Gość: kubu
IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.*
06.11.02, 10:30
o mamo
co za zenujacy program
obejrzalem jeden odcinek i juz mam dosc
:-/
chociaz bardzo lubie i Gonere i Steczkowska, to musze przyznac, ze troche
stracili w moich oczach :-///
moze koncepcja programu nie jest zla, ale realizacja byla zalamujaca :-/
potwornie toporna rezyseria
te "spontaniczne" rozmowy o smierci, terroryzmie, partnerstwie, itp...
fuj fuj i jeszcze raz fuj
do tego sekwencja z wanną
nie wiem o co chodzilo
czy o to, zeby Robert wszedl do wanny oslaniany przez poprawne czarne
prostokaty?
przeciez mozna bylo pokazac, jak juz jest w wannie
tylko po co?
ok, to jest przystojny facet, ale nie trzeba nam na sile udowadniac, ze sie
myje
i w takim razie mamy zakladac, ze justyna sie nie myje?
to jakas bzdura
:-/
dziwne
dziwnie dziwne
czy ktos wie jak sie nazywa ten natchniony prowadzacy?