Dodaj do ulubionych

Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!!

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 01:57
Współczuję Glancowi
Współczuję bardzo i to z dwóch powodów. Z powodu otoczenia i z powodu jego
zachowania. Prawda o nim jest taka, że Wojtek Glanc ma 28 lat i najwyraźniej
brakuje mu... ? Dziewczyny, kobiety, seksu. Tak. To jest jasne i przejrzyste,
bo już w pierwszych dniach próbował zagadać Agniesię, potem może jeszcze inne
dziewczyny. To jak ostatnio ślinił się na widok kąpiącej się w stroju Baśki
również o tym świadczy dobitnie. Oczywiście, ktoś powie, że to naturalne, że
nie jest dzięki temu pedziem. Nie o to mi jednak chodzi. Oglądał on zapewne
pierwszą edycję BB i widział jak jego rówieśnik – Grzesiek tulił się ze
wzajemnością do młodziutkiej Karoliny. Glanc również miał nadzieję, że wśród
szóstki kobiet może uda mu się poznać w końcu jakąś dziewuszkę. Pamiętacie jak
mówił w BB2, (do WB chyba) że myślał, że wszystkie dziewczyny będą wolne w BB a
tutaj tak wcale nie jest ? Niestety okazało się że nie znalazł uznania w oczach
ani Agniesi, ani Anny, więc popadł w lekką depresję i łatwo dał się wciągnąć w
konflikt z Karolinką. Być może Glanc nigdy w swoim życiu nie poznał żadnej
dziewczyny z którą by „chodził” Z którą by po prostu współżył i dlatego mu tak
palma odbija ? Powodem tego, podejrzewam, jest jego zachowanie. Sam on przecież
nie ukrywał gdy płakał : „Jestem cholerykiem” A która z dziewczyn chciałaby się
związać z cholerykiem i to na dodatek bez kasy ? Prawdopodobnie Glanc jest
najbiedniejszym uczestnikiem tej edycji BB. ( Z drugiej strony ciekawe, że
zarówno w BB1 jak i teraz w BB2 większość uczestników to ludzie przy kasie)
Wracając do Glanca, najbardziej kontrowersyjnej postaci w BB2, wydaje mi się,
że on najczęściej trzepał konia w świecie zewnętrznym, a teraz ma problem
emocjonalny, bo przy kamerach nie może trzepać ( a może jednak w kiblu trzepie,
bo tam nie ma kamer ? ) Może dlatego popada właśnie tak często w frustrację,
podobnie jak niektórzy nie mogą obyć się bez nikotyny ? Doprowadza go do
szaleństwa również to, że inni faceci znaleźli akceptację u dziewczyn, pomimo,
że gadką, żartami wcale nie byli lepsi od niego. Drażni go to, że taka laleczka
Kubuś, malinowy Dawidek, superman Jurek, czy nawet 40 letni bono są lubiani
przez kobietki w BB za byle uśmieszek, za byle głupie słówko czy gest.
Tymczasem on, Glanc, z błyskotliwym umysłem nie potrafi się przebić do ich serc
i to go irytuje. Dlaczego ? Pyta się w duszy swojej ? Powód jest prosty i
brutalny, i pewnie częściowo sam zdaje sobie z tego sprawę. Glanc nie ma tak
pięknej buźki jak reszta amigos, Glanc jest łysiejącym cholerykiem, z błądzącym
nerwowym wzrokiem i uśmieszkiem klowna. Być może Eustachy jest jego
usposobieniem, rozdwojeniem jego jaźni. O dziwo Glanc wykazuje za pomocą
Eustacha zachowanie właściwe, godne, umiarkowane, ugładzone, stonowane, takie
jakie powinien przyjąć aby utożsamić się z grupą. Na szczęście dla nas Glanc
nie przystał na to aby utożsamić się z grupą. Na szczęście dla programu. Bo
czym będzie BB bez Glanca ? A potem prawdopodobnie bez psychola (bardzo
miękkiego, ale za to fajnego) rolnika ? Będzie niczym innym jak papką, operą
mydlaną. Będzie bez nich zwykłym serialem meksykańsko-argentyńsko-brazylijskim
na licencji wenezuelskiej. Eustachy często odpowiada :”nie wiem” Słowa te
świadczą o tym, że Glanc sam nie jest pewny czy dobrze robi zachowując się
wybitnie zawadiacko w stosunku do wszystkich pozostałych. Większość
odwiedzających forum solidaryzuje się z Glancem. Ja również. Jestem za nim z
całym sercem, pomimo, że się niesamowicie kompromituje czasami, pomimo, że
przesadza. Jest jednak sobą, tym cholerykiem, tym brzydalem nie lubianym przez
nikogo, kaczątkiem, które niestety nie wyrośnie raczej na łabędzia.
Indywidualizm – każdy podkreśla tą jego cechę. Ma tą cechę, ale nie
przeceniałbym jej w nim. Po prostu przy takich warunkach wytworzonych w tej
chwili zdaje on sobie sprawę, że wyleci w niedzielę. I wyleci chyba. Jeśli tak
to próbuje na zasadzie kontrastu odegrać się. Jest to jednak akt rozpaczy i
klęski. Kompromituje się i rani nasze serce, gdy płacze. Duża rzesza ludzi
gardzi nim. Liczą się tylko wyłapywane słowa wyciągane przez inne osoby na
wierzch takie jak : „uderzyłbyś kobietę”, „patriotyzm” „tolerancja” Nie sądzę,
żeby Glanc był aż tak niepatriotyczny. Pogrąża się on jednak w przeciwnościach
skrajnych by zaistnieć w te ostatnie dni, bo co ma do stracenia. Z jednego się
najbardziej cieszę. Już była taka chwila, że mówił w rozpaczy jak on wygląda,
co z sobą robi przed milionami Polaków, jak go przyjmie, nie oszukujmy się,
cała Polska, jego znajomi, jego rodzina ? To go niesamowicie martwi, ale na
szczęście nie zostanie zdruzgotany po wyjściu, gdyż zobaczy te wszystkie opinie
o nim np. z forum gazety. I to mnie bardzo cieszy. Inna rzecz jest jeszcze
zastanawiająca. Dwie przeciwstawne postawy podglądaczy, czyli nas. Jedni
absolutnie nie akceptują takiej postaci jak Glanc – np. moja mama. Drudzy
absolutnie są za nim. Chyba dlatego, że daje ostro popalić reszcie grupy BB,
która pławi się w sztucznych, ale dobrych uczynkach jak krasnoludki. Kubuś, to
taki malowany playboy, który się mocno zdziwił (zdziwił się jak Gulczas i
Klaudio) że dostał aż tyle głosów do nominacji (szkoda że nie o jeden więcej,
bo wtedy by wyleciał może) Dawidek to jest zero, bo co o nim można więcej
napisać. Bogumiła miała być w założeniach selekcji TVN Manuelką wesołą, ale do
pięt nawet jej nie dorasta, Carlos to typowy facet w ciepłych kapciach
chodzący, który niczym nie wyróżnia się. Basia to dziwna osoba, zgadzam się z
opinią któregoś z rozmówcy forum, że jak to możliwe, że zostawiła samotną
córeczkę, skoro się rozwiodła ? Ania to siląca się na oryginalność dziewczynka,
która próbuje wmówić reszcie, że z jej przeżyciami żaden nie może się równać.
Agnieszka to łażąca w chmurach dziewczynka, która oprócz Baczyńskiego nie zna
chyba żadnego poety, a przynajmniej takie mam wrażenie. Właściwie gdy Glanc,
nie ekspert przecież w poezji, wjechał z nią podczas ostrej wymiany zdań o
patriotyzmie na temat poetów walczących, wykazał dobitnie, że dumna poetka,
artystka, wypieszczona pod płaszczykiem mamusi ogranicza swoją wiedzę tylko do
Baczyńskiego i pustych frazesów. A jej próba psychoanalizy Glaca to obraza dla
Freuda i reszty rzeszy psychologów. Wreszcie strojąca fochy Karolinka, wiecznie
płacząca i niezadowolona przeżywa chyba bóle menstruacyjne trwające trzy
tygodnie, jest rozkapryszoną nastolatką. Jurek zgrywa zaś dobrego rycerza, jak
to ktoś tutaj określił struga Janosika obdarzającego biedaków papierosami. Ech,
ja też nisko upadłem skoro piszę takie bzdury, ale podziwiam Was wszystkich, że
jesteście za Glancem, że jednak Wojtek nie jest na straconej pozycji w naszych
umysłach i pokazuje tandecie własne ja.
Obserwuj wątek
    • Gość: anna Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 02:15
      Glanc wykazuje za pomocĄ raczej Eustachego a nie Eustacha panie Zeb. Ale
      cieszy mnie niemiłosiernie treść pańskiego przesłania z którym się w pełni
      solidaryzuję. Pozdrawiam.
      • Gość: zeb Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 02:55
        po prostu nie mogę zasnąć i piszę jak najęty nie zważając na błędy...
        Dobranoc...
    • Gość: RAAL Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 15.09.01, 09:00
      ZEB -TO JEST WŁAŚNIE TO CO CHCIAŁEM POWIEDZIEĆ -SZÓSTKA ZA TRAFNE OSĄDZENIE
      PSYCHOOSOBOWOŚCI BOHATERÓW BB2 .POZDROWIENIA
    • Gość: Dzobak Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.acn.waw.pl 15.09.01, 09:09
      Zgadzam się z ocenami i myślę, że są dopełnieniem tego co napisałem w
      wątku: "Jeśli Wojtek G. jest inteligentny..." Szczerze mówiąc mimo, że cenię
      Wojtka to gdybym miał wybrać kogoś z kim miałbym być na bezludnej wyspie -
      byłby jednym z ostatnich w kolejce. Uważam, że jest trudny we współżyciu.
      Szczególnie po wczorajszym występie (kłotnia z patriotyzmem w tle). To było po
      prostu głupie niezależnie od tego czy ma rację czy nie. Jest to mocny dowód na
      to jak bardzo niezrównoważoną psychikę ukrywa pod skorupą wyalienowanego
      indywidualisty. Zbliżam się do oceny, że jest to ciężki przypadek socjopaty z
      cechami schizofrenika. Takimi cechami trudno zaskarbić względy kobiety. Jest to
      mieszanka wręcz odpychająca. To naturalnie rodzi frustracje. I błedne koło się
      zamyka. Howk!
      • Gość: zeb Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 11:55
        Bazując na licznych trafnych stwierdzeniach uczestników forum na temat BB2
        wyobrażam sobie taki scenariusz, który niestety nie ma szans realizacji.
        Otóż, gdy stanie się cud i „wysyłacze smsów” i inne persony, które nabijają
        kasę TVN nie przeważą szali podczas głosowania, i jakimś trafem Glanc zostanie
        w niedzielę, a wyleci rolnik (jego również mi szkoda, bo obok Glanca jako
        jedyny stroi fochy i nie daje się do końca przekabacić zgrai pustych playboyów
        i laleczek) wprawi to w całkowite osłupienie mieszkańców BB2. Tej chwili
        właśnie chciałbym doczekać, zobaczyć ich miny i głupie komentarze. Nie ulega
        wątpliwości, że ta klika oczekuje na wypad Glanca z domu. Wolą psychola rolnika
        niż antypatycznego Glanca, który bruździ w ich szeregach. Zresztą po Glancu,
        notorycznie będą nominować rolnika chyba. Pamiętacie jak się wszyscy zdziwili w
        BB1 gdy Alicja pokonała Gulczasa ? Klaudiusz się popłakał biedak, totalnie
        zaskoczony tą sytuacją w cichości ducha przelał złość na Bogu ducha winnej
        Alicji. Potem po raz drugi się zdziwił nominacją na siebie i porażką z Alicją.
        W momencie gdy pokazał obrażoną minę stracił na rzecz Alicji poparcie, on,
        faworyt od dwóch miesięcy !!! Może jednak jest jakaś szara strefa „wysyłaczy
        smsów” ? Może jednak ludzie na przekór zagłosują ? Może tak by było, gdyby w
        szranki z glancem i rolnikiem stanął np. Kubuś malowany, czy pani kierownik.
        Wyobraźmy sobie co potem ? Kolejny ring, Glanc dostaje na bank 10 nominacji
        znowu (tylko rolnik mu przecież nie dał poprzendnio) Tym razem będzie siłą
        rzeczy nominowany z jakimś pizdusiem. Może z Kubusiem ? Może z Karolcią czy
        kimkolwiek z kliky, nieważne. I znowu rozczarowanie, znowu Glanc wygrywa. Tak
        by było do końca. A zdziwieniu pizdusiów nie byłoby końca. „Jak to ? przecież
        jestem taki piękny, dobry, inteligentny i dowcipny ” – myślałby każdy z
        nich, „Dlaczego Polacy wybierają tego wstrętnego, pokrętnego człowieka ?” A
        może dlatego, że Polacy jednak by zrozumieli, że tu nie chodzi o piękny happy
        end w reality show, lecz właśnie o reality show, nie grany, napięta do granic
        atmosfera, kłótnie, nienawiść, waśnie i walka osamotnionego Glanca z ładnymi,
        dobrymi postaciami ? Jak by się wtedy zachowali ci co by wylatywali za Glanca i
        ci co by pozostali ? Ziemia zawaliłaby się im pod nogami. Ich poglądy i miny
        strojone przed kamerą stałyby się chaotyczne. O co tu chodzi myśleliby ?
        Przecież Dzięcioł był taki sprawiedliwy i dlatego wygrał pół miliona. Jeśli bym
        miał wybierać z kim by walczył na kolejnych nominacjach, to chciałbym aby na
        początku jednak Glanc nie był z cudownie mądrym Jureczkiem, czy przystojnym
        pizdusiem Kubusiem. Ani też z Anią czy Basienką. Chciałbym aby na dzień dobry
        stanął w szranki z Karolinką. Naburmuszoną modelką, której nic w życiu nie
        brakowało, jeździła po całym świecie, a która zgrywa panią w BB i na każdym
        kroku marudzi jaka to jej się jej krzywda dzieje. Jak ona cierpi z powodu bólu
        kręgosłupa, że była przywiązana do Glanca. Właśnie wtedy Glanc się uspokoił, a
        ona, nie, przeciwnie, stroiła fochy i chimery. Wałęsała nim po podłodze jak
        chciała. On ustępywał jej wtedy. Wystarczyłoby wtedy do niego się tylko
        uśmiechnąć, a do takich wstrętnych konfliktów może by nigdy nie doszło. Ona
        jednak ciągle z zapłakaną twarzą latała od jednego do drugiego demonstrując
        swoje nieszczęście i pogardę Glancowi. Potem może Agniesia lub Ania i dopiero
        później Jureczek i Kubuś z Davidkiem. Ale właśnie, to prawie niemożliwe. Kto
        przecież nominuje Anię ? Albo poetkę, artystkę Agniesię ? Jedyna osoba która
        wydaje mi się, że nie gra w BB oprócz Glanca to... ? aktorka. Albo po prostu
        bardzo dobrze gra, choć wątpię w to. Szkoda, że ma chujowe cycki. Wydaje mi
        się, że opiniodawcy na tutejszym forum BB2 wywodzą się ze studentów w
        większości. Większość nas popiera Glanca, bo rozumie sens i zasady BB, a więc
        to że nie potrzeba tutaj ładnych twarzyczek prawiących morałów, lecz
        wojowników. Złych wojowników siejących kłótnie jak Glanc. Niestety, ta grupa
        podglądaczy, pomimo, że szczodrze obdarzeni komórkami, czyli
        narzędziem „wysyłaczy smsów” jest za bardzo inteligenta żeby wysyłać smsa za 3
        zł chyba. Każdy woli sobie kupić browar przecież, tak jak również ja. I dlatego
        ten scenariusz się nie sprawdzi. Glanc wyleci w niedzielę. Niestety.
        • Gość: 8888 Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 13:57
          Scenariusz super. Może sprawdzi się ale w głównej roli wystąpi pan "coś tam,
          coś tam ".Też ciekawy człowiek i nie taki głupi jak się na początku
          wydawało.Swoisty rozum ma.Reszta to /jak ktoś tu napisał/ to plastikowe worki .
          • Gość: zeb Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 15:42
            „Wyalienowany indywidualista”, „Wojtek jest dla nich
            niebezpieczny”, „Paradoksalnie jego postawa może wyjść mu na korzyść”. Zgadzam
            się ze słowami Dziobaka, Anny, MC i innych.
            Powątpiewam jednak (a chciałbym się mylić) ze zdaniem MC : „Paradoksalnie jego
            [Glanca] postawa może wyjść mu na korzyść decydują przecież telewidzowie. Cały
            czas utrzymuje, że Wojtek nie przegrywa w oczach odbiorców”
            Owszem, wśród nas - uczestników forum, którzy być może są cząstką Polaków
            obdarzających go jakimś tam współczuciem i dopingują go, bo zniszczył szarość i
            dobry świat ludków panujących w BB2. Ku Glanca szczęściu te opinie i im podobne
            uchronią go po wyjściu z BB2 od kompletnej depresji i arogancji ze strony
            postronnych ludzi. Wątpię jednak, że „wysyłacze smsów” – jak to określił
            Dziobak, są w stanie nie wyrzucić go z BB. Podzielam również zdanie, że to
            będzie świetny eksperyment społeczny, który nie tylko uwzględnia preferencje
            wśród Polaków, podobnie jak TAK i NIE w linii specjalnej, ale również emocje
            dotyczące prymitywnych instynktów. Są barometrem ukrytych w każdym z nas
            zwierzęcych, pierwotnych instynktów, a także pozwalają uzewnętrznić czasami ból
            naszej niedoskonałości, niższości, zazdrości obezwładniającej każdego z nas, a
            którą możemy przelać bezpiecznie, bez kompromitacji na postacie w BB. Wielu z
            nas tutaj na forum, nie pomijając mnie, często uzewnętrznia swoje uczucia tylko
            częściowo, za maską anonimowości jaką daje internet i słowa pod adresem osób
            trzecich. Oczywiście wrodzona cecha wielu ludzi – plotkowanie, czyli
            delikatniej mówiąc wymiana opinii – jest częścią jednostki społecznej, która
            szuka w ten sposób chęci potwierdzenia swojej błyskotliwości tłamszonej szarą
            codziennością. Wojtek Glanc jest osobą niesamowicie odważną. Ta odwaga jednak
            jest mocno podsycana jego złością i postawienia wszystkiego na jedną
            kartę. „Nie lubicie mnie ? Dobra, to ja wam pokażę” Współczuję mu bardzo i
            cenię jego nawet tą ślepą odwagę. Osobiście nie sądzę jednak, że wyłamałbym się
            z tej kliki osób w BB. Byłbym niestety takim samym pizdusiem jak szara reszta i
            pewnie też kłóciłbym się z Glancem. Nie jestem doskonały, nie jestem tak piękny
            jak Kubuś, tak przy kasie jak bono (który twierdzi, że nie ma tera kasy J)
            Karolinka, Anka czy tak zorganizowany jak strażak, dlatego opacznie znajduję w
            tych osobach cechy negatywne oraz nienawiść. Ślepą i pustą nienawiść. Dlatego
            też dopinguję Glanca, sfrustrowanego choleryka wypowiadającego się negatywnie o
            Polakach pracujących za granicą. Może Glancowi brakuje przedsiębiorczości i on
            sam nie potrafi i w ten sposób się broni ? Jego opinie są często zaprzeczeniem
            dekalogu, czy elementarnych wartości. Są jednak do bólu szczere, są nie
            jednokrotnie takie jakie każdy nas w sobie skrywa, gdzieś tam głęboko nosi, ale
            są grubo przykryte przez socjocywilizacyjne normy. Gdy je u Glanca zauważamy,
            cieszymy się, że jego kosztem są wywlekane na wierzch, że jednak nie tylko my
            gdzieś tam głęboko pod sercem posiadamy wstrętne instynkty. Możemy dzięki
            Glancowi poczuć się lepsi i choć trochę mu podziękować za to, solidaryzując się
            z nim, lecz z lekkim dystansem. I tym chyba różnią się niektórzy uczestnicy
            forum od „wysyłaczy smsów”, że potrafią czasami, być może podświadomie to
            poczuć.
            Uważam, że każdy z nas ma właśnie te brutalne, zwierzęce instynkty, głęboko
            zakorzenione, ukryte. Kiedy Mosat złapał Eichmana, sprowadził do Izraela, to
            psychologie poddali go badaniu. Próbowali poznać jego osobowość, dlaczego stał
            się ludobójcą bezwzględnym. Łatwiej było go ocenić obiektywnie, ponieważ minęło
            od wojny już ponad 20 lat. Okazało się, że jest on zwykłym człowiek i że każdy
            z nas może stać się Eichmanem, jeśli dostatecznie długo będzie się drapać w
            duszy. Tak samo możemy nieraz odkryć te ukryte pokłady zła w nas samych. Gdy w
            USA samolot koło Pitsburga rozbił się, to może gdzieś tam na dnie ktoś żałował,
            że jednak nie trafił jeszcze w Biały Dom. To oczywiście jest amoralna, dzika
            postawa, lecz niejednokrotnie prawdziwa. Może to głupi przykład, biorąc pod
            uwagę tylko BB2, ale świadczy o tym, że w wyjątkowej sytuacji, w jakiej znalazł
            się niewątpliwie Glanc ( uwięziony z kliką prawie nienawidzącą go) odkrył swoje
            dolne pokłady osobowości pierwotnej, podobnie jak dr Eichman w otoczeniu
            nazistów i zła wszechpotężnego. Wspaniałym widowiskiem jest płacz Glanca, a na
            drugi dzień ostra riposta i kłótnie. Najpierw całkowity upadek jego godności, a
            potem z frustracją broniące szczątki tej godności. To świadczy dobitnie o tym
            właśnie jego „wyalienowanym indywidualizmie”. Kibicuję Wojtkowi też dlatego, że
            stanął na straconej z góry pozycji w stosunku do grupy i pogrąża się w tym z
            dnia na dzień. Gdy gra w nogę Brazylia z Irakiem, to choć Irak jest załóżmy na
            to „zły” politycznie i załóżmy Irakijczycy na boisku grają brutalnie i faulują
            fantastycznych Brazylijczyków to i tak spora grupa będzie za Irakijczykami na
            przekór. Choć oczywiście wielu „wysyłaczy smsów” będzie oburzało się na Arabów
            kibicując Brazylijczykom zgodnie z normami etycznymi i preferencjami pizdusiów.
            Łatwo być w grupie, łatwo komentować, łatwo się oburzać na moralne, proste
            zasady. O wiele trudniej przeciwstawić się i być tym złym. Pierdolę wszystko,
            jestem za Glancem.
            • Gość: 8888 Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 19:32
              Masz rację ale naucz się pisać mniej. Nie każdy ma cierpliwość tyle czytać. A
              poza tym wydaje mi się ,że WG też gra. Wymyślił sobie ,że będzie konfliktowy
              i , że to się ma spodobać.
              I jeszcze coś - on wyraża pogardę dla ..... a brzuchomówstwo to najwyższy
              poziom sztuki ?
              • Gość: lucy Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 22:58
                Gość portalu: 8888 napisał(a):

                > Masz rację ale naucz się pisać mniej.

                A ja poproszę o wiecej.
                Gratuluję i pozdrawiam.L.
            • Gość: assol Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.chello.pl 16.09.01, 00:40
              Swietna psychoanaliza, Zeb! Potrafisz wyrazic to, o czym sie raczej domyslamy.
              Pogranicze uczuc i zdrowego rossadku.... Co prawda, w kilku kwestiach bym sie
              nie zgodzila, ale niestety nie mam czasu i nastroju teraz sie rozpisywac.
              Wylamie sie z regulaminu i zostawie ci swojego maila, bo jestem ciekawa twoich
              opinji na rozne tematy w przyszlosci. Jak chcesz oczywiscie...;))) assol@wp.pl
              • Gość: grisza Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.ds.pg.gda.pl 19.09.01, 00:08
                nic dodac za to wiele ujac :)
            • Gość: to ja Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 04:52
              niesamowite
              jak trawnie Szanowny Zebie
              ujales watki wielkobratnie

              co prawda
              dochodzi 5 w nocy
              (niektorzy mowia "nad ranem")

              oczy rowno turlaja mi sie po ziemi
              w lewo i w prawo
              pozna godzina bol na leb moj zsyla
              a ja siedze i czytam
              tasiemcowe komentarze Zebowe

              to wlasnie dzieki tej
              lepiacej sie do mnie tresci
              dotrwalem do konca


              jednym slowem
              tak myslec
              a wtedy zdarza sie w naszym
              kolorowym i pieknym kraju
              osoby myslace trzezwo

              [legnalwszy ze zmeczenia
              na klawiszach koncze]

              • Gość: zeb Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 12:34
                może ja też jestem czasami zgryźliwym cholerykiem...
            • Gość: Dziobak Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.acn.waw.pl 16.09.01, 20:23
              Właściwie nie mogę nic dodać do Twojej wypowiedzi Zeb. Trafne spostrzeżenia.
              Wprawdzie objęły znacznie szerszy obszar od tego w tytule ale to miło
              przeczytać, że ktoś ma tak głęboki wgląd. Ja wobec siebie zastosowałem cenzurę
              ze względu na skrótowy charakter Forum. I teraz nie jestem pewien czy dobrze
              zrobiłem czytając zaproszenie do prywatnej rozmowy jakie otrzymałeś od
              assol@wp.pl ;)
          • Gość: prow Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 01:20
            Jestem wstrzasniety Twoim zaangazowaniem w psychike Wojtka, byc moze, bardzo byc moze
            zdrowsza od Twojej, mimo talentu do refleksji jaki posiadasz. Mam nadzieje, ze ten list Ci pomogl, a
            zwlaszcza przychylne reakcje nan. Natomiast jestes przejmujacym oredownikiem wszystkich tych,
            ktorzy upokarzaja sie ogladajac program-zjawisko ponizej ich godnosci intelektualnej. Chcialem
            zauwazyc ze jest to program rozrywkowy, a jego aktorzy sa wyselekcjonowanymi jego gwiazdami.
            polecam wiecej szacunku do siebie i analize zjawiska, a nie utozsamieanie sie z jego przejawami.
    • Gość: mariuszd Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 12:53
      Co to jest kobieta???? ;-)
      • Gość: zeb Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 21:55
        Poniewierany nieróbstwem, duszy miernotą
        Spazmem zazdrości i trawiącą zgryzotą,
        Ściskam elektroniczny kamień magiczny
        Sterujący moim światem płaskim i statycznym.
        Zamieniłem pot, wysiłek, lot wysokich piłek
        Na BB i fotel od którego boli mnie już tyłek.
        Cóż tam widz widzi ?
        Glanca, który nic się nie wstydzi
        I na całego wstrętnie szydzi
        Na świat lalek – Barbie i Kena
        Którzy na nominacjach dali mu tena
        Widzę Agniesię, którą nie opuszcza twórcza wena.
        Kubusia pięknego i tak mądrego,
        Jurka strażaka przywódcę urodzonego,
        Davidka słodkiego jak baton lub toffi
        Niejeden wymacał go pedał i pedofil
        Widzę Bogusię miłą i otyłą
        Anię z kluską, idealistkę cnotliwą
        Rolnika sajkola niezrównoważonego,
        Karolcię i jej boya napakowanego.
        Widzę Glanca – bohatera złego
        płaczącego nad jego nędzną dolą.
        Wiele rzeczy widzę, oczy mnie już bolą
        Odwracam się na chwilę i co widzę ?
        Zakurzone stare lustro krzywe
        A w nim człeka zakompleksionego
        Z iskry życia ograbionego

        Glanc z godnością opóścił BB
        Całą sympatię kieruję teraz na rolnika, postać niepizdusiowatą wśród
        wazeliniarzy i moralistów
        • Gość: Ziggy czy Zeb to Wojtek G?????? IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.09.01, 22:55
          Czy Zeb to WG????
        • Gość: zeb Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 01:16
          Glanc przegrał i wygrał. Przegrał, ponieważ opuścił BB za wolą Polaków.
          Abstrahuję teraz od definicji wyborców tego referendum, tzn. jakie spektrum
          ludzi głosowało, czyli kim są a kim nie są wysyłacze smsów i czy choć w części
          reprezentują przekrój naszego społeczeństwa. Przegrał na życzenie mieszkańców
          BB, i na to nie wiele mógł poradzić, bo postanowił być sobą. Przegrał, bo się
          wielokrotnie poniżył i stracił godność, przegrał bo płakał, a jest facetem, bo
          jego aparycja nie podobała się i tym z wewnątrz BB i tym z zewnątrz. Niektórzy,
          Ci z zewnątrz rozczulają się i oburzają dlaczego nie poinformowano mieszkańców
          BB o tragedii w USA. Dla mnie to totalna przesada i głupota. Moim zdaniem
          Polacy są skłonni do masochizmu i popadania w skrajności okraszone czasami
          nieuzasadnioną paniką a z drugiej strony skłonni do wiecznego szukania
          adoracji. Glanc przegrał również, bo jego poglądy, rzucane często na chybił
          trafił były z góry nie popularne wśród plebstwa, były po prostu pożywką,
          przynętą, zwłaszcza przy talk show w BB. To dzięki nim mogłem się delektować
          polemiką siarczystą, przeplataną co chwila dźwiękiem tiiii, tiiii skrywających
          kurwy i pierdolenie nie tylko Glanca, ale i Kenów i Barbieów, czy jak to tam
          się pisze te dopełniacze. Będzie tego brakować niesamowicie. Jeszcze rolnik
          jest w stanie podsunąć taką przekorną przynętę, z której być może dojdzie do
          jakiejś tam sprzeczki, lecz będzie to niestety przynęta pozbawiona
          merytorycznej wartości, będzie tylko prawdopodobnie zwierzęcym, fizycznym
          gestem, choć niewątpliwie rubasznym i również nie pozbawionym emocji. Będzie
          brakować jednak mi przede wszystkim tej merytoryki, zimnej, skalkulowanej
          logiki emanującej z wypowiedzi Glanca, pomimo, że on również się pocił przy
          wypowiedziach. Glanc był w tym fenomenem, w pył rozbił kryształowy światek
          innych mieszkańców. Obnażył ich rzeczywistą wartość, niejednokrotnie wątpliwą.
          Nie wiem czy Glanc robił to celowo czy podświadomie. Przychyliłbym się jednak
          to tego drugiego. Ten chwyt, tyle że świadomie, stosują bardzo często
          prowadzący talk shaw, programy publicystyczne, czy nauczyciele w szkołach w
          stosunku do uczniów itp. Np. nauczycielka w szkole zadaje pytanie: „Czy Kreon
          był dobrym władcą ?” I oczywiście, pytanie na które każdy chyba zna odpowiedź
          staje się pożywką dla uczniów, łatwo mogą wyrazić swoją opinię, mając
          wyrazisty, prosty punkt zaczepienia. Taki łatwy punkt zaczepienia podsuwał
          podświadomie Glanc przy pomocy kontrowersyjnych wypowiedzi, opinii i obnażał
          przy tym prostotę myślenia licznych mieszkańców. Stali się tak jakby wtedy jego
          uczniami, albo muppetami w rękach prowadzącego debatę. Niestety ta przynęta
          złapana przez mieszkańców BB, została przy okazji, bo wbrew interesowi Glanca
          złapana również przez wysyłaczy smsów i dlatego przez to między innymi
          przegrał. Glanc był Neronem niemalże, lecz świat, czyli publiczność potrzebuje
          postaci złe i kreatywne dla kontrastu. Glanc w końcu przegrał bo nie dostał pół
          baniaka. Dlaczego Glanc wygrał ? Wygrał, bo istnieje tak zażarte forum
          dyskusyjne o nim samym, nieważne czy w pozytywnym czy negatywnym wymiarze.
          Wygrał, bo w większości jednak pozytywne. Tej nagrody jeszcze nie odebrał, ale
          już niedługo otrzyma ją, będzie się śmiał, a nie płakał, odzyska zaufanie do
          siebie, choć i pewnie nieraz skrzywi w bólu usta, gdy pozna także słowa krytyki
          pod swoim adresem. To jest jednak koszt uczestnictwa w reality show i nie
          wątpię, że zdaje sobie z tego świetnie sprawę. Na forum z pewnością głosowanie
          byłoby wręcz odwrotne, czyli 30 % żeby Wojtuś wyleciał a nie 70 %. Wygrał
          dlatego, że już jest utożsamiany z kimś więcej niż wcześniej przed BB, bo
          zyskał po prostu sławę, przestał być zwykłym wyjadaczem chleba jakim ja jestem.
          Nie raz myślałem, i może niektórzy z was także, że kosztem nawet negatywnej
          sławy, chciałoby się zaistnieć wśród mrówek ludzkości. Już w starożytności
          przecież Herostratos – zwykły wyjadacz chleba – podpalił słynną świątynię,
          tylko po to, aby przejść za pomocą tego niegodnego czynu do wieczności. I
          przeszedł !!!. Ten sam motyw kierował również po części Lee Oswaldem, gdy
          biedak pogardzany i nie akceptowany nawet przez jego żonę postanowił zaistnieć
          strzelając do Johna Kennedy’ego. Chyba zagalopowałem za daleko z tymi
          przykładami. Świadczy to o tym, że BB, jako reality show pełni również
          pozytywną rolę, bo pobudza do debat, analiz itp. wbrew opinii niektórych
          polityków prawicowych. Wracając do Glanca, to wygrał dla mnie, bo pomimo tych
          początkowych gwizdów, zachował się godnie w drodze do studia. Lekko się chyba
          zdystansował od tego wszystkiego. Mama jego mówiła że w 90 % Wojtek grał, że
          był tam wewnątrz aktorem. To była jej obrona syna, lecz się myliła, na bank w
          większości nie grał ! Tych łez nie można było grać, złości i żarliwości słów
          rzucanych na pizdusiów również nie. Wygrał, bo jednak poruszył naszą
          wyobraźnię. Został sobą i co dla mnie najważniejsze obnażył resztę. Rozebrał
          przede mną duszę Anny, odkrył ją totalnie przy debacie, zeskrobał po prostu
          otoczkę dobrej, skrzywdzonej przez los idealistki. Całkowicie rozebrał
          rozkapryszoną, niedojrzałą gówniarę Karolcię. Rozebrał Davidka słodkiego, super
          patriotę, Kubusia i Baśkę i Agniesię, której twórczość poetycka i inna to tylko
          wybujały, słodziutki świat dziewczynki. Ba, najbardziej się cieszę jednak, że
          rozebrał strażaka aż do gaci, rozbił jego na części proste, wykazując dobitnie,
          że otoczka Salomona jaką wokół siebie na początku stworzył ma kruche podstawy.
          Jestem piekielnym zazdrośnikiem dlatego tak łatwo krytykuję teraz takie piękne,
          mądre postacie z BB, prawdopodobnie niejednokrotnie przeginając pałę. Może na
          wierzch wywalam zwierzęce instynkty ? Chuj kładę na to. Choć to może obrona
          moja w stylu rolnika. Glanc przegrał też przez przypadek. Dostał zdecydowanie
          złego kandydata. Rolnika da się lubić. Gdybyż tylko Kubuś, Karolinka, Baśka,
          czy nawet Jurek został z nim równocześnie nominowany. A już najpewniej
          Karolinka nie miałaby szans, nawet wśród wysyłaczy smsów. Rolnik będzie dla
          mnie teraz właśnie lalką Chucky. ( termin ten użył jakiś inny uczestnik forum,
          lecz w innym kontekście ) Laleczka Chucky dostała duszę jakiegoś mordercy,
          podobnie rolnik w mojej fantazji wcieli się w Glanca i dokona zemsty. Ale
          prymitywnie śnię, ale niech tak będzie. Irek jak rozkapryszone dziecko, będzie
          tym, który podtrzyma tradycję Glanca demaskując grę pizdusiów. Oczywiście
          całkowicie innymi metodami to uczyni. To on zresztą zaczął jałową z pozoru
          dyskusję na temat czy „grają” czy nie. A prekursorem tego wątku był Gulczas. To
          oczywiście ciekawy wątek w tego typu programach w z punktu widzenia
          socjologicznego a przede wszystkim psychologicznego, a gdy jest on jeszcze
          prowadzony wewnątrz BB to w ogóle staje się niesamowitą mieszanką wybuchową.
          Pomijam fakt czy da się grać non stop przez ileś tam tygodni. Fakt jest faktem
          jednak, że to niesamowicie porusza każdego uczestnika. Dlaczego każdy się boi
          takich dyskusji i omija tego faktu jak ognia ? W sumie rolnik jest lubiany
          przez resztę na jakiś tam sposób. Dlaczego więc dostał 5 nominacji ? Dla mnie
          przyczyna jest przejrzysta. Z powodu właśnie poruszenia tematu „czy gra się czy
          nie” Bali się że wywlecze znowu kiedyś tą niewygodną dla nich sprawę. A co w
          tym złego że grają ? Niech grają jak chcą, Glanc ich obnażył. Telewizja jest of
          course pokrętna niesamowicie, lecz jeśli prawdą jest to co mówili na ryneczku
          ludzie znający rolnika, to można uznać że Irek jest choć w połowie takim sajko
          w rzeczywistości jak w BB i częściowo nie gra. Na marginesie, rolnik musi być
          uwielbiany wręcz przez jego synów, jest ich pewnie super kumplem. Marzena, już
          o tym wspominałem, jest moim zdaniem osobą która nie gra, choć to zawodowa
          aktorka. Albo tak świetnie gra ? Jej post
          • Gość: zeb Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 01:21
            (cd, bo się nie zmieściło)
            Jej postawa najbardziej odstaje od pizdusiów, dlatego może życzyłbym jej
            wygranej na dzień dzisiejszy, a jeśli nie, to rolnikowi. Nie potrafię wskazać
            kim jest ta osoba tajemnicza, która zamierzała opuścić BB z własnej woli. TVN
            umiejętnie jak zwykle podsycił nas. Stawiam na Karolinę, ale to czysta
            spekulacja. Może nawet wcale nie wyjdzie, ja tak wolałbym, bo po prostu
            wyleciałaby przy najbliższej nominacji bez swojego udziału, a to by była
            najlepsza zemsta za Glanca. Tak, jestem kurwa mściwy. Poza tym solidaryzowałem
            się z Glancem, ponieważ on był tak jakby mną w niektórych sytuacjach. Nie
            wszędzie w życiu gra się pierwsze skrzypce. I to samo było z nim. Otoczony
            pięknymi idealistami, laleczkami był mną, gdy czułem, że nie pasuję do jakiegoś
            towarzystwa, ponieważ nie jestem tak doskonały jak inny, tak piękny,
            pociągający, super fajny , czy dobry, akceptowany. Dlatego automatycznie
            przyjmowałem rolę pokrzywdzonego przez los bądź negatywnego wojownika. Nie
            jestem jednak aż tak odważny jak Glanc. Hej, Glanc, dobra robota z tymi
            pizdusiami. Dobranoc...
            • Gość: Anka Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 02:41
              Hej panie Zeb , chyba się w panu podkochuję; raz , że mam anielską cierpliwość
              do pańskich analiz dusz, dwa ,że w pełni się zgadzam z tym co tu czytam a
              trzy ,że Glanc to też czasami ja. Na przekór światu,na przekór sobie,kosztem
              wyalienowania i Bóg wie jeszcze czego.I śmiem twierdzić, że on jednak
              przegrywając wygrał i tak jak ,przepraszam za przykład ,S.Hussein powiedział o
              sobie po sromotnej klęsce nad Zatoką" ... i tak wygrałem duchowo". Pierdolić
              resztę! Wolę być taka,wolę głośno mówić o bohaterstwie Glanca. Pozdrawiam na
              dobranoc i przepraszam za zbyt krótki wywód(bez urazy a wręcz przeciwnie).
            • Gość: lucy Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 22:27
              Witam Wielki Zebie!Stokrotne dzięki za fantastyczne teksty,pisz dalej a
              przybędzie Ci fanek.
              Zastanawiam się nad doborem kandydatów do BBII.Jeśli wszyscy pizdusie "są sobą"
              w tym programie to dobór ich był wyjątkowo kiepski,niczym się nie rożnią-
              wszyscy piekni,bogaci,wspaniałomyślni,nawet współczujący Glancowi.Chyba cała
              armia psychologów z TVN odstawiła fuszerę albo to oni okazali się bardziej
              przebiegli i przyjęli rolę Dziesieciu Sprawiedliwych i
              Wszechwiedzących,wyciągając wnioski z BBI.Wyłamał się jedynie Rolnik, który ma
              ponoć jakąś misję.Miejmy nadzieję,że jego dobra passa potrwa.
              Glanca szkoda.Ośmielę się stwierdzić,że gdyby był tak superprzystojny jak
              pizdusie,wiele by mu wybaczono.Pięknym zawsze łatwiej w życiu,niestety.
              Myślę,że Glanc wyszedł z tej walki zwycięsko,podziwiam go za odwagę w
              deklarowaniu swoich opinii,ciesze się,że opuscił dom z podniesioną głową.
              Pozdrawiam i prosze o ciąg dalszy Rozważań Zebowych.L.
              • Gość: zeb Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 23:34
                Truizmem byłoby powtarzać, że po wyjściu Glanca, BB zamieniła się w papkę
                towarzyszów wzajemnie wchodzących sobie w dupę i serwowaniu nam, podglądaczom,
                niesamowicie „podniecających” zwierzeń. Ale nie odmówię sobie tych ostatnich
                ponarzekań w moim wykonaniu. Ostatnia debata w BB była tak słodka, że aż się
                popłakałem ze wzruszenia. Jak to dobrze, że już nie ma Glanca, bo on niszczył
                piękno idealistycznych bohaterów, niszczył błyszczące slogany i tak
                przekonywujące apele patriotyczne. Autentycznie, gdy Arabowie postawią na swoim
                i chuj położą na super uczciwych Amerykanów i ich sojuszników, to ja w geście
                patriotycznym, jako obywatel państwa będącego w strukturach NATO, rozbudzony
                przez mojego rodaka Dawidka i resztę jego ziomków z BB będę próbował zgłosić
                się na ochotnika do naszej armii. Czy Dawida patriotyzm wynika z tego, że był w
                polskiej armii ? Widział polską falę ? Jeśli nie to niech zerknie
                na „Samowolkę” Jemu dopiero nieźle by kręcili wora, takiemu cukiereczkowi. On
                to dopiero musiałby uważać żeby nie robić za parówę jak Tygrys w kiciu.
                Agniesia śladem żony Kamila Baczyńskiego może będzie pielęgniarką ? A
                nieskończona dobroć i miłosierdzie Anny uczyni ją następczynią śp. Matki Teresy
                z Kalkuty ? Wymieniając te historyczne postaci skalałem je , ponieważ one
                czynem zapracowały sobie na szacunek, a nie serwowaniem morałów i dyrdymałów w
                stylu : jaki ja jestem dobry, bo trzy pety rozdzieliłem dla cierpiących męki,
                albo jaka ty jesteś podła, bo chciałabyś paczki fajek zamienić na widzenie się
                ze znajomymi, a ty Glanc, nie mam ochoty ciebie już więcej słuchać skoro nie
                chcesz bronić naszego kraju !!!. Inna rzecz że wszechmocny Wielki Brat i jego
                pomocnicy po raz niewiadomo już który wykorzystują motyw papierosów, aby
                wykazać w piękny sposób solidarność grupki intelektualistów i idealistów, jak
                również spójność grupy. Staje się już to co najmniej niesmaczne jeśli nie
                pierdolnięte. Inna rzecz, że WB jest często totalnie prymitywny i zakręcony, a
                jego wypowiedzi i pytania mają się jak piernik do wiatraka i nawet tak
                błyskotliwych i mądrych uczestników BB wprawiają w zdziwienie i niezrozumienie.
                Innym mistrzem od pierdolniętych pytań, ni z gruszki ni z pietruszki jest
                Miecugow. Jestem jego fanem (podobnie jak słodziutkiego Ibisza i Piaska)
                zwłaszcza po tym jak Miecugow pochwalił się przed kamerami w studiu swoim
                perfekt inglisz w rozmowie z żoną Klaudiusza parę miesięcy temu. Również się
                bardzo rozczuliłem gdy Karolina postawiła ultimatum, albo ona, albo Glanc.
                Jakie to szczęście, że jednak mogę jej wielki umysł oglądać na ekranie. Taka
                mała eureka zaświeciła się również strażakowi, który po raz pierwszy mądre
                słowa wypowiedział od dwóch tygodni, że być może stracił partnera do rozmowy w
                postaci Glanca. Na szczęście totalna apatia została delikatnie rozwiana przez
                zwierzenia rolnika, gdy w podświadomości też trochę to wyraził, ale oczywiście
                na swój rolniczy, chłopski rozum, który i tak przewyższa błyskotliwością
                pozostałych. Sumienie nawet ruszyło chyba Anię, która wspomniała o pomrukach
                niezadowolenia i gwizdach, wśród wysyłaczy smsów stojących przed domem BB, gdy
                wyprowadzali Glanca. Oglądając BB i jego uczestników odnoszę wrażenie, że ci
                biedacy, na siłę są zamknięci w pudle telewizora każdego z podglądaczy. Ich
                cierpienia, w porównaniu załóżmy z ludźmi będącymi na pokładzie porwanego
                samolotu, są prawdziwą hekatombą. Ogromny ból i litry łez Karoliny, rozpaczliwa
                mina Baśki (czy myśli o samotnej, bez tatusia, swojej małej córeczce, czy może
                przejmuje się poruszanym w debatach BB patriotyzmem i tolerancją?) Ból,
                pokrzywdzonej przez los artystki Agniesi, cierpiącej dla samego cierpienia. Czy
                może trudna sytuacja Carlosa, zastanawiającego się, czy kosmyk włosów spuścić
                na lewe oko, czy na prawe, a może jednak w ogóle przyżelować i do tyłu ?
                Przyznaję się, mam cholerny wstrętowstręp do ciuszkowania ze strony facetów.
                Niegdyś spocony jak ostania świnia po ostrym meczu na wuefie, kolega, pizduś,
                pudelek pachnący podszedł do mnie i z grymasem na twarzy mówi mi że śmierdzę.
                No pewnie, że śmierdzę, przecież nie siedziałem jak ty podczas całego wuefu na
                materacu odgniatając sobie dupę. To tylko tak na marginesie. Konkludując,
                rzeczywiście cierpią oni zajebiście, tak mi ich szkoda. Zachowują się cały czas
                jakby siedzieli tam z przymusu, że muszą co chwila podejmować ciężkie decyzje,
                tak się męczyć z powodu rozłąki. Staje się to naprawdę nudne, przerywam więc
                codzienne podglądanie BB. Wolę wziąć lornetkę i popatrzyć sobie na prawdziwe
                reality show za oknem, bądź posłuchać lecących szatańskich wersetów kurew i
                chujów za ścianą mojego pokoju. Tam na pewno nie grają, nie mają raczej
                pięknych twarzyczek ani wzniosłych ideałów przyprawiających człowieka o
                mdłości. Tam za ścianą wreszcie są prawdziwe cierpienia, prawdziwi ludzie. A że
                o nich nie ma forum ? I że nie mogę sobie popierdolić trzy po trzy ? Wiele
                rzeczy nie objętych jest forum i oprawą mediów a podnoszą poziom mojej
                adrenaliny i to na dodatek za darmo. Nie muszę przecież wysyłać smsa na
                usługę „Wiadomości z cyklu co się dzieje w BigBrother”
                Na dzień dzisiejszy moje typy na finał BB :
                1 – Marzena
                2 – Rolnik
                3 – Carlos
                I to tyle na razie mojego pierdolenia o BB
                • Gość: Lara Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.*.*.* 18.09.01, 14:37
                  Chyba masz dużo czasu wolnego, skoro piszesz takie
                  długie wypracowania na temat WG. Są OK. Miło się
                  czyta, ale dziwi mnie że komuś się chce. I tak sobie
                  pomyślałam że może to sam Glanc tak o sobie się
                  rozpisuje??
    • Gość: proow Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 01:29
      Jestem wstrzasniety Twoim zaangazowaniem w psychike Wojtka, byc moze, bardzo
      byc moze zdrowsza od Twojej mimo talentu do refleksji jaki posiadasz. Mam
      nadzieje, ze ten list Ci pomogl, a zwlaszcza przychylne reakcje nan. Natomiast
      jestes przejmujacym oredownikiem wszystkich tych, ktorzy upokarzaja sie
      ogladajac program-zjawisko ponizej ich godnosci intelektualnej. Chcialem
      zauwazyc ze jest to program rozrywkowy, a jego aktorzy sa wyselekcjonowanymi
      jego gwiazdami. polecam wiecej szacunku do siebie i analize zjawiska, a nie
      utozsamieanie sie z jego przejawami.
      • Gość: veto Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 01:57
        Trafne!
        • Gość: zeb Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 02:37
          (pokłon i moje głębokie ukorzenie dla proow i veto)
          Pewnymi rzeczami, zjawiskami, osobami nie wypada się interesować, nie wypada
          oglądać, śledzić. Taka czasami opinia śmiga tu i ówdzie. Debilni ludzie
          oglądają BB, jeszcze więksi głupcy oglądają telenowele z ameryki łacińskiej, a
          półgłupki wyzbyci gustu słuchają disco polo. Takie i podobne zdania padły
          gdzieś tutaj na forum, takie słowa można usłyszeć w otaczającym nas
          socjoświecie. Ba, więcej, w ten sposób, lecz językiem naukowców, wypowiadają
          się również czasami niektórzy politycy czy inne autorytety i mądre głowy
          odpowiadające za wychowanie kulturalne Polaków. Jeśli chodzi o autorytety czy
          specjalistów to są one bardzo często nic nie warte lub niezauważalne. Bo czy
          rusza kogoś napis na paczce papierosów ministra zdrowia, że palenie tytoniu
          jest przyczyną chorób nowotworowych i serca ? Czy powiększenie ustawą sejmu
          tego napisu na billbordach reklamujących szlugi spowodował spadek liczby
          zachorowań ? Spadek liczby sprzedaży petów ? Wątpliwe. Wręcz przeciwnie. Dla
          mnie sto razy lepszą reklamę stworzy widok lekarza ciągnącego szluga za
          szlugiem albo głód nikotynowy bohaterów BB włącznie z gówniarą Karolinką. No
          cóż, jestem zatem tym debilem, który traci czas na wg niektórych beznadziejny
          program reality show. To prawda, że ja marudzę, marudzę na uczestników, na
          strukturę tego programu. Ale jeśli się marudzi, gwarzy i plotkuje o czymś tzn.
          że jednak ma to w sobie pewną wartość, chociażby wynikającą z faktu, że
          istnieje w naszej świadomości bardziej aniżeli dajmy na to jakiś super
          wartościowy, bo kulturalny program Pegaz. Dlaczego zatem są takie opinie, że
          oglądanie BB to strata czasu i robią to tylko durnie ? Z tego samego powodu dla
          jakiego głupio w rozmowie w zapchanym autobusie przyznać się, że wczoraj
          podnieciłem się cudowną piosenką Piaska, czy Natalią Kukulską lub o zgrozo
          zespołu disco polo. Tak samo szara, niezdecydowana grupka wyborców choć
          chciałaby głosować na zdegradowany AWSP to przy koniunkturze SLD raczej
          ankieterowi osobiście tego nie powiedzą. Z tego też powodu lepiej było trzymać
          się w BB w grupie, nie wychylać się za bardzo. Czasami bardzo ciepło można
          tkwić w pruderii rodem z wiktoriańskiej Anglii. Na szczęście świat nie kończył
          się na tej pruderii i nie dał się zaszufladkować – Elvis wprowadził rewolucyjne
          ruchy taneczne przyprawiające o palpitację serca staruszków, Dean pędził jak
          szalony samochodem, lider Nirvany ćpał. Kochamy buntowników, choć przykładny
          pedagog, duchowny, czy rodzic powinien temu się im sprzeciwić. Glanc również na
          swój sposób był tym buntownikiem. Nie dał się zdegradować do roli słodkiego
          pizducia, do ogniwa łańcucha pokarmowego. Autentycznie, reszta z BB może sobie
          teraz w przepływie dobra i miłosierdzia wysyłać łańcuszek szczęścia. Wracając
          do uczestników BB2 to sądzę, że rzeczywiście są słodkim łańcuszkiem szczęścia i
          co gorsza przyjęli ku monotonii przedstawienia reality show cechy oraz postawy
          od uczestników pierwszej edycji BB ( jak wspomniała Lucy ) I to nie tylko gdy
          ich wybierali, ale i teraz. No bo jakże można nazwać gest z papierosami ?
          Przecież wiadomo, że prekursor tego gestu – Janusz Dzięcioł wygrał główną
          nagrodę. Dzięcioł przynajmniej zrobił to po raz pierwszy, a superman Jureczek
          skopiował nie raz, lecz z dwa razy już ten numer, dzieląc włos na dwoje. Albo
          numer przy nominacjach w pokoju zwierzeń ? Rozczulanie się nad tym na kogo
          głosować. Bardzo często wielu uczestników gra, że dopiero w tym momencie, z
          ciężkim serce wymyśla kogoś, że niby to tylko przypadek, „jaki ja jestem dobry,
          jak ja cierpię gdy muszę podać dwa imiona” Wiadomo przecież, że większość dawno
          temu wie na kogo będzie głosować. Ten numer większość stosowała w BB2. Żalenie
          się natomiast wymyśliła chyba Manuela. A nominowanie z uzasadnieniem nic nie
          znaczącym ? I znowu Jureczek, który po prostu mówi, że nominuje Glanca, bo nie
          chciał rano skakać z nim na skakance. I znowu kopiuje z BB1, tym razem chyba
          Gulczasa. Jedynie buntownik Glanc stwierdza bez ogródek, że chce wyeliminować
          przeciwników. A Karolinka ? Stawia ultimatum, że wyjdzie z BB2 dobrowolnie
          jeśli Glanc nie opuści domu w pojedynku z rolnikiem. To dopiero tupet. Gdyby to
          powiedziała wcześniej, albo gdyby to puszczono wcześniej to może inaczej
          zagłosowaliby wysyłacze smsów ? Nie wiem. W każdym bądź razie Karolina tym się
          skompromitowała wśród telewidzów jeszcze bardziej. Z kimkolwiek będzie
          nominowana, o ile będzie nominowana, wyleci z ponad 90% przewagą. Ale takie
          ultimatum to też rodem z BB1. W innym kontekście było ono wypowiedziane przez
          Klaudiusza i bez takiej dramaturgii, bo w niby żarcie, lecz prawdopodobnie
          chłodno skalkulowanym z jego strony : „Jeśli wygram BB to może wrócę z Niemiec
          do Polski” Przecież to było śmieszne. Skompromitowały go te słowa, i jeśli w
          jego mniemaniu miały mu zyskać popularności wśród telewidzów to skutek był
          absolutnie przeciwny. Komu zależy na tym aby jakiś częściowo volksdeutch wrócił
          do Polski ? Zgrywać papieża ? Niewątpliwie mieszanka z BB1 była jednak o wiele
          ciekawsza. Gdybyż teraz było kilku takich Glanców ? Jakież debaty ciekawe można
          by stworzyć. Ileż słów nie odzianych w piękne kwiatuszki rozpętałoby
          piekiełko ? Dlaczego właśnie postawiono na pięknych i bogatych jak wspominała
          Lucy ? Przecież pięknych i bogatych Fernandów mamy tuziny w telenowelach
          puszczanych dzień i noc na klonach polsatowskich i nie tylko. Liczyli, że
          pokażą cycki i pupcie pięknych pizdusiów pod prysznicem ? Po co, skoro cycki i
          pupcie można oglądać na okrągło w peep showach i playboyach, znowu
          polsatowskich. Podstawa to szeroki wachlarz postaci i charakterów w programach
          typu reality show, nietuzinkowość osobowości. Jedną Karolcię rozkapryszoną i
          wiecznie niezadowoloną trzeba byłoby wrzucić oczywiście do BB. Jednego bono,
          żeby ktoś mógł najeżdżać na niego. Jednego mądralę – filozofa, jedną artystkę,
          potem z dwóch szaleńców w stylu rolnika i resztę uzupełnić męskimi i damskimi
          Glancami. To dopiero byłaby mieszanka wybuchowa. Oczywiście łatwo mi jest teraz
          się wymądrzać, ale mam do tego prawo, podobnie jak kibic doradzający Engelowi,
          a wyborca Kwachowi. I znowu nie mogę zasnąć, znowu piszę bzdury jak najęty. Mam
          pociechę chociaż, że nie tylko ja męczę ślipia przed ekranem w środku nocy, że
          nie tylko ja jestem tym „durniem” oglądającym BB (pokłon dla proow i veto)
      • Gość: zeb Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 03:38
        Dalej nie mogę spać, choć nie jestem na prochach. Może jednak Proow ma
        rzeczywiście rację i moja psychika nie jest zdrowa ? Może rzeczywiście
        upokarzam się, podobnie jak miliony Polaków i nie tylko Polaków ? Nie sądziłem
        nigdy, że Polacy to naród wybitnie inteligentny, wyróżniający się spośród
        innych narodów wiedzą, wyrafinowanym gustem itp., ale mniemałem, że jednak
        świadomość jako taką każdy posiada. A tu masz babo placek ! Cały mój
        polakopogląd runął w gruzach. Być może za bardzo się zaangażowałem w to
        wszystko ? Seriale tasiemcowe, reality show, teleturnieje w stylu „Idź na
        całość” itp. to wszystko być może stanowi opium dla szarych ludków z Polski ?
        Na szczęście wśród nas nie każdy pozbył się godności nie uczestniczenia w tym i
        potrafi niczym mentor wskazać barankom właściwą drogę ku wyzwoleniu
        intelektualnemu i uczestniczeniu w czymś więcej niż oglądaniu takich
        drobiazgów. Chyba nie będzie dla Ciebie Proow poniżeniem, jeśli ja, człek z
        tych dolnych półek intelektualnych zaprosi Ciebie do wymiany zdań i opinii na
        jakikolwiek temat ( nie urągający tym razem Twej godności ) zaproponowany przez
        Ciebie ? Proszę.
        ( na marginesie, jakim cudem, osoba o takiej świadomości intelektualnej jak Ty,
        przeczytała tyle bzdurnych słów na tym forum, które w 99% nie dotyczą analizy
        zjawiska tego typu programu rozrywkowego ? i to jeszcze o tak późnej
        godzinie ? )
        • Gość: ErBe Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.01, 16:07
          Myślę że obecny skład BB BYŁ dobrany całkiem nieźle. Niestety TVN nie
          przewidział, że asy z rękawa czyli Glanc i Rolnik zostana nominowani w pierwszej
          serii nominacji i każdy wynik głosowanie bedzie dla programu ZŁY, jako że pozbawi
          program jednej z dwóch najbarwniejszych postaci.
          Myśle, że na odejscie Glanca duży wpływ miał... zamach w Nowym Jorku. I jego
          delikatnie mówiąc "kontrowersyjne" spojrzenie na patriotyzm raczej sie nie
          wpisuje w obecna zwyżkę ducha patriotycznego (także w Polsce).
          Co do reszty składu BB to trudno jest teraz powiedzieć czy ten monolit grzeczych
          i wymuskanych aniołków skruszy sie. Mam nadzieje że tak sie stanie gdyż Glanc
          spowodował iż wszyscy sie zjednoczyli przeciwko niemu. Teraz juz o Glancu można
          mówic w czasie przeszłym, Rolnik trochę się oswoił albo raczej był bardziej
          elastyczny od Glanca. Monolit stracił przeciwnika i następnego będzie szukac w
          swoich szeregach. Pewnie nie znajdzie sie kolejny "odszczepieniec" w stylu
          Glanca, więc teraz eliminacje kolejnych rywali zejda do podziemia. Każdy bedzie
          knuł i spiskował. Czyli.. niestety nuda i brak otwartch konfrontacji między
          uczestnikami. Nikt nie bedzię się chciał wychylić mając w pamieci poległego na
          placu boju Wojtka G. Zrozumiał to już rolnik, który stracił swoją gwiazdorską
          postawę i pokazał oblicze bardzo miłego i całkiem inteligentnego gościa. I ta
          zmiana wyszła mu chyba na lepsze także w oczach widzów.
        • Gość: lucy Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 19:00
          Zawsze mnie drażniły próby zaszufladkowania mnie na zasadzie "z kim przestajesz
          takim sie stajesz".Czy fakt,że zasiadam przed TVN,razem z ogladaczami BB i
          wysyłaczami SMS-ów ,spycha mnie na niziny inteligencji?Dlaczego ludziom z
          wyższym wykształceniem nie wypada oglądać tasiemców,nie daj Boże brazylijskich?
          A może wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy?Może nie nalezy tego robić dla
          zasady, bo przyjęto,że to dla debili.Może przestając z debilem debilem się
          staniesz? A Glanc,który "jakieś studia skończył" chyba nie powinien się tam
          znależć?
          P.S Prov,chyba zadziałał tzw.kompleks Zeba i napisałes fajny tekst,w patetyźmie
          przerosłeś mistrza.Dzieki jednak za ciekawa lekturę,daje do myślenia.
          P.S Zeb,pozdro.L.
    • Gość: PPP Czy ty ZEB jesteś Wojtkiem G.? IP: *.*.*.* 18.09.01, 14:59
      piszesz o nim z taką tkliwością i czułością, aż się
      łezka w oku kręci. O sobie jest łatwiej pisać a raczej
      roazpisywać niż o kimś.
      • Gość: prow_ok Wojtek Glanc ma problem ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 16:39
        Myślę, że nikt się nie upokarza oglądając BB. [Oglądanie w celach rozrywkowych nie upokarza
        intelektu.] Nie rozumiem dlaczego porównujesz się do kibica doradzającego Engelowi. Moja
        odpowiedź i pobyt na Twym forum, to wynik polecenia mi go jako ciekawostki ze względu na
        monstrualne rozmiary i patetyczny ton. Co do treści, to zauważam gdzieniegdzie trafne tropy, intuicje,
        natomiast całość służalcza wobec zjawiska, niesmacznie i zbędnie nafaszerowana piętnowaniem na
        początku domniemanego onanizmu Wojtka. Szczerze wątpię czy potrafisz się zdystansować od tego
        rodzaju metod utrzymywania równowagi napięcia seksualnego, co o tyle istotne, iż gołosłownością
        obracasz wniwecz jakość moralizatorskiego tonu. Co do parafreudowskich psychoanaliz, to są one
        tyleż brawurowe, co przedwczesne i pełne nadużyć. Dostrzegam zażarty radykalizm i z gruntu
        beznadziejne poszukiwanie czystości sytuacji, co jest mi nawet bliskie. Niestety, zdradzasz też objawy
        fanatyzmu, a co najmnniej donkiszoterii, zaślepiony pozorem rzeczywistości. Mam nadzieję, że
        spełnia się terapeutyczna funkcja Twych wypowiedzi, tudzież chciałbym zapobiec ewentualnemu
        nadęciu ich autora. Pragnę gorąco, byś zweryfikował cel na bardziej stosowny do tak wewnętrznie
        harmonijnych ataków i zdobył się na swobodę jaką daje szacunek do przeciętnej natury ludzkiej,
        której właściciele podjęli wyzwanie BB. [Szacunek do ludzi daje swobodę, natomiast nie muszą oni
        być celem.] Cieszę się jednak, że Twoje zawiłe wywody i osobisty dramat spotkały się z życzliwością i
        zrozumieniem. Stąd nazwałem Cię orędownikiem upokarzających swoją godność intelektualną. Po
        prostu jesteś potrzebny tym ludziom. Dziwne! Przecież dom BB nie ma nic do zaoferowania osobom
        Twego pokroju. Karolina metodycznie, grając swoje, zmasakrowała oazę orzeźwiającej, choć
        niedorzecznej w treści, bezczelności, najnormalniej w świecie przewyższając Wojtka psychicznie.
        Zabrakło zimnej krwi i dystansu. Granie na emocjach, to coś w czym kobiety osiągnęły nad nami
        dramatyczną przewagę. Spóźniona pokora Wojtka wobec tego faktu okazała się okolicznościa zbyt
        minimalnie łagodzącą. BB jest już puste. Zwycięzców nikt nie sądzi. Karolinka to dobrze wie. Na honor
        kontestatorów! Zajmijcie się swą samotnością, swymi związkami czy też samymi sobą. Podyskutujmy
        o Metodzie, a nie o jej efektach, a już zwłaszcza niech nikt nie będzie jej skutkiem ubocznym; Zeb

        :)... Zagadnienia? Hm, niedoważony indywidualizm Wojtka czy Rolnika, nie jest dostatecznym
        mieczem na wyrafinowany fałsz pozostałych. Misja organizmu (grupyBB) skazanego na rozwój
        integracji z jednoczesną nieustanną autoselekcją, ograniczoną zakazem uzgodnień � namiastką
        totalitaryzmu, dezintegracją jako metafora ludzkiego losu? Nie sądzę. Pozostaje pobłażliwie
        obserwować banalną kolejność zdarzeń nikomu nie potrzebnych, perfidnie i asekuracyjnie sortowaną
        przez tvn/endemol.

        Zeb! OK., ale to wszystko to NIE TWOJA I NIE-SPRAWA. Chyba, że rzeczywiście szukasz swego
        miejsca, bo nie jesteś sam, choć za diabła nie rozumiem,co to właściwie znaczy????????????

        ;-)

        Zaiste, nie po to Ci rynsztunek poławiacza pereł i pełne przygotowanie teoretyczne, byś rzucał się do
        najbliższej kałuży.


        Pozdrawiam tych, którzy mnie rozpoznali po autocytacie...:)

        • Gość: zeb Re: Wojtek Glanc ma problem ? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 00:51
          Nie byłbym sobą, (być może cholerykiem, być może nieśmiałym samotnikiem itp.)
          by na swój sposób, daleki od ultra obiektywizmu i zdystansowanego stoicyzmu
          Proov’a, choć w paru słowach nie napisać o moim poniżaniu się, czy zarzucanemu
          mi niby orędownictwu w kałuży napotkanej przez poławiacza pereł. Otóż nigdy nie
          uważałem się za takowego i to zarówno z braku odpowiedniego rynsztunku
          (predyspozycji) jak również jakiejkolwiek ochoty, czy chęci spełnienia misji
          dla czyjegokolwiek dobra. Sugerowany przez Veto brak wiedzy, czy szybkości
          riposty, niewykluczone, że rzeczywiście mnie degraduje ze śmietanki oratorów
          zajmujących się godniejszymi tematami niż BB. Ale nawet to, nie może
          powstrzymać nikogo, aby nie mógł pławić się w czymś co po prostu sprawia mu
          przyjemność, i to nawet w monstrualnej, niegodnej, poniżającej formie. Po
          prostu każdy może wtrącić swoje trzy grosze niezależnie od wykształcenia, czy
          inteligencji. Nie starajmy się wzajemnie przekonywać, że programy typu BB,
          tasiemcowe seriale itp. należy oglądać bezwzględnie z dystansem i z wiecznie
          głęboką, czujną świadomością, że to tylko film, że to tylko teleturniej, że to
          tylko reality show, za którym kryją się producenci i aktorzy zapełniający sobie
          kieszenie kasą naszym kosztem. Nosi to miano rozrywki, jak to wspomniałeś
          Proov, ale również w zamierzeniu twórców tego typu komercyjnych produkcji, ma
          spowodować podniesienie adrenaliny, wyzwolić zwierzęce emocje miłości,
          nienawiści, współczucia i tak dalej w serduszkach widzów owych spektaklów,
          którzy przecież na siłę ich z pewnością nie oglądają. Nie ukrywajmy także, że
          im większe emocje dany film, czy program wywołuje, tym większą ma wartość
          finansową i oglądalność. Nie muszę kontrolować swoich uczuć i napięcia
          psychologicznego oglądając film, czy wkurwiającą minę Anny z BB, tylko dlatego,
          że za tym wszystkim stoi reżyser, czy TVN/endemol. Jeśli będę zaś chciał poznać
          naukowy wywód metodyczny zachowania poszczególnych mieszkańców, o którym nie
          raz już wspominałeś, czy w ogóle zjawiska społecznego jakim jest reality show w
          świadomości szarego ściskacza pilota (jakim ja jestem) zwrócę się niewątpliwie
          do specjalisty Twojego pokroju. Nie przeczę, że w społeczeństwie tacy ludzie
          mentorzy są bardzo potrzebni. Natomiast chcąc poddać się zwierzęcym,
          poniżającym emocjom, po prostu wywalę je na forum, w rozmowie przy browcu ze
          znajomymi, czy w cichości mojego nędznego ducha, nie bacząc przy tym specjalnie
          na formę, czy głębsze wartości mej retoryki rozumowania, a tym bardziej na
          opinię mentorów i krytyków takiego zachowania. Po prostu lubię być czasami
          kameleonem, tzn. raz grać przykładnego, inteligencika Walsha, a innym razem
          wywlekać na wierzch, dajmy na to żenującą prostotę funkcjonowania onanizmu.
          Odnosząc się dokładniej do Twojej wypowiedzi „Myślę, że nikt się nie upokarza
          oglądając BB. Oglądanie w celach rozrywkowych nie upokarza intelektu” po prostu
          nie zgadzam się z drugim zdaniem. Niestety jak już we wcześniejszych
          wypowiedziach to niejednokrotnie wyrażałem, wielu Polaków (zwłaszcza
          przejawiających nadmierną dbałość o status i godność związaną ze swym
          wykształceniem, bądź stanowiskiem) ma kompleks przyznania się do emocji typu :
          podnieciła mnie piosenka Piaska, czy serial Isaura. W wielu przypadkach być
          może jest to faktycznie podyktowane wyjątkowością ich osoby i przenikliwością
          umysłu filozoficznego dystansującego się świadomie od błyskotek
          powierzchownych. Jednak są wśród nich i tacy, i chyba sam to przyznasz, którzy
          prezentują pozerstwo, czy nawet hipokryzję w pełnym tego słowa znaczeniu.
          Powyższa wymiana opinii nie chcący zeszła na inne tory. Żywię nadzieję, że moja
          gołosłowność, jałowość i patetyczny ton został odczytany z podobnym dystansem
          jak Twój stosunek do życia. Z drugiej strony nie odżegnuję się mych
          wcześniejszych zwierzęcych emocji przelanych na forum. Konkludując może na
          koniec fragment wierszyka Tuwima pt. „Do Krytyków”:
          A W MAJU
          ZWYKŁEM JEŹDZIĆ, SZANOWNI PANOWIE,
          NA PRZEDNIEJ PLATFORMIE TRAMWAJU ! (...)

          A więc mentorzy, proszę, wrzućmy sobie na luz, nie wstydźmy się czasami tak
          bardzo łez i żenady, a jeśli się wstydzicie, to nie wierćcie innym dziury w
          brzuchu, pozwólcie nam po prostu cieszyć się rzeczmi prostymi, nie szukając w
          tym wszystkim sensu bytu ludzkiego, czy wyszukanych treści.
          Pozdrowienia dla jednych i drugich
    • margoo Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! 18.09.01, 17:05
      spostrzegawcze, tylko trochę przydługie
      pozdro
      • Gość: veto Re: Wojtek Glanc ma problem? IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 19:30
        Lucy, skąd podejrzenie, że ogladacz BB jest debilem? Gdzieżeś to wyczytała? Sęk
        w tym, że, jak napisał prow, jest to program rozrywkowy i tak należałoby go
        traktować. Bez szczególnych emocji, choćby ze względu na to, że obraz nam
        serwowany poddany jest dokładnej filtracji TVN/ENDEMOL. A traktowanie go ponad
        ten wymiar jest poniżej godności intelektualnej. I nie chodzi o poniżanie się.
        Dodatkowo uważam, że talent zeb''a marnuje się na tym forum. Nieliczni potrafią
        nadążyć za jego tokiem rozumowania. Do kogo on to pisze? Przecież większość
        forumowiczów wyraża się w nader uproszczonej formie - "to jebana
        kurwa", "śmierdziele" itp. Jasne, wulgaryzmy dodają czasem siły wypowiedzi,
        jednak gdy są jedynym środkiem wyrazu... Cóż... Może zeb liczy na to, że ktoś
        go pokocha za te wywody? Może liczy, że ktoś wyłowi jego talent? Dlaczego
        jednak na forum BB? Nie właściwiej byłoby ujawnić się w temacie "Atak na USA"
        lub "Wybory"? A może tam już czegoś zeb''owi nie starczy? Wiedzy? Szybkości
        riposty? A może po prostu chłop jest nieśmiały? Nie mam pojęcia. Skoro tu już
        jest nasz zeb, to jednak, i tu też popieram prow''a, ciekawiej byłoby zająć się
        Metodą, nie zaś ubolewać nad tym, że SMSowicze wywalili Glanca. TVN i tak
        uczyni, co chce. Pokaże nam takie fakty, by posterować naszymi odczuciami. My
        możemy się opierać, domniemywać, że to fałsz, ale i tak jesteśmy uzależnieni od
        producentów BB. Na tym kończę, gdyż nie chcę zajmować przestrzeni dla głównych
        dyskutantów tego wątku. Pozdrawiam wszystkich.
        • Gość: Dorcia Re: Glanc? Zeb? IP: *.chello.pl 18.09.01, 21:21
          Jako zwolenniczka Glanca i głoszonych przez niego poglądów z duzym
          zainteresowaniem czytam opinie padające na forum. Pod wiekszościa z nich
          podpisuje sie obiema rękami. Zwłaszcza wypowiedzi przedstawione w tym wątku sa
          bardzo interesujące. Poczyniłam jednak małe spostrzeżenie: od pewnego czasu to
          nie Glanc jest tu głównym bohaterem, powoli tematem rozważań staje się twórca
          wątku - Zeb. Postać niewątpliwie bardzo interesująca, o niekonwencjonalnych
          poglądach, majacy ( jak sam twierdzi ) wiele wspólnego z Glancem. Bardzo mnie
          cieszy, że tego typu ludzie jeszcze istnieją, że gdzies tam są inni
          nieschematyczni, może troche wyalienowani w tym naszym w sumie prymitywnym
          społeczeństwie, ale jednak ...
          Może należałoby wykorzystać tę sytuacje w jakis sposób?
          Indywidualiści wszelkiej maści łączcie się?????
          Pozdrawiam
        • Gość: lucy Re: Wojtek Glanc ma problem? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 23:14
          Drogi Veto,pytałeś gdzieżem to wyczytała.Specjalnie dla Ciebie przytaczam
          wypowiedz niejakiej Queen,na podstawie której nasunęło mi się parę wspomnianych
          przeze mnie pytań.

          "no i mamy teraz nie BB tylko DOMOWE PRZEDSZKOLE-debilni telewidzowie!!
          Autor: Gość portalu: Queen
          Data: 16-09-2001 22:05 adres: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl


          --------------------------------------------------------------------------------
          od dzisiaj przestaje ogladac BB
          bo juz nie ma kogo.
          na wojtka nie glosowalo 30%widzow.
          i te 30% to reprezentacja narodu ;-)) taki mamy procent inteligentnych ludzi...
          no ale moze faktycznie-wiara lubi slodziutkie telenowelki
          no to maja teraz co chcieli.
          budyń z soczkiem
          mdłe widowisko- blehhhhhhh
          bedą teraz robić głupawe zadania i tyle...
          a tak-przez cale 2 tygodnie pokazywali ciekawe dyskusje -prowokowane przez
          Wojtka.
          jak bym chciala sobie pooglądać takie pierdy (głupawe zadania w stylu robienia
          chust rezerwistów) to bym sobie właczyła Domowe Przedszkole ;-(
          jahhhhhh"


          Chyba za bardzo się interesuję takimi pierdami i potem to na innych przełazi.
          Pozdrawiam serdecznie.L.
          • Gość: anna Re: Wojtek Glanc ma problem? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 00:27
            I tak źle i tak niedobrze? Ani na rekę wam banalne posty chamowatych
            internautów na temat BB ani wnikliwe i dogłębne analizy Zeba? Panowie(do Prow''a
            i Veto) odpuśćcie , skoro od metody polecacie zaczynać, to wejrzycie głębiej i
            zastanówcie się nad sobą. I to niekoniecznie po zasłyszanych analizach
            freudowskich ale ,ot tak , po swojsku i coś tam , coś tam, po naszemu, idąc
            tropem misjonarza Rolnika. A o tę resztę dla której rzekomo niejaki Zeb jest
            wręcz niezbędny , nie troszczcie się aż tak bardzo. Ta reszta świetnie da sobie
            radę bez waszej ironii ( piję do postu Prow''a).
            P.S. Całuski dla Zeba , bohatera nieprzespanych nocy i ciekawych dłużyzn.
            • Gość: anna Re: Wojtek Glanc ma problem? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 00:49
              Aha, zapomniałabym dodać coś ważnego. I to do pana , panie Zeb. Tak jak ze
              wszystkim co pan tak trafnie ujął się zgadzam , tak w kwestii obstawiania
              Marzeny - absolutnie , niestety. Po pierwsze uważam , że te jej wygłupy nie są
              z pewnością grą aktorską , bo na aktorkę to ona raczej się nie nadaje. I dziwi
              mnie fakt , że ktoś ją w teatrze zatrudnił , ale to inna sprawa.Zachowanie jej
              to raczej wynik niemożności odnalezienia się mimo wszystko jeszcze wśród
              domowników. Może też nieśmiałość. Razi mnie jej głupota i strojenie
              idiotycznych min. Jest nijaka i naprawdę fakt bycia rzekomą aktorką głęboko
              mnie zastanawia. Szczególnie bez kompletnego przygotowania. No chyba , że
              takowym jest skończenie najzwyklejszego technikum... A na samorodka - talent
              Boży raczej wyglądu nie ma. Przepraszam , ale tak to w skrócie widzę. A w
              materii aktorstwa mam pełą świadomość słów moich. Jestem aktorką. Dobrej nocy.
              • Gość: zeb Re: Wojtek Glanc ma problem? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 00:56
                Nie byłbym sobą, (być może cholerykiem, być może nieśmiałym samotnikiem itp.)
                by na swój sposób, daleki od ultra obiektywizmu i zdystansowanego stoicyzmu
                Proov’a, choć w paru słowach nie napisać o moim poniżaniu się, czy zarzucanemu
                mi niby orędownictwu w kałuży napotkanej przez poławiacza pereł. Otóż nigdy nie
                uważałem się za takowego i to zarówno z braku odpowiedniego rynsztunku
                (predyspozycji) jak również jakiejkolwiek ochoty, czy chęci spełnienia misji
                dla czyjegokolwiek dobra. Sugerowany przez Veto brak wiedzy, czy szybkości
                riposty, niewykluczone, że rzeczywiście mnie degraduje ze śmietanki oratorów
                zajmujących się godniejszymi tematami niż BB. Ale nawet to, nie może
                powstrzymać nikogo, aby nie mógł pławić się w czymś co po prostu sprawia mu
                przyjemność, i to nawet w monstrualnej, niegodnej, poniżającej formie. Po
                prostu każdy może wtrącić swoje trzy grosze niezależnie od wykształcenia, czy
                inteligencji. Nie starajmy się wzajemnie przekonywać, że programy typu BB,
                tasiemcowe seriale itp. należy oglądać bezwzględnie z dystansem i z wiecznie
                głęboką, czujną świadomością, że to tylko film, że to tylko teleturniej, że to
                tylko reality show, za którym kryją się producenci i aktorzy zapełniający sobie
                kieszenie kasą naszym kosztem. Nosi to miano rozrywki, jak to wspomniałeś
                Proov, ale również w zamierzeniu twórców tego typu komercyjnych produkcji, ma
                spowodować podniesienie adrenaliny, wyzwolić zwierzęce emocje miłości,
                nienawiści, współczucia i tak dalej w serduszkach widzów owych spektaklów,
                którzy przecież na siłę ich z pewnością nie oglądają. Nie ukrywajmy także, że
                im większe emocje dany film, czy program wywołuje, tym większą ma wartość
                finansową i oglądalność. Nie muszę kontrolować swoich uczuć i napięcia
                psychologicznego oglądając film, czy wkurwiającą minę Anny z BB, tylko dlatego,
                że za tym wszystkim stoi reżyser, czy TVN/endemol. Jeśli będę zaś chciał poznać
                naukowy wywód metodyczny zachowania poszczególnych mieszkańców, o którym nie
                raz już wspominałeś, czy w ogóle zjawiska społecznego jakim jest reality show w
                świadomości szarego ściskacza pilota (jakim ja jestem) zwrócę się niewątpliwie
                do specjalisty Twojego pokroju. Nie przeczę, że w społeczeństwie tacy ludzie
                mentorzy są bardzo potrzebni. Natomiast chcąc poddać się zwierzęcym,
                poniżającym emocjom, po prostu wywalę je na forum, w rozmowie przy browcu ze
                znajomymi, czy w cichości mojego nędznego ducha, nie bacząc przy tym specjalnie
                na formę, czy głębsze wartości mej retoryki rozumowania, a tym bardziej na
                opinię mentorów i krytyków takiego zachowania. Po prostu lubię być czasami
                kameleonem, tzn. raz grać przykładnego, inteligencika Walsha, a innym razem
                wywlekać na wierzch, dajmy na to żenującą prostotę funkcjonowania onanizmu.
                Odnosząc się dokładniej do Twojej wypowiedzi „Myślę, że nikt się nie upokarza
                oglądając BB. Oglądanie w celach rozrywkowych nie upokarza intelektu” po prostu
                nie zgadzam się z drugim zdaniem. Niestety jak już we wcześniejszych
                wypowiedziach to niejednokrotnie wyrażałem, wielu Polaków (zwłaszcza
                przejawiających nadmierną dbałość o status i godność związaną ze swym
                wykształceniem, bądź stanowiskiem) ma kompleks przyznania się do emocji typu :
                podnieciła mnie piosenka Piaska, czy serial Isaura. W wielu przypadkach być
                może jest to faktycznie podyktowane wyjątkowością ich osoby i przenikliwością
                umysłu filozoficznego dystansującego się świadomie od błyskotek
                powierzchownych. Jednak są wśród nich i tacy, i chyba sam to przyznasz, którzy
                prezentują pozerstwo, czy nawet hipokryzję w pełnym tego słowa znaczeniu.
                Powyższa wymiana opinii nie chcący zeszła na inne tory. Żywię nadzieję, że moja
                gołosłowność, jałowość i patetyczny ton został odczytany z podobnym dystansem
                jak Twój stosunek do życia. Z drugiej strony nie odżegnuję się mych
                wcześniejszych zwierzęcych emocji przelanych na forum. Konkludując może na
                koniec fragment wierszyka Tuwima pt. „Do Krytyków”:
                A W MAJU
                ZWYKŁEM JEŹDZIĆ, SZANOWNI PANOWIE,
                NA PRZEDNIEJ PLATFORMIE TRAMWAJU ! (...)

                A więc mentorzy, proszę, wrzućmy sobie na luz, nie wstydźmy się czasami tak
                bardzo łez i żenady, a jeśli się wstydzicie, to nie wierćcie innym dziury w
                brzuchu, pozwólcie nam po prostu cieszyć się rzeczmi prostymi, nie szukając w
                tym wszystkim sensu bytu ludzkiego, czy wyszukanych treści.
                Pozdrowienia dla jednych i drugich

                • Gość: anna Re: Wojtek Glanc ma problem? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 01:09
                  Zupełnie niepotrzebnie się irytujesz zamiast przeć w swych analizach do przodu.
                  Nie zapominaj o swoich zwolennikach dając pierwszeństwo przeciwnikom. Pamiętaj
                  o tym na przyszłośći nie zaśmiecaj sobie głowy powalającym wrogów oratorstwem!
                  Zwolenniczka.
                  Co zrobimy z tą Marzeną , co?
                  • Gość: zeb Re: Wojtek Glanc ma problem? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 19:20
                    Zgodnie z oczekiwaniami większości osób, ostatnie debaty w kuluarach Sękocina
                    stały się wzajemną adoracją i wymianą szczytnych, pięknych poglądów, lecz
                    zajebiście wypośrodkowanych. W jednym się tylko nie mylili, że Glanc był tą
                    indywidualnością. Biorąc pod uwagę ich opinie, że preferują bardziej
                    indywidualistów niż szaraczków (jakimi wg ich mniemania absolutnie nie są) to
                    dlaczego wywalili Glanca ? To tylko potwierdza fakt, że żadna z nich elita
                    indywidualistów. Zresztą jak mogliby być nimi, skoro kryterium indywidualizmu i
                    bycia sobą dla Jurka stanowi jedzenie czosnku lub nie zachęcanie innych do
                    ćwiczeń fizycznych ? Nie twierdzę, że triumfator poprzedniej edycji BB był
                    indywidualistą, lecz trafnością niewielu tylko sformułowań, czy polotem gestów
                    (naśladowanie Karoliny) i tak przewyższa orginalnością całość poczynań
                    uczestników BB2 (z wyjątkiem rolnika i oczywiście wywalonego Glanca) Z
                    wypowiedzi pizdusiów można jednak mniemać, że ich szarość, nie wychylanie się
                    za bardzo ze swoim poglądami w grupie, wynika z faktu, że sugerują się na
                    edycji BB1, w której wygrał, wg nich mistrz przeciętności, czyli Dzięcioł.
                    Nawet Ania, indywidualistka i idealistka wypowiedziała się, że była wręcz
                    zbulwersowana wynikiem BB1 i tym że odpadły za wcześnie osoby oryginale. Taki
                    niestety jest BB, gdzie czasami nominacje źle się ułożą (Irek i Glanc
                    równocześnie) lub strojone fochy i gesty różnych osób (Klaudio), przyczyniają
                    się do przewrotnego głosowania wysyłaczy smsów. Ciekawe są również wywody Baśki
                    (którą okraszam opinią i barometrem uczuć o kształcie sinusoidalnym), że
                    indywidualizm wynika z pozycji władczej w stosunku do innych. Jest tak
                    częściowo, ale też jest to za daleko idące uogólnienie, które wynika z faktu
                    niezaprzeczalnego, że punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Czy wg niej
                    zatem ludzie, którymi teraz kieruje i włada, stanowią szarą strefę
                    mrówkojadów ? Po raz kolejny zbliżam się do opinii, że najbardziej oryginalną
                    postacią jest rolnik, lecz obawiam się, że zostaje w tej chwili zagłaskiwany za
                    bardzo. Żywię jednak nadzieję, że nie zagłaszczą go na śmierć i wystawi jeszcze
                    nie raz ostre pazurki. Wydaję mi się, że ostatnie debaty o tolerancji,
                    sprawiedliwości, indywidualności poruszane w BB miały na celu wyeksponowanie
                    roli Glanca w BB, a przede wszystkim sposobu traktowania go przez resztę. Otóż
                    dzień wcześniej tylko Baśka chyba poruszyła temat, że być może nie był on do
                    końca przez grupę na równi traktowany, co na tle opinii o ich niesłychanej
                    tolerancji i eksponowanej sprawiedliwości brzmiały jak kropla deszczu na
                    pustyni. A słowa złości ze strony Anny i innych, że dostał to na co zasłużył
                    podsumował najdobitniej znowu rolnik : „dostał po prostu dziesięć nominacji”.
                    Szarość i nuda wiejąca z BB2 teraz nie zna granic. Nawet takie elementy tego
                    programu jak wykonywanie różnych zadań na polecenie wielkiego brata są
                    pozbawione żywiołowości i oryginalności, o której z taką dumą mówili w debacie.
                    Po prostu brakuje im rubaszności, własnej interpretacji, spostrzegawczości
                    świata (patrz Dzięcioł), a przede wszystkim kreatywność (patrz gulczas,
                    klaudiusz). Są one po prostu pozbawione wirtuozerii, polotu i zwykłego
                    pierdolnięcia wynikającego z okoliczności sytuacji, że dorośli wykonują
                    dziecinne zadania. Czy to wynik pozery i narzuconej szarości, która wg nich
                    była środkiem do wygrania w BB1 głównej nagrody ? Jeśli tak to wierzę, że się
                    mocno na tym przejadą. Jeśli zaś chodzi o moje typy na finał BB2 to po prostu
                    odezwała się we mnie taka żyłka hazardzisty. Zaznaczam, że niejednokrotnie
                    zalała mnie już krew z tej żyłki i zapłaciłem za kilka browarów. Mimo to nadal
                    obstawiałby przy tej trójce (Marzena, Carlos i Rolnik) i stawiam na nich parę
                    browców, jeśli ktoś zechce mieć odrębne zdanie. Oczywiście zasady nominacji
                    mogą spowodować, że jedni z nich zostaną wybrani wolą mieszkańców równocześnie.
                    Poza tym ten mój typ to zwykła spekulacja, która nie koniecznie była
                    podyktowana czystą sympatią do nich. Choć nie przeczę, że dla mnie mógłby
                    wygrać np. Rolnik. Dzisiaj chyba piękny Kubuś i chyba Ania mówili, że
                    indywidualność to może dobra metoda na wygranie BB, ale musi ona być
                    wypośrodkowana, pomiędzy skrajną indywidualnością a szarością i
                    podporządkowaniem grupie. Nie zgadzam się z tym. Dlatego cieszę się, że wśród
                    moich trzech osób znajduje się Rolnik – ten nie podporządkowany i skrajne
                    indywiduum, a z drugiej strony raczej szaraczek sympatyczny – Carlos. Moje
                    sympatię początkowo kierowałem w kierunku dobrej wróżki – Agnieszki, zwłaszcza
                    urzekł mnie jej głupawy, lecz szczery śmiech i lekkość do życia. Niestety, jej
                    stosunek do Glanca (pomimo, że Glanc w studiu wspomniał o niej, że obok
                    rolnika, to jeszcze ją właśnie obdarzał sympatią) a zwłaszcza jej ostatnie
                    wyszukane i poważne opinie o roli tolerancji, sprawiedliwości itp. upodabniają
                    ją do Anny, dla mnie najbardziej na dzień dzisiejszy fałszywej osoby.
                    (Karolinka chociaż robi to naturalnie i z polotem) Myślałem również o Basi,
                    która początkowo wyjątkowo mnie wkurzała, później nieco stonowała własne
                    panoszenie się ala pani kierownik. Szkoda tylko, że dzisiaj nietaktownie
                    wypowiedziała się o roli indywidualności. A jeśli chodzi o marzenę, Aniu-
                    aktorko, to po prostu lubię jej zwykłą naturalność i nie szukanie we wszystkim
                    wzniosłych, czy naukowych wyjaśnień. To może prostackie, ale urzekły mnie jej
                    dzisiejsze słowa : „aaaa nie wiem, ja tam jestem taka zwykła baba” albo
                    głupiutkie, słodziutkie sformułowanie w stylu „indywidualistką jestem gdy 3
                    godziny sama sobie posiedzę w pokoju” Po prostu może tak czuję, bo to wszystko
                    stanowi kontrast i przeciwieństwo z nienaturalnymi, idealistycznymi
                    wypowiedziami reszty pizdusiów, a zwłaszcza ani, jurka, kubusia, davidka, czy
                    agniesi.
                    Ale to tylko moje zdanie..., chętnie poczytam inne opinie na ten temat...
                    • Gość: prow Re: Wojtek Glanc ma problem? IP: *.cafe.silverscreen.pl 19.09.01, 22:20
                      Cie choroba... Wypowiedz wywazona jak pozostali w domu uczestnicy...
                    • Gość: prowojtk oredzie? IP: *.cafe.silverscreen.pl 19.09.01, 22:25
                      No dobrze, przyznaję. Włączyłem się do dyskusji, gdyz kocham rywalizację
                      mentalną charyzmatyków, a moja ulubiona pozycja to Boga. Ujrzawszy w Zebie
                      upadłego Anioła jąłem przywracać Go Panteonowi. Tymczasem na nic me zaklinane
                      na honor kontestatora, mam do czynienia z jałowym jękiem niewolnika,
                      narzekającego na nieudolność swego ekonoma...zatem... Dla mnie jego skarga (..)
                      niczym psa wołanie, który tak się wdrożył /do długo i cierpliwie noszonej
                      obroży, że gotów kąsać rękę, co ją targa! -Adam, natomiast Witold rzecze: na to
                      jest Wyższośc, by się zniżać?

                      Szanowni forumzebowicze! Azaliż nie widzicie w mej osobie swego forumowego
                      Wojtka Glanca? Forum to taka intelektualna wersja domu BB, ok.? Podważę Was,
                      intelektualne Pizdusie! Nie nominujecie mnie. Nie zwiążecie z Zebem. Na
                      marginesie, macie do czynienia z prow,(ok.) a nie kryt.(yk). Kreatywność,
                      forma? Zapraszam! Przyjmę się do waszej religii na Ketmana (Zniewolony umysł,
                      nomen omen). Można potraktować rozważanie zdarzeń w BB jako sentymentalny
                      rekonesans w studencki świat. Sytuacja wszak akademicka. Tymczasem Zeb, pragnę
                      Twego rozwoju i na jego rzecz będę działał, nie zważając na Twój kompleks
                      niższości. Zostaniesz wirtuozem onanizmu, a Twa autodegradacja przyjmie formy
                      Kobainowsko kultowe, skoro Archanioł Gabriel Cię nie pociąga, bądźże klasą dla
                      Siebie, zatańczże ze swym Szatanem doczesnej uciechy! Zagraj na Swym mięsie,
                      lecz przedtem daj mu się zepsuć, niech śmierdzi rozkładem, extremalność ożywia
                      wyobrażnie! Zauważ, ile fałszywego czaru i maesterii jest w Twych refleksjach,
                      metazeb* mowi Ci: Pizdusiu, nazbyt słodko-pierdzący w twarz Karoliny, która
                      niestety zmiotłaby Cię tak słodyczą jak i smrodem! Pokaż degrengoladę skrajną,
                      nie daj się powstrzymać! Lucy-fair, jest z Tobą! Czy uda się nam zstąpić do
                      piekieł, a nasze wypowiedzi obrodzą sprawczością w naszych duchowych warstwach?
                      Jestem zainteresowany tym bagnem i chcę się hartować wśród niedodusz, nim ja
                      sam zmierzę się ze swoim Demonem., choć wiem, że i dla Niego możecie stać się
                      pożywką i kontakt z Wami okaże się triumfem depresji i podległości zastanemu
                      światu. Ach! Żakowski płomieniu! Prowadź mnie! A Wy, forumpizdusie, wybrańcy
                      WWWBrata, poddajcie się Metodzie glancujcie Swe ja! Jeśli Wasz los niewolników
                      nie jest Wam obojętny, zabijcie skurwiela Leoncia, niewątpliwe również
                      onanizującego się podczas fantazji erotycznych z tą skromniutką, udającą
                      szlachetność Isaurą, w rzeczywistości napalającą się na pięknego synalka
                      sąsiada!
                      Dalej! Mieszkańcy, zdejmijcie z mózgów prezerwatywy! Wasz forumglanc.
                      P.S. Co gorsza jestem tak przystojny, że na ulicach zaczepiają mnie łowcy głów
                      castingowych,
                      *skoro obwołuje się Waszym forumGlancem, mam też gdzieś swego metaforum Zeba...
                      TU Nie ma nagrody! Chyba się autonominuję. Slijcie sms...Ups! Po namyśle nie
                      podam swej komórki, choć korci!!!
                    • Gość: Queen do ZEBA IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 22:46
                      Jestem zmuszona sie odezwac,bo ktos wspomnial moj niedawny list.
                      debilami nazwalam nie WIDZOW BB tylko tych,ktorzy glosowali za wyjsciem Glanca.
                      no,moze przesadzilam,ale bylam totalnie wkurzona.
                      poza tym jestem cholerykiem,wiec gdy cos z siebie wyrzuce jest mi lepiej.
                      nie glosowalam i nie zamierzam nigdy glosowac na cokolwiek co zaczyna sie od 0
                      700 -zapychanie portfeli panom z TVN nie jest moim hobby i sposobem na
                      dostarczanie sobie rozrywki.
                      ale musze przyznac,ze ich (TVN) manerwy taktyczne zadzialaly i na
                      mnie.nareszcie w programie pojawila sie osoba z ktora moglam sie utozsamic-
                      Glanc.I zawahalam sie,ze moze by tak wyslac sms ,zeby Wojtek zostal.Potem
                      jednak dotarlo do mnie,ze przecież o to wlasnie im chodzilo.Zeby zlamac
                      tych,ktorzy by w zyciu nie zaglosowali. Nie dalam sie nabrac i ciesze sie z
                      tego niezmiernie.

                      No,ale nikt mi nie wmowi,ze zadania ktore dostaja do wykonania-nie są na
                      pozimie przedszkola.kiedy to oglądacie,czy Was to bawi?
                      ja jestem zażenowana. jesli cokolwiek oglądam to "w 4 oczy", bo tej sieczki o
                      20 po prostu nie moge,zwłaszcza gdy Glanca nie ma.
                      nie widzieliscie jak on sie migal od tych zadan?ze go przyjaciele wysmieja gdy
                      stamtąd wyjdzie? no wlasnie.
                      ale nie chce tym stwierdzeniem kogokolwiek tutaj obrazic. po prostu-wole moje
                      wlasne zycie,off-line.wole dobra ksiazke,wypad z przyjaciolmi,spotkanie z
                      chlopakiem czy po prostu-dobry film na innym kanale-niż oglądanie jak ktoś
                      odgrywa scenkę w stylu "kochanie,wychodze z wojska...."
                      zaraz ktos powie,ze nikt mnie nie zmusza do BB2-tez prawda. bede ogladac z
                      doskoku.

                      Teraz moze troche uwag do wypowiedzi Zeba.Uwag zyczliwych,nie obraź się .pls.
                      1.pomimo ciekawej treści ,są one jednak mało czytelne,"przejrzyste".
                      (chodzi o dobór słownictwa)
                      istotą przekazu pisemnego jest czytelność,prostota w odbiorze-niezależnie od
                      użytego słownictwa.w koncu piszesz do KOGOS a nie do siebie (a moze nie do
                      konca..?)
                      poczytaj sobie felietony w "Polityce".Doskonale. W ostatniej-choćby Lema
                      (fantastyczna osobowość, błyskotliwość i inteligencja najwyższych lotów).To,w
                      jaki sposob piszesz przypomina mi nowiutenki i raczkujący "Newsweek" =przerost
                      formy nad treścią,zagmatwanie.
                      A jednak to TREŚĆ jest najwazniejsza.
                      Na mnie forma Twoich listow (szczególnie tych z początku tego wątku) nie robi
                      takiego wrazenia jak na niektorych osobach wypowiadających się na Forum,które
                      nawet podają Ci swojego maila ;-) [fanklub czy coś ;-) ]
                      2.Apropos sposobu w jaki piszesz:moja polonistka -gdyby to było wypracowanie-
                      poskreslalaby polowe -i to bynajmniej nie ze względu na długość!
                      chodzi mi o takie fragmenty,cytuję:
                      "Ciekawe są również wywody Baśki (*którą okraszam opinią i barometrem uczuć o
                      kształcie sinusoidalnym*), że indywidualizm wynika z pozycji władczej w
                      stosunku do innych"
                      -ośmielę się to nazwać stautologizowaniem polszczyzny (szczegolnie to, co
                      ujęłam w gwiazdkach).
                      no tak,ale pewnie też pisałabym takie listy ,gdybym nie mogla spac o tak
                      wczesnych-poznych godzinach... nie chodzi mi o to,ze nie rozumiem,co piszesz.po
                      prostu łączysz ambitne słowa (no bo kto używa na co dzien słowa
                      sinusoidoialny?) w niewłaściwy sposób.Jak dla mnie- nie mozna "okraszać
                      barometrem".Chciales zrobic na kims wrazenie,stosujac taki dobór słów?na mnie
                      Ci się nie udało.
                      3.rob moze przerwy pomiędzy wątkami myślowymi,wypowiedzi będą bardziej czytelne.
                      a jak nie,to trudno.tak tylko chcialam wyrazic opinie.
                      4.poza tym- "cechą wielkich umysłów jest wyrazić wiele w kilku słowach,tak jak
                      cechą umysłów miernych jest w wielu słowach nie powiedzieć nic".La Rochefoucauld

                      Taka luźna sentencja na boku,nie bierz tego do siebie,nie uważam nikogo
                      tutaj na Foum za umysl mierny !!

                      Co mi sie najbardziej podoba w Twoich wypowiedziach i czego szukam :
                      celnych spostrzeżeń,oryginalnych myśli pobudzających do
                      myślenia,kontrowersyjnych.Ta część o Białym Domu własnie taka była.Nie spadł na
                      niego samolot- a moja pierwsza myśl,odruchowa-jak w grze komputerowej-była
                      właśnie taka-dlaczego nie trafili?co sie stało?wtedy nie liczylo sie zycie
                      ludzkie,traktowalam wszystko jak grę, jaki będzie kolejny ruch...to po prostu
                      zwykła,ludzka słabość, to tylko myśli,tacy jestesmy i bać sie tego nie
                      nalezy.trawało to może 3 sekundy,po czym się otrząsnęłam i dotarł do mnie ogrom
                      tragedii,zwłaszcza,gdy właczyłam CNN i zobaczyłam płonące bliźniaki-WTC.

                      pytania do Zeba(chce cos sprawdzic)
                      -czy sluchasz moze "Trojki"?
                      -moge sie niemal zalozyc,ze nie przeklinasz w codziennym zyciu i jakos mi tak
                      to do Ciebie nie pasuje (bez obrazy! mowie w sensie pozytywnym),to prawda?
                      -a moze zechcesz napisac,ile masz lat?Tak,zeby sobie troche wyobrazic,kto tutaj
                      w ogole sie wypowiada.

                      A co do oceny Marzeny i reszty BB2- zgadzam sie całkowicie.
                      Tyle.Teraz byc moze posypią sie na mnie błyskawice,ze strony wiernych
                      czytelników tego wątku,w obronie Zeba.
                      podkresle wiec raz jeszcze-czytam jego listy z przyjemnością.A moich uwag niech
                      Zeb nie traktuje całkiem powaznie.Pisze co mysle,nie jestem ekspertem.
                      Zresztą,kimże ja jestem,zeby udzielać mu wskazówek...
                      Queen.
                • Gość: proow Re: Wojtek Glanc ma problem? IP: *.cafe.silverscreen.pl 19.09.01, 22:23
                  Zeb! Nienawidzę pozerstwa, wiem w jakie klimaty uderzasz, jeśli chodzi o mój
                  stosunek do życia to daleki jest on od stoicyzmu, bliski zaś panteistyczno-
                  desperackiemu czułemu hedonizmowi :) Co do przejmowania się Piaskiem i
                  tasiemcami, anegdota. Spotkałem kiedyś kolegę z liceum, dziś światowej klasy
                  skrzypka, usiedliśmy na Starym Rynku. Obok ktoś puszczał łupucupu muzyczkę.
                  Skrzypek ów najgrzeczniej i z fizjologicznym bólem bardzo nas przeprosił,
                  pytając czy się nie przesiądziemy bardziej z dala. Otóż, myślę, że funkcjonując
                  na pewnych obrotach, naturalnie i zwierzęco reaguje się na wszelką miernotę,
                  czyli tych obrotów dysharmonię, absolutnie nie synkopę. Dotyczy to ludzi z
                  poczuciem harmoni, rytmu i wszelkiej Prawidłowości: duchowej, ekonomicznej,
                  sportowej, intelektualnej, erotycznej, co pozwala mi mieć nadzieję, że kobieta
                  odróżni finałowe ruchy frykcyjne od ataku czkawki czy apopleksji. Mentor? Hm,
                  tak jak nikt Ci nie zabrania nurzać się w analizach tak mi - się im dziwić, a
                  mentorski ton to tylko forma. Odrzucam całkowicie naukowe narzędzia w tej
                  dyskusji występuję od niechcenia, po prostu poczułem ochotę się trochę wyżyć...
            • Gość: prow Re: Wojtek Glanc ma problem? IP: *.cafe.silverscreen.pl 19.09.01, 22:22
              Anno, zaręczam Ci iż mój wgląd w siebie jest znakomity. Co do mej
              zasłyszalności freudowskich analiz, to są one tyle gruntowne, ile poziom
              akademicki, wsparty pasją poznawczą pozwala. Miałem szczęście być przez dwa
              lata słuchaczem Dyrektora Departamentu Psychologii Poznawczej (uniwersytetu w
              jednym z ponadpółmilionowych miast), kolosalnego autorytetu studentów i
              wykładowców psychologii nie tylko w naszym kraju. Stąd “wnikliwość i dogłębność
              analiz Zeba, co mówię z luzem, merytorycznie jest żałosna i poza dyskusją, a
              moja polemika jest właśnie swojska, a pełna życzliwości dla płomiennego umysłu
              Zeba,
    • Gość: veto Re: Wojtek Glanc ma problem? IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 20:40
      Skoro zeb chce jedynie ulżyć swym emocjom i wywalić je na forum, “nie bacząc
      przy tym specjalnie na formę, czy głębsze wartości […] retoryki rozumowania, a
      tym bardziej na opinię mentorów i krytyków takiego zachowania”, to po cóż te
      piękne słowa, psychoanalizy, odwoływanie się do historii itp.? Jak mam uwierzyć
      w to, że właśnie takich rozmiarów i takiej jakości wypowiedzi są przejawem
      zwierzęcych instynktów? Czy nie lepiej w takim razie, zakładając, że zeb mówi
      nam to, co czuje i myśli, “pokurwić” sobie i “pochujować”? Dlaczego zeb
      zaprzecza sam sobie? Tytułowy problem zagubił się gdzieś (i bardzo dobrze). Czy
      jednak zeb chciał w ten sposób zwrócić uwagę na swoje wywody? Autor wątku
      przewodniego wspomniał, że często wyraża się anonimowo. Mówił też jednak o tym,
      że chciałby zaistnieć. Choćby w minimalnym stopniu, choćby na forum BB? Po to
      więc te wszystkie motywy z Lee Oswald’em, MOSSAD’em itp.?

      Rozumiem, że poglądy ulegają zmianie, ale żeby tak samemu sobie co chwila
      zaprzeczać? Zeb podziwia zdystansowanie Glanca. Mówi też, że solidaryzuje się z
      Wojtkiem, “lecz z lekkim dystansem”. Dlaczego więc sugestia, by zachować ten
      dystans, przyczynia się do stworzenia kolejnego protestsongu? Czy celem jest po
      prostu kontra dla kontry? Nie chodzi o to, żeby kotrolować swoje uczucia i być
      stoikiem. Nie. Po prostu nie dajmy się wykołować jak Glanc, który potem
      żałował, że dał się podpuścić. Niech to, że BB wywołuje w nas emocje, skłoni
      nas do pójścia dalej. Bazując na bólu czy euforii zastanówmy się, jak
      skutecznie nie dać się takiej pannie, jaką jest Karolinka. Niech rozumni będą w
      przewadze. Niech nie fukcjonują jako szara strefa. I w tym kontekście
      rozmawiajmy o Metodzie.

      Zeb, orędownikiem stałeś się niechcący. Tym bardziej to widoczne, gdy zaczynają
      dochodzić do głosu osoby, które poczuły się zaatakowane i wspierają Cię teraz
      jeszcze intensywniej. Nikt nikogo tu nie atakował. Nie widzę tu też wrogów.
      Jednak, skoro określenie takie już padło, zapewne niedługo wroga forumowicze
      sobie znajdą.

      Upokarzanie się zaś podczas oglądania reality show i seriali to tylko kwestia
      podejścia. Faktem zaś jest to, że oglądanie programu rozrywkowego nie poniża
      intelektu. Jest też okazją dla wielu, by się w końcu wywyższyć, ponieważ “ten
      czy tamta zrobiła tak, a ja tak nie robię”.

      Na koniec wyrażam prośbę, by przy obszerniejszych wypowiedziach przypomniec
      sobie o akapitach i je stosować.

      Pozdrawiam wszystkich
      • Gość: prow Kompendium osobowosci BB:) IP: *.cafe.silverscreen.pl 19.09.01, 22:27
        Glanc- inteligentny, pyszałkowaty, niepewny, niezręczny, silny, skrzywdzony
        Karolina - emocjonalna, wredna, przebiegła, rozwydrzona, czuła, megaego
        Carlos - ambitny, taktyk, dyplomata, subtelny, kompromisowy, wytrwały
        Strażak - przeciętny, społecznik, pragmatyk
        Kuba - przeciętny, talent interpersonalny, ambitny
        Rolnik- romantyk, intuicyjny, wizjoner, nadwrażliwy,
        Kubańczyk – ciepły, przeciętny
        Basia – ambitna, gorzkniejąca, pamiętliwa
        Bogumiła - dojrzała, pobłażliwa, przeciętna
        Ania - skrzywdzona, desperatka, ze skazą, bezradna, zawzięta
        Marzena – nieudolna, wrażliwa
        Agnieszka – Jezu, ten śmiech

        • Gość: zeb Quo vadis Proov ? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.01, 18:22
          Występ od niechcenia Proov ? chwila wyżycia się? O zgrozo cyniku ! Nie
          chciałbym zobaczyć mistrza funkcjonującego w trybie normalnym, a nie daj boże
          maksymalnym. Ale czy wtedy, parę godzin później, gdy przy dotyku kobiety
          (delikatnie zasugerowana niby inność od zeba ?) pojawi się atak czkawki to czy
          nie zamieni się on w spazm formy (patrz Ferdydurke) i samouwielbienia ? Czy
          poszukiwanie w hektarach mych pustych słów pokrętności mej osobowości i
          biednego kupczyka dusz na tanim bazarze aż tak bardzo Twój geniusz
          zainspirowało ? Czy może wirtuoza oratorstwa i dusz analiz po prostu oko kole
          szczur, który poważył się dotknąć zarezerwowanego dla mentorów piedestału
          uniwersalnej mądrości ? I jeszcze śmie popiskiwać tam, kalając te miejsce ? To
          by jeszcze mentor mógł może przełknąć, lecz ten szczur, nie dość, że popiskuje,
          to próbuje bezczelnie ukraść kawałek sera, i choć mentor najedzony, dla zasady
          od niechcenia, z ironią odgoni go od tego. Bo przecież Ja – myśli mentor -
          oczywiście niechcący, żeby ktoś niechcący nie pomyślał, że wnikam w móżdżek
          szczurzy, zdemaskuję haniebne zamiary szczura. Powiem publicznie niechcący, że
          ten szczur w przebraniu szuka sera – Lucyfera, czy innych smakołyków. A że przy
          tym wykażę się mymi predyspozycjami – przecież byłem uczniem bogów psychologii –
          niechcący oczywiście, to i tak to nie będzie miało znaczenia, no, ale przy
          okazji pozdrowię tych co mnie poznali po autocytacie – też za pewne niechcący.

          O zgrozo jednak powiedz mi Panie Proov, do czego zmierzasz tak wytrwale. Czy
          tak bardzo Ci zależy na metamorfozie szczura w łabędzia, jak to deklarujesz
          ironicznie ? Czy może w zamianę szczura w strusia, który schowa zawstydzony i
          przestraszony łepek w piasek w pokorze i pokłonie dla mentora ? Nie męcz
          szczura (o cholera muszę uważać, bo posądzą mnie o utożsamianie się z
          poniżeniem, z którego niczym sfinks się odrodzę i poproszę o telefon do
          Lucyfera) o panie. Po prostu Twój hedonizm niezbyt mnie bawi, a może irytuje
          trochę. O ! Pewnie to chciałeś usłyszeć ! Wyzwolić pisknięcie szczura w
          odpowiedzi na gest twej mądrości. Naprawdę, twa wnikliwość obserwacji mojej
          persony zdruzgotała mnie całkowicie i nie wiem co mam dalej z sobą teraz
          zrobić. Może służalczym tonem poproszę o poradę mentora-ucznia bogów
          psychologii ? Zastrzegam jednak, że jako terapię na mą szczurzą niedoskonałość
          odrzucam onanizowanie się, choć fantazji by mi nie zabrakło podczas czytania
          Twojego opisu przeżyć wewnętrznych – z wywieszką zebowski punkt widzenia)

          Więc stosując akapit, krzyczę veto ! – nie przerabiajcie ssaka na ptaka !!!
          I wcale krzycząc veto nie wzywam Veto (ucznia, fana mentora ???), który słówko
          po słówku niczym dr Watson – pomocnik Holms’a, detektywa dusz ludzkich –
          wyłapuje każde pisknięcie szczura, bada je z aptekarską precyzją i na swój
          sposób okrasza barometrem swoich uczuć -
          • Gość: veto Dociekań kres IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.01, 22:55
            Poczułeś się przeze mnie resocjalizowany? Hmm… Badam po to, by do dociec, skąd
            niespójność. Jeśli chodzi o proste wyżycie się – ok, potrafię to zrozumieć.
            Czemu jednak nie piszesz do szuflady? Znów w Twym poście mnóstwo pięknych
            sformułowań, ale też unikanie odpowiedzi. Wspomnienie o innych niż BB tematach
            to efekt rozważań nad faktem zaistnienia akurat tutaj tak wielce rozbudowanych
            analiz (itd., itp., o czym można przeczytać w moich poprzednich Re:).

            Odnoszę też wrażenie, że wpadłeś w trans. Nie mówię przecież, byś wyłączył
            emocje. Ale być może Twoje uniesienie i pomijanie sensu mych wypowiedzi to
            efekt dyskusji z prow’em. Nie przeczę, że spodobały mi się jego komentarze.
            Żadne to odkrycie, zeb.

            Pogrążmy się więc w głoszeniu truizmów oraz w opisywaniu tego, co i tak wszyscy
            widzą.

            Nie oczekując już na wyjaśnienie (broń Boże tłumaczenie), zamykam temat swych
            dociekań. W końcu wątki dotyczyć mają BB, a nie zeb’a.

            Pozdrawiam wszystkich
            • Gość: Yogi Re: Dociekań kres IP: 192.168.11.* / 212.69.75.* 21.09.01, 09:28
              Prowokacje intelektualne Glanca były tak sztuczne jak wyrób czekoladopodobny,
              więc wcale mnie nie dziwi, że tak szybko wyleciał!
              • Gość: zeb Re: Dociekań kres IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 00:24
                to już koniec tej głupiej edycji BB2
                • Gość: anna Re: Dociekań kres - ich lub nasz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 03:18
                  " .....panteistyczno-desperackiemu czułemu hedonizmowi" , no bez przesady! Czy
                  teraz miss Quinn nie widzisz przesady w takiej oto patetycznej wypowiedzi???????
                  A Proov czuje nadal niekłamaną przewagę nad oratorstwem Zeba?????? Nie bądźmy
                  hipokrytami i nie dajmy ujścia formie , choć ta pragnie wszak dzień dnia
                  dominować nad treścią. Ja też brałam udział w wielu odczytach wybitnych
                  filozofów i ... to nie tylko w kraju , panie Proov. Z uszanowaniem -
                  czytelniczka p. Zeba. Anna.
    • Gość: M Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.um.krakow.pl 26.09.01, 12:04
      • Gość: maro Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 26.09.01, 13:07
        Zeb, mam pytanie. Czy ty czasem nie jesteś studentem AGH - u i mieszkasz na
        miasteczku studenckim w Krakowie?
    • Gość: Monika Re: Wojtek Glanc ma problem --- Brakuje mu kobiety !!! IP: *.um.krakow.pl 26.09.01, 12:19
      Ale to przecież dobrze o Nim swiadczy - że nie jest pedziem i nie musi
      załatwiać tych spraw z kolegą z pokoju .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka