu
              miec troche urody. Wole byc otoczony chmarami przemijajacych Monik
              niz chocby jednym chemikiem.

              Byk otograficzny malo wazny, wybaczam go. I tak sobie z polskim
              dobrze radze, a Tobie dalem okazje do czepiania sie - Na zdrowie. :)))
            • Gość: wiesia Re: Do: Wieski IP: *.telia.com 27.06.02, 18:01
              Gość portalu: brut napisał(a):

              >A w życiu chodzi o to,żeby być pożądaną ( u Ciebie byk
              > ortograficzny)i uwielbianą przez facetów?

              Oczywiscie!!!
              ...m.in.

              • Gość: brut Re: Do: Wieski IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.06.02, 22:11
                No właśnie- mały dodatek:m.in. A myślisz,że nie ma takich wkurzających
                panienek,które tak myślą i robią,jak napisałeś.Nie wolałbyś takiej,która by
                uwielbiała Ciebie?
                • Gość: wiesia Re: Do: Wieski IP: *.telia.com 28.06.02, 00:06
                  Zaden dodatek - patrz tekst oryginalny.

                  Nie brak mi takich, ktore mnie uwielbiaja. :)))

                  Jesli zas panienki Ciebie wkurzaja, masz klopot.
                  Moze powinienes poprostu zaakceptowac swoj
                  homoseksualizm i zajac sie chlopcami...
                  • Gość: brut Re: Do: Wieski IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.07.02, 17:11
                    To żaden kłopot,już to robię,z przyjemnością.Ty też nie jesteś nieomylny!!
                    • cute_ass Do Brucia 03.07.02, 17:52
                      To ja, Kiutas. Czym mogę dziś służyć Bruciu? Spotkajmy się jak zwykle na
                      cmentarzu w piątek o zmroku. Tym razem będę przebrany za zakonnicę i z lekka
                      podzwaniać dzwoneczkiem. Poznasz mnie na pewno. A jak nie, będzie zabawa...
                • Gość: Zora Re: Do: Ludzie przestancie!!!!!! IP: *.telia.com 28.06.02, 12:57
                  BB III juz dawno przeminelo z wiatrem, a wy ciagle sie wzajemnie klocicie o
                  ich uczestnikow.

                  Moze ktos wymysli jakis ciekawy fajny temat do dyskusji?
                  Mnie wtej chwili nic do glowy nie przychodzi, ale moze ktos inny?
                  Dlaczego by nie??
                  • Gość: wiesia Nie przestaniemy. Niby dlaczego? IP: *.telia.com 28.06.02, 13:24
                    Droga Zoro. My sie nie klocimy, my dyskutujemy.
                    Kazdy przestaje jak sie zmeczy lub znudzi lub
                    tez krew go zaleje. Gdybysmy przestali dyskutowac
                    to co by bylo? Nic...
                    Po co wymyslac tematy gdy sie same narzucaja?
                    Jesli rzucisz jakies haslo, ktore chwyci napewno
                    dyskusja sama sie rozwinie. Nie spodziewaj sie
                    jednak za duzo od forum o tytule Reality Shows,
                    do niedawna Big Brother.
                    Trzeba w kazdej chwili zachowac dystans do samego
                    siebie i nie napuszac sie. Wtedy jest najweselej.

                    • Gość: Zorka Re: W I E S I U!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.telia.com 28.06.02, 18:38
                      Gość portalu: wiesia napisał(a):

                      > Droga Zoro. My sie nie klocimy, my dyskutujemy.
                      > Kazdy przestaje jak sie zmeczy lub znudzi lub
                      > tez krew go zaleje. Gdybysmy przestali dyskutowac
                      > to co by bylo? Nic...
                      > Po co wymyslac tematy gdy sie same narzucaja?
                      > Jesli rzucisz jakies haslo, ktore chwyci napewno
                      > dyskusja sama sie rozwinie. Nie spodziewaj sie
                      > jednak za duzo od forum o tytule Reality Shows,
                      > do niedawna Big Brother.
                      > Trzeba w kazdej chwili zachowac dystans do samego
                      > siebie i nie napuszac sie. Wtedy jest najweselej.
                      >

                      Masz Swieta racje, moglabym jakis watek ciekawy zaczac, ale problem polega na
                      tym o czym ludziska by chcieli podyskutowac.
                      Temat- "Big Brother" dawno juz odszedl w sina dal.Nie dobrze mi sie robi jak
                      znow raz po raz ktos znow o Brochackiej zaczyna,z drugiej strony wierni obroncy
                      Brochy ...i tak wkolko Macieju.
                      Uwierz mi droga....he, he, he ja sie tu nie napuszam, ja sie bawie.
                      Oczywiscie jak mam czas...
                      Jak tak dalej pojdzie poszukam sobie innych portali.


        • Gość: Twiggy Re: Do: TWIGGY IP: *.kielce.com.pl 27.06.02, 09:24
          Caly czas starasz się wracac do tematu Moniki. Może obled to za mocne slowo
          niemniej jednak niechec i nienawisc jest jak najbardziej adekwatnym okresleniem.
          Monika nie jest moja (cyt. Jezeli przeczytalas ten artykul, to tam tez nie ma
          niczego co obrazaloby ich
          obojga , a szczegolnie Twoja Monike.), nawet jej nie znam i nigdy nie poznam.
          Dla mnie temat Moniki jest zamkniety natomiast mierzi mnie to cale wracanie to
          obrabiania Moniki. Nigdy nie zalozylam zadnego watku ad Moniki; nigdy nie
          zalozylam zadnego watku. Czy ja Ci się przypadkiem nie pomylilam z kims innym?
          Dziekuje za zyczenia wakacyjne, niestety praca nie poczeka.
          Ja również zycze Ci slonecznych wakacji i udanego wypoczynku.
          T.
    • Gość: wiesia Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? IP: *.telia.com 26.06.02, 20:37
      Ja mysle, ze Monika czula koniunkture wchodzac do domu BB. Dobrze przewidziala
      na jakiego konia stawiac. Nie mysle by istniala miedzy nimi milosc, napewno nie
      ze strony Moniki w kazdym razie. Moze nie jest to dla Ciebie jako dla kobiety
      oczywiste ale Monika jest dla facetow dynamitem a Piotrek nie dorasta jej nawet
      do kostek. Jej jeden usmiech jest wart krocie wiecej niz suma, ktora on wygral.
      Poza wygranymi pieniedzmi Piotrek nie reprezentuje soba nic szczegolnego - ot,
      normalnie utalentowany studencik o dosyc przecietnym, t.zw. intelektualnym,
      wygladzie. Monika jest zas klejnotem sama w sobie. Mozna uwazac, ze jest
      lalkowata, ze plytka, ze wredna i.t.p. Patrzac jednak objektywnie jest
      marzeniem wielu, wielu, wielu mezczyzn czy Tobie sie to podoba czy nie. A czy
      nie o to m.in. w krotkim zyciu chodzi? Aby byc porzadanym i uwielbianym. Mysle,
      ze kapital zyciowy Moniki jest bez porownania wiekszy niz Piotrka. Sa to osoby,
      ktore moga najwyzej starac sie pozostac przyjaciolmi lecz naleza do zupelnie
      innych swiatow.
      • Gość: amis Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? IP: *.katowice.pik-net.pl 27.06.02, 08:41
        Wiesia troszeczkę przesadza z tym uwielbieniem i pożądaniem Moniki przez wielu, wielu, wielu
        mężczyzn. Ale wielu, wielu to może być prawda. Z pozostałym zgadzam się całkowicie.

        Pozdrawiam

        amis
        • Gość: wiesio Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz? IP: *.telia.com 27.06.02, 09:22
          :-) Ok, to jedno "wielu" zarezerwowalem dla siebie.

          Pozdrowienia
          • Gość: KKK Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz IP: *.swarzedz.sdi.tpnet.pl 16.07.02, 01:18
            monika jest przecudna kobieta, pragnie ja wielu, wielu, wielu, wieluwielu,
            wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu,
            wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu,
            wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu,
            wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu,
            wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu,
            wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu,
            wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu,
            wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu,
            wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu,
            wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu,
            wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu,
            wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu,
            wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu,
            wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu,
            wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu,
            wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu,
            wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu,
            wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu,
            wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu,
            wieluwielu, wieluwielu, wieluwielu, wielu
            • Gość: Anne-Katrine Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz IP: *.80-202-15.nextgentel.com 17.07.02, 09:01
              Na jedna noc, czy na cale zycie?

              Anne-Katrine
              • Gość: Anne-Katrine Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz IP: *.80-202-15.nextgentel.com 17.07.02, 09:31
                Wyjasniam.
                Poprzednie pytanie odnosilo sie do KKK.

                A-K
                • bljadzia Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz 17.07.02, 14:51
                  Ach, A-K, Tobie tylko nocki w głowie.
                  A nie przyszło Ci na myśl, że można by po prostu na kawę zaprosić, porozmawiać,
                  pośmiać się razem, poleżeć w parku na trawie i spoglądać w białe chmurki na
                  błękitnym niebie... a dalej to już nie ważne... co życie da, to da...
                  Wiesz? - życie jest krótsze niż jesteśmy sobie w stanie wyobrazić.
                  • Gość: Anne-Katrine Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz IP: *.80-202-15.nextgentel.com 17.07.02, 15:31
                    bljadzia napisał(a):

                    > Ach, A-K, Tobie tylko nocki w głowie.
                    > A nie przyszło Ci na myśl, że można by po prostu na kawę zaprosić,
                    porozmawiać,
                    >
                    > pośmiać się razem, poleżeć w parku na trawie i spoglądać w białe chmurki na
                    > błękitnym niebie... a dalej to już nie ważne... co życie da, to da...
                    > Wiesz? - życie jest krótsze niż jesteśmy sobie w stanie wyobrazić.


