Gość: ivulspirit
IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl
12.10.05, 22:55
BEZNADZIEJA. Jak ktoś miał wątpliwości co do możliwości polskiej
reprezentacji to po takim meczu takich wątpliwości mieć już nie powinien.
Jak oni "grali"? Z czym do ludzi. Jak zwykle dwa podania i strata... Celne
strzały ze 2 w całym meczu. Jedyny jaśniejszy punkt to Boruc. Oczywiście
zaskakujące zmiany Janasa... beznadzieja
A Angole? Wygląda na to że oszukiwali bo piłka wędrowała za nimi jak po
sznurku.
Do tego sędzia jakiś taki niedorobiony