lhotse89
07.01.06, 12:13
łazuce ponoć odebrali prawo jazdy za jazdę pod wpływem. Z prawem jazdy
odebrali mu też rozum chyba. Koleś jeździ bez uprawnień samochodem jak podaje
SuperŁekspres. Nie rozumiem - przecież jego twarz zna co druga osoba w kraju i
co drugi policjant. Powinien beknąć za pierwszym zakretem a tu nic.
Albo głupi albo taki kozak.
Ja to miałem historię ostatnio. Jedziemy w czwórkę - bez pasów bo to kilkaset
metrów akurat i zapomnieliśmy. Przedtem wypiłem małe piwo. za skrzyżowaniem
zatrzymała nas policja, oczywiście awantura za pasy. pan prosi o dokumenty a
ja nie mam prawa jazdy. No pieknie- myśle . Zaraz jak mi każe dmuchnąć to w
ogóle kaplica.
Faceta jakby co ubodło. bez pasów i prawa jazdy? No! za piec minut widzę pana
na komisariacie.
Przyszedłem a ten odał mi dowód rej i powiedział do widzenia. A ja głupi piłem
litra wody mineralnej żeby rozrzaedzić to piwo . Alem sie strachu njadł