                    Wiem, wiem bljadziu, zycie jest krotkie. Tylko czy z Brochacka mozna
                    porozmawiac na inny temat anizeli na temat jej OSZALAMIAJACEJ URODY i ze
                    wszyscy jej ZAZDROSZCZA?

                    Jak myslisz jaki INNY temat zainteresuje Ja?

                    Pozdrawiam

                    A-K
                    • Gość: :)pik Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz IP: 2.3.STABLE* / *.telia.com 17.07.02, 16:09

                      Co sie czlowiek nie nagada, to sie napatrzy.
                      • Gość: Anne-Katrine Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz IP: *.trondheim.avidi.online.no 17.07.02, 19:20
                        Gość portalu: :)pik napisał(a):

                        >
                        > Co sie czlowiek nie nagada, to sie napatrzy.

                        --------------------------------------------------------------------

                        Tak bezmyslnie moglbys patrzec na ten KOSCIOTRUP i nie znudzi Ci sie?

                        Jesli tak to....GRATULUJE, masz rzeczywiscie nie do pozazdroszczenia
                        zainteresowania.


                        A-K

                        • Gość: :)pik Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz IP: 2.3.STABLE* / *.telia.com 18.07.02, 04:25
                          Gość portalu: Anne-Katrine napisał(a):
                          > Tak bezmyslnie moglbys patrzec na ten KOSCIOTRUP i nie znudzi Ci sie?
                          >

                          Oj, zapewniam Cie, Anne-Katrine, patrzac na Monike Brochacka duzo mysli mi
                          przychodzi do glowy. Ze wzgledu na charakter tych mysli nie wypada mi jednak
                          nimi sie dzielic...
                          • Gość: ugugunan Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 18.07.02, 10:55
                            Gość portalu: :)pik napisał(a):

                            > Gość portalu: Anne-Katrine napisał(a):
                            > > Tak bezmyslnie moglbys patrzec na ten KOSCIOTRUP i nie znudzi Ci sie?
                            > >
                            >
                            > Oj, zapewniam Cie, Anne-Katrine, patrzac na Monike Brochacka duzo mysli mi
                            > przychodzi do glowy. Ze wzgledu na charakter tych mysli nie wypada mi jednak
                            > nimi sie dzielic...

                            Nekrofil... *-)
                          • Gość: Anne-Katrine Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz IP: *.trondheim.avidi.online.no 18.07.02, 15:50
                            Gość portalu: :)pik napisał(a):

                            > Oj, zapewniam Cie, Anne-Katrine, patrzac na Monike Brochacka duzo mysli mi
                            > przychodzi do glowy. Ze wzgledu na charakter tych mysli nie wypada mi jednak
                            > nimi sie dzielic...
                            ---------------------------------------------------

                            Nie boisz sie pokaleczyc o te wystajace kosci?

                            A moze Ugugunan ma racje?

                            A-K
                            • Gość: :)pik Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz IP: 2.3.STABLE* / *.telia.com 18.07.02, 16:20
                              Od patrzenia na miekkie rysy Moniki jeszcze sie nikt nie pokaleczyl.
                              Co do jezyka A-K radzilbym uwazac - ostry jak kant od puszki po miesnej
                              konserwie. :)))))))
                              • Gość: Anne-Katrine Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz IP: *.trondheim.avidi.online.no 18.07.02, 17:10
                                Gość portalu: :)pik napisał(a):

                                > Od patrzenia na miekkie rysy Moniki jeszcze sie nikt nie pokaleczyl.

                                -------------------------------------------------------------------
                                Miekki to ona ma tylko sylikonowy biust, ktory nie jest pewny bo moze lada
                                chwila peknac.

                                Rysy niestety KOSTUCHY tylko brak w reku kosy.

                                Apropo, co tam u niej slychac? Jak potoczyla sie jej oszalamiajaca kariera
                                modelki. Ostatnio czytalam wiele pozytywnych artykulow o polskich modelkach w
                                Paryzu, ale nie zauwazylam nazwiska Brochackiej. Moze tam wystepuje pod innym
                                nazwiskiem?

                                Cieplo pozdrawiam Cie

                                Anne-Katrine
                                • Gość: moammar Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz IP: 2.3.STABLE* / *.telia.com 18.07.02, 18:53



                                  Pisze się "apropos" lub, jeszcze lepiej, "apropòs".

                                  z zimną rączką, moammar
                                  • Gość: Anne-Katrine do: moammar IP: *.trondheim.avidi.online.no 18.07.02, 20:38
                                    Gość portalu: moammar napisał(a):

                                    > Pisze się "apropos" lub, jeszcze lepiej, "apropòs".
                                    >
                                    > z zimną rączką, moammar

                                    ----------------------------------------------------
                                    Dziekuje za uwage, masz racje ale nie zupelnie. W Slowniku Wyrazow Obcych
                                    znalazlam poprawna pisownie "a´ propos".

                                    Nie jestem polonistka ani nie znam francuskiego, mam wyksztalcenie techniczne.
                                    Napisalam tak jak wymawia sie.
                                    Jeszcze raz dziekuje, mialam okazje do "odkurzenia" slownika.

                                    Przy sposobnosci (zeby nie uzywac wyrazu "a´propos"), co to znaczy "z zimna
                                    raczka"?

                                    Wiem ze w Polsce upaly, marzysz o sredniej temperaturze? Wybierz sie do
                                    Norwegii, 20-stopni i sloneczko, a pozatem okolo 3 godziny nocy/zmroku .

                                    A_K
                                    • Gość: moammar Re: do: moammar IP: 2.3.STABLE* / *.telia.com 18.07.02, 21:50

                                      "Re: do: mo am mar"???
                                      Nie, nie, nie! Powinno byc: do re mi fa sol la si...

                                      U nas w Szwecji ostatnio nieslychane upaly. Dzis nareszcie odrobina ulgi, nawet
                                      kropil przez godzine deszczyk. Nocki tez krotkie.

                                      z chlodnym sercem, moammar
                                • Gość: Mike Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.02, 01:47
                                  Gość portalu: Anne-Katrine napisał(a):
                                  >
                                  > -------------------------------------------------------------------
                                  > Miekki to ona ma tylko sylikonowy biust, ktory nie jest pewny bo moze lada
                                  > chwila peknac.
                                  >
                                  > Rysy niestety KOSTUCHY tylko brak w reku kosy.
                                  >
                                  > Apropo, co tam u niej slychac? Jak potoczyla sie jej oszalamiajaca kariera
                                  > modelki. Ostatnio czytalam wiele pozytywnych artykulow o polskich modelkach w
                                  > Paryzu, ale nie zauwazylam nazwiska Brochackiej. Moze tam wystepuje pod innym
                                  > nazwiskiem?
                                  >
                                  > Cieplo pozdrawiam Cie
                                  >
                                  > Anne-Katrine



                                  Ty to chyba musisz byc brzydka, gruba i nikt cie nie kocha, co?
                                  • Gość: Anne-Katrine Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz IP: *.trondheim.avidi.online.no 19.07.02, 02:35
                                    Gość portalu: Mike napisał(a):

                                    > Ty to chyba musisz byc brzydka, gruba i nikt cie nie kocha, co?

                                    ------------------------------------------------------------------

                                    Masz racje jestem brzydka nawet bardzo, gruba i do tego stara. Ale niestety
                                    Mike musze Cie zawiesc bylam i jestem bardzo kochana i szczesliwa.

                                    Marlena Dietrich kiedys powiedziala: “Najpiękniejsze kobiety mają najmniejsze
                                    szanse zdobycia wartościwego mężczyzny.”
                                    Ja mialam ta szanse.

                                    Napewno wiesz, ze w naturze musi byc rownowaga. A wiec brzydcy i grubi musza
                                    miec inne zalety, bardziej w zyciu wartosciowe, anizeli przemijajaca i
                                    dyskusyjna URODA. Nie pomoze uroda jezeli w glowie i sercu pusto.

                                    Sam Oscar Wilde powiedzial; ”Uroda jest podarunkiem na kilka lat, a to co masz
                                    w glowie to zostaje do konca zycia “.



                                    Przykro mi ze zawiodlam Cie

                                    A-K
                                    • Gość: moammar Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz IP: 2.3.STABLE* / *.telia.com 19.07.02, 05:57
                                      Gość portalu: Anne-Katrine napisał(a):

                                      > Mike musze Cie zawiesc bylam i jestem bardzo kochana i szczesliwa.

                                      Masz psa!?

                                      Szczesliwe kobiety nie maja w sobie tyle goryczy i niezyczliwosci co Ty.
                                      Juz zdazylismy Cie na forum co nieco poznac... :( Uwzielas sie na ta Monike.
                                      Ale wlasciwie i to dobre. Jest z kim "poargumentowac" :-)))
                                      • Gość: Anne-Katrine Re: Monika i Piotr. Milosc prawdziwa czy na pokaz IP: *.trondheim.avidi.online.no 19.07.02, 09:22
                                        Gość portalu: moammar napisał(a):

                                        > Masz psa!?

                                        Co masz na mysli pytajac o psa? Czy to jest miara szczescia, milosci i
                                        zyczliwosci?

                                        -------------------------------------------------------------------
                                        > Szczesliwe kobiety nie maja w sobie tyle goryczy i niezyczliwosci co Ty.
                                        > Juz zdazylismy Cie na forum co nieco poznac... :( Uwzielas sie na ta Monike.

                                        Mozesz zacytowac inne posty w ktorych jestem niezyczliwa?

                                        Wypowiedzi dotyczace Brochackiej nie sa niezyczliwe ani napastliwe, ja
                                        wypowiadam sie (tak jak wiekszosc tutaj na Forum)jedynie co mysle o ludziach
                                        takich jak Monika. Nie chodzi tu o urode, chodzi o cala jej osobowosc. Nie bede
                                        powtarzac sie.
                                        -------------------------------------------------------------------

                                        > Ale wlasciwie i to dobre. Jest z kim "poargumentowac" :-)))

                                        No widzisz; "nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo"


                                        Posdrawiam cieplo chociaz zapowiada sie na deszcz.


                                        A-K



                • Gość: amis MIŁÓŚĆ PRAWDZIWA IP: *.katowice.pik-net.pl 19.07.02, 10:24
                  Monika Brochacka przebudziła się. Odruchowo obszukała ręką swoje łóżko, ale
                  nikogo tam poza nią nie było.
                  – Znowu miałam faceta na jedną noc- pomyślała. Chciałabym tak bardzo mieć
                  takiego na całe życie, ale oni uważają, że tylko grube i brzydkie ale mądre
                  mogą być partnerkami na całe życie. A ze mną mogą porozmawiać na temat mojej
                  oszołamiającej urody, a temat ten kończy się po kilku godzinach i wtedy
                  odchodzą. Pewnie dlatego nie miałam faceta od kilku lat. No i dlatego, że moje
                  wystające kości są tak ostre jak brzytwa – kontynuowała myślenie, zbierając
                  przy tym pióra z rozdartej poduszki.
                  –Jestem niestety KOŚCIOTRUPEM, jedynie mój silikonowy biust jest miękki. Tak
                  a’propos. – może od w każdej chwili pęknąć. Przez te ostre wystające kości, nie
                  chcą mnie już angażować w Paryżu. Mówią, że drogie w końcu kreacje drą się na
                  mnie, przez co narażam ich na straty. Mam już chyba wilczy bilet, bowiem czasem
                  łapię jakieś ogony, ale jedynie pod przybranym nazwiskiem.
                  Przechlapane mam życie, nawet ten Borucki gdzieś się zapodział. Powiedział, że
                  wychodzi po fajki, ale on przecież nie pali. Początkowo myślałam jak się do
                  mnie przytulał, że mnie kocha, ale potem odkryłam, że skubany robi to nie z
                  miłości a z wyrachowania, bowiem przytulając się wykorzystywał moje kości
                  policzkowe do golenia.
                  To myśląc Monika poszła do łazienki aby powiesić się.

                  A teraz ja AMIS. Oświadczam, że powyższy tekst jest fikcją literacką a
                  ewentualna zbieżność nazwisk jest zupełnie przypadkowa.
                  Tekst ten popełniłem jedynie po to, aby sprawić przyjemność grubej, starej i
                  brzydkiej – jak sama pisze - Annie-Kat, która jest jednak kochana a poza tym w
                  głowie i sercu nie ma chyba pusto. W głowie lęgną jej się bowiem myśli o
                  Brochackiej, które nie są nieżyczliwe ani też napastliwe, bowiem pochodzą z
                  przepełnionego miłością serca.

                  TAK TRZYMAĆ!

                  Pozdrawiam

                  amis
                  • Gość: wiesia Re: MIŁÓŚĆ PRAWDZIWA IP: 2.3.STABLE* / *.telia.com 19.07.02, 10:41
                    Gość portalu: amis napisał(a):

                    > Monika Brochacka przebudziła się. Odruchowo obszukała ręką swoje łóżko, ale
                    > nikogo tam poza nią nie było.
                    > – Znowu miałam faceta na jedną noc- pomyślała. Chciałabym tak bardzo mieć
                    >
                    > takiego na całe życie, ale oni uważają, że tylko grube i brzydkie ale mądre
                    > mogą być partnerkami na całe życie.

                    Skąd Ci się wzięły te "mądre"??? Fikcja fikcją ale nie róbmy z tego cynicznego
                    fałszerstwa i nie plujmy rzeczywistości w twarz! :-))))))
                  • Gość: Anne-Katrine Re: MIŁÓŚĆ PRAWDZIWA IP: *.trondheim.avidi.online.no 19.07.02, 14:17
                    Brawo Amis!
                    Masz zdolnosci nie tylko literackie, potrafisz tez logicznie uszeregowac
                    wypowiedzi. Szkoda tylko ze korzystasz tylko z moich ostatnich.
                    Wlasciwie czuje sie zaszczycona bo inni tez wypowiadali sie i moga czuc sie
                    pokrzywdzeni ze ich pominales.

                    Jezeli zadasz sobie troche trudu i wlaczysz wypowiedzi innych, to moze powstac
                    obszerna nowelka, o SWIATOWEJ SLAWY PARYSKIEJ MODELCE, ktora dzieki BB chciala
                    zdobyc prace w Polsce.

                    Tak czy owak gratuluje Ci.

                    A-K
                    • Gość: amis Re: MIŁÓŚĆ PRAWDZIWA IP: *.katowice.pik-net.pl 19.07.02, 16:43
                      Dziękuję za uznanie! Postaram się stworzyć cos w drugą stronę, jakkolwiek będzie to chyba trudniejsze,
                      bo Twoich adwersarzy kilku a argumenty nie tak obrazowe.
                      Pozdrawiam
                      amis
                      • Gość: wiesia Re: MIŁÓŚĆ PRAWDZIWA IP: 2.3.STABLE* / *.telia.com 19.07.02, 19:49
                        Gość portalu: amis napisał(a):

                        > bo Twoich adwersarzy kilku ...

                        Kilku? :)_))))) :)E)))))) bo spadne z fotela... :)_))))))

                        Biedna osaczona... :)_))))))
                        • Gość: Anne-Katrine Re: MIŁÓŚĆ PRAWDZIWA IP: *.trondheim.avidi.online.no 19.07.02, 21:21
                          Gość portalu: wiesia napisał(a):
                          >
                          > > bo Twoich adwersarzy kilku ...
                          >
                          > Kilku? :)_))))) :)E)))))) bo spadne z fotela... :)_))))))
                          >
                          > Biedna osaczona... :)_))))))



                          Wiesiu, podniosles sie ? Nie spadaj za nisko.
                          Czyzby twoja ironia byla ostatnia faza rozczarowania?

                          Ja powtorze slowa Oscara Wilde: „Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam
                          zawsze wrażenie, że się pomyliłem“

                          Dlatego tez jest Forum i dyskusja. Nie poswiecaj sie i nie spadaj. Pomysl
                          mozesz sobie cos zlamac, a lato takie krotkie.


                          Zyczliwa Ci

                          Anne-Katrine

                      • Gość: Anne-Katrine Re: MIŁÓŚĆ PRAWDZIWA IP: *.trondheim.avidi.online.no 19.07.02, 20:42
                        Gość portalu: amis napisał(a):

                        > ...bo Twoich adwersarzy kilku a argumenty nie tak obrazowe.

                        Masz racje moich oponentow, albo inaczej mowiac sympatykow Moniki jest mniej.
                        W ktoryms watku udowodnilam liczbami. Niestety oprocz atakow personalnych
                        typu:.” Ty to chyba musisz byc brzydka, gruba i nikt cie nie kocha ”, nie
                        dostalam konkretnej odpowiedzi.

                        Jak mam zareagowac? Oczywiscie przyznaje racje.
                        A potem zastanawiam sie.
                        Waze 53kg przy wzroscie 160cm. Jestem gruba?
                        No napewno gruba jezeli porownam sie z Monika.

                        Czy brzydota tak bardzo przeszkadza?
                        Plutarch pisarz grecki powiedzial: „Kiedy zgasi się świece, wszystkie kobiety
                        pięknieją.”

                        Pozdrawiam

                        Anne-Katrine



                        • bljadzia Re: MIŁÓŚĆ PRAWDZIWA 20.07.02, 04:18

                          Och Ty, poczciwa, szlachetna macioro...
                          • Gość: Anne-Katrine Re: MIŁÓŚĆ PRAWDZIWA IP: *.trondheim.avidi.online.no 20.07.02, 09:34
                            bljadzia napisał(a):

                            >
                            > Och Ty, poczciwa, szlachetna macioro...
                            ------------------------------------------------------
                            To jest ta inteligentna i wyczerpujaca odpowiedz zwolenniczki i obronczyni
                            Brochackiej.
                            A moze to Monisia we wlasnej osobie?


                            A-K
                  • Gość: amis Re: MIŁÓŚĆ PRAWDZIWA - C.D. IP: *.katowice.pik-net.pl 20.07.02, 16:22
                    Monika wyszła z łazienki. Jej samobójcza próba nie powiodła się. Sznurek, na którym zamyśliła się
                    powiesić przecięty został przez jej kręgi szyjne.
                    - Może to i dobrze - pomyślała i włączyła komputer.
                    - Zobaczymy, co o mnie piszą- pomyślała znowu a na ekranie pojawiły się posty poświęcone Monice.
                    - Cóż wy możecie wiedzieć o Brochackiej - pomyślała po raz trzeci. Coś dzisiaj myślę za dużo, ale z
                    drugiej strony BBB już dawno się skończył a oni piszą i piszą, uwzięli się , czy co? To jakiś spisek albo
                    zmowa. No a ten to mnie prawie rozszyfrował. Pisze, że czułam koniunkturę wchodząc do domu BB i
                    przewidziałam na jakiego konia stawiać. A. na kogo miałam stawiać? Tam tylko Chemik był do rzeczy.
                    Ojcu wszystko kalafiorem wisiało, Harnaś bez gorzałki był nie do pogadania, Iwuć spoko koleś, ale się
                    spalił kontaktami z Kenem. A z dziewczynami to o czym gadać. Bo ja lubię być dla facetów dynamitem.
                    Jestem przecież ładna, mam ładny uśmiech. Dla wielu, wielu, wielu facetów taki uśmiech wart jest więcej
                    niż suma, którą zgarnął Borucki, ale szelma zapobiegliwie oddał ją matce, bowiem myślał, że u mnie
                    będzie za darmo. Zobaczymy studenciku o dosyć przeciętnym, tzw. intelektualnym, wyglądzie.
                    Monika przerwała na chwilę lekturę postów, by spojrzeć w lustro.
                    - Jestem klejnotem sama w sobie. A niech malkontenci uważają, żem lalkowata, że płytka, że wredna....
                    co mi tam.
                    W lustrze Monika zobaczyła swoje dotychczasowe życie. Nie było ono różani usłane. Ta ciągła walka z
                    konkurencją. Ci miałcy ludzie w agencjach modelek. Zobaczyła jednak również coś bardzo ważnego, coś
                    co dodało jej otuchy. Patrząc obiektywnie zauważyła mianowicie, że jest marzeniem wielu, wielu, wielu
                    mężczyzn czy się to komu podoba czy nie. Zrozumiała, że to jej kapitał i to kapitał całkiem spory.
                    Taka popularność i uwielbienie ma jednak złe strony - zauważyła powtórnie, przypominając sobie, że
                    przez to uwielbienie wielu, musiała odłączyć telefon, bowiem stale dzwonił z propozycjami. A to ktoś
                    zapraszał na kawę, to chciał tak po prostu porozmawiać, pośmiać się poleżeć w parku na trawie i
                    spoglądać w białe chmurki na błękitnym niebie a dalej to już nie ważne... co życie da, to da.. Wiedziała, że
                    przez to gadanie wykorzystują ją bo co się człowiek nie nagada, to się napatrzy. A jakie przy tym myśli
                    przychodzą do głowy.
                    - No właśnie, nigdy nie chcieli dzielić się ze mną tymi myślami, mówili , że nie wypada.
                    Już chciała wrócić do lektury postów, gdy w drzwiach usłyszała dźwięk przekręcanego klucza . Drzwi
                    otworzyły się i oczom Moniki ukazała się znajoma postać. To Borucki wrócił. Z fajkami.
                    - Ja pitolę, cały wagon przyniosłem.

                    To znowu ja, AMIS. Przepraszam wszystkich, którzy nie zgadzają się z treścią tej fikcji o oczywiście
                    przypadkowej zbieżności osób, miejsca, faktów itd., itp. Kontynuacja ta to wynik moich zobowiązań wobec
                    Annie-Kat ogłoszonych na tym forum.

                    Pozdrawiam

                    amis
                    • Gość: Anne-Katrine Re: MIŁÓŚĆ PRAWDZIWA - C.D. IP: *.trondheim.avidi.online.no 20.07.02, 19:34
                      Amis.

                      Czy bedzie dalszy ciag nowelki?

                      A-K
                    • Gość: wiesia Re: MIŁÓŚĆ PRAWDZIWA - C.D. IP: 2.3.STABLE* / *.telia.com 21.07.02, 04:18
                      Czy w zyciu codziennym tez sciagasz z innych, amis? Masz do tego talent.
                      Powinienes pisac referaty nie "fikcje". :)



                      Gość portalu: amis napisał(a):

                      > Monika wyszła z łazienki. Jej samobójcza próba nie powiodła się. Sznurek, na
                      kt
                      > órym zamyśliła się
                      > powiesić przecięty został przez jej kręgi szyjne.
                      > - Może to i dobrze - pomyślała i włączyła komputer.
                      > - Zobaczymy, co o mnie piszą- pomyślała znowu a na ekranie pojawiły się posty
                      p
                      > oświęcone Monice.
                      > - Cóż wy możecie wiedzieć o Brochackiej - pomyślała po raz trzeci. Coś
                      dzisiaj
                      > myślę za dużo, ale z
                      > drugiej strony BBB już dawno się skończył a oni piszą i piszą, uwzięli się ,
                      cz
                      > y co? To jakiś spisek albo
                      > zmowa. No a ten to mnie prawie rozszyfrował. Pisze, że czułam koniunkturę
                      wchod
                      > ząc do domu BB i
                      > przewidziałam na jakiego konia stawiać. A. na kogo miałam stawiać? Tam tylko
                      Ch
                      > emik był do rzeczy.
                      > Ojcu wszystko kalafiorem wisiało, Harnaś bez gorzałki był nie do pogadania,
                      Iwu
                      > ć spoko koleś, ale się
                      > spalił kontaktami z Kenem. A z dziewczynami to o czym gadać. Bo ja lubię być
                      dl
                      > a facetów dynamitem.
                      > Jestem przecież ładna, mam ładny uśmiech. Dla wielu, wielu, wielu facetów
                      taki
                      > uśmiech wart jest więcej
                      > niż suma, którą zgarnął Borucki, ale szelma zapobiegliwie oddał ją matce,
                      bowie
                      > m myślał, że u mnie
                      > będzie za darmo. Zobaczymy studenciku o dosyć przeciętnym, tzw.
                      intelektualnym,
                      > wyglądzie.
                      > Monika przerwała na chwilę lekturę postów, by spojrzeć w lustro.
                      > - Jestem klejnotem sama w sobie. A niech malkontenci uważają, żem lalkowata,
                      ż
                      > e płytka, że wredna....
                      > co mi tam.
                      > W lustrze Monika zobaczyła swoje dotychczasowe życie. Nie było ono różani
                      usłan
                      > e. Ta ciągła walka z
                      > konkurencją. Ci miałcy ludzie w agencjach modelek. Zobaczyła jednak również
                      coś
                      > bardzo ważnego, coś
                      > co dodało jej otuchy. Patrząc obiektywnie zauważyła mianowicie, że jest
                      marzeni
                      > em wielu, wielu, wielu
                      > mężczyzn czy się to komu podoba czy nie. Zrozumiała, że to jej kapitał i to
                      kap
                      > itał całkiem spory.
                      > Taka popularność i uwielbienie ma jednak złe strony - zauważyła powtórnie,
                      przy
                      > pominając sobie, że
                      > przez to uwielbienie wielu, musiała odłączyć telefon, bowiem stale dzwonił z
                      pr
                      > opozycjami. A to ktoś
                      > zapraszał na kawę, to chciał tak po prostu porozmawiać, pośmiać się poleżeć w
                      p
                      > arku na trawie i
                      > spoglądać w białe chmurki na błękitnym niebie a dalej to już nie ważne... co
                      ży
                      > cie da, to da.. Wiedziała, że
                      > przez to gadanie wykorzystują ją bo co się człowiek nie nagada, to się
                      napatrzy
                      > . A jakie przy tym myśli
                      > przychodzą do głowy.
                      > - No właśnie, nigdy nie chcieli dzielić się ze mną tymi myślami, mówili , że
                      ni
                      > e wypada.
                      > Już chciała wrócić do lektury postów, gdy w drzwiach usłyszała dźwięk
                      przekręca
                      > nego klucza . Drzwi
                      > otworzyły się i oczom Moniki ukazała się znajoma postać. To Borucki wrócił. Z
                      f
                      > ajkami.
                      > - Ja pitolę, cały wagon przyniosłem.
                      >
                      > To znowu ja, AMIS. Przepraszam wszystkich, którzy nie zgadzają się z treścią
                      te
                      > j fikcji o oczywiście
                      > przypadkowej zbieżności osób, miejsca, faktów itd., itp. Kontynuacja ta to
                      wyni
                      > k moich zobowiązań wobec
                      > Annie-Kat ogłoszonych na tym forum.
                      >
                      > Pozdrawiam
                      >
                      > amis
                      • Gość: amis Re: MIŁÓŚĆ PRAWDZIWA - C.D. IP: *.k.mcnet.pl 21.07.02, 20:53
                        Czy w realu też ściągam od innych? Nie, chociaż w jakimś stopniu postępowanie
                        człowieka jest naśladowaniem innych. To rzadkość jeśli uda się być w czymś
                        pierwszym. Jeśli chodzi natomiast o to opowiadanko w dwóch częściach, to celem
                        jego było zebranie myśli z postów w tym wątków. Początkowo myśli A-K (te ostre
                        kości zainspirowały mnie) a potem pomyślałem czemu nie postąpić tak z myślami
                        innych uczestników tej dyskusji. Jestem więc tylko redaktorem tego opowiadanka.
                        Można teraz przeczytać same opowiadanko i wiedzieć o czym jest ten wątek,
                        jakkolwiek opowiadanko zrozumieć można w pełni jedynie po przeczytaniu postów,
                        z których cytaty zawiera. Nie sądzę, aby powstawały dalsze części.

                        Pozdrawiam

                        amis

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka