Dodaj do ulubionych

Pamiętnik żony wampira

02.12.02, 17:07
Moje Kochanie w bardzo złym humorku dziś wstało.
Śniadanko nie smakowało - wylądowało na świeżo położonych Pokemonach.
Potem przyszedł ten degenerat, Wilkołak i znowu chciał na dz...ki
<dziewczynki> iść. No to przypomniałam, że kawalerka się skończyła i teraz
odrabiamy miesiąc miodowy.
No i do końca dnia sprzątaliśmy i oglądali TV.
Kocham życie małżeńskie!
Obserwuj wątek
    • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 03.12.02, 09:32
      Poranek.
      Boszsz, on chrapie! A myślałam że wampiry na tę przypadłość nie cierpią?
      No a teraz jeszcze muszę zrobić śniadanie. Znowu wegetariańskie bo oczywiście w
      lodówce ani pół probówki. Już nawet głupie B Rh+ bym wypiła, ale mój mąż
      zamiast na polowanie wolał iść spać. I chrapać.
      • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 03.12.02, 19:15
        Wieczór.
        No. Pojadłam. Moj monsz jednak świetnym myśliwym jest. No wyobraźcie sobie
        AB Rh-!!!! To jest to. No niech mu będzie, ja dziś zmywam. I nawet....... nie
        prać nie będę, sorry.
        • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 05.12.02, 15:26
          Popołudnie.
          No ciągle nie moge wyjśc z szoku. Mój ukochany okazał mi wczoraj bezgraniczne
          zaufanie i ustanowił wspólnotę majątkową na naszą kryptę i konto.
          A dzisiaj dowiedziałam się, że oficjalnie na oczach zgromadzenia weźmiemy
          ślub!! Taki z czarna sukienką, welonem i bukietem (Jagoda rzucać w Twoja
          stronę?)
          Krew będzie sie na naszym przyjęciu strumieniami lała!
          Trzeba to uczcić jakimś dobrym rocznikiem, 1987 może? Tak, 15stki są
          de best :)))
          • emusia Re: Pamiętnik żony wampira 05.12.02, 15:41
            ekhę ekhę. mam nadzieję ze ARh+ nie lubicie zbyt... nawet jeśli jest z 1987...
            • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 05.12.02, 15:46
              Ależ Emula, primo, to ja przepadam za AB Rh-, secundo to przyjaciół oszczędzamy
              nawet w czasach najwięksszego głodu. No chyba że chciałabyś pozostać wiecznie
              żywa piękna i młoda, to wtedy możemy trochę siorbnąć. Ale tylko trochę.
              • vampi= Re: Pamiętnik żony wampira 05.12.02, 17:04
                Zasada nr 1:
                Nie zaprzyjaźniaj się z pożywieniem. Normo.
                • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 05.12.02, 17:53
                  Ja z zasady nie łamię zasad. Ale z tym pożywieniem zaprzyjaźniłam się będąc
                  jeszcze pienkną śmiertelną dziewicą. Więc nawet teraz jako przecudnej urody
                  wampirka Emuli nie zjem. I nie wypiję.
                  • emusia Re: Pamiętnik żony wampira 05.12.02, 20:13
                    chwała bogu... to jest chwała diabłu.... (ale dziwnie to wygląda z tym diabłem)
          • czarnajagoda Re: Pamiętnik żony wampira 06.12.02, 09:56
            norma_jean napisała:

            > Popołudnie.
            > No ciągle nie moge wyjśc z szoku. Mój ukochany okazał mi wczoraj bezgraniczne
            > zaufanie i ustanowił wspólnotę majątkową na naszą kryptę i konto.
            > A dzisiaj dowiedziałam się, że oficjalnie na oczach zgromadzenia weźmiemy
            > ślub!! Taki z czarna sukienką, welonem i bukietem (Jagoda rzucać w Twoja
            > stronę?)

            rzucać, rzucać !!!!!!!!! :))))))=

            > Krew będzie sie na naszym przyjęciu strumieniami lała!
            > Trzeba to uczcić jakimś dobrym rocznikiem, 1987 może? Tak, 15stki są
            > de best :)))

            tak, ale trzeba najpierw przebadać, ta młodzież traka chorowita dzisiaj bywa,
            pije, pali, ćpa - a to się dość niekorzystnie na wartości krwi odbija ;)
            • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 09.12.02, 12:21
              Południe.
              Przerwę musiałam zrobić w pisaniu, ale ważne powody miałam.
              Zostałam matką! W szybki i bezbolesny sposób. Niestety radość z tego faktu
              przyćmiona została trochę przez reakcję drogiego mojego męża, nieadekwatną do
              doniosłości wydarzenia. Ale przyznać musze, że opiekuje się maleństwem i mną
              nader troskliwie. Mój Kochany!
              No teraz to już koniecznie musimy oficjalnie nasz związek zalegalizować,
              dziecię nie może się w konkubinacie wychowywać.
              • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 09.12.02, 16:15
                Późne popołudnie/wczesny wieczór

                No to czekają nas dwie imprezy - ślub i chcrzciny (czy jak się to po wampirzemu
                nazywa, muszę męża zapytać). Wysłałam faks do Drakuli, które daty mu
                odpowiadają i układam listę gości.
                Będzie ok. 100xdwie imprezy, plus niezapowiedziani = 250 osób. Vampi musi od
                dziś spiżarnię zacząć zapełniać, bo inaczej na biedotę wyjdziemy.
                Ah, i jeszcze problemy z chrzestnymi. Ja chciałabym Czarnąjagodę, ale ona
                niepewna trochę jest, dziwne skłonności do mojego maleństwa przejawia.
                Chociaż..... może wtedy sama by je chroniła przed zakusami krwiopijców...tak,
                to zdecydowanie dobra kandydatka.
                Zapisałam dziś maleństwo do Banku krwi, w razie jakby mnie i Vampiego osinowy
                kołek dopadł, przyszłośc ma zabezpieczoną.
                O, właśnie Vampi wrócił z łowów, podam mu kolację, bo ostatnio jakiś
                przemęczony chodzi.
                • vampi= Re: Pamiętnik żony wampira 09.12.02, 16:48
                  może ... może na chrzestnego wziąć ... Wilkołaka?

                  Nie???

                  No dobra. Po co w ogóle chrzcić pożywienie. I do kiedy chrzci się wapiry?!?!?!
                  Toż to jakis nonsens.
                  • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 09.12.02, 16:59

                    Przecież wiesz, że ja całego wampirzego podręcznika jeszcze nie przeczytałam.
                    Jakoś w końcu uroczyście imię mu trzeba nadać.
                    I nie żadne jedzenie tylko Twój syn!!!
                    --
                    NJ
                    • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 10.12.02, 11:25
                      No tak. Mały jest alergikiem. Całą noc miał kolki. To dlatego, że Vampi
                      koniecznie chciał mu podać krew na kolację. Jadę do lekarza, musze się
                      dowiedzieć czy nie toleruje B Rh+ czy ogólnie krwi. No to ostatnie to byłby
                      problem w naszej rodzinie. Chyba jest uleczalne?
                      • czarnajagoda Re: Pamiętnik żony wampira 10.12.02, 11:49
                        oczywiście, że jest na to rada. Może być tak, że to jest normalne dzieck a nie
                        wamiorek (jestem wręcz przekonana że tak jest) to wówczas należy dziecku dobrać
                        się do aorty, ale delikatnie żeby nie przedobrzyć (dlatego raczej Ty to
                        będziesz musiała zrobić, bo jak Vami by się dossał, to nic by nie zostało) i
                        wówczas dziecko zwampirzeje. Tylko ten pomysł ma jedną zasadnic zą wadę -
                        dziecia już na zawsze pozostanie niemowlakiem. Więc na razie musicie się
                        pomęczyć i karmić dzieciaka mlekiem i innym ludzkim pożywieniem (tym razem nie
                        ludzkim sensu stricto, tylko takim, które ludzie jedzą ;)) i odczekać aż
                        podrośnie i dojdzie do wieku w jakim chcielibyście go uwiecznić.

                        pzdr&życzenia powodzenia
                        • vampi= Re: Pamiętnik żony wampira 10.12.02, 11:55
                          To znaczy, jak długo ma ten dzieciak z nami mieszkać?
                        • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 10.12.02, 12:00
                          No tak też o tym pomyślałam. Tylko mam dylemat - dla mnie to on mógłby
                          niemowlęciem zostać na wieki wieków. Później z dziećmi to juz tylko problemy.
                          Ale z drugiej strony, może etycznie byłoby mu dać prawo wybory stylu życia? No
                          sama nie wiem...
                          Jagoda, a Ty na tą krzestną reflektujesz?
                          • vampi= Re: Pamiętnik żony wampira 10.12.02, 12:02
                            A czy ja mam coś jeszcze do powiedzenia w tym domu?
                            • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 10.12.02, 12:05
                              Tak Kochanie. Oczywiście zgadzasz się ze mną?
                              To dobrze, tak myślałam.
                          • czarnajagoda Re: Pamiętnik żony wampira 10.12.02, 12:04
                            reflektuję na krzestną mojego niedoszłego dania głównego ;))
                            • vampi= Re: Pamiętnik żony wampira 10.12.02, 12:26
                              To H.Lecter będzie krzestnym
                              • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 12.12.02, 10:06
                                Ranek.

                                Uff, nie wiedziałam że małżeństwo i macierzyństwo są takie czasochłonne. Nawet
                                na swój pamiętnik chwilki nie znajduję. Ale bo też Vampi życia mi nie ułatwia -
                                zamiast przygotowywać ze mną dwie superważne imprezy gdzieś łazić chce.
                                Musiałam ostro wkroczyć do akcji. Ten Wilkołak nie jest dla niego
                                najodpowiedniejszym towarzystwem.
                                Ciągle nie możemy ustalić jakiejś konkretnej daty, a czas leci i dziecko
                                wychowuje się w patologicznym konkubinacie!
                                Zaproszę Jagodę i obie Vampiego weźmiemy w obroty.
                                • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 17.12.02, 12:54
                                  Wtorek.

                                  Nie. Ja się nie wyrabiam. Za dużo na mojej ślicznej głowie. Wszystkiego
                                  dopilnować, szczególnie męża, żeby się z Wilkołakiem nie włóczył. A ten Jagody
                                  nabytek strasznie się łakomie na moje maleństwo gapił, jak byli u nas w sobotę.
                                  Nowy, to i nienażarty. Muszę go mieć na oku.
                                  No i jeszcze przeprowadzka. Vampi chce, żebym stare rzeczy na biednych oddała.
                                  A w czym ja będę chodzić? Przecież już i tak nie mam co na siebie włożyć.
                                  O właśnie, powinnam umówić się z Jagodą na zakupy.
                                  • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 18.12.02, 16:06
                                    Środa.

                                    Ale poszalałyśmy z Jagodą na zakupach! Super było. Te buty które sobie kupiła
                                    musi mi koniecznie na Sylwestra pożyczyć.
                                    No ale wcześniej musimy juz w końcu się przeprowadzić. Vampi biedny sam ledwo
                                    dał radę z pakowaniem, mały mu się zgubił (a raczej Vampi go zgubił w tym
                                    ferworze pakowania - maleństwo siedziało w kąciku i płakało) Za to jutro będe
                                    juz Pania na zamku!
                                    Musze jeszcze agnecję nieruchomości odwiedzić. Jagoda koniecznie musi się na
                                    Pomorze przeprowadzić, trzeba im coś znaleźć. Vampi cos mówił o Wilkołaku
                                    mieszkającym z nami - niedoczekanie!!!
                                    • vampi= Re: Pamiętnik żony wampira 18.12.02, 18:44
                                      A może poznać Czarna Jagodę z Wilkołakiem?
                                      Jagoda co prawdda ma jakiegoś czarniawego, ale on chyba bardziej za posiłek
                                      słuzy, niz za "sponsora".
                                      A Wilkołak piękny i bogaty jest.
                                      Ma ten swój feler, ale tylko przy pełni. Zresztą ideały nie istnieją.
                                      • czarnajagoda Re: Pamiętnik żony wampira 19.12.02, 09:06
                                        vampi= napisał:

                                        > A może poznać Czarna Jagodę z Wilkołakiem?
                                        już go znam, przyplątał się z Wami na moją parapetówę i jak go tylko zobaczyłam
                                        zrozumiałam niechęć Normy do niego.

                                        > Jagoda co prawda ma jakiegoś czarniawego, ale on chyba bardziej za posiłek
                                        > słuzy, niz za "sponsora".
                                        nie tylko za sponsora, ja się chyba zaangażowałam...??? a może to tylko
                                        zauroczenie????

                                        > A Wilkołak piękny i bogaty jest.
                                        co Ty Wampi wiesz o męskiej urodzie???

                                        > Ma ten swój feler, ale tylko przy pełni. Zresztą ideały nie istnieją.
                                        fakt, ale nie znam nikogo bardziej oddalonego od ideału niż Wilkołak
                                        >
                                        >
                                        • vampi= Re: Pamiętnik żony wampira 19.12.02, 15:38
                                          czarnajagoda napisała:

                                          > nie tylko za sponsora, ja się chyba zaangażowałam...??? a może to tylko
                                          > zauroczenie????

                                          To tylko zauroczenie. Minie, jak czarniawemu braknie krwi.

                                          >
                                          > co Ty Wampi wiesz o męskiej urodzie???

                                          Wiem, ze mężczyzna musi być tylko nieco ładniejszy od diabła. To wystarczy.

                                          >
                                          > fakt, ale nie znam nikogo bardziej oddalonego od ideału niż Wilkołak

                                          Wilkołak jest wzorcem wilkołaka. Można go pokazywać w Sewr pod Paryżem
                                          • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 19.12.02, 17:03
                                            Czwartek

                                            Jestem w totalnej depresji. Vampi mnie już nie kocha. Marzy o innych kobietach,
                                            chce zakładać harem i nie chce ze mną wyjechać w ciepłe kraje. I w dodatku
                                            zaczyna pić.
                                            Od dłuższego czasu cos podejrzewałam. Skończyły się śniadanka do trumny, pomocy
                                            żadnej, dziecko omija szerokim łukiem. Czuję że zostanę samotną matką bez
                                            alimentów.
                                            • vampi= Re: Pamiętnik żony wampira 19.12.02, 17:30
                                              eee nie siej defektyzmu.
                                              Dokonujesz teraz nadinterpretacji moich postów.
                                          • czarnajagoda Re: Pamiętnik żony wampira 20.12.02, 08:40
                                            vampi= napisał:

                                            > To tylko zauroczenie. Minie, jak czarniawemu braknie krwi.

                                            za dużo piłeś u mnie na parapetówie, w przeciwnym razie byś pamiętał, że on już
                                            jest wampirem i przynosi mi jedzenie, a nie służy za jedzenie
                                            >
                                            > >
                                            > > co Ty Wampi wiesz o męskiej urodzie???
                                            > Wiem, ze mężczyzna musi być tylko nieco ładniejszy od diabła. To wystarczy.
                                            Wilkołak nie jest, diabeł przy nim to ideał męskiej urody
                                            >
                                            > >
                                            > > fakt, ale nie znam nikogo bardziej oddalonego od ideału niż Wilkołak
                                            >
                                            > Wilkołak jest wzorcem wilkołaka.
                                            i właśnie dlatego nie chcę mieć nic wspólnego z wilkołakami

                                            > Można go pokazywać w Sewr pod Paryżem
                                            to niech go tam pokazują, najlepiej w słoiku z formaliną, ale ode mnie niech
                                            się trzyma z daleka

                                            >
                                            >
                                            • vampi= Re: Pamiętnik żony wampira 20.12.02, 11:00
                                              Ale przyjaciółmi mozecie być?
                                              • czarnajagoda Re: Pamiętnik żony wampira 20.12.02, 11:11
                                                jak mogę być przyjacółką kogoś, kogo ledwie znam i to z jak najgorszej strony??
                                                • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 23.12.02, 13:12
                                                  Obłęd!!! Obłęd!!! Co to dzisiaj za dzień???
                                                  Jak ja ze wszystkim zdążę, zaczynam się martwić! W kuchni jeszcze 7 potraw do
                                                  przygotowania, manikir musze zrobić bo po tej przeprowadzce i gotowaniu moje
                                                  ręcę wyglądają jakbym całe życie marchewkę pieliła!
                                                  Musiałam jeszcze cały zamek obejśc żeby schować prezent dla Vampiego, przy
                                                  okazji poszukać swojego, no zeszło mi pół dnia.
                                                  No i nie mam się w co ubrać! Jagoda przychodzi, ona zawsze paryski szyk, a ja
                                                  jak kocmołuch. Zdążę jeszcze na zakupy?? Aaa, ręce mi opadają...
                                                  • vampi= Re: Pamiętnik żony wampira 23.12.02, 13:19
                                                    Ależ kochanie.
                                                    Cokolwiek załozysz, to bedziesz wyglądać jak ksieżniczka.
                                                    Jak ktoś jest piękny, to może nawet przyowlec worek na ziemniaki, a wygląda jak
                                                    z journala.
                                                  • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 14.03.03, 12:13
                                                    No pieknie. Trzy miesiace przerwy w pisaniu. Jak ja to teraz nadrobie?? Juz nie
                                                    mowiac, ze kompletnego pojecia nie mam co tu sie dzialo. I chyba nawet czytac
                                                    nie bede, bo a nuz dowiem sie czegos, co niech lepiej w mrokach pozostanie.
                                                    Czarnajagoda o jakis imprezach wspominala, ladnie sie tu bawia beze mnie. Jak
                                                    znam Wilkolaka, to pewnie Vampiemu jakie panny przytargal!!!! A ja latam po
                                                    swiecie, coby nam godna wiecznosc zapewnic.
                                                    Leonek niedozywiony, wyrodna matka ze mnie.
                                                    No ale juz jestem wszystkie straszne przejscia za mna.
                                                    Bede teraz meldowac o kazdej godzinie, coby straty nadrobic!
                                                  • vampi_r Re: Pamiętnik żony wampira 17.03.03, 11:30
                                                    Kolejny powrót żony marnotrawnej.
                                                  • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 17.03.03, 13:41
                                                    Tylko bez sarkazmy prosze!
                                                    Wrocilam i bede.
                                                    OK?
                                                  • vampi_r Re: Pamiętnik żony wampira 18.03.03, 11:02
                                                    OK. Wiesz, że miłuję cie ponad wszystko i prawie wszystko ci wybaczę.

                                                    Zostań i nie wyjeżdżaj więcej (coś mi to przypomina).
                                                  • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 19.03.03, 19:39
                                                    Zaniedbuje moj pamietnik haniebnie. Ale nawal obowiazkow zwiazanych z nasza
                                                    przeprowadzka mnie przytloczyl. Dzis tez pise w biegu, bo Kochana Czarnajagoda
                                                    z Lecterem (co mnie chyba nie lubi) organizuja przyjecie na moja czesc! Jakie
                                                    to mile, ze mozna liczyc na przyjaciol! Ubralam juz ta moja bardzo mala czarna
                                                    z dekoltem, szpilki i ten diamentowy naszyjnik co dostalam od Vampiego pod
                                                    choinke. makijaz mam godny zony wampira, duzo czerni i karminu. Biore Dom
                                                    Perignon pod pache i lece, paaa!!!
                                                  • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 20.03.03, 13:50
                                                    Ale byla impreza. Ubawilam sie za wszystkie czasy, Jagoda wie, jak organizowac
                                                    party! A jedzonko Hannibala, mmm....troche chyba jeszcze zostalo, wiec
                                                    polecialam do Jagody pomoc jej sprzatac i troche podjesc. Oczywiscie sprzatanie
                                                    poczeka, mamy wazniejsze sprawy.
                                                    Vampi biedak odchorowuje. Przesadzil wczoraj, jak mu sie zaczelo zdawac, ze
                                                    mnie ten blondyn, sasiad Jagody podrywa (zreszta podrywal, ale co ja moge???)
                                                    Zaraz mu przyniose swiezej krwi z kurczaka, to zawsze dobrze robi.
                                                  • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 24.03.03, 18:52
                                                    Vampi jakies nudziarstwa po trzy razy wypelnia, i kaze mi liczyc ile wydalismy
                                                    na podkolanowki!!! Zamiast sie mna zajac przed koejnym wyjazdem, niech juz
                                                    nawet widelo bedzie i popkorn.
                                                    Jagode wywialo na jakies spotkania i do tej pory ani widu ani slychu, a mnie
                                                    sie paznokiec zadarl!
                                                    Jedynie Leonek, takie kochane dziecko! Juz mu sie zabki wyrzynaja, choc widac
                                                    ze na trojki mu ortodonta potrzebny, jakies takie przydlugie ma.
                                                    A gdybym znowu zamilkla, to niech sie Vampi nie cieszy, ja wroce!!!!
                                                  • vampi_r Re: Pamiętnik żony wampira 25.03.03, 10:36
                                                    Obiecanki cacanki
                                                  • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 03.04.03, 14:33
                                                    No na chwile Go z oczu spuscic, juz zaczyna hasac. Chyba jakie kajdanki kupie,
                                                    czy co, do siebie przykuje na wieki wiekow. Urabiam sobie rece po lokcie (a
                                                    nawet pachy) a ten za spodniczkami lata, zamiast mi pomagac podnosic nasz
                                                    standart niezyciowy. A tu juz wszystko przygotowane, trumny i bambetle do nowej
                                                    siedziby jada. Moze Jagoda mu do rozsadku przemowi.
                                                  • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 07.04.03, 20:27
                                                    No i znowu mnie miesiac nie bedzie. Takie zycie. Zebys Ty mi tu Vampi grzeczny
                                                    byl i dzieckiem sie zajmowal!!! I o zonie pamietal, a nie komus moje miejsce
                                                    proponowal, bo......
                                                  • vampi_r Re: Pamiętnik żony wampira 08.04.03, 11:08
                                                    Ależ kochanie, ja byłem, jestem i bede ci wierny.
                                                    Tylko sama wiesz jak to jest - jak miesiąc cię nie ma.
                                                  • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 10.04.03, 21:59
                                                    Kochanie moje!!! Dowlaklam sie resztakami sil do koputera zeby Ci powiedziec ze
                                                    przez najblizsze tygodnie bede bardzo tesknila.
                                                    PS: Idz z Leonkiem do ortodonty!!!!
                                                  • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 10.04.03, 22:14
                                                    Czwartek wieczorem.
                                                    Vampi mi nie wybaczy! Gdzie ja go zabieram!!!! Do tej pory prowiant mialam w
                                                    lodowce przenosnej (bylo z tym troche problemow na granicy, ale zelgalam, ze to
                                                    krew na bardzo wana operacje, a dokumentow zapomnialam)
                                                    Niesety dzis musialam wyjsc na polowanie. Pomijam fakt, ze do tej pory moj
                                                    Kohany maz zdobywal dla nas pozywienie. To byl moj pierwszy raz!!! I od razu
                                                    porazka!!! Zadnych dziewicow w tym kraju!!! Dziewic tym bardziej! A moj Vampi
                                                    taki czuly na tym punkcie (on sie chorob boi) Myslalam caly czas nad
                                                    rozwiazaniem tego problemu, ale jednak jestem genialna. Jagode sciagne (i tak
                                                    chcialam to zrobic, z kim bede pedikir robila?), za nia Hanni przyjedzie
                                                    pewnikiem. A On ma szerokie kontakty w swiecie wampirzej gastronomii i na pewno
                                                    zapewni nam dostep do dziewiczych specjalow Rh +.
                                                    I tym sposobem przyjaciol i jedzenie bede miala obok.
                                                  • czarnajagoda Re: Pamiętnik żony wampira 11.04.03, 10:35
                                                    norma_jean napisała:

                                                    Jagode sciagne (i tak
                                                    > chcialam to zrobic, z kim bede pedikir robila?),
                                                    odpada, odwiedzać Cię mogę, ale do Włoch to ja za Chiny Ludowe nie pojadę, tam
                                                    takie paskkudne słońce, mowa krzykliwa, kościałów tyle - w żadnym razie...

                                                    > za nia Hanni przyjedzie
                                                    > pewnikiem.
                                                    a i to mało prawdopodobne. Ja tam w ogóle nie wiem czy on do mnie wróci, to po
                                                    pierwsze, po drugie jeśli nawet, to nie wiem, czy ja go przyjmę... bo jak tak
                                                    można: jednego dnia mi sceny zazdrości robi o nieopatrzie wypowiedziane słowa,
                                                    a drugiego dnia wyjeżdża, nie mówiąc gdzie, mówiąc tylko, że musi kwestię
                                                    naszego związku przemyśleć... Jak jestem sama to przynajmniej wiem na czym
                                                    stoję, a co mi po takim wirtualnym związku, keidy nie wiem czy jestem wolna czy
                                                    związana???

                                                    >A On ma szerokie kontakty w swiecie wampirzej gastronomii i na pewno
                                                    > zapewni nam dostep do dziewiczych specjalow Rh +.
                                                    reasumując: może ściągniesz samego Hanniego do siebie, ja tam żalu mieć nie będę
                                                  • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 30.05.03, 11:49
                                                    Jestem!!! Chyba juz wszedzie to oglosilam ale radosc mnie roznosi! I juz sie
                                                    nigdzie nie wybieram!!! Hurra!
                                                    Vampi czy Ty mnie jeszcze kochasz mezu moj na wieki?
                                                  • piotr_c Re: Pamiętnik żony wampira 30.05.03, 16:13
                                                    Może serniczkiem go zwabisz ? :)
                                                  • vampi_r Re: Pamiętnik żony wampira 30.05.03, 17:44
                                                    norma_jean napisała:

                                                    > Vampi czy Ty mnie jeszcze kochasz mezu moj na wieki?

                                                    Odmawiam odpowiedzi na to pytanie
                                                  • vampi_r Re: Pamiętnik żony wampira 30.05.03, 17:46
                                                    vampi_r napisał:

                                                    >
                                                    > Odmawiam odpowiedzi na to pytanie
                                                    >
                                                    >

                                                    Żartowałem....
                                                    Kocham oczywiście, kocham.
                                                    Tylko wpadłas tak niespodziewanie...
                                                    Mogłaś chociaz wcześniej zadzwonić. Naszykowałbym jakąś ekstra kolację. A tak
                                                    mam tylko dwa zjełczałe nietoperze.
                                                  • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 30.05.03, 17:54
                                                    Kolacxje chciales naszykowac czy jakies materialy dowodowe pochowac? Nic nie
                                                    wiem co tu wyrabiales bo nic nie zdazylam przeczytac.
                                                    Uff, ale dobrze byc na starych lochach. Vampi! Te italskie czarniawe chlopy mie
                                                    sie czepiaja, moglbys cos z tym zrobic?
                                                  • vampi_r Re: Pamiętnik żony wampira 30.05.03, 18:04
                                                    Mógłbym.

                                                    Hej, makaroniarze, wara od Normy !!!!

                                                    Starczy?
                                                  • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 03.06.03, 18:51
                                                    vampi_r napisał:

                                                    > Mógłbym.
                                                    >
                                                    > Hej, makaroniarze, wara od Normy !!!!
                                                    >
                                                    > Starczy?

                                                    Nie. Daj im w dziub!
                                                  • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 03.06.03, 18:56
                                                    Ojeju! Jagoda z Vampim tyle nabazgrolili, ze nigdy normy nie wyrobie! Chyba
                                                    jako admin (dziekuje Kochanie) pousuwam im po kilkadziesiat postow i bedzie po
                                                    rowno.
                                                    A poki co opracowuje sposob poowiedzenia mojemu drogiemu mezowi, ze nasza nowo
                                                    siedzibe to ja bardzo zle wybralam. Naokolo trzy koscioly, jeden o 12 nawet
                                                    auua, Ave Maria wygrywa! I jak my tu damy rade? Ja na Prozacu jestem.
                                                    Chociaz Leonek (dziecko wyrodne) to do kosciolka nawet lubi...w kogo on sie
                                                    podal????
                                                    Dziewic nie ma. A Vampi tak lubi swieza krew!
                                                    Obawiam sie, ze moze to sie wszystko skonczyc rozwodem. Co mi strzelilo z ta
                                                    przeprowadzka? Nadzieja w Jagodzie, moze Vampiego przekona....
                                                  • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 04.06.03, 22:45
                                                    Tak tak. Nie ma lekko. Od zmierzchu do switu harowka. Ledwo paznokcie
                                                    pomalowalam trzeba bylo meza ratowac. Spadl z drabiny i udawal, ze pierwszy raz
                                                    mnie widzi po powrocie. Chowal cos za plecami, wygladalo na stanik, pewnie
                                                    kupil mi prezent, znajde rano w trumnie.
                                                    Jagoda jeszcze nie przyszla, pewnie cos tam z Hannim konsumuja pysznego. A u
                                                    nas lodowka prawie pusta, nic tylko B Rh, fuuj!!!!!
                                                    Leonek slabo sie rozwija, gorne trojki jakies takie malutkie... moze to przez
                                                    ta zubozona diete? I jeszcze obudzl mnie w srodku dnia, ze chce na spacerek! To
                                                    dziecko jest naprawde dziwne.
                                                    Widze Wilkolaka przez okno, chyba znowu musze interweniowac w sprawie
                                                    nieproszonych gosci!!!!
                                                  • norma_jean Re: Pamiętnik żony wampira 10.07.03, 00:15
                                                    Jestem okropna zona. Potrzebna mi terapia. Aha, i skladke oglaszam na oltarz
                                                    dla Vampiego - ze jeszcze moim mezem jest.
                                                    Wrocilam z podrozy, krypta jak zwykle wysprzatana, wypachniona, ani sladu
                                                    balang z Wilkolakiem. I tylko Leonek mnie nie poznaje....i moj humor pod
                                                    psem....
                                                  • vampi_r Re: Pamiętnik żony wampira 10.07.03, 12:00
                                                    Nie przejmuj się, Leonek mnie też nie poznaje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka