33kk
20.02.07, 09:54
Głos Koszaliński
Manewry wokół kasy
Dla Kalisza Pomorskiego i Drawska tutejszy poligon to kura znosząca złote
jaja. Ale wojsko znalazło sposób, aby za poligon płacić mniej.
"Wojna” gmin z wojskiem rozpoczęła się od momentu, gdy na ćwiczenia zaczęły
przyjeżdżać oddziały NATO. Na przykład: żołnierze brytyjscy ćwiczący na
poligonie pod koniec 2005 roku za każdy dzień pobytu płacili wojsku 250 tys.
euro.
JAK PŁACI WOJSKO
Poligon drawski zajmuje 33,5 tys. hektarów. Terenem zarządza w imieniu skarbu
państwa Nadleśnictwo w Drawsku Pomorskim. Ponad 9 tys. ha zajmują tzw. tereny
różne. Są to grunty, na których stoją obiekty wojskowe, ale również
nieużytki, bagna, tereny na których rosną drzewa, są zbiorniki wodne. Za
tereny różne wojsko płaci gminom prawie 30 mln zł rocznie. Jeśli natomiast
tereny różne zostaną geodezyjnie przekształcone w np. nieużytki lub
pastwiska, to wojsko nie zapłaci za nie ani grosza.
Resztę poligonu zajmują lasy, za które nadleśnictwo płaci gminom podatek
leśny w wysokości 25 zł za hektar, a wojsko zwraca nadleśnictwu prawie połowę
tej stawki.W 2003 r. roczny budżet miasta i gminy Kalisz Pomorski nie
przekraczał 13 mln złotych. W ubiegłym roku gmina dysponowała kwotą... 69 mln
złotych. W tym roku na wydatki przeznaczono 52 mln zł. Niedawno biedna gmina
jest dzisiaj - po przeliczeniu dochodów na jednego mieszkańca - jedną z
najbogatszych w Polsce. Niemożliwe?
Odpowiedź jest prosta. Kurą znoszącą złote jajka jest poligon drawski. Za
każdy metr kwadratowy tzw. terenów różnych Drawsko Pomorskie otrzymuje 33
grosze, a Kalisz Pomorski 34 grosze. Rocznie do kasy miejskiej w Kaliszu
wpływają z tego tytułu ponad 20 mln złotych. Drawsko otrzymuje 7,2 mln zł.
Dla liczącej niewiele ponad 7 tys. mieszkańców gminy Kalisz to ogromne kwoty.
Kiedyś w mieście prowadzono 2 - 3 inwestycje równocześnie. Teraz miasto
przypomina wielki plac budowy.
Ale "eldorado” może się szybko skończyć. Wojsko znalazło sposób, by za
poligon płacić mniej. Przekształca tzw. tereny różne w pastwiska, tereny
zakrzaczone, nieużytki i grunty orne o niskiej klasie, za które... nie płaci
nic.
- Fachowo nazywa się to aktualizacją użytków gruntu - wyjaśnia Dominik Sasa-
Doł-
życki, geodeta powiatowy. Wojsko zleca firmom geodezyjnym wykonanie operatu.
Tereny widniejące do tej pory na mapie jako "różne”, zamieniane są właśnie
na: zakrzaczenia, nieużytki, pastwiska, tereny leśne. - Do nas wpływają takie
operaty. My dokonujemy kontroli technicznej i wpisujemy dane do ewidencji. Na
tej podstawie wojsko może zmienić deklarację podatkową - mówi D. Sasa-
Dołżycki.
W ten sposób w ubiegłym roku przekształcono prawie 1.500 ha. Przez takie
zabiegi gmina Kalisz Pomorski straciła w ubiegłym roku 3 mln zł, a Drawsko
około 800 tys. złotych.
W tym roku straty mogą być jeszcze bardziej dotkliwe. Wojsko przygotowało już
kolejne operaty, na podstawie których zamieni dalsze części poligonu w
pastwiska. Operaty wpłyną do geodezji w najbliższych dniach. - Jeżeli operat
wykonany został prawidłowo, geodezja nie może odmówić wpisu do ewidencji -
tłumaczy D. Sasa-Dołżycki.
Jakby tego było mało, w tym roku Kalisz Pomorski i Drawsko będą musiały
wpłacić do budżetu państwa pieniądze z tytułu wysokich dochodów. W przypadku
Kalisza kwota jest ogromna: 11,3 mln złotych. Burmistrzowie ten swoisty
podatek na rzecz biedniejszych gmin nazywają "janosikowym”.
- Z punktu widzenia gminy to spora strata. Niewiele możemy zrobić. Będziemy
jednak starali się zmniejszone wpływy z poligonu rekompensować
oszczędnościami - mówi Zbigniew Ptak, burmistrz Drawska Pomorskiego. - Podam
przykład: w całej gminie wymieniliśmy oświetlenie na energooszczędne.
Ociepliliśmy szkoły i budynki. To zaowocuje oszczędnościami energii.