jef.costello
27.05.06, 21:06
Durczok łączy się na żywo z Sekielskim, który jest w Łagiewnikach. w wielkim
skrócie było tak, że Durczok mówi "Łagiewniki stały się w ostatnim czasie
symbolem przeciwnym do Torunia", wyjaśniajać rzekomy podzial kościoła w Polsce
na ekumenizm "krakowski" i fanatzym radia maryja. w chwilę potem Sekielski z
przejęciem mówi, że Łagiewniki stały się ostatnio w Polsce symbolem kościoła
otwartego itd. a z kolei Toruń itd. - wyglądało to tak, jak albo Durczoka nie
słyszał, albo chciał powtórzyć, bo może widzowie debile i nie zrozumieli, albo
sam Sekielski się tak zafascynował tym co usłyszał od Durczoka, że koniecznie
chciał się pochwalić, że rozróżnia Łagiewniki od Torunia.
najlepsze było i tak w materiale Sekielskiego, który poleciał tak:
"kardynał Dziwisz, jak najlepszy lekarz potrafi...(itd.)". :-)
piękne. przypominam redaktorowi Sekielskiemu, że oprócz Najlepszego Lekarza,
od pewnego czasu są do wzięcia takie tytuły jak Słońce Karpat, Genialny
Językoznawca itd.
w wywiadzie w "przekroju" bronek wildsztajn przytomnie stwierdził, że z uwagi
na kult JPII, niejako "w zastępstwie" zmarłego, czci się teraz jego osobistego
sekretarza, i fakt tej współpracy i przyjaźni, zrobił biskupa kardynałem itp.
celna uwaga.
i pozdrowienia dla Justyny Pochanke, która w czwartek na stojąco prowadziła
Fakty. myślałem, że Wiadomości będa na klęczkach, ale jednak nie.