Dodaj do ulubionych

ODRAŻAJĄCY ten LATKOWSKI

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 02:09
Najbardziej odrażającą postacią w filmie "gwaizdor" był reżyser. Po prostu
hiena. Niczym nie różni się od tych dziennikarzy, o których mówił Wiśniewski.
Ostatnatcyjne wręczanie pieniędzy, cała ta droga do matki - jak jakaś
obsesja. A na co mu ta matka Wiśniewskiego?
Czy ktoś mi może wytłumaczyć jaki jest sens szukania matki faceta, który
sobie tego nie życzy???
Jakim prawem?
Przeczytałem tu wypowiedź kogoś, że skoro Wiśn. wszedł do showbusinessu,
musi się liczyć z tym, że dziennikarze będą szukać i prześwietlac jego
życie. Musimy sie s tym pogodzić, takie są reguły itp.
Otóż - moim zdaniem - nie należy się z tym godzić! To są złe reguły. To są
reguły, które prowadzą do zniszczenia człowieka.
Nie mamy żadnego prawa do ingerencji w czyjeś zycie, jeśli ta osoba sobie
tego nie życzy (a z filmu jednoznacznie wynika, że śledztwo, którewgo
dokonała ta łódzka gazeta, Superexpress i Latkowski jest Wiśn. zdecydowanie
nie na rękę).
On nie jest pedofilem, abyśmy mieli prawo wnikać w jego życie i kontrolować
przeszłość.
Zupełnie inną sprawą są talk show's, gdzie lydzie sami opowiadają o sobie i
przyzwalają na to (jak np. u Drzyzgi) - pod warunkiem, że nie byli w program
wmanipulowani i nie byli oszukani. Ale tu oni wyrażają zgodę - gmerajcie w
moim życiu może coś z tego wyniknie dla innych i dla mnie.
Wiśniewski zgody na szukanie matki nie dał.
Superexpress kiedyś znalazł ojca Edyty Górniak i przyprowadził go jej za
kulisy a tam już czekał fotoreproter. Ona wcale sobie tego nie zyczyła i nie
oczekiwała tego spotkania. Miała prawo do załawienia (bądź i nie) tej sprawy
poza kamerami.
Zero szacunku dla ludzi.
I taki -niestety- wydał mi się Pan Latkowski. Nie usprawiedliwia go żadne
stwierdzenie typu: poszukiwał prawdy.
Obrzydliwa sprawa.
Najgorsze jest to, że wiekszosc z nas (widzów, czytelników) się z tym
wszystkim godzi. Wchodzenie z butami w czyjeś zycie. To nie jest norma.
Obserwuj wątek
    • maga34 Re: ODRAŻAJĄCY ten LATKOWSKI 06.02.03, 08:54
      popieram w 100%; już gdzieś wcześniej pisałam,że najbardziej odrażający dla
      mnie był widok wręczania tej nieszczęśliwej kobiecie pieniędzy przed kamerą;
      nie powinno się w taki sposób uwłaczać ludzkiej godności nawet jeśli ta godność
      dawno gdzieś się rozmyła, bolała mnie rozterka kobiety, bo wiadome było, że i
      tak ulegnie pokusie i wyciągnie rękę po te kilka groszy, którymi jej wielki pan
      reżyser Latkowski zapłacił za "występ";
      • frolix Re: ODRAŻAJĄCY ten LATKOWSKI 06.02.03, 11:43
        maga34 napisała:
        > popieram w 100%; już gdzieś wcześniej pisałam,że najbardziej odrażający dla
        > mnie był widok wręczania tej nieszczęśliwej kobiecie pieniędzy przed kamerą;
        > nie powinno się w taki sposób uwłaczać ludzkiej godności nawet jeśli ta
        godność
        >
        > dawno gdzieś się rozmyła, bolała mnie rozterka kobiety, bo wiadome było, że i
        > tak ulegnie pokusie i wyciągnie rękę po te kilka groszy, którymi jej wielki
        pan
        >
        > reżyser Latkowski zapłacił za "występ";

        Ta kobieta zachowała swoją godność. Przyjęła pieniądze w zamian za informacje i
        pokazanie się przed kamerami. To samo przecież robią gwiazdorzy i dziennikarze.

        flx
    • frolix Re: ODRAŻAJĄCY ten LATKOWSKI 06.02.03, 11:19
      Gość portalu: Tadex napisał(a):
      > Najbardziej odrażającą postacią w filmie "gwaizdor" był reżyser. Po prostu
      > hiena. Niczym nie różni się od tych dziennikarzy, o których mówił Wiśniewski.
      > Ostatnatcyjne wręczanie pieniędzy, cała ta droga do matki - jak jakaś
      > obsesja. A na co mu ta matka Wiśniewskiego?

      Rzeczywiśnie, nie powiedziała nic oprócz narzekania na dziennikarza, który jej
      nie zapłacił. Po to była potrzebna Latkowskiemu, który na konferencji prasowej
      zrobił show, oskarżając media o krwiożerczość.

      > Czy ktoś mi może wytłumaczyć jaki jest sens szukania matki faceta, który
      > sobie tego nie życzy???

      Wiśniewski sobie tego nie życzy, bo może mu to nie zgadzać się z wymyślonym
      przez niego obrazkiem tragicznego dzieciństwa. Można go zrozumieć, ale nie może
      on nikomu zabraniać szukania kogokolwiek.

      > Przeczytałem tu wypowiedź kogoś, że skoro Wiśn. wszedł do showbusinessu,
      > musi się liczyć z tym, że dziennikarze będą szukać i prześwietlac jego
      > życie. Musimy sie s tym pogodzić, takie są reguły itp.
      > Otóż - moim zdaniem - nie należy się z tym godzić! To są złe reguły. To są
      > reguły, które prowadzą do zniszczenia człowieka.

      Prześwietlać Wiśniewskiego zaczęto po tym, gdy opowiedział, jakie to tragiczne
      dzieciństwo miał. Gdyby śpiewał sobie o "sępach miłości" ludziom pewnie nie
      zależałoby na poznaniu jego dzieciństwa, a więc i dziennikarze by nie szukali.

      > Nie mamy żadnego prawa do ingerencji w czyjeś zycie, jeśli ta osoba sobie
      > tego nie życzy (a z filmu jednoznacznie wynika, że śledztwo, którewgo
      > dokonała ta łódzka gazeta, Superexpress i Latkowski jest Wiśn. zdecydowanie
      > nie na rękę).

      Żartujesz? Facetowi, który opowiada, że jest inwestorem i chce zbudować polski
      Disneyland, też żadne śledztwo nie jest na rękę.

      > On nie jest pedofilem, abyśmy mieli prawo wnikać w jego życie i kontrolować
      > przeszłość.

      Prezydent też może nie jest pedofilem, ale wyborcy chcą wiedzieć, jaką ma
      przeszłość.

      > Wiśniewski zgody na szukanie matki nie dał.

      Jak to sobie wyobrażasz? Potrzebna jest jakaś zgoda, żeby kogokolwiek szukać?

      > Superexpress kiedyś znalazł ojca Edyty Górniak i przyprowadził go jej za
      > kulisy a tam już czekał fotoreproter. Ona wcale sobie tego nie zyczyła i nie
      > oczekiwała tego spotkania. Miała prawo do załawienia (bądź i nie) tej sprawy
      > poza kamerami.

      Przecież nikt jej nie kazał załatwiać tego (bądź i nie) przed kamerami.

      > I taki -niestety- wydał mi się Pan Latkowski. Nie usprawiedliwia go żadne
      > stwierdzenie typu: poszukiwał prawdy.
      > Obrzydliwa sprawa.
      > Najgorsze jest to, że wiekszosc z nas (widzów, czytelników) się z tym
      > wszystkim godzi. Wchodzenie z butami w czyjeś zycie. To nie jest norma.

      Dobrze, że gwiazdorzy przynajmniej dowiadują się, kiedy ktoś wchodzi z butami w
      ich życie. Zwykli ludzie nawet nie wiedzą, czy gdzieś tam policjanci, urzędnicy
      czy dziennikarze zbierają na nich teczkę.

      flx
    • Gość: Brydzia Re: ODRAŻAJĄCY ten LATKOWSKI IP: *.wp-sa.pl 06.02.03, 11:52
      > Przeczytałem tu wypowiedź kogoś, że skoro Wiśn. wszedł do showbusinessu,
      > musi się liczyć z tym, że dziennikarze będą szukać i prześwietlac jego
      > życie. Musimy sie s tym pogodzić, takie są reguły itp.

      To były m.in. moje słowa, które w przypadku postępowania Michała Wiśniewskiego
      nabierają szczególnego wydźwięku. Oczywiście potępiam grzebanie w czyichś
      brudach - zarówno poszukiwanie matki Wiśniewskiego, jak i "przytarganie" ojca
      Górniakowej - ale nie łudźmy się. Żyjemy w takim, a nie innym świecie i ktoś,
      kto zostaje artystą MUSI SIĘ Z TYM LICZYĆ.

      A to, że Wiśniewski pluje na dziennikarskie hieny, jest dla mnie co najmniej
      śmieszne. Bo z jednej strony płacze przed kamerą, że mu żyć nie dają, a z
      drugiej zamarzyło mu się bycie Ozzim Osbournem - pozwoli się zamknąć jak w domu
      Wielkiego Brata i patrzeć, jak je śniadanie, całuje żonę, bawi się z synkiem...
      coś mi się tu za przeproszeniem nie zgadza!

      W ogóle po tym filmie mam wrażenie, że ten człowiek ma jakieś rozdwojenie
      jaźni. Z jednej strony opłakuje dziewczynkę, której ochroniarze przycięli
      rączkę, a z drugiej pozwala tłumom dzieci (które przychodzą na jego koncerty)
      patrzeć na wstrząsające widowisko a la szpital psychiatryczny, gęba we krwi,
      wióry lecą z misia...

      Bo ja się tak zastanawiam... co jest dla takiego dziecka większym szokiem...
      ból rączki, który za chwile minie, czy wstrząsająca, pełna przemocy scena,
      która będzie co rusz powracać w pamięci?

      Pozdrawiam.
      • frolix Re: ODRAŻAJĄCY ten LATKOWSKI 06.02.03, 12:33
        Gość portalu: Brydzia napisał(a):
        > W ogóle po tym filmie mam wrażenie, że ten człowiek ma jakieś rozdwojenie
        > jaźni. Z jednej strony opłakuje dziewczynkę, której ochroniarze przycięli
        > rączkę, a z drugiej pozwala tłumom dzieci (które przychodzą na jego koncerty)
        > patrzeć na wstrząsające widowisko a la szpital psychiatryczny, gęba we krwi,
        > wióry lecą z misia...
        >
        > Bo ja się tak zastanawiam... co jest dla takiego dziecka większym szokiem...
        > ból rączki, który za chwile minie, czy wstrząsająca, pełna przemocy scena,
        > która będzie co rusz powracać w pamięci?

        Ta dziewczynka miała nie tylko ból rączki, który za chwilę minął. Jej do dziś
        boli głowa. O tym widowisku z pokojem wariata pewnie już nie pamięta. A co na
        to Wiśniewski? Nie stawił się na rozprawę, tylko wyjechał do USA. Jego mecenas
        powiedział, że gwiazdor chce pójść na ugodę, wyrazić ubolewanie" i "powiedzieć
        kilka ciepłych ciepłych słów" o dziewczynce podczas swojego występu.

        flx

        • Gość: Brydzia Re: ODRAŻAJĄCY ten LATKOWSKI IP: *.wp-sa.pl 06.02.03, 12:44
          > Ta dziewczynka miała nie tylko ból rączki, który za chwilę minął. Jej do dziś
          > boli głowa. O tym widowisku z pokojem wariata pewnie już nie pamięta. A co na
          > to Wiśniewski? Nie stawił się na rozprawę, tylko wyjechał do USA.

          Ooo... tej historii nie znałam (dzięki za uświadomienie :-). To rzeczywiście
          skrajny przypadek, ale nadal się zastanawiam, dlaczego rodzice pozwalają
          dzieciom chodzić na coś takiego - ja, dorosły człowiek, byłam w szoku widząc
          ten "spektakl".

          Pozdrawiam.
          • frolix Re: ODRAŻAJĄCY ten LATKOWSKI 06.02.03, 13:02
            Gość portalu: Brydzia napisał(a):

            > > Ta dziewczynka miała nie tylko ból rączki, który za chwilę minął. Jej do d
            > ziś
            > > boli głowa. O tym widowisku z pokojem wariata pewnie już nie pamięta. A co
            > na
            > > to Wiśniewski? Nie stawił się na rozprawę, tylko wyjechał do USA.
            >
            > Ooo... tej historii nie znałam (dzięki za uświadomienie :-). To rzeczywiście
            > skrajny przypadek, ale nadal się zastanawiam, dlaczego rodzice pozwalają
            > dzieciom chodzić na coś takiego - ja, dorosły człowiek, byłam w szoku widząc
            > ten "spektakl".

            Już myślałem, że to ja dziwaczeję. W szoku wprawdzie nie byłem, ale nieco się
            zdziwiłem (plus dla Latkowskiego). Rodzice puszczają też dzieci na Marilyn
            Mansona, a Wiśniewski - przyznasz chyba - wygląda mniej groźnie.

            flx

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka