Dodaj do ulubionych

O.N.A. u Drzyzgi,ktoś olądał?

09.02.07, 22:43
Chciałam oglądać i zapomniałam,ktoś oglądał i mógłby napisać,co ciekawego
mówiła Agnieszka Chylińska?
Obserwuj wątek
    • lunatica Też przegapiłam :-( nt. 09.02.07, 22:49
      • ankas4 Re: ogladalam ... 09.02.07, 23:02
        Ogladalam ale nie dokladnie... i z tego co uslyszalam , to agnieszka chwalila
        sobie bycie mamą i ogólnie zmianę nastawienia do zycia , zmiane na dawanie a nie
        branie...tyle w wielkim skrocie:)
        • fryderykkk Re: ogladalam ... 10.02.07, 08:18
          Mówila ze jak poznala obecnego swojego faceta to chciala z nim to robic caly
          czas:) i ze nawet dokladnie wiedziala kiedy poczyna sie dziecko:)
          Potem mowila ze podoba jej sie macierzynstwo nie ma juz chlania kaca itd
          wysypia się zdrowo odzywia jak to powiedziala "bo ile mozna chlać". Mowila tez
          ze calą ciążę znosila bardzo dobrze z porodem bylo gorzej bo za wczesnie
          dostala znieczulenie, po porodzie powiedziala "Rychu ty tutaj??".

          Wybaczcie niepotrafie dokladnie przytoczyc jej słów ale wg mnie jest świetną
          szołmeną SUPER sie ubawilam :)
          • zla_krolowa Re: ogladalam ... 10.02.07, 09:02
            Chylińska jest doskonała. Uwielbiam ją.
            Strasznie podobało mi się, jak mówiła o swoim macierzyństwie.
            Jest fajna, prawdziwa i normalna.
            Brawo Pani Agnieszko. Brawo.
            Czekam na nową płytę, ale aż tak bardzo prosze się
            nie spieszyć:) i siedzieć w domu z maluchem:)))
            • kubissimo Re: ogladalam ... 10.02.07, 10:00
              to ciekawe, bo jeszcze niedawno macierzynstwo wedlug Chylinskiej wygladalo tak:

              Ja wiem, że Machina to nie jest miesięcznik dla początkujących matek. Ja wiem,
              że powinnam o popkulturze, o artystach, o płytach, o przeżyciach natury
              wyższej, ale obecnie to niemożliwe. Ni ch**a! - Pisze Agnieszka Chylińska.
              Ja jestem w szoku, jestem kontuzjowana i niech mi panowie Metz z Beliną
              wybaczą, ale ja z pyskiem wypłowiałym, mózgiem otępionym jedną godziną snu na
              dobę, z cyckami zaropiałymi jak po jakiejś supersesji sado maso, z wielką
              pieluchą między nogami, ja obecnie nie mogę inaczej i o czym innym.
              Muszę to napisać, muszę to z siebie wypluć, muszę to opisać, bo jakoś wcześniej
              z takim opisem się nie spotkałam i może gdybym wiedziała...
              Macierzyństwo to ściema! Wiem to na pewno! Poradniki, gazetki, reklamy pieluch
              nawet: wszyscy kłamią! To pułapka, w którą dałam się złapać i teraz
              zdezorientowana i zaszczuta chowam się po kątach, by mnie nie zauważył ssak,
              którego powiłam parę tygodni temu, by mnie nie wypatrzył, nie wyczuł, że jestem
              w pobliżu. Nawet nie o mnie ssakowi chodzi, ale o dwa nabrzmiałe balony, które
              przy delikatnym nawet ruchu sikają strugami mleka. Zostałam oszukana, uległam
              propagandzie, poleciałam na tysiaka i teraz mam!
              A tak ładnie wszystko szło. Kupowanie koszulki rozmiar 54 z
              napisem "Motorhead", wzdychanie i rozmyślanie nad tym, jak ukierunkuję ideowo
              syna mojego pierworodnego. Roztkliwianie się nad parą skarpetek, wzdychanie na
              widok uśmiechniętych bobasów widzianych przelotnie w centrach handlowych,
              zaczytywanie się poradnikami i wiara w to, że się jest uwarunkowaną genetycznie
              do bycia matką Polką, że się będzie stosować metody najbardziej delikatne,
              nieinwazyjne, naturalne przy pielęgnacji i wychowywaniu cudownego potomka.
              A tymczasem??? Dlaczego nikt mi nie powiedział o tym, że poród będzie potwornym
              cierpieniem, i że się będę wstydziła przeć, myśląc cały czas o tym, by nie
              narobić dziecku na głowę? Dlaczego darłam się w niebogłosy, tworząc najbardziej
              spontaniczny tekst nowej piosenki pod tytułem "ja już k**wa nie mam siły",
              naczytawszy się wcześniej o fantastycznych znieczuleniach, technikach
              relaksacyjnych i innych takich? Dlaczego mamiono mnie opisami fantastycznych
              przeżyć, wręcz erotycznych, podczas karmienia piersią, gdy tymczasem okazało
              się, że bezzębny dziamdziak może zmasakrować suty w try miga i domagać się co
              godzinę dalszej masakry, więcej krwi...
              I dlaczego dopiero pod koniec jednego z poradników małymi literami było
              napisane, że jeśli ma się chęć sprzedać swoje dziecko na allegro to powinno się
              zwrócić do osoby duchownej z prośbą o poradę lub od razu zamknąć się w
              psychiatryku... Ciekawe... I na czym miało polegać "wzmocnienie i rozkwit
              związku, gdy pojawia się dziecko", jeśli jedyne co mam do powiedzenia mojemu
              chłopakowi od miesiąca to: przynieś-wynieś-pozamiataj, nie rób tego tak, możesz
              mi pomóc?, a może ty go przewiniesz?, nie wk**wiaj mnie, to twoje dziecko, a to
              se go bierz, nie rozdwoję się, możesz tu łaskawie przyjść?
              Nigdzie nie przeczytałam o tym, że dziecko drze gębę. Znalazłam wzmianki o tym,
              że kwili, płacze, marudzi, gaworzy, ale nie ma nic o tym, że ma
              syndrom "Blaszanego bębenka", znaczy się, że szyby pękają, gdy zaczyna ryczeć
              od 16.00 do 23.30, by usnąć z uśmiechem i pozwolić mi zrobić siku, umyć się,
              zjeść coś szybko. Koleżanki mi mówiły: Och, wiesz przy dziecku szybko się
              chudnie. Teraz wiem dlaczego. Bo nie ma się czasu zjeść. Teraz też się drze, a
              ja muszę oddać ten felieton i musi być dobry, z puentą, na poziomie, a mam oczy
              na zapałki i piszę tę jedną kartkę jakieś sześć godzin, gdyż odskakiwać muszę
              co chwila, bo kupa, bo płacz, bo mleko, bo coś tam i do tego jeszcze burdel w
              mieszkaniu i kot zazdrosny porzygał się właśnie ostentacyjnie na środku pokoju.
              Rokendrol, nie ma co...
              • zla_krolowa Re: ogladalam ... 10.02.07, 10:09
                ale wiesz co, Chylińska mówiła wczoraj u Drzyzgi,
                że nie było wcale różowo od początku.
                Że ona dopiero nauszyła sie kochać i dawać miłość swojemu synowi.

                Nie każda matka kocha od razu bezwarunkowo.
                Wiele uczy sie tego, a dużo kobiet nie nauczy się tego
                do końca życia.....niestety....
                • arleta.czysz Re: ogladalam ... 10.02.07, 10:18
                  A poza tym Chylińska ( czadowa kobieta) tym się różni od Nieśpielak, że sama
                  bardzo szczere felietony do Machiny pisze, a jej zdjęcia są NORMALNE- bez
                  fryzury od kreatora fryzur, bez rajtuzów z Calzedonii i stanika Palmers. Nawet
                  nieco przaśne- i za to jej chwała. Nie wystylizowana lala ze sztabem speców od
                  marketingu i kreowania urody, a normalna kobitka.
                • kubissimo Re: ogladalam ... 10.02.07, 10:21
                  no ale halo. ten tekst z Machiny jest na poziomie gimnazjum. Bozesztymoj, nikt
                  jej nie powiedzial, ze bedzie bolalo? Myslala, ze przecisniecie dziecka
                  wielkosci solidnego melona przez niewielki otwor bedzie przyjemnoscia?
                  poziom calej tej wypowiedzi jest zalosny. tak jak sama Chylinska
                  pamietam jak to kiedys Elle sie podniecalo, ze ją oswoilo, bo pisala felietony
                  o czytaniu Kubusia Puchatka i noszeniu rozowych kapci. A potem Agnieszka
                  odeszla z O.N.A. i sie od tego odcinala i przy uzyciu wszelkich mozliwych slow
                  uwazanych za obrazliwe opowiadala o tym, jak to ja zmuszali do bycia mila i
                  pisania slodkich pie..
                  wiec teraz czekam az powie, ze ktos ja zmusil do pojscia do Drzyzgi i bycia
                  taka fajna, "autentyczna" mloda matka. Hesus, juz Doda jest bardziej
                  autentyczna od niej ;)
                  • arleta.czysz Re: ogladalam ... 10.02.07, 10:26
                    A skąd wiesz,że przeciskała dziecko, może miała cesarkę, hm?
                    A poza ym jesteś mężczyzną i z całym szacunkiem - o ile nie jesteś ginekologiem-
                    to nie powinieneś się auorytatywnie wypowiadać o porodach i psychice kobiet
                    przed połogiem.
                    • arleta.czysz Re: ogladalam ... 10.02.07, 10:28
                      Pomijając fakt,że te felietony są pisane z przymróżeniem oka, ironicznie. Tu np
                      wyśmiewa słynne becikowe zachęcające kobiety w Polsce do masowych porodów za
                      1000zł od rządu.
                    • zla_krolowa Re: ogladalam ... 10.02.07, 10:28
                      eeee tam kubissimo,
                      myślę, że się trochę jej czepiasz.
                      Moim zdaniem jest fajna i koniec.

                      A po porodzie zmienia się wszystko.
                      Postrzeganie całego świata.
                      Uwierz mi- mam to za sobą:)
                      • azza4 Re: ogladalam ... 10.02.07, 12:19
                        Ten tekst przeciez nie jest do konca serio.Daje sie wyczuc ciezkosc sytuacji
                        jaka zaskoczyla Agnieszke ale ogolnie duzo w tym humoru.Ja osobiscie sie
                        smialam do rozpuku czytajac to a jestem w 9 tym miesiacu z pierwszym dzieckiem
                        i nie wiem co mnie czeka.Gorzej czlowiek reaguje na powazne bzdety i opisy tych
                        rzeczy na forach poswieconych ciazy.
                  • postkomuna Re: ogladalam ... 10.02.07, 12:09
                    He he, a ja się obśmiałam zdrowo czytając ten felieton, zwłaszcza , że niedawno
                    przeżyłam to samo. Podpisuję się obiema rękami :)
                    • piotr7777 Re: a Skawiński i Tkaczyk to pewnie mówili 10.02.07, 12:23
                      ...że są rasowymi rockmanami i Kombi to był tylko taki wypadek przy pracy
                      podyktowany potrzebą chwili?
                      Ja tam wolałem ich w tamtym wcieleniu niż w roli królów playbacku.
                      • ankas4 Re: do kubissimo 10.02.07, 20:45
                        kubissimo trochę poczucia humoru, usmiałam sie przy czytaniu owego felietonu,
                        jest swietny, przeciez chylinska nie pisze w nim nic na temat braku uczuc do
                        dziecka , nawet okreslenie ssak nie jest jakos strasznie ordynarne, pisze o tym
                        czego doswiadcza wiekszosc kobiet - sytuacji kiedy to zaczyna sie prawdziwe
                        zycie a nie opis z ladnych pisemek dla kobiet:), usmialam sie, bo ja jestem
                        aktualnie w ciazy, kocham swoje dziecko juz teraz ale jak sie mecze z wymiotami
                        co rano lub nie moge przelknac kęsa chleba lub bola mnie plecy ,ze az mi sie
                        chce plakac to tez nuce sobie pod nosem... " no i gdzie ten stan wniebowzięcia,
                        gdzie?" :), niestety ale kolorowy swiat fantazji to jedno a zwykle zycie to
                        drugie i chylinska to zauwazyla i miala odwage opisac:) wiec zamiast swietego
                        oburzenia proponuje nutke sympatii i na swiecie bedzie lepiej :)

                        POzdrawiam

                        • kubissimo Re: do kubissimo 10.02.07, 20:57
                          poczucie humoru u mnie w normie, ale wiesz - niektorzy lubia Kiepskich, a
                          niektorzy Absolutely Fabulous. Chylinskiej blizej do tych pierwszych, wