Dodaj do ulubionych

program "Konfrontacje" o korupcji w futbolu

19.08.06, 09:14
Nie zaproszono głównego oskarżonego - prezesa Listkiewicza. Nie było
Zbigniewa Bońka (który akurat wiele ciekawego mógłby powiedzieć), za to byli
Janusz Wójcik (nieudaczny trener, miłośnik dobrych trunków), Jan Tomaszewski
(komentarz zbyteczny) no i Roman Kosecki, też poseł, który - przynajmniej na
razie - nic nie zrobił.
Jeżli tak ma wyglądać publicystyka w IV RP to dziękuję bardzo (choć akurat
programu neofity Latkowskiego w nowej ramówce ponoć nie ma).
Obserwuj wątek
    • bredzisz Re: program "Konfrontacje" o korupcji w futbolu 19.08.06, 10:03
      Ten program udowodnił, że Latkowski jest amatorem. Żadnej tezy głównej poza
      odkrywczym "jest korupcja", chaos... a kontekstu politycznego, ktory się
      nieoczekwianie ujawnił, Latkowski drążyć nie chciał albo nie umiał. Łatwiej
      setny raz powtózyć "ojej, znów zamkneli sędziego".
      • markus.kembi Re: program "Konfrontacje" o korupcji w futbolu 19.08.06, 11:07
        Dziwi mnie, że człowiek, który siedział 17 miesięcy za wymuszenie rozbójnicze ma
        jeszcze czelność prowadzić w telewizji program o aferach i pouczać innych, ze
        trzeba być uczciwym. Ale nie zgodzę się z Tobą, że żadnej głównej tezy nie dało
        się udowodnić - przecież padło z ust p. Tomaszewskiego, że "odkąd rządzi obecna
        koalicja już tolerancji dla korupcji nie ma", a "układ" już nie jest taki silny
        jak był.
        • bredzisz Re: program "Konfrontacje" o korupcji w futbolu 19.08.06, 11:42
          Tomaszewski usiłował się przytulić do koalicji, co było widać.
          A Latkowski jakoś nie chciał drążyć, dlaczego polityka w postaci PiS vs PO
          weszła w sprawę podobno jednoczącą cały Sejm.

          Zakładam, że nie jesteś idiotą, więc rozumiesz, że aby uchwalić prawo
          porządkujące te brudy w sporcie, musi być porozumienie partii. I tego już
          Latkowski drążyć nie chciał.

          A co do ukladu, który nie jest już tak silny... no wiesz. Partyjny delegat z PiS
          na czele pierwszoligowego klubu piłkarskiego nie zapowiada zmian na lepsze,
          tylko na... inne :)
          • markus.kembi Re: program "Konfrontacje" o korupcji w futbolu 19.08.06, 14:18
            Tomaszewski usiłował wytłumaczyć, że trzeba wprowadzić w PZPN zarząd
            komisaryczny (kto miałby być komisarzem, Czarnecki? Wójcik? a może kolejny
            wszechpolski chuligan stadionowy, taki jak ten który jest ministrem gospodarki
            morskiej?), bez względu na konsekwencje. A dlaczego niby międzynarodowe
            federacje sportowe sprzeciwiają się takim praktykom? Otóż dlatego, że zdają
            sobie sprawę, że polityka to bagno i gdy polityka miesza się do sportu, to i
            sport się zabagnia. Chcą uniknąć sytuacji takiej, że wybrany w głosowaniu prezes
            związku zastąpiony jest jakimś działaczykiem partyjnym, obsadzonym przez
            ministra sportu (skoro w klubie pierwszoligowym, jak Zagłębie, da się tak zrobić
            i to bez skrupułów). I tego trzeba być świadomym.

            A 9 lat temu już mieliśmy superuczciwego czyściciela polskiego futbolu - pana
            Jacka Dębskiego. Gdzie dzisiaj są, co dziś powiedzą dziennikarze, którzy wtedy
            piali na jego cześć jaki to on uczcciwy i wspaniały? I co się okazało? -
            całąwojnę z PZPN-em wszczął dlatego, że władze związku nie poparły go gdy
            bezprawnie domagał się, żeby Widzew zapłacił Olimpii Poznań 3 miliony marek -
            akurat tyle, ile Dębski i prezes Olimpii Krzyżostoniak byli winni gangsterowi o
            pseudonimie "Baranina". Widzew pieniędzy oczywiście nie zapłacił, a Dębski
            został zamordowany. Taki z niego człowiek był "uczciwy", że gdyby dziś żył na
            pewno działałby w partii "Prawo i Sprawiedliwość".

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka