Gość: xxx
IP: *.chello.pl
09.11.01, 15:00
TVN nie mial powodow, by sie pozbywac Irka. Wprost przeciwnie. Nie wyrzuca sie
kury znoszacej zlote jajka. Irek byl ulubiencem publicznosci, faworytem
wiekszosci widzow, a jednoszesnie widzowie owi uwazali sie za "elite" i
sadzili, ze ogol przyklasnie lizusom, a nie "kontrowersyjnemu" Irkowi. Dodac do
tego wieczne nominacje Irka i jest idealna sytuacja do nabijania kasy sms-ami.
I podnosil on niewatpliwie ogladalnosc show. Wiec po co mieliby sie go
pozbywac???
Nawet jezeli, jak twierdza niektorzy, nie chcieli by Irek wygral cale BBII, to
przeciez mozna go bylo pozbyc sie pod sam koniec, tuz przed finalem. Wiec
najwyrazniej musieli sie go pozbyc, bo rzeczywiscie mu "odbilo".
Dziwi, ze nie zainteresowano sie tym wczesniej. Ze wogole wpuszczono Irka do
programu. Ciekawe, na ile bylo to wynikiem niedopatrzenia, a na ile swiadama
decyzja "wpuszczenia wariata". Niewatpliwie mieszanina obu powodow.
Stalo sie i teraz TVN w najlepszej sytuacji nie jest, ale nie przesadzajmy.
Uwazam, ze zachowali sie calkiem niezle jak na te sytuacje - pokazali
wystarczajaco wiele, by uwierzyc w ich wersje, ale jednak nie pokazali
niczego "poza granicami". Niestety, niektore fakty tej historii musza pozostac
tajemnica. I wolanie o wyjasnienie ich jest skrajnym przykladem zerowania na
ludzkim nieszczesciu.