Dodaj do ulubionych

Szeregowiec Ryan ****

09.05.05, 20:59
Najlepszy film jaki w życiu widziałem moja ulubiona scena jak koleśowi wyszły
flaki z brzucha
Obserwuj wątek
    • asked Re: Szeregowiec Ryan **** 09.05.05, 23:09
      Genialny film. Nie dostal tylu nagrod za "flaki tego kolesia", ale fabule. Nie
      lubie filmow wojennych ale ten film jest mistrzostwem swiata i okolic.
      • dr.verte Re: Szeregowiec Ryan **** 11.05.05, 18:49
        asked napisał:

        > Genialny film. Nie dostal tylu nagrod za "flaki tego kolesia", ale fabule. Nie
        > lubie filmow wojennych ale ten film jest mistrzostwem swiata i okolic.


        Za co?Fabułę?Przecież tam fabuły prawie nie ma,jest prosta jak drut.Za efekty
        dostał między innymi za latające flaki właśnie których tam pełno.A film jest
        goowniany.
    • lahliq Re: Szeregowiec Ryan **** 09.05.05, 23:40
      wktor napisał:

      > Najlepszy film jaki w życiu widziałem moja ulubiona scena jak koleśowi wyszły
      > flaki z brzucha

      A z zawodu jesteś?
    • forumowicz_pospolity Re: Szeregowiec Ryan **** 10.05.05, 00:10
      na początku jest wielkie trzęsienie ziemi a potem napięcie
      słabnie - tak jest moja skrótowa opinia o tym filmie
      • dr.verte Re: Szeregowiec Ryan **** 11.05.05, 18:51
        forumowicz_pospolity napisał:

        > na początku jest wielkie trzęsienie ziemi a potem napięcie
        > słabnie - tak jest moja skrótowa opinia o tym filmie


        Nie ma żadnego trzęsienia ziemi tylko napyerdalańsko i latające wnętrzności.
        Napięcia nie ma żadnego.
    • jhbsk Re: Szeregowiec Ryan **** 10.05.05, 08:51
      Film jest znakomity. Ale ocenianie go przez pryzmat flaków to chyba lekkie
      nieporozumienie.
    • dafni Re: Szeregowiec Ryan **** 10.05.05, 09:13
      A mnie te flaki niestety za mocno przeszkadzają, nie byłam w stanie obejrzeć
      filmu.
    • cham_i_prostak Re: Szeregowiec Ryan **** 10.05.05, 11:15
      Gdyby nie scena na plazy, to nie byloby co oglądać, bardzo przecietny film.
      • sadura1 Re: Szeregowiec Ryan **** 10.05.05, 12:14
        Zgadzam się - po pierwszych 20 minutach mozna spokojnie olać oglądanie. Im
        dalej tym gorzej.
      • dr.verte Re: Szeregowiec Ryan **** 11.05.05, 18:52
        cham_i_prostak napisał:

        > Gdyby nie scena na plazy, to nie byloby co oglądać, bardzo przecietny film.


        To prawda.Porządna scena wojennej masakry i na tym koniec.
    • kate-gun Re: Szeregowiec Ryan **** 11.05.05, 15:53
      pierwsze 25 minut filmu - najlepsza scena w dziejach kina!!

      potem jest jeszcze jedna dobra scena, kiedy koles strzela do wroga z wysokiej
      wiezy przez otwor i nagle widzi jak wrogi czolg kieruje wystrzal w jego
      kierunku...wiadomo - nie zdazy uciec - przerazilam sie chyba tak samo jak ten
      zolniez!!


      Spośród filmów wojennych:
      1) Szeregowiec Ryan
      2) Cienka czerwona linia [wielu sie nie podobala, jak dla mnie genialny i
      wciągający film]
      3) klasyka w stylu "most na rzece...."
      4) cała reszta

      Swoją drogą - uwielbiam filmy o tematyce wojennej ;)
      • n0one Re: Szeregowiec Ryan **** 11.05.05, 15:58
        Jak mozna "Full metal jacket" wrzucic do wora z etykieta "cala reszta"?!
        • dr.verte Re: Szeregowiec Ryan **** 11.05.05, 18:53
          n0one napisała:

          > Jak mozna "Full metal jacket" wrzucic do wora z etykieta "cala reszta"?!


          Właśnie.To jedna z najlepszych pozycji.
      • highway_star Re: Szeregowiec Ryan **** 11.05.05, 18:34
        a "Czas Apokalipsy" obglądała , a ?
        • kate-gun Re: Szeregowiec Ryan **** 14.05.05, 17:55
          oczywiscie ze ogladala ;)
          i swiadomie wrzucila do worka pt cala reszta ;)
        • mariolka_bi Re: Szeregowiec Ryan **** 16.05.05, 13:52
          highway_star napisał:

          > a "Czas Apokalipsy" obglądała , a ?


          a 'Pluton' ? hę ... ?
    • yane.yane Re: Szeregowiec Ryan **** 11.05.05, 19:31
      wktor napisał:

      > Najlepszy film jaki w życiu widziałem moja ulubiona scena jak koleśowi wyszły
      > flaki z brzucha

      Tzn. ze jeszcze malo filmow w zyciu widziales. Jedyne co dobre mozna powiedziec o tym filmie to scena desantu na plaze w Normandii. Cala reszta to juz amerykanska ckliwizna. Pewnie juz bym dawno zapomniala to "wybitne dzielo" gdyby nie te pierwsze 20 pare minut.
      Osobiscie uwazam, ze najwieksze "osiagniecie" Spielbera to seria "Indiana Jones", no i moze "E.T.".
      • jwoj Re: Szeregowiec Ryan **** 11.05.05, 20:44
        nie będe oryginalny,scena lądowania na plaży i to wszystko,ewentualnie można by
        było zrobić jakiś 5 minutowy mix z pozostałych 2 godzin

        cały czas mnie zastanawia dlaczego ten odcinek plaży nie został "przygotowany"
        przez artylerie i dlaczego nie było ciężkiego sprzętu,podobno były duże fale i
        nie mógł dotrzeć ale zależy mi na rzetelnej informacji
        • jhbsk Re: Szeregowiec Ryan **** 12.05.05, 08:02
          Przeczytaj np. D-Day Stephena E. Ambrose`a. Jest to tam dosyć dokładnie
          wyjaśnione. Przygotowanie artyleryjskie nie trafiało tam gdzie trzeba, czołgi
          spuszczono na wodę za daleko od brzegu.
          • dr.verte Re: Szeregowiec Ryan **** 13.05.05, 22:17
            No i leci teraz ale zieeeeeeeeew to nie jest film który można dwa razy oglądać
            nawet jeden raz to z trudem poza pierwszą sceną of course.
            • mumiaczek Re: Szeregowiec Ryan **** 13.05.05, 23:30
              Krwawa jatka na plaży w Normandii, aż słabo mi się zrobiło. A tu nagle
              Pingwinek Pingu i roześmiane dzieci objadające się kanapką, szampony, tańczące
              pary, podpaski i ... wracamy do lejącej się krwi. To jedna sprawa. Ta druga to
              pora nadawania. Przecież o 20.00 bardzo często oglądają program dzieci (patrz:
              godzina nadawania "Dzieciaków z klasą"). Ja byłam wychowywana na podobnych
              filmach rosyjskich i do tej pory śnią mi się po nocach koszmary. Wszystkim,
              którzy wytrwali i nie wytrwali do końca tego filmu życzę spokojnej nocy i
              kolorowych snów!!!
    • michal_82 Re: Szeregowiec Ryan **** 13.05.05, 23:30
      Niesamowity film. Właśnie się skończył. Nie widziałem chyba go wcześniej, ale
      miałem wrażenie, że oglądałem coś kiedyś bardzo podobnego. Na pewno nie był to
      Szeregowiec, bo aż takiej sklerozy jeszcze chyba nie mam, żeby coś tak wciągło
      po raz drugi. Nie wiem czemu się czepiacie, że tylko poczatek trzyma w
      napięciu. Koniec też bardzo ciekawy, a w środku o ziewaniu również nie było
      mowy :)
    • tomek9991 G E N I A L N E 13.05.05, 23:47
      Kto mądry, ten doceni.
    • a_to_ja Re: Szeregowiec Ryan **** 14.05.05, 00:42
      To jedyny film "z latającymi flakami", który chciałam znowu obejrzeć.
      Ze względu na opowiedzianą w nim historię (przez małe "h" - bo nie o prawdę
      historyczną mi chodzi).
      Niestety - nie ze względu na sceny, które tu przytaczacie.

      P.S:dobrze, że te flaki latały od wewnątrz ekranu ;-)... .
    • b.krakus szeregowiec.verte 14.05.05, 12:23
      Do szorowania latryny marsz! I nie wychlać się stamtąd do aż odwołania!
      • dr.verte Re: szeregowiec.verte 14.05.05, 14:48
        b.krakus napisał:

        > Do szorowania latryny marsz! I nie wychlać się stamtąd do aż odwołania!


        Możesz mi skoczyć na pagony.I uważaj kociarstwo bo pojedziem na ostro.
        • b.krakus Re: szeregowiec.verte 14.05.05, 17:29
          co to ma być, kolejna samowolka?
    • xxx131 Re: Szeregowiec Ryan **** 14.05.05, 14:10

      a mi sie nie podobal.
      • piotr33k2 Re: Szeregowiec Ryan **** 14.05.05, 17:19
        jeden z najlepszych filmów wojennych, jestem pewien że przejdzie do histori
        kina jako najbardziej realistyczny i odzwierciedlający prawde o polu walki ,
        do tego w ciekawie rozwiniętym wątkiem psychologicznym ,widać ze to dzieło
        mistrza i po mistrzowsku zagrane.
    • kerstinoven Najlepszy bezspornie jest BandOfBrothers 15.05.05, 23:26
      Choc PR byl rzeczywiscie udany to jednak BOB pobil go absolutnie.
      Trudno bedzie zrobic lepszy.
      Tez zachwycalem sie PR ale teraz ogladajac sceny z tego filmu mimowolnie sie
      usmiecham.
      Zenujace sa sceny ze spotkania z 'szeregowcem', glupawe 'rozterki'
      intelektualisty, patetyczna won bohaterstwa....

      Mozna powiedziec ze im blizej konca tym gorsza jakosc. Jedne z moich ulubionych
      scen to te kiedy zolnierze 'kulom sie nie klaniaja' i wystawiaja czerepy poza
      oslony (w rzeczywistej walce zolnierz gryzie ziemie).

      Ale coz, tak sie robilo filmy - dobrze ze jest postep.
    • marikka Jak sie skończył ten film??? 17.05.05, 20:41
      Byłabym wdzięczna za odpowiedź, bo niestey zasnełam:(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka