jedzoslaw
08.02.07, 19:21
Zastanawia mnie, czy te dwie postaci, odtwarzane przez K.Kowalewskiego są w
jakiś sposób powiązane ze sobą. Czy to tylko przypadek, że Jan Hochwander ma
swoje alter ego w postaci Zygmunta Molibdena z "Rozmów kontrolowanych"? Czy
Bareja miał pierwotnie jakiś pomysł na wzbogacenie postaci Hochwandera,
którego nie wykorzystał w "Misiu"? Może Sylwester Chęciński konsultował pomysł
na dalszy ciąg "Misia" z Mistrzem Bareją (kiedy ten jeszcze żył) i świadomie
wskazał na związek Hochwandera z Molibdenem? Molibden występuje też w "Rysiu".
Oczywiście, jedna niezbyt kompetentna dziennikarka z Jedynki PR mówiąc o
filmie wyraziła się "znanego z Misia (!) pułkownika Molibdena zagrał Krzysztof
Kowalewski". Ale nie tylko ona, lecz także większość dziennikarzy zapomina o
tym, że "Ryś" to "Miś" nr 3, a nie nr 2 (numerem 2 jest w rzeczywistości film
"Rozmowy..."), zaś film Chęcińskiego jest tu kompletnie pomijany. Słyszałem
gdzieś, że w "Rysiu" być może wyjaśni się zagadka Hochwandera-Molibdena:
przecież jako ubek Molibden mógł być tajniakiem, który pod fałszywym
nazwiskiem Jana Hochwandera inwigilował środowisko aktorskie. Oczywiście,
Stanisław Tym niechętnie określa "Rysia" mianem "ciągu dalszego", ale za to
chętnie kontynuuje elementy z "Misia" i "Rozmów...", a nawet -co przeczytałem
w recenzji filmu w "Rzepie"- nawiązuje do "Rejsu" (gra w salonowca, rozmowa o
malarzach niderlandzkich i nawet rola samego Piwowskiego). Tym dał więc do
widza także więcej "mrugnięć".