Dodaj do ulubionych

sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd

IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.01, 14:09
Kontynuacja wątku o pod tym samym tytułem. Lepiej świrować, by nie zwariować.

Jurek napisał:
Jestem bardzo wzruszony, że mimo mojego nieprzemyślanego czynu 9nie to, że
dałem w ogóle, ale że dałem ten list Ani) jakim było przekazanie listu moim
synom, mieszkańcy domu Wielkiego Brata nie pozwolili mi, abym mógł być
nominowany. Ten gest, choć piękny, był ze wszech miar bardzo głupi. Przecież ja
i tak miałem pewną nominację, a oni poddali się karze. Przypomniało mi się
wielkie dzieło znanego socjologo-polityka, którego nazwiska teraz nie pamiętam,
a nosiło one nazwę "Socjalizm, a odpowiedzialność zbiorowa". Bardzo ciekawa
pozycja, ale historia zweryfikowała to wskazując na wypaczenia tak pięknego
nurtu społecznego. Nominowałem Agnieszkę, bo jak mówiłem, ona boi się krytyki,
a tylko prawdziwa cnota krytyk się nie boi, a ja nie uważam dziewczyn bez
wianka.

Kuba napisał:
Ale Wielki Brat czepił się mnie, imputując mi, że walczyłem (w cudzysłowiu) z
Anią. Ja ją bardzo lubiłem. A to że czasami troszeczkę się pozłościłem, to
tylko powinno wyjść jej na dobre, bo nieraz trzeba było gwałtowniej zareagować,
aby zaskoczyła. Nie moja wina, że w tych walkach (mam na myśli gry i zabawy)
była słaba. Nie dorosła mi nawet do pięt. Nawet taki twardziel jak Jurek to
cienias. Klocków nie potrafił ułożyć. Przez niego przegrałem, a tego, jak już
wspomniałem wcześniej, nie wybaczę mu. Ale fajowe brat na ten tydzień zabawy
wymyślił. Będę mógł sobie poskakać na trampolinie. W ogóle jest kul.

Agnieszka napisała:
Ledwom ukoiłam ból po wyjściu nieodżałowanej Ani, a już kolejny smutek targa
mym sercem. Nominacje są bardzo okrutne. Dlaczego muszę wybierać pomiędzy
osobami, które bardzo kocham (oprócz Jurka). Straciłam przez to moją wenę
twórczą i nie mogę śpiewać, gdy serce płacze. Nawet wchodząc do domu Wielkiego
Brata nie przewidziałam rozwoju sytuacji, że się do kogoś przywiążę i wzięłam
zwykły tusz do powiek i rzęs, a ni wodoodporny. Na Helloween wszyscy myśleli,
że się przebrałam za strzygę, a ja tylko nieświadomie rozmazałam się.

Dawid napisał:
Sze nycz sze ne zmeniło. Dalej ne lubie Kuby. On tak sze czeszy, sze nie mogę.
Jak on szmie nasz roszbawiacz. Myszle, sze terasz jeszt nominowany i opuszczi
nasz. Chocz nomynowałem Arkadiusza to go lubie i wiesze sze zosztanie. Ten jego
dowczip. Powala mnie sz nóg. Ma taksze u mnie plusza, bo mimo obaw nie je za
duszo. Wprawcie powiedziałem, sze szybko nie ufam nikomu, ale Arkadiusz ma
szansze by ształo to sze szybko. Zwykle zajmuje mi to koło 2 tygodni, a on
jeszt tylko 10 dni.

Obserwuj wątek
    • Gość: fotograf Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.netia.pl 20.11.01, 14:25
      Zabawnie czyta się te "zapiski"

      >Sze nycz sze ne zmeniło. Dalej ne lubie Kuby.
      a Fidela ?

      a tak na powaznie - jeżeli ktoś ma prawdziwe zapiski - niech sie zlituje i
      zaznzaczy że to prawdziwe

      może czyjaś teściowa zamówiła pamiętniki?
    • Gość: :) Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.man.polbox.pl 20.11.01, 14:39
      Jurek:
      bardzo sie przyzwyczaiłem do starego wątku a niejaki żuczek wymyślił nowy.
      Wielki Bracie ja tego nie rozumiem, dlaczego nie można kontynuowac starego
      wątku??? Czy tak jest napisane w regulaminie???
      Wojtek:
      a po co Nam nowy wątek???
      David:
      a czo to jeszt wontek???
      Arek:
      i co jeszcze ten Wielki Brat wymysli ???
      Marzena:
      ja nie wiem po co jest nowy watek, ale Wielki Bracie chwile pomysle i bede
      wiedziala tylko oddaj mi zdjecia Rafała
      Agnieszka:
      David powiedział, że nie wie co to jest "wontek"...jakbym mogla Wielki Bracie
      pod kolderka wyjasnic Davidkowi co to jest "wontek" to bylabym bardzo
      szczesliwa. Ponadto bardzo mi brakuje Anny. Ona byla taka radosna jak wiosna i
      teraz juz pewnie nie jest radosna jak wiosna. Ponadto obawiam sie, ze po
      wyjsciu Anny to Kuba zacznie smalic do mnie cholewki. Podobno mowil w nocy
      przez sen, ze marzy aby mnie szczypac w dzyndzymisie, ciongnonć za dwa
      bimbałki, jaszczurzyc i dawac po rajtuzach. Chyba pozycze od Davida jeansy
      poniewaz strasznie zimno po nocach a mnie nie ma tutaj kto grzac...
    • Gość: katka Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.01, 16:39
      Dzieki tym zapiskom coraz chetniej ogladam bb. Nawet nie chcialabym zeby Jurek
      wyszedl tak szybko. Jak zaczyna cos mowic to od razu mam usmiech na buzi, bo
      kojarzy mi sie z tym watkiem :)
    • Gość: ryba Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.server.ntl.com 21.11.01, 00:32
      Bogusia,

      Na wstepie musze powiedziec ze doskonale sobie zdaje sprawe z tego ze mnie tam
      juz nie ma, i doskonale sobie zdaje sprawe z tego ze Darka tez juz nie ma, ale
      mimo to postanowilam kontynuowac moje sekretne zapiski aby miec lepsza wprawe w
      trzeciej edycji do ktorej juz sie szykuje. Wiec jest tak, postanowilam zrzucic
      nastepne szesc kilo, a zrobie to jedzac 3 kilo dziennie wiecej niz do tej pory.
      To moze nie ma sensu co pisze, ale uwierzcie mi ze jest to jedyna droga, aby
      pokazac tym wszystkim niedowiarkom ze mozna wiecej jesc i schudnac, tak jak
      mozna pokazac ze dochodowa firma robi straty. No co? nie mam racji? w koncu
      jestem ksiegowa i potrafie liczyc.
    • Gość: żuczek Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 09:22
      Jurek napisał:
      Ale Wielki Brat lubi nabijać się ze mnie. Już chciałem dokonać bohaterskiego
      czynu i już się pakowałem, aby pozostali mieszkańcy zostali, a tu taki numer. Z
      wrażenia jako strażak ubolewam, że nie dopilnowałem pijanego Dawida i spalił
      sobie swetr, a może sweter. Nie pamiętam, brązowy był. Chciałbym się
      wytłumaczyć co do listu, za który cierpimy. Mało napisałem, a kara duża. Miałem
      napisać jakiś poem, ale małą kartkę miałem. Wojtek dostał list "Kocham, całuję
      , tęskinię". Ja nie chciałem od niego zgapić i napisałem: "Kocham, tęsknię,
      pragnę". Wahałem się jeszcze nad: "Kocham, pożądam, całuję".

      Arek napisał:
      Ale zaczyna robić się tu fajnie. Jest coraz weselej. Dzięki Wielki Bracie, że
      kazałeś nam spać na dworze. Uśmiałem się co nie miara jak Jurek zaproponował,
      aby wynieść lodówkę na zewnątrz. Gdyby to było lato to rozumiem. Ale jest
      prawie zima, na dworze jest temp. zbliżona do 0 stopni Celsjusza, więc podobna
      do tej w lodówce. Kretyn. Łatwiej było wyciągnąć jedzenie do koszyczka.

      Dawid napisał:
      Chajnie było Wielki Bracie. Taki bywak w lisztopadzie to czosz niebywałego.
      Troszeczke tylko zwilgotniała mi poduszeczka pszytulanka od Miszki, ale za to
      czepło było. Nie wiedziłem sze Agnieszka to taka gorącza dzewczyna.

      Kuba napisał:
      Wielki Bracie chcieliśmy opatentować nasz napój alkoholowy. Zazwyczaj na wina
      mówi się "żurek", a my zrobiliśmy "barszczyk". Bo po pierwsze cienkie jakieś,
      Po drugie czerwone cosik, a po trzecie mętne jak barszcz ukraiński. Trochę to
      przypomina zacier, ale jak to mówią jak się nie ma co się lubi to się lubi co
      się ma. Dla uczczenia, że te odkrycie zostało dokonane w domu Wielkiego Brata
      proponuję zamieszczenie znaku firmowego WB.
    • Gość: :) Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.man.polbox.pl 21.11.01, 12:40
      Jurek:
      Wielki Bracie to jak bedzie z tym moim wyjsciem??? Przeciez ja chce wyjsc a Oni
      mi nie pozwalaja. Podobno powiedziales, ze jak spedzimy 12 godzin na dworze to
      beda mogli zostac i ja bede mogl zostac. 12 godzin minelo a ja chcialbym wyjsc
      najpierw do toalety bo na tym mrozie to mi sie "funfelek" skurczyl i musze go
      pomasowac. Poza tym to Ty jestes Mistrzem Wielki Bracie. Najpierw wymyslasz
      wspaniale gry i zabawy towarzyskie a potem nie pozwalasz wejsc/wyjsc z domu.
      Ponadto to jak bedzie???
      David:
      cienkuje wielki braszie sza to, sze moglem poszpac z Aga w dżakusi. Terasz
      bencie rym bo jak wicisz wielki braszie ja sz kaszdym dniem mam posztemp.
      Terasz rym: dzienkuje wielki braszie, sze moglem w dżakusi poszmyracz pleczki
      Agusi. Ladny rym. Dzienkuje Wielki Braszie sza noczny pocnic. Nawet u Nasz na
      Kubie nie ma takich rewelaczyjnych pomyszłow. A czo do Kuby to nie lubie Kuby
      bo czałom nocz walil w pieniek.
      Kuba:
      Ten Arek to jakis dziwny jest. Dal mi mlotek i kazal walic tym mlotkiem w
      drzewo. Powiedzial, ze tam gdzie drwa rabiatam wiory leca. A ja chcialem
      dzisiaj w nocy zrabac pewna blondynke i kurde nie moglem bo ta blondynka
      ocierala sie w jacuzzi z tym Davidem. Poza tym Jurek cala noc chodzil i gdybym
      go nie powstrzymal to chodzilby po dachu. Temu Jurkowi to cos odbija pod
      czaszka. Ostatnio opowiadal mi, ze chcialby robic za Batmana...
      Arek:
      Jest fajnie. Noc spedzilem na powietrzu. Zamkneli drzwi do domu i nie moglem
      sie dostac do srodka. Zapomnialem swojego kochanego kaczorka ale to nie ma
      znaczenia bo jacuzzi bylo zajete i tak nie moglbym sie tam wykapac z moim
      ukochanym kaczorkiem.
      Wojtek:
      Wielki Bracie jaka ta Marzena jest płaska. Z przodu plecy z tylu plecy.
      Zaczalem ja smyrac po plecach a ona pyta sie mnie co robie? Ja jej mowie, ze
      szukam piersi. Ona mi na to odpowiada, ze piersi sa z przodu, to ja tej pindzie
      powiedzialem, ze tam juz szukalem. Oprocz tego Wielki Bracie powiedz tej
      glupiej Agnieszce, zeby nie pila tyle zimnej coca coli na noc bo nad ranem
      zamiast puszczac bąki to strzelała kostkami lodu.
      Marzena:
      Noc spedzilam spokojnie. Jakies rece mnie dotykaly ale nie wiem czyje torece
      byly bo bylo ciemno. Rafale mozesz bycspokojny w ciąze nie zaszlam bo jak
      pewien diabelek sie zblizal do mnie to najpierw chlasnelam paznokciem i podobno
      ma przedzialek na srodku.
      Agnieszka:
      Wielki Bracie ha ha ha te chlopaki to cwaniaki ha ha ha. Caly wieczor podawali
      mi jakies zimne napoje po ktorych boli mnie gardlo a przy okazji cos mi w nocy
      kilkakrotnie wyskoczylo. Wielki bracie strasznie bylo zimno. David mi
      powiedzial abym nie zmywala makijazu na noc to mi bedzie cieplej pod oczkami w
      nocy. Uwierzyla Davidowi i kurde jak ja teraz wygladam????
    • wiberg Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd 21.11.01, 14:59
      Agnieszka:
      To ja jesienna panienka. Mam jesienną chandrę. Chyba przerwę pisanie i trochę
      postukam szpilkami, co mi sprawia dużą przyjemność, albo lepiej zmienię podkład
      pod makijaż, potem tusz do rzęs, a na końcu szminkę. Tak, to zajmie mi ze 3
      godziny. A potem utonę w otchłani mojej ukochanej poezji i mam nadzieją, że
      poczuję się lekko i mniej jesiennie. Przytoczę tu fragment mojej ulubionej
      poezji: "Stoi na stacji lokomotywa, ciężka, ogromna i pot z niej spływa, tłusta
      oliwa...". Czy to nie piękne i romantyczne?

      Jurek:
      Bardzo przeżyłem karę Wielkiego Brata. Myślałem, że wszyscy opuszczą Dom, a
      zostanę tylko ja. Oni cieszyliby się ze spotkania z rodzinami i fanami, więc
      kara nie byłaby dotkliwa, a ja zostałbym sam, bez rodziny, tylko ze zdjęciami,
      nad którymi nie mogę przejść obojętnie, bez uronienia choćby łezki. Ale ja już
      tak mam... Oczywiście, że 500 tys. byłoby pocieszeniem, ale czy warte rozłąki z
      rodziną i pożegnania z mieszkańcami BB. Bardzo by mi ich brakowało, nie mógłbym
      już więcej nominować Agnieszki i Kuby...

      Jurek II:
      Czuję, że będę po raZ 6 nominowany. Po raz 6 więc społeczeństwo
      Rzeczypospolitej Polskiej rozstrzygnie czy będzie chciało nadal oglądać mnie -
      bohaterskiego strażaka, ale wrażliwego, czułego i kochającego męża i ojca. Mam
      nadzieję, że moje fan-cluby z całego kraju staną na wysokości zadania i spełnią
      swój patriotyczny obowiązek, a obiecuję, że będę więcej czasu spędzał pod
      prysznicem.
    • Gość: żuczek Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.01, 13:07
      Agnieszka napisała:
      Ale ten Arkadiusz zaczyna mnie konfudować. W sposób za bardzo intensywny
      narusza mój obszar bezpieczeństwa. Powoduje to, że moje ciało zaczyna ciepleć,
      następnie pocić się, a to źle wpływa na mój starannie wykonany mejkap. Poza tym
      jego specyficzne poczucie humoru nie odpowiada mojemu poczuciu estetyki. Lubię,
      że zabiega o moje względy, bo kto by nie lubiał, ale czuję w głębi duszy, że
      nasze bioprądy są na innych częstotliwościach.

      Jurek napisał:
      Lubię Arka, ale on mnie chyba nie. Nie rzucamy się sobie na szyje, bo on woli
      zwierzątka, choć musze przyznać, że ten żółw jest całkiem całkiem. Jest mi
      tylko niezmiernie przykro, że przegrywam

      Marzena napisała:
      Wielki Bracie, chce mi się znowu płakać. Myślałam, że w domu Wielkiego Brata
      nie mam najmniejszych piersi. Arek niestety przerasta mnie i wcale nie musiał
      wsadzać pomarańczy do stanika.

      Kuba napisał:
      Jak Wielki Brat wie lubie zabawy i gry. Ostatnio na głowie grałem w szachy, a
      teraz wymyśliłem, że zrobię coś innego, czyli WWW co znaczy Wielkobratowy
      Wyścig Wesz. Wykonałem na głowie tory wyścigowe, tylko nie mogę tych małych
      stworzonek przekonać by nie naruszały linii. Obstawialiśmy zakłady, lecz
      jeszcze nikt nie wygrał, bo jakoś jeszcze w ciągu dwóch dni żadna weszka nie
      dotarła do mety.
    • Gość: żuczek Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.01, 10:33
      Kuba napisał:
      Brak, brak mi słów uznania za noc tańców. W końcu mogłem sobie potańczyć z
      chłopakami bez ujawniania się. Wspomniałem w tokszole, że w przyszłym roku mam
      zamiar wziąć ślub. Żeby tylko w sejmie przeszła ta ustawa o legalizacji
      związków homoseksualnych.

      Jurek napisał:
      Uważam, że pytanie od Rafał było bardzo nie precyzyjne, gdyż nie powiedział o
      jaką encyklopedie mu chodzi. Czy o Britanika, czy PWN czy inną? Właściwie to
      szczerze mówiąc nie wiem o co mu chodzi, bo żadnej encyklopedii nie czytam,
      aczkolwiek cieszę się bardzo, że ktoś zauważył bez chwalenia się, że wiem
      bardzo dużo rzeczy.

      Dawid napisał:
      Jesztem f szkou co do tego sze ja nie mufie po polszku poprafnie. Do tej pory
      myszlałem sze fszyszczy szmiejom sze s moich szartóf, a oni szartofali szobie
      sze mnie jak sze pomyle i powiem czosz mylnie.

      Agnieszka napisała:
      Trochę jestem zmieszana za pytania mojej mamy do mieszkańców domu Wielkiego
      Brata. Dobrze, że fluid zasłania moje zaczerwienienie, które wyszło na moich
      policzkach.
      W tej chwili chcę wytłumaczyć, że wiem co to są "limeryki". To słowo znaczy
      "moja poezja', "me liryki". Słowo te pochodzi od zdania jakie wypowiedział
      Juliusz Słowacki, kiedy powiedział do krytyka literackiego: "znasz li me liryki
      człowiecze?". Słowa te przeszły pantoflową pocztą przez co przekaz został
      zniekształcony: z "li me liryki" na "limeryki". Ktoś sobie pomyślał, że jest
      jedno "li" za dużo i wyrzucił je. Tak nawiasem mówiąc, jak wszyscy są tacy
      cwani i znają wszystkie definicję to niech powiedzą bez używania rąk co to jest
      "korba".

      pzdr

      PS.
      I tak ten wątek umarł śmiercią naturalną. Jak nikt tego nie czyta i nie pisze
      to ja też rezygnuję z pisania.
      • godiva Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd 23.11.01, 10:50
        Nieprawda, że nikt nie czyta. Ja czytam i zaśmiewam się, choć nie oglądam
        oryginału, mam wrażenie, że wszystkich 'aktorów' doskonale znam!!! Nie poddawaj
        się żuczku, wykrzesaj coś jeszcze. Będzie dobrze!!!
      • Gość: morton Re: żuczek nie wygłupiaj sie!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.01, 10:55
        Witaj żuczek,
        Co Ty pieprzesz, ze nie bedziesz wiecej pisał. Stary, Twoje teksty są
        najlepszymi satyrycznymi tekstami jakie w życiu czytałem. To moja codzienna
        lektura. Nie wiem kim jesteś ale w tym co robisz jesteś MISTRZEM. Każdego dnia
        późną nocą wyszukuje Twoich wątków na forum. Nie możesz mnie zawieść. MASZ
        PISAC! Od paru dobrych lat żadne teksty nie doprowadzały mnie do tak
        histerycznych ataków śmiechu jak Twoje. Muszę tłumić swój śmiech czytając je,
        aby dzieci nie pobudzić. I przez to się krztuszę. I niech tak zostanie. Dawaj
        dalej. Naprawde szczerze gratuluję talentu.
        Pozdrawiam.
        • Gość: MAK Do MORTONA!!! IP: *.acn.waw.pl 23.11.01, 11:04
          Tak przy okazji, Twoje teksciorki też dobre, z większym pieprzem (może
          wartałoby dać tabliczkę od lat 18!!!), ale dobre. Kiedy 13 część? Ty chyba nie
          potrzebujesz, aby Cię zagrzewać do roboty?
          • Gość: MORTON Re: Do MORTONA!!! - DO MAKA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.01, 02:44
            Hej MAK,
            Dzięki. Obiecuję, że nie będę sie opieprzał.
            Pozdrawiam.
      • Gość: MAK Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.acn.waw.pl 23.11.01, 10:55
        Ależ Żuczku!!! Cała moja rodzina siedzi wieczorami i rechocze czytając Twoje
        teksty. Nie przestawaj. Szkoda tylko, że masz tak mało naśladowców, czemu się
        jednak nie dziwię, bo trudno jest pisać "na wesoło", a i program się trochę
        opatrzył.
        Forumowicze!!! Pozwolicie aby Żuczek zwątpił?

        Pozdrawiam
      • Gość: Lothe kurde IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 11:02
        zuczek, jak chcesz pochwal to pisz wpprost, sypniemy, bo jest za co, ale nie
        wyglupiaj sie : przestaje pisać. siadac prosze na krzeselku, raczki na
        klawiature i jechane
        kurde no, bo zenka podesle...
        • Gość: MAK Masz jeszcze jakieś wątpliwości??? IP: *.acn.waw.pl 23.11.01, 11:10
          Mogę tylko jeszcze dodać, że jak wchodzę tu, na forum, to szukam najpierw tego
          wątku.

          To tyle na dzisiaj.
          • Gość: Mallina Re: Masz jeszcze jakieś wątpliwości??? IP: *.*.*.* 23.11.01, 11:19
            zuczku!!!!nie daj sie prosic...dobrze wiesz ze wszyscy czytaja..
            potrzebujesz po prostu wsparcia z naszej strony..nawet kiedys chcialam tez cos
            splodzic ale nie byloby to ani troche tak dobre jak to co ty piszesz...
            zawsze sie smieje jak czytam to co piszesz..zauwazylam ze marzena ostatnio nic
            nie napisala???
        • Gość: żuczek Re: kurde IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.01, 13:39
          Gość portalu: Lothe napisał(a):

          > zuczek, jak chcesz pochwal to pisz wpprost, sypniemy, bo jest za co, ale nie
          > wyglupiaj sie : przestaje pisać. siadac prosze na krzeselku, raczki na
          > klawiature i jechane
          > kurde no, bo zenka podesle...

          wielkie nieporozumienie. piszę bo lubię, wcale nie dla pochwał, tylko dlatego by
          podzielić się swoimi uwagami i spostrzeżeniami. lubię czasami poczytać co inni
          piszą. dla mnie jest to mobilizacja by pisać więcej.
          • Gość: :) Re: kurde IP: *.man.polbox.pl 23.11.01, 13:42
            Gość portalu: żuczek napisał(a):

            > Gość portalu: Lothe napisał(a):
            >
            > > zuczek, jak chcesz pochwal to pisz wpprost, sypniemy, bo jest za co, ale n
            > ie
            > > wyglupiaj sie : przestaje pisać. siadac prosze na krzeselku, raczki na
            > > klawiature i jechane
            > > kurde no, bo zenka podesle...
            >
            > wielkie nieporozumienie. piszę bo lubię, wcale nie dla pochwał, tylko dlatego b
            > y
            > podzielić się swoimi uwagami i spostrzeżeniami. lubię czasami poczytać co inni
            > piszą. dla mnie jest to mobilizacja by pisać więcej.
            pisz wiecej:)

      • Gość: sza Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.krakow.pl 23.11.01, 13:54
        Gość portalu: żuczek napisał(a):

        > PS.
        > I tak ten wątek umarł śmiercią naturalną. Jak nikt tego nie czyta i nie pisze
        > to ja też rezygnuję z pisania.

        Żuczku, ten wątek nie umiera, istnieje dzięki Tobie. My go czytamy i czekamy na
        dalszą Twoją twórczość. Miło jest usiąść rano przed komputerem i otrzymać
        zastrzyk radości i uśmiechu na resztę dnia. Więc nie przestawaj siadaj i pisz.

      • Gość: Ktośtam Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: 192.168.3.* 23.11.01, 16:30
        Żuczku, jesteś wielkim Ż u k i e m , nie przerywaj pisania. Już od dawna nie
        płakalem ze śmiechu tak, jak przy dzisiejszych sekretnych zapiskach.
        • Gość: dżastina Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.acn.waw.pl 23.11.01, 16:33
          Przepraszam, ale czy Ty jesteś "Ktośtam Ktośtam" z onetu ? Masz podobny nick,
          bez obrazy :-))

          pozdravki
          • Gość: Ktośtam Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: 192.168.3.* 24.11.01, 18:14
            Dżastino, to ja Ktośtam,Ktośtam z Onetu. Tutaj drugie "ktośtam" nie
            wchodzi.Taka mała zmyłka.
    • Gość: :) Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.man.polbox.pl 23.11.01, 12:59
      Jurek:
      PONIEDZIALEK - Siedze razem z Davidem nad krzyzowka
      WTOREK - Nadal siedzimy nad krzyzowka
      SRODA - Przyszedl Wojtek i powiedzial zebysmy odwrocili krzyzowke, bo lezy do
      gory nogami.
      CZWARTEK -Odwrocilismy,ale i w tej pozycji jest trudna. Siedzimy.
      PIATEK - Zglodnialem. David chyba tez, bo krzyzowka zniknela.
      SOBOTA - Poniewaz zabraklo krzyzowki z nudow zabralismy sie do lapania Arka. Ja
      zlapalem raz a David 38.
      NIEDZIELA - Wielki Brat, osobiscie zlozyl przeprosiny na rece attache ambasady
      Holandii za zatrzymanie autokaru z 38 pasazerami. A ja musialem wstawic sie za
      zwolnieniem kierowcy. Pech.
      PONIEDZIALEK - Śniło mi się, że kieruje ruchem na skrzyzowaniu. W radiowozie
      jechal Wielki Brat. Pomachalem mu reka. Mam teraz niezly karambol.
      WTOREK - Sen trwa nadal. Razem z Davidem bierzemy udzial w poscigu za
      skradziona Toyota. Musimy go jednak przerwac bo nogawka wkrecila mi sie
      lancuch, a Davidowi ped powietrza oderwal dzwonka.
      SRODA - Obduzilem sie. Drewnianym młotkiem dostalem w glowe od siostry
      Agnieszki. Pewnie mnie obudzili aby uspic Kube. A mialem taki piekny sen.
      Snilem, ze przesluchuje zboczenca zlapanego w parku. Idzie w zaparte. Za to ja
      sie cholera przyznalem
      CZWARTEK - Dostalismy wiadomosc, ze przy ulicy Sennej w mieszkaniu nr 7 niejaka
      babcia Pelagia lewituje. Chcielismy udac sie na miejsce. Niestety ale drzwi od
      zewnatrz byly zamkniete. Nastepna wiadomosc sie nie potwierdzila Babcia Pelagia
      wcale nie lewitowala. Powiesila sie na zyrandolu
      PIATEK - Gram z Davidem w karty. Wygralem. Piec asow na karete jokerow
      SOBOTA - Wczoraj wieczorem zauwazylem zle zaparkowanego "malucha" Wojtka. I do
      tego tuz pod moim nosem. Zapisalem sobie jego numer i wymiary. Dzisiaj sprawdze
      go. Popelnilem blad. To byl moj "maluch". Chyba sobie poplacze.
      NIEDZIELA - Na spacerze pogryzlem Marzene. Czuje tez jakis wstret do wody. Moze
      to angina?
      PONIEDZIALEK - Dostalismy zawiadomienie o zaginieciu kotka Wielkiego Brata.
      Szukamy wszedzie. Jednak brak Nam swiatla. Tuz przed lozkiem David na cos
      nadepnal. Sprawdzam co to bylo. Juz nie szukamy kotka.
      WTOREK - W ogrodzie pojawil sie ekshibicjonista. Zastawilismy na niego pulapke.
      Niestety. Wymknal sie. Zostal mi w reku tylko jego plaszcz. Fajnie wygladal,
      jak goly przedzieral sie przez krzaki. W samej tylko pelerynce.
      SRODA - Chyba bede remontowal pokoj. Wstrzelilem kolek w sciane. Umowilem sie z
      Wielkim Braem, ze w dziure po kolku wstawimy drzwi. Nie protestowal. Byl
      nieprzytomny.
      CZWARTEK - W nocy same nudy. Przegladam zdjecia. Jednego goscia jakbym skads
      znal. Ale skad?
      PIATEK - Dzisiaj Wielki Brat oddal mi moja ankiete personalna ze zdjeciem,
      ktora nie wiadomo czemu, zaplatala sie miedzy listy innych. Teraz juz wiem skad
      znalem tego goscia!
      SOBOTA - Badania kontrolne. Oddalem mocz do analizy. Wiadro mi oddali.
      NIEDZIELA - Caly dom idzie do lazni. Tam beda puszczac z glosnikow podobno
      smutna historia o milosci dwoch jamnikow. Tak mi powiedzial David. Zapytalem
      sie o tytul "Psy 2". Nawet sie zgadza.
      PONIEDZIALEK - Od samego rana bola mnie zeby. Niby sztuczne uzebienie a jednak?!
      WTOREK - Dzisiaj rano mielismy kurs daktyloskopii. Davidowi tak sie to
      spodobalo, ze zaczal wszystkim zdejmowac odciski palcow. Wielki Brat nie
      zgodzil sie jednak na zdjecie butow i przylozyl Davidowi kare w postaci
      kleczenia na grochu.
      SRODA - Nudzimy sie w domu. Grzebie w spodniach. Palec mi sie zaklinowal.
      Przestalem sie nudzic. Za to zaczalem sie pocic
      CZWARTEK - Dostalismy wiadomosc o dziwnej chorobie jaka panuje na zewnatrz. Nie
      chce opusczac domu BB.
      PIATEK - David ruszyl w poscig za pijanym Arkiem na rowerze. David ostro biegl.
      Dobrze, ze wczesniej wyszedlem na siusiu.
      SOBOTA - Dzisiaj bawimy sie w lapanie na radar. Cos nam nie idzie. Mamy dziwne
      wskazania. Dostalismy wiadomosc od Wielkiego Brata aby zwrocic echosonde ktora
      jest dowodem w sprawie.
      NIEDZIELA - Razem z Davidem i Wojtkiem łowimy ryby w jacuzzi. Dzien. bardzo
      udany. Szkoda tylko, ze zapomnialem zabrac wedek dla naszego zgranego zespolu
      PONIEDZIALEK - Dzisiaj zaspalem na sniadanie. Dociskam gaz do deski
      mojego "malucha". 50km/h - urwaly mi sie brylanciki. 60km/h - lakier zaczal sie
      luszczyc a paluszki przepelzly na tylnia czesc 70km/h - maska zawinela mi sie
      na tyl glowy. Przechodze na predkosc ekonomiczna. Minal mnie David a potem
      Wojtek. Podejrzewaja, ze moje poranne czynnosci w toalecie spowoduja zanik
      linii papilarnych.
      WTOREK - David przyniosl do stolu swoj rodzinny album. Po obejrzeniu pierwszej
      strony, Wojtek pobiegl do toalety. A ja niestety, zwymiotowalem dopiero w
      pokoju zwierzen i mam nadzieje, ze tego nie pokaża w czasie najwiekszej
      ogladalnosci.
      SRODA - Dzisiaj przywiezli nam nowe umundurowanie. Ladne, ciemne kurtki.
      Widoczny napis STRAŻ. Tylko te pompony na czapkach takie jakies...dziwne.
      CZWARTEK - Mam dolegliwosci zoladkowe. Caly dzien siedze w toalecie. Papierkowa
      robota.
      PIATEK - Przyszedl jeden taki i zaczal sie awanturowac, ze on placi podatki a
      my tu tylko siedzimy i pijemy kawe Zaprzeczylem Kawa skonczyla nam sie w
      zeszlym tygodniu.

      SOBOTA - Kurs udzielania pierwszej pomocy. Sztuczne oddychanie. Cwiczy Wojtek z
      manekinem. Cos tu jest nie tak. Nie wiem dlaczego Wojtek rozebral sie do naga?!
      Wszedl Arek i wytrzaskal Paprocha po pysku. No i nie wiem jak to jest z tym
      sztucznym oddychaniem. Rozbierac sie czy nie? A zima?
      NIEDZIELA - Dzisiaj Wojtek powiedzial, ze idzie sobie ugotowac jajka. Za czasu
      wezwalismy pomoc. Oj, jego zona bedzie znowu wsciekla!

      PONIEDZIALEK - Dzisiaj posterunkowy Paproch powiedzial, ze idzie sobie ugotowac
      jajka. Za czasu wezwalismy pogotowie ratunkowe. Oj, jego zona bedzie znowu
      wsciekla!
      WTOREK - Znowu jest NAS jedna osobe mniej. Gdzie ja jestem???
      • Gość: Mi Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.bialystok.gddp.gov.pl 23.11.01, 13:25
        :) Wymyśl coś swojego rusz trochę głową bo prawie to samo znajduje sie na
        stronie www.tygrys.zone.pl (opowiadania:6)cięzkie jest życie policjanta)wcale
        nie jesteś fajny i rusz trochę głową.
        • Gość: :) Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.man.polbox.pl 23.11.01, 13:28
          Gość portalu: Mi napisał(a):

          > :) Wymyśl coś swojego rusz trochę głową bo prawie to samo znajduje sie na
          > stronie www.tygrys.zone.pl (opowiadania:6)cięzkie jest życie policjanta)wcale
          > nie jesteś fajny i rusz trochę głową.
          ---
          widzisz ruszylem glowa i wcale to nie pochodzi stamtad....pozdrawiam...polecam
          uwazna nauke czytania....
          ------

          • Gość: Mi Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.bialystok.gddp.gov.pl 23.11.01, 14:02
            Gość portalu: :) napisał(a):

            > Gość portalu: Mi napisał(a):
            >
            > > :) Wymyśl coś swojego rusz trochę głową bo prawie to samo znajduje sie na
            > > stronie www.tygrys.zone.pl (opowiadania:6)cięzkie jest życie policjanta)wc
            > ale
            > > nie jesteś fajny i rusz trochę głową.
            > ---
            > widzisz ruszylem glowa i wcale to nie pochodzi stamtad....pozdrawiam...polecam
            > uwazna nauke czytania....
            > ------
            > Być może masz rację może to nie z tej strony ale powiem ci że prawie na każdej
            stronie są te same teksty, opowiadania, śmieszne smsy i dużo mogłaby ci
            wymieniać, wszyscy te teksty znają także daj sobie spokój chłopczyku,chcesz się
            dowartościować.

            • Gość: :) Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.man.polbox.pl 23.11.01, 15:34
              Gość portalu: Mi napisał(a):

              > Gość portalu: :) napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Mi napisał(a):
              > >
              > > > :) Wymyśl coś swojego rusz trochę głową bo prawie to samo znajduje si
              > e na
              > > > stronie www.tygrys.zone.pl (opowiadania:6)cięzkie jest życie policjan
              > ta)wc
              > > ale
              > > > nie jesteś fajny i rusz trochę głową.
              > > ---
              > > widzisz ruszylem glowa i wcale to nie pochodzi stamtad....pozdrawiam...pol
              > ecam
              > > uwazna nauke czytania....
              > > ------
              > > Być może masz rację może to nie z tej strony ale powiem ci że prawie na ka
              > żdej
              > stronie są te same teksty, opowiadania, śmieszne smsy i dużo mogłaby ci
              > wymieniać, wszyscy te teksty znają także daj sobie spokój chłopczyku,chcesz się
              >
              > dowartościować.
              >
              Dziewczynko ja nie musze sie dowartosciowywac...Nie w tym wieku a co do opisow,
              smiesznostek i takich tam to nie moja wina, ze w narodzie istnieje zdolnosc
              korzystania z kombinacji klawiszy ctrl+insert oraz shift+insert...Pozdrawiam
              jako, ze wyznaje iż żadna cnota krytyki sie nie boi to przyjmuje Twoja krytyke
              jak te dwa nagie miecze....Mam nadzieje, ze nie jestes urazona bo jesli tak to ja
              juz nic nie poradze, ze mam przyjemnosc wymieniac poglady z uzywana dziewica....

              • Gość: Mi Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.bialystok.gddp.gov.pl 26.11.01, 14:03
                Skąd ten atak? Jeżeli prawdziwa cnota mkrytyki się nie boi!
    • Gość: Wojtek Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.man.polbox.pl 23.11.01, 13:47
      Wojtek:
      Wielki Bracie przypomnialem sobie co bylo napisane w pamietnik mojego lekarza
      pierwszego kontaktu. Ja uwielbiam pierwsze kontakty wiec napisze to co
      pamietam. Przy okazji Wielki Bracie powiedz Davidowi, ze nie zamierzam bawic
      sie z Nim w lekarza pierwszego kontaktu. Co innego z Marzena ale ona ma podobno
      juz lekarza pierwszego kontaktu.
      Sobota.
      Jestem trochę niespokojny. Wczoraj zacząłem dość zawiłą operację na panu
      Łukaszu spod siódemki. Nie zauważyliśmy, jak czas zleciał i zrobiła się
      szesnasta i koniec roboty. Pan Łukasz został na stole do poniedziałku. Martwię
      się, że będzie próbował sam się zaszyć.

      Poniedziałek.
      Wszystko dobre, co się dobrze kończy. W czasie weekendu była przerwa w dostawie
      prądu. Urządzenia przestały działać i pan Łukasz też. Dzisiaj miałem tylko dwa
      wyrostki. Dziwne, że u jednego pacjenta. No, ale poniedziałek jakoś zleciał,
      tym bardziej, że siostra Kulanka znalazła między protezami podręcznik anatomii.
      Bardzo ciekawy. Nigdy bym nie przypuszczał, że aż z tylu części składa się
      człowiek.

      Wtorek.
      Od rana pech. Podczas operacji plastycznej znów zabrakło skóry. Pożyczyłem co
      prawda kawałek ceraty od ajenta bufetu, no ale jak długo można nadużywać dobrej
      woli człowieka nie związanego przecież ze służbą zdrowia?


      Środa.
      W dalszym ciągu pechowa passa. Siostra Narcyza potrąciła mnie podczas operacji,
      kiedy akurat zerkałem na siostrę Honoratkę. Wszystko stało się bardzo szybko.
      Rodzina pana Korytko, który był na stole chce mnie skarżyć o to, że mu
      przyszyłem butlę z tlenem do pleców. Kiedy już ochłonąłem, to zrobiłem sobie na
      próbę zastrzyk nową jednorazówką z tego transportu, który dopiero co nadszedł.
      Bardzo bolesny, dwa razy zemdlałem, zanim wprowadziłem wszystko dożylnie.
      Siostra Jola powiedziała, że niepotrzebnie się męczyłem, bo igły do tych
      strzykawek przyjdą w przyszłym tygodniu i iniekcje mają być ponoć łatwiejsze.
      Eee, pożyjemy zobaczymy.

      Czwartek.
      Dzisiejszy dyżur na oddziale reanimacji minął nadspodziewanie spokojnie.
      Praktycznie przez cały czas nie było prądu, więc aparatura nie hałasowała. Na
      szczęście włączyli fazę i zdążyłem jeszcze wypełnić wypiski. Natomiast mocno
      zastanawiająca historia przytrafiła mi się podczas porannego obchodu. Otóż
      spotkałem mojego sąsiada z bloku, inżyniera Bazydło. Powiedział, że przyszedł
      do naszej kliniki do Rentgena. Ciekawe to o tyle, że nikt z pracowników naszej
      placówki, ani też żaden, żaden z jej pacjentów nie nosi takiego nazwiska. No i
      kto mi teraz wytłumaczy, dlaczego inżynier Bazydło ukrył przede mną prawdziwy
      cel swojej wizyty?


      Piątek.
      Obchodzę mały jubileusz. Właśnie dziś wykonałem moją setną operację. Radość tym
      większa, że dzisiejszy zabieg był pierwszym udanym. Coraz częściej, szczególnie
      podczas trepanacji czaszki, odzywa się moje najskrytsze marzenie: chciałbym
      kiedyś rozpocząć studia medyczne. I może nawet je skończyć.

      Sobota.
      To był naprawdę ciężki tydzień. Jestem już bardzo zmęczony. Dosłownie
      przewracam się o każdego leżącego.

      Wtorek.
      Bardzo silnie uderzyłem się w twarz butlą tlenową. Nigdy by do tego nie doszło,
      gdybym nie zrobił sobie omyłkowo zastrzyku ze spirytusu. Przypuszczam, że
      spirytus podrzucił mi pielęgniarz Gniady z zemsty za to, że zamiast od bólu
      głowy, dałem mu na przeczyszczenie. Kiedy go czyściło, zrobiłem mu trepanację i
      napchałem do głowy gazet. Myślę, że bredzę. Dobranoc, kochany dzienniczku.
      Chyba już w tym tygodniu nic nie napiszę.

      Środa. Po południu.
      Dzisiaj rano otworzyłem pana Bielinka, tego spod czternastki. Już od tygodnia
      skarżył mi się, biedaczek, że mu coś leży na wątrobie. A jednak niczego nie
      znalazłem. Ciekawe, dlaczego chciał mnie wprowadzić w błąd. Podobnie zresztą,
      jak pan Paprotka, który usiłował mi wmówić, że ma zimną krew. A kiedy
      przetoczyłem mu ją do butli, to się okazało, że jej temperatura wynosi grubo
      powyżej zera. A ściślej mówiąc, 36 i 6, czyli razem 42. A ten Paprotka,
      widocznie ze wstydu, już się więcej do mnie nie odezwał.

      Czwartek.
      Popadłem w konflikt z naszym anestezjologiem, doktorem Zegrzyńskim. Zegrzyński
      uważa, że przekraczam swoje kompetencje usypiając bardziej kłopotliwych
      pacjentów bez jego wiedzy i na dłużej. A ja pytam co to znaczy dłużej? Te dwa,
      trzy miesiące zdrowego snu tylko wzmocnią organizm chorego i obsługi.

      Piątek.
      Konflikt trwa. Nie miałem innego wyjścia. Uśpiłem doktora Zegrzyńskiego.

      Sobota.
      Dzisiaj przywieziono czterech pacjentów z wypadków. Po ich uśpieniu i
      długotrwałej operacji wyszło mi dwóch. Zdecydowałem się ich uśpić.

      Niedziela.
      Zbudzili Zegrzyńskiego, żeby mnie uśpił.
      Wtorek.
      Salowy Wiśniewski powiedział dzisiaj do mnie podczas obchodu Doktorze, dzisiaj
      nie wtorek, zapnij rozporek. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że dzisiaj
      właśnie jest wtorek. Nie wiem, dlaczego ten cham tak się śmiał. Siostra Kulanka
      też. Nienormalni.
      Środa.
      Myślałem długo nad wczorajszym incydentem z Wiśniewskim. Sprawdziłem dokładnie
      w kalendarzyku, potem jeszcze specjalnie włączyłem dziennik. Wczoraj na pewno
      był wtorek.
      Czwartek.
      Wiem, że dorosły człowiek, i do tego lekarz nie powinien zaprzątać sobie głowy
      drobiazgami, ale nie mogę zapomnieć o wtorkowym obchodzie. Dziś przezornie
      przed wyjściem z toalety zapiąłem sobie rozporek. W końcu dzisiaj nie wtorek,
      tylko czwartek. Jutro piątek. Może się położę na kilka dni.
      • Gość: npojazd Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.11.01, 13:56
        Koleś myslisz, że jak zmienisz nicka to nikt nie zauważy?
        Przestań małpować teksty innych.To wcale nie śmieszy.
        • Gość: Wojtek Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.man.polbox.pl 23.11.01, 15:35
          Gość portalu: npojazd napisał(a):

          > Koleś myslisz, że jak zmienisz nicka to nikt nie zauważy?
          > Przestań małpować teksty innych.To wcale nie śmieszy.

          Nie bardzo rozumiem kogo masz na mysli.Pozdrawiam.
      • godiva Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd 23.11.01, 14:04
        Sam widzisz żuczku, że bez Ciebie ten wątek traci sens. Nie ma naślagowców
        godnych Ciebie:-(((
        • Gość: żuczek Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.01, 15:28
          I'll be back in three days on blue or white monday.
        • Gość: Malgosia Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.*.*.* 23.11.01, 15:46
          Żuczku jesteś bezkonkurencyjny! Nikt nie potrafi tak jak Ty oddać klimatu domu
          BB i charaktru mieszkańców. Czekamy na Twoje zapiski. Pozdrawiam :)))
    • wiberg Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd 23.11.01, 15:49
      Zamiast dyskutować i przekomarzać się na tym forum, lepiej napiszcie coś,
      chocby i dużo mniej lotnego niż żuczek. Tylko wtedy to forum ma sens.

      David:
      Wielki Bracie muszem siem poskarszyc. Mieszkancy szartują ze mnie. Pszepytujom
      mnie o ruszne szeczy a ja nie wiem o co im chodzi. Wczoraj Kuba zapytał czy
      szłyszałem autobiografieperfektu. Powiedziałem sze tak, ale tak naprawde nie
      wiem o jaki samochud mu chodziło. Wojtek pytał mnie o kirisklodowskom. Czo to
      mosze bycz? Czy to tesz rodzaj samohodu tylko sze składaka? Wielki Bracie
      pomusz mi.

      Bogusia:
      to znowu ja. wiem , że nie ma mnie w Domu WB, ale nadal pisze swoje sekretne
      zapiski. Jak wiecie rzucił mnie mój partner. Długo zastanawiałam sie dlaczego,
      ale w końcu domyśliłam się. To przez to, że schudłam 6 kg w Domu. Darek nie
      mógł przeboleć, że jest mnie o tyle mniej. Podjęłam desperacką decyzję o
      szybkim przytyciu. Właśnie wymyśliłam nowy przepis na krem do wafli(andrutów) -
      10 kilo cukru, 10 łyżek oleju, 2 kilo słoniny. Zaraz zabieram sie do roboty, a
      potem do zjedzenia tego smakołyku.

      Agnieszka:
      Wczoraj spotkało mnie wielkie szczęscie. Tak wielkie, że brak mi słów, które w
      najbardziej odpowiedni sposób oddałyby to co czuję, to co czuje moja dusza i
      moje ciało. Wszystkie słowa, które przychodzą mi na myśl nie są na tyle
      romantyczne, aby odzwierciedliły ten stan. Bo czymże są słowa, jak nie
      nieudolnym odwzorowaniem ulotnych myśli. Spróbuję więc wyrazić to co czuję
      najkrócej jak potrafię, coc wiem, że moje słowa będą bezcześciły prawdziwy sens
      i znaczenie mojej wypowiedzi. A więc...
      Wczoraj znalazłam muchę.

      Jurek:
      Wielki Brachu! Ty to jesteś mistrzem. Znów załatwiłeś mi nominację z dwiema
      osobami. Rozegrałeś to naprawdę po mistrzowsku. Bo po co ja mam cały tydzień
      denerwować się, czy czasem sfałszowanie wyników się nie uda, a tu - niech Arek
      z Kubą walczą, a ja tylko prosze tym razem o wpisanie mojego wyniku na poziomie
      dużo nizszym niz z Anią. Myslę, że 15% wystarczy. Dzięki o Mistrzu!
      PS
      mam nadzieję, że moja Marzenka zadowala w pełni Wielkiego Bracha?
    • Gość: żuczek Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.01, 08:07
      Marzena napisała:
      Kurde nie wiem jak się pociesza innych. Agnieszka miał doła, a ja nie
      wiedziałam jak się zachować. W teatrze jak ktoś płacze to ja wiem co
      powiedzieć, a jak nie wiem to mi sufler podpowie. Na wszelki wypadek poklepałam
      ją po ramieniu. Widziałam, że tak się robi na filmach brazylijskich, które
      chętnie oglądamy z Rafałkiem.

      Dawid napisał:
      Ale te chopaki to kawalasze. Pszybili mi klapki od mojej Miszki do podłogi.
      Zrobili mi takom dżure, sze terasz bendzie mi zimno biło od ziemi. Poza tym
      takych drugych na bazarze ne kupie, bo tego Białorusina deportowano co mi
      spszedał. Klapki te miały jeszcze jednom zaletem bo szwiecyły w nocy. Pefnie
      fosoforyzowane były.

      Wojtek napisał:
      Wielki Bracie te numer, który wycięliśmy Dawidowi, to była moja słodka zemsta
      za poplamiony sweter, a także za to, że podbiera mi mój żel i dodaje białek z
      jajek, żebym się nie poznał. To chyba dlatego tak ściga mi on skórę twarzy i
      ciężko mi jest mówić. Żel jednak był dobry. Muszę jeszcze dowiedzieć się kto
      chodził w moich majtkach, bo tam gdzie ma być żółte jest brązowe.

      Agnieszka napisała:
      W ostatnim czasie byłam nieco rozczarowana odpowiedzią Arka, więc moja nerka
      wyprodukowała za dużo adrenaliny, przez co poczułam silną chęć porozmawiania z
      psychologiem. Fajny był. Wielki Bracie, proszę dać mi jego adres i czy jest
      żonaty?. Znowu się zakochałam i nie wytrzymałam, by zafarbować sobie włosy na
      różowo. Kolorek troszeczkę mi się nie podoba, bo zamiast farby miałam tylko
      nadmanganian potasu.

      Kuba napisał:
      Chciałbym wytłumaczyć moje zachowanie, tzn. to że czasami na kogoś wydarłem
      się. Po prostu lubię zabawy i kieruję się zasadą, że reprymenda i kara powinna
      uczyć i bawić. Mamusia przed wejściem do programu dała mi dobre rady, które
      wyczytała w "Przyjaciółce", by ciepło mówić o rodzinie i mówić że się tęskni.
      To dlatego często mówiłem o mamusi a nie wspominałem o Gosi bo ona to nie
      rodzina. Nawet żona to nie rodzina, bo to obca jakaś osoba. Nie swoja krew.
      • Gość: Aśka Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.bunkier.com.pl 26.11.01, 13:22
        Drogi "żuczku"! Zapisek Davida to istne CUDO!!! Jesteś naprawde genialny!
        Żałuję tylko, że jestem w pracy i swojej radości z tych zapisków nie mogę
        "uzewnętrznić" - toż to istna męka!!!
    • Gość: żuczek Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.01, 13:45
      Jurek napisał:
      Ten Arek zaczyna mnie wkurzać. Jak on mógł pomylić moje nazwisko. Nazwał mnie
      Okulickim burak jeden. Ja mam bardziej sławnych przodków, bo np. kto nie
      słyszał o słynnym Jacentym Kulickim, co wymyślił gaśnicę do gaszenia pod wodą.
      Trochę Wielki Brat mnie zmieszał wspominając o tej gaśnicy co chciałem ją
      zareklamować. Ja za to wypaplałem, że takie sprzedaję. Teraz mój komendant może
      połączyć ten incydent z innym i domyśli się dlaczego w remizie giną gaśnice.
      Ale jakoś trzeba żyć. Z tej marnej pensyjki strażaka nie miałbym na wet na ...
      ,ale to już inna historia, bo żona się dowie. Poza tym jak ktoś spyta się mnie
      co wyniosłem z domu Wielkiego Brata to powiem, że gaśnicę.

      Arek napisał:
      Nerwowe są trochę te dziewczyny, a zwłaszcza Agnieszka. Jurek miał rację, że
      ona boi się krytyki. W ogóle miałem być śmieszny a jestem powodem do płaczu.
      Zaraz i ja się rozpłaczę. Ale widać takie granie twardziela co wszystko mówi co
      myśli jest dobrym sposobem bo ostałem się w domu Wielkiego Brata. Następnym
      razem powiem Marzenie, że kości na bigos mają więcej mięsa niż ona. Powiem jej
      też, żeby zgłosiła się do Millera, to zrobi z nią reklamówkę, jako ofiarą
      rządów Buzka.

      Marzena napisała:
      Już nie mogę doczekać się kiedy zobaczę Rafałka. Muszę mu powiedzieć, żeby
      wtłukł temu Arkowi. Ostatnio trochę miałam włosy zakurzone. Stałam sobie
      spokojnie koło lodówki, a Arek pomylił się i pozamiatał mną podłogę. Potem
      przepraszał, bo jak twierdził pomylił mnie z mopem, który zawsze tam stoi.

      Dawid napisał:
      Czesze sze za to sze Kuba opuszczył dom Welkego Bata. Terasz sznowu bendzie
      chajnie. Szpokój. Ten szmiech i ta radoszcz dobijała mne. Szebyszmy byli na
      Kubie to inaczej bym tom szprawe szałatwił. Nykomu ne mófiłem, ale ten kto
      pszybił mnie klapki niech uwasza terasz, bo ta rodzaj gszybicy s moich nóg
      jeszt czeszki do wyleszenia. Taka karaibszka odmiana.

      Wojtek napisał:
      Wielki Bracie dzięki ci za to że zrobiłeś ze mnie żartownisia. Gdybym nie
      tamten tydzień kawałów to chyba do końca byłbym "starszym panem", a nie
      młodzieżowcem. Do tej pory kierowałem się zasadą: nic nie robić, ale robić to
      dobrze, a nader wszystko doprowadzić rzecz do końca tzn wygrać ten konkurs.
      Teraz wiem, że czasem trzeba się usmiechnąć, choćby to sprawiało ból

      Agnieszka napisała:
      Trochę już jestem uspokojona. Mam nadzieję, że emocje jakie zostały wyzwolone
      przez Arka znalazły ukojenie. Byleby Arek nie naruszał mojej intymności i nie
      dotykał mojego krzesła, bo jak wyjdziemy to oskarżę go o molestowanie seksualne.

      Alicja napisała:
      Jestem już mądrzejsza. Więcej nie dam się tak nabrać. Zakończyłam pewne sprawy.
      Mariusz zawiódł mnie bo mówił mnie, że ten jego interes to pewna sprawa i te
      machlojki nie wyjdą na jaw, bo "chłopcy z miasta" nie pozwolą na to. A ja mu
      wierzyłam. Zawiódł mnie.

      Gosia (dziewczyna Kuby) napisała:
      Eeeeeeeee, hmmmmmmmm, yyyyyyyyyy.
    • Gość: żuczek Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.01, 10:23
      Wojtek napisał:
      Kuba coś wie. Przecież nie na darmo wspominał, czy chcę trzeciego syna. Pewnie
      Dawid coś mu mówił. Coś czuję, że on czai się na moją kasę (którą mam i wygram)
      i moje złoto. Dawid udaje, że tak nie jest bo krzyczał na mnie, ale przecież
      synowie buntują się przeciwko ojcom. Niedoczekanie. Będę musiał dzielić się
      pieniędzmi i do tego żelem?

      Dawid napisał:
      Ale ten Kuba naiwny. On myszlał, sze ja mu uwiesze w to czo on mówi. Te jehgo
      opowieszczi np. sze ma drzewczyne, sze był w Poznaniu, sze umie obszługiwacz
      karkurator. Kto uwieszy w take brednie. Pszeczerz nikt nie wieszy handlowcom,
      tym bardżej złym bo szłabo sze szprszedał szkoro wyleczał z domu.

      Agnieszka napisała:
      Wielkie zastanowienie mnie ogarnęło. Czemu ten Kuba boi się przejechać przez
      Sosnowiec. Przecież żyjemy w dobie oświecenia XXI wieku, więc jeśli zrobi sobie
      operację plastyczną, zmieni nazwisko, znajdzie odważnych ludzi, którzy mają
      samochód z dużym bagażnikiem i przewiozą go przez Zagłębie to myślę, że nic mu
      nie grozi. Aha, musie jeszcze rozsypywać dookoła pieprz, żeby go pieski nie
      poznały. Kuba, nie masz się czego bać.

      Marzena napisała:
      Tak w ogóle. Hm. Tak jakby. Tak jak stamtąd eeee.. Właściwie to nie wiem, bo
      yyyyy. Ciekawe czy Dawid yyyyy? Wielki Bracie wybił mnie Brat z pantałyka i nie
      pamiętam co chciałam powiedzieć. W końcu zostałam boginią Mądrości niby Anetą.
      Jakoś tylko źle się czuję w tej roli bo nie mogę wczuć się w nią.

      Arek napisał:
      Powiedziałem sobie, że jak zostanę w domu Wielkiego Brata, to zmienię się.
      Zrobię sam pranie (i od razu się wykąpię, takie wash & go). Zmienię fryzurę na
      taką awangardową jak miał na początku Kuba. Dalej będę mówił kawały, tylko
      trochę mniej skomplikowane, bo mieszkańcy są zmieszani, gdy tylko ja się śmieję.

      Jurek napisał:
      Wielki Bracie nominowałem kobietę i mężczyznę tzn. Arka i Agnieszkę, a
      właściwie Agnieszkę i Arka. Arka dlatego, że jest nowy i mało go znam, a
      Agnieszkę bo jest stara i mało ją znam. Poza tym nie jest dziewicą i tego nie
      mogę jej wybaczyć. Wbrew pozorom taka rzecz w dzisiejszych czasach to ważna
      rzecz. Determinuje ona podświadome działanie człowieka i wpływa na
      wysublimowane poczucie estetyki a co w konsekwencji sprzyja konwergencji do
      środowiska do którego chce się otrzymać akces. Obiektywnie patrząc można
      odnieść ekspresję, że wręcz romantyczna postawa Agnieszki jest nacechowana
      domieszką dekadenckiej postawy w stosunku do starszych osób jak ja i młodej
      polski nowego wieku. Jej wręcz agresywne zachowanie w rekurs na konstruktywną
      krytykę, doprowadza u mnie do podwyższonego ciśnienia tętniczego do 180/140
      MHg.

      • Gość: kinga Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: 195.94.196.* 27.11.01, 10:50
        Oj potrafisz poprawić humor, Żuczku...
        • Gość: MAK Re: dzięki Zuczku! IP: *.acn.waw.pl 27.11.01, 12:11
          Widzę, akumulatory podładowane przez łykend.
          Davidek jak zawsze najlepszy!

          Pozdrawiam
          • Gość: Mallina Re: dzięki Zuczku! IP: *.*.*.* 27.11.01, 21:16
            nie tylko dawidek:-))))
            dobre...
            co to bylo za pytanie od kuby do dawida na tok szole??
            • Gość: żuczek wyjaśnienie do pytania IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 08:49
              Czy Wojtkowi wystarczy dwóch synów? Wszyscy skojarzyli że Wojtek mówi do Daiwda
              syny, ale w tłumaczniach na to pytanie straszliwie gubił się.
              pzdr
    • Gość: żuczek Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 08:45
      Arek napisał:
      Wielki Bracie, myślę, że sytuejszyn się nie zmieniła end będę znowu nominowany.
      To że jestem Zeusem to wcale nic czendże. Gajs choć lajk mi jeszcze mało nowz
      mi, ale znowu liczę na majself, że pipoł ocenią mnie dobrze, bo emanuję positiw
      wibrejszon. Dobieram teraz dżołki, które nikogo nie obrażają. Czuję teraz
      filing i muszę iść do ubikejszyn żeby zrobić urynejszyn.

      Jurek napisał:
      Cholerka. Ten ostatni tokszoł trochę mnie zaskoczył. Kiedyś mówiłem, że lubię
      czytać encyklopedię, ale robię to z dzieckiem, bo to jest ta encyklopedia dla
      dzieci i musze powiedzieć, że wiele ciekawych rzeczy się dowiedziałem. Kto by
      pomyślał, że wieloryb to ssak. Do tej pory myślałem, że to kuzyn rekina więc
      ryba. Jeśli mówimy o rybach to zastanawiam się dlaczego jedna ryba nazywa się
      ryba piła. Przecież wszystkie ryby piją i nie jest to coś nadzwyczajnego.
      Zastanawiam się tylko jeszcze co Marzena miała na myśli mówiąc "nie bij
      konia". Czyżby coś podejrzewała? Przecież zazwyczaj śpi o 3 rano a w ubikacji
      nie ma kamer.

      Dawid napisał:
      Czesze sze sze Wojtek zaczyna tratowacz mne jak szyna. Jusz czuje tem kase czo
      on ma. Poza tym mosze dowiezie mne do fynału. A potem szława, pieniondze,
      wywiady, mosze szeszja w Playboyu. Potem kupie szobie klapki. Z kewlarową
      podeszwą. Jesze je szobie podkujem szeby denerwowacz innych. A czo?
      • Gość: dżastina Re: Żuczek to skarabeusz IP: *.acn.waw.pl 28.11.01, 08:57
        Witam, jeszcze chyba tego nie pisałam, ale ..... Twoje zapiski są świetne!
        Szczerze gratuluję pomysłów, konsekwencji i wytrwałości.
        Zapisek Arasa jest re-we-la-cyj-ny !!!!!
        Czy możesz Arasa zmusić do dłuższych wypowiedzi ? Plis, bikos nał chi is maj
        fejwrit person in dis tiwi szit.

        pozdravki
        • Gość: fotograf Re: Żuczek to skarabeusz i to złoty IP: *.netia.pl 28.11.01, 13:39
          Niesamowicie wczuwa sie w mieszkańców.
      • Gość: kobieta Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: 217.97.193.* 28.11.01, 10:30
        Żuczek,pewno nie wiesz,ale dzień rozpoczynam od Twoich zapisków,są lepsze niż
        poranna kawa!!Martwię się,że o paru osobach już nie przeczytam-szkoda,że
        wypadli,ale tylko z tego powodu!

        Pozdravki
        • valeria Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd 28.11.01, 11:03
          Arek napisał:
          Ja już taki jestem. Jeżeli coś uważam, to mówię bo po prostu taki jestem.
          Agnieszka nie jest liderem. David nie jest liderem. Wojtek nie jest liderem.
          Marzena nie jest liderem. Jurek nie jest liderem. Ty też Wielki Bracie nie
          jesteś liderem - sorry, że to mówię bo już taki jestem.

          No to kto jest liderem?
      • Gość: dudek Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: 192.168.3.* 01.12.01, 01:07
        Żuczek-już nie mogę ,brzuch mnie boli od śmiechu,zastanawiam się czy czytać
        dalej
    • Gość: sefei Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: 217.96.109.* 28.11.01, 11:10
      Witaj Żuczku! "Jesteś Mistrzu"- tu cytuje Jureczka pseudo-sikawkę. Ja wchodze
      na to forum tylko po po by przeczytac świeżą porcje Twoich pamiętników. Nie
      wiem jak mogleś wogole pomyslec o tym by przestać tworzyć. Już sie boję co
      bedzie gdy skończy się BB.
      Pozdrawiam cie serdecznie i nie przestawaj plizzzz!!!
    • Gość: żuczek Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 12:10
      Agnieszka napisała:
      Już zapomniałam o swoich emocjonalnych problemach spowodowanych niefortunną
      wypowiedzią Arka na tokszole. Wszystko dzięki Wielkiemu Bratu. Takich
      komplementów, że jestem piękna dawno nie słyszałam. Dobrze, że ktoś to
      zauważył. Zresztą Wielki Brat widzi wszystko. Z tej okazji zrobię sobie
      manicure w kolorach TVN. Aby pasowało to do szat to ubiorę się w kolory jak
      najbardziej pastelowe. Muszę jeszcze wyważyć aby tonacja kolorów w sposób
      niezbyt jaskrawy nie odciągała uwagi od koloru cieni na moich powiekach. Ciężko
      będzie znaleźć rozwiązanie utrzymania harmonii. Podziwiam Wojtka i jego gust. W
      sposób bardzo umiejętny potrafił dobrać kolory w swoich ubraniach. Bardzo
      trudno jest ubierać się na czarno-biało. Nawet gumka w majtkach jest koloru
      białego, by nie prześwitywała. A te białe skarpetki do czarnych spodni w sposób
      bardzo oryginalny uwidaczniają jego ekstrawagancję i jego charakter.

      Jurek napisał:
      Mam problem Wielki Bracie. Zastanawiam się czy mieszkańcy mnie lubią skoro tak
      często mnie nominują. Na początku tłumaczyłem sobie to, że głosują na osobę
      najmniej zagrożoną, ale wydaje mi się, że oni boją się mojej wiedzy jaką
      emanuję. Czują ,że jestem dla nich zagrożeniem w finale. Podejrzewam, że moja
      wiedza wprawia ich w zakłopotanie. Myślę, że mam z nimi mały kontakt, bo nie
      mam o czym z nimi rozmawiać. Dręczy mnie wiele problemów np. z fizyki
      kwantowej, albo chemii molekularnej i nie wiem jak to rozwiązać. W chwili
      obecnej przeprowadzam doświadczenie fizyczne, tzn. zastanawiam się jakiej mocy
      są te żarówki skoro świecą non stop przez 3 miesiące i jeszcze nie siadły.
      Dobra reklama dla firmy, ale trochę boję się tych żarówek i musze chodzić
      zygzakiem, bo napisane jest tam OSRAM.

      • Gość: beasia Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.*.*.* 29.11.01, 12:11
        Gratuluję. Jesteś świetny. Masz niesamowity dar obserwacji. Szczerze Ci
        zazdroszczę i chętnie będę czytała dalsze utwory. Pozdrawiam.
    • nina_ Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd 28.11.01, 20:11
      arek napisal
      i po co mowilem przed wejsciem do DWB,ze podoba mi sie jedna z mieszkanek?
      Teraz musze smalic cholewki do agi(bo telewidzowie tego oczekuja),bo tylko do
      niej moge, bo do marzeny nie moge (moze rafal jest niebezpeczny, caly czas nas
      przed nim ostrzega).A Aga juz mi sie wcale nie podoba. Ona w ogole niema
      poczucia humoru i pewnie nie spodoba sie jej,jak wloze sobie kapuste pekinska
      do ucha,albo inne warzywo do nosa. A to jest takie dowcipne przeciez. A ja
      lubie kobiety ktorym sie podoba subtelne poczucie humoru.Ale jest nadzieja,ze
      juz w niedziele aga wyjdzie,i koszmar udawania sie skonczy,bo ja nie lubie
      udawac,bo jak cos czuje,to odrazu mowie,bo taki juz jestem prostolinijny i
      szczery
      • Gość: milo Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 22:22
        Andrzej Sołtysik napisał:
        Niesamowite są te zapiski. Myśle, że jak tak dalej pójdzie to będzie jeszcze
        bardziej interesująco i niesamowicie, choć i tak jest już nieźle. Sytuacja w
        domu jest naprawde ciekawa. Nominowani są Arek- który jest najkrócej (chyba go
        jeszcze niezabardzo lubią, bo dostał aż 6, o przepraszam 4 nominacje, co
        świadczy o tym że mieszkańcy nie za bardzo za nim przepadają) i Agnieszka,
        która ostatnio pokłóciła się z Arkiem i widać że nie wyszło jej to na dobre,
        ale w sumie nie wiemy dlaczego mieszkańcy domu ją nominowali.
        Ta siostra Agnieszki- Fiolka, strasznie tępa jest. Nie mówi się prowadzącemu że
        się pomylił, bo cały szoł siada. Ale o tym dowiemy się po krótkiej przerwie,
        która będzie nie mniej interesująca...
    • Gość: żuczek Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.01, 08:24
      Agnieszka napisała:
      Na toszole padło pytanie czy zmienię się zewnętrznie po wyjściu c domu
      Wielkiego Brata. Otóż odpowiedziała, że nie bo ja cenie sobie naturalność.
      Wchodząc do sklepu z kosmetykami, to kupuję kosmetyki i inne rzeczy tylko
      naturalne. Szminkę z łożysk poporodowych. Mydło z tłuszczu zwierzęcego. Krem z
      alg. Tusz do oczu z węgla z dodatkiem masła. Do opalania stosuję samoopalacz
      czekoladowy. Szampon musi być pokrzywowy. Wszystko naturalne. Poza tym nie
      wyobrażam sobie siebie, żebym włosy do góry uczesała. To takie nienaturalne.
      Włosy muszą rosnąć w dół.
      • Gość: kajka Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.turboline.skynet.be 29.11.01, 11:31
        Jak ja mogłam przegapić ten wątek, a w nim mistrza nad mistrzami w rozweselaniu
        smutnych polskich ludzi - ŻUCZKA!!!! Hip hip hurrrrraaaaa!!!!!
        Już zamierzałam nie zaglądać na to forum, bo zaczął mnie dobijać jad bijący z
        coraz większej ilości postów, a tu taka odtrutka - rarytas nad rarytasami.
        Uzdrowiciele wszystkich forów łączcie się! W zdrowym ciele - zdrowy śmiech!
        Dzięki :)))
        Pozdrawiam
        kajka
    • Gość: żuczek Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.01, 14:53
      Jurek napisał:
      Dziękujemy ci Wielki Bracie, za ekstra porcję jedzenia jaką nam w środę dałeś.
      Te konserwy wołowe z galaretką zawierają wiele składników: proteiny, witaminy,
      białko, magnez, wapń etc. Te krakersiki są trochę twarde, ale są bardzo
      smaczne. Moja siostra Łucja też takie frykasy kupuje. Ostatnio trochę się
      zdenerwowałem na nią, że rozrzuca jedzenie po podłodze. Jak tak można robić
      chlew. Myślę, że jak to wszystko zjemy to nabierzemy dużo sił i będziemy tak
      zdrowi jak ten seter na obrazku. Co te psy się tak na mnie patrzą? Nie lubię
      jak ktoś stoi nade mną kiedy jem. Tak szczerze mówiąc, jeśli już wprowadziłeś
      Wielki Bracie zwierzęta do domu to daj też im jakieś jedzenie. Kaszankę czy co?

      Marzena napisała:
      Czuję coś podejrzanego. Mój Szaman zawsze szczeka na kloszardów a Arek od razu
      nie spodobał się jemu. Przecież wygląda on normalnie. Dziwne. To ja już nic nie
      wiem.

      Arek napisał:
      Jestem trochę zaniepokojony. Może się sprawa rypnąć. Właściwie to ja nie
      powinienem się niczego obawiać. Przecież jestem naprawdę handlowcem. Zwykle
      sprzedaję puszki po piwie, makulaturę, złom to jestem chyba handlowcem? Nie?
      Problem w tym, że inni mogą na ten zawód znaleźć inną nomenklaturę. Marzena,
      zamknij się. Dobrze, że ona sama nie wie co mówi, szybko zmienia temat więc
      może mieszkańcy zapomną o tym co mówiła. Tak naprawdę to ja lubię zwierzęta.
      Zwłaszcza takie pieczone z cebulką. Nie wiem czy Wielki Brat wie, ale smalec z
      psa jest bardzo zdrowy.

      Dawid napisał:
      Wielki Bracie wielki szal mnom targa bo uszunołesz z domu mego pszyjaczela
      Pako. Ale roszumie. Regulamin szecz szwenta. Troszeczke był agreszywny wiencz
      muszał opuszczicz nasz. Byłoby to nieszprawidliwe dla Ireneusza, gdyby zoształ.
      Wielki Bracie chcę pszeproszicz za te płyny usztrojowe na monitorze. Jak tszeba
      bendzie to je wytrę., ale Wielki Brat powinien zroszumiecz. Tyle czaszu bez
      kobiety. Jusz mnie bolom rószne czenszczi cziała

      Wojtek napisał:
      Trochę jestem zły na Adę, że pozwoliła aby Emilka w takim stanie weszła do domu
      Wielkigo Brata. Pazury nie obcięte. Loczki źle podkręcone, a już wściekły
      jestem bo nie zafarbowała jej znowu na czarno. Jak to teraz wygląda. Ja czarny,
      dzieci czarne, żona czarna, a niunia z prześwitami czarnego. Dobrze, że mam
      dobrą pastę do butów to trochę ją zretuszuję.

      Agnieszka napisała:
      Tak sobie rozmawialiśmy o naszych mniejszych braciach dużych i małych.
      Rozczuliłam się. Tak pięknie wszyscy opowiadali o swoich relacjach ze
      zwierzątkami. Szkoda tylko, że nie ma wśród nas mojego kotka Oskarka. Niestety
      mamusia zachorowała na korzonki, a lekarz polecił, aby wygrzewać bolące miejsca
      kocim futerkiem. Trudne to było bo Oskarek ciągle uciekał. Nie pomagały też
      plastry, więc musieliśmy dla dobra mamusi zastosować ostateczne rozwiązanie.
      Płakać mi się chce.
      • Gość: nube Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 30.11.01, 15:46
        Żuczek: jesteś WIELKI!!!
        Dzięki za wszystkie chwile uśmiechu, jakie spędziłam czytając Twoje teksty.
        Pozdrowienia.
    • Gość: żuczek Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.01, 11:18
      Wojtek napisał:
      Nie rozumie, jak internautowi mogło przyjść do głowy, że jestem w sobie
      zakochany? W takich ciuchach sam sobie się nie podobam. Żeby widzieć siebie jak
      najmniej spuszczam włosy na oczy. Muszę również rozczarować drugiego widza.
      Nie, nie leże cały dzień na sofach. Pól dnia śpię na łóżku, potem idę na
      śniadanie, idę na sofę, jem obiad na sofie, idę na tokszoł, od razu jem
      kolację, żeby znowu nie wstawać i idę na sofę. Gdy się wieczorem obudzę, żeby
      iść do ubikacji zrobić siusiu to kładę się już do łóżka, bo bliżej i nie chce
      mi się już iść na sofę.

      Agnieszka napisała:
      Wielki Brat zwrócił się do mnie z pytaniem: "kto przyprowadził kota do domu
      Wielkiego Brata?". Strasznie się zdziwiłam, bo lubię koty, a żadnego nie
      widziałam, więc odpowiedziałam, że to jakieś nieporozumienie i spytałam czemu
      tak sądzi. Wtedy od odpowiedział: "były skargi mieszkańców osiedla domków EKO-
      SĘKOCIN, że z domu Wielkiego Brata dochodzą odgłosy męczonego kota. co ty o tym
      sądzisz". Nie wiedziałam co powiedzieć, ale domyśliłam się, że to chyba chodzi
      o te moje 5 oktaw, którymi jestem obdarzona. Wielki Brat, żebym nie zmarnowała
      talentu, zaprosił Ewę Bem, która miała mnie ukierunkować. Było to dla mnie
      bardzo ważne, gdyż w mojej karierze śpiewaczki spotkałam się z wieloma
      nieprzychylnymi osobami. Zdarzało się, że przed recitalem, ktoś zabrał
      mikrofon, a gdy już się znalazł, to nie było w nim baterii, gdy kupiła nowe, to
      znowu siadły korki. Niestety często musiałam śpiewać unplaged.

      Jurek napisał:
      Nie rozumię, dlaczego widzowie twierdzą, że mówię za długo. Przecież życie jest
      tak skomplikowane, że trudno jest czasami ogarnąć niektóre sprawy w jednym
      zdaniu. Podziwiam ludzi, co mało mówią. Ja mam taki dar, że cierpliwie
      tłumacze, bo chcę aby rozmówca dobrze zrozumiał o co chodzi, bo potem mam taki
      niedosyt, że nie sprawdziłem się. Np. bo jak odpowiedzieć, gdy ktoś się spyta,
      czy chcę coś zjeść?
      Odpowiedź jest bardzo skomplikowana. Z jednej strony tłumaczę, że w tej chwili
      nie jestem głodny, a żeby pytająca osoba nie czuła się urażona odmową, to
      tłumaczę, że procesy zachodzące w żołądku spowodowały, że komórki układu
      pokarmowego nie wysłały jeszcze układem nerwowym do mózgu informacji o poczuciu
      głodu. To nie znaczy, że nic nie wysłały. Do lewej półkuli dotarła informacja o
      sytości. Potem jeszcze raz dziękuję rozmówcy, za miłą chęć.
    • Gość: żuczek Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.01, 14:47
      Arek napisał:
      Lubię tego Dawida. Jest taki młody i tak naiwny. Bawiliśmy się ostatnio w
      kelnera i obcokrajowca. Tak mi się to spodobało, że zatraciłem poczucie, kiedy
      skończyła się zabawa. Z tą golonką po bawarsku, czyli salcesonie z kością w
      musztardzie udało się. Jako specjalność zakładu dostał gulasz na winie. Taka
      polska specjalność tzn. resztki z obiadu i to co się nawinęło. Do popitki
      dostał piwo. Było zepsute i pływały w nim fusy, ale powiedziałem mu, że jest
      oto piwo drożdżowe, takie specjalne. Jako deser dostał biały ser z penicylinką,
      ale powiedziałem mu że to taki specjalny francuski ser pleśniowy Blue Dour.
      Jako że szanuję chleb i nie wyrzucam go nigdy, to podałem mu suche kromki jako
      sucharki. To akurat zrobiło na nim wrażenie. Mówił, że ostatnio taki rarytas
      jadł na Kubie. Rozpłakał się biedny.

      Jeśli piszę tu już o kulinariach to chcę wrócić do tygodnia bogów
      mitologicznych. To że bardzo świetnie naśladowałem grzmoty i błyskawice,
      zawdzięczam tylko i wyłącznie grochówce co byłą na obiad. Dobrze, że pokazy
      były na dworze, bo inni bogowie nic nie poczuli, choć mówili, że ktoś chyba
      pali stare opony na zewnątrz.

      Jurek napisał:
      Chciałbym wyjaśnić internautowi, który twierdzi, że ja i Agnieszka mamy
      romantyczne dusze, a nie potrafimy się dogadać. To że mało z sobą rozmawiamy,
      to nie znaczy, że się nie dogadujemy. Wczoraj mijaliśmy się w korytarzu i ja
      zapytałem, gdzie szła. Ona odpowiedziała, że do toalety a potem będzie robić
      makijaż. Odpowiedziałem, jej że ja też będę szedł do toalety, ale ustąpię
      pierwszeństwo kobiecie. I czy to nie jest zgodność?

      Dawid napisał:
      Jesze ne mogę dojszcz do szebie. Ewa Bem dała my płyte i napiszała take penkne
      szłowa, sze asz wzruszyłem sze i brak mi szłóf. Szprafiło to sze ufieszyłem f
      szebie. A jake to były szłowa? "Dla Dawida". Okładkem wyczongne i powesze na
      mate na szczane, a płyte powesze szobie na sznurku na lusterku w szamochodże.
      To take modne na Kubie. Zrobe zdjencie i wyszle kolegom na Kube.
      • Gość: sisi Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.01, 23:50
        Emilka napisała:
        "Jeszcze-wrefff-nie moge dojsc do sibie-wrefff-jak mnie ten Szaman łysy,
        zapchlony wygryzł-wrefff!!~!A ja taka śliczna jestem (zwłaszcaa w majtasach) i
        taka podobna do mojego tatusia Wojtasa(zwłaszcaa bez majtasów)!Wrefff!!!Bow-
        wow!/bo znam języki/"

        Szaman napisał:
        "Qrde, jestem z tą idiotką Marzeną, która uważa się za moja panią, ale tak
        naprawde to podoba mi sie tu ze względu na żarcie. Idioci, jak tylko dostali
        moje psie chrupki, rzucili sie na nie, a dla mnie zostały danony, actimele i
        inne Liony. A łapę skaleczyłem sobie specjalnie, bo lubię jak idiotka ryczy.
        Hehe, dziewczyna Szamana..."
    • Gość: żuczek Re: sekretne zapiski mieszkańców domu BB cd IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.01, 09:33
      Marzena napisała:
      No ale co mam pisać? Gdyby nie to, że Wielki Brat odpala nam 10 procent od
      wpływów z SMS-ów za zapiski to bym na to nie poszła. Aha, Szaman jest chory. To
      znaczy łapę sobie rozwalił. Chciał wsadzić łapkę do puszki po karmie, ale Jurek
      zamiast otworzyć za zawleczkę, otworzył ją otwieraczem. Biedny piesek wsadził
      łapę i skaleczył się. Rana była głęboka i odsłoniła kość, więc z głodu zaczął
      ją sobie obgryzać. Musiał więc dostać opatrunek i silny zastrzyk, dlatego
      chodzi taki ogłupiały.

      Dawid napisał:
      Wyszła kolejna drzewczyna. Szkoda my Agnieszki. Musze pszyznacz, sze
      szartofniszia była. Ja dla jej dobra wypalałem papieroszy, szeby zdrowsza
      była, a ona na złoszcz szabrała zapalniczkem. Moja była z takym fajnym
      napiszem, który tszymał mnie pszy duchu MARLBORO.

      Arek napisał:
      Wstałem dziś rano i uświadomiłem sobie, że ze mną jest chyba wszystko w
      porządku. Moje poczucie humoru zdecydowanie podoba się widzom. Jestem też
      bardzo elokwentny. Trochę przytłacza mnie wiedza Jurka. Jego perfekcjonizm i
      idealizm w każdym zdaniu czyni ze mnie małego człowieka (mimo mych 2 kg
      nadwagi). Mimo to bardzo lubię słuchać jak kwieciście w te jesienno-zimowe dni
      opowiada o różnych rzeczach. Nie spodziewałem się, potrafi on opowiadać kawały.
      Najbardziej uśmiałem się i popłakałem, gdy powiedział kawał, zna go Wielki
      Brat? "Przychodzi baba do lekarza a lekarza a lekarz też baba". Nie mogę pisać
      bo mam oczy załzawione ze śmiechu.
      • Gość: fotograf Re: czytamy czytamy nie odpuszczaj IP: *.netia.pl 04.12.01, 13:41

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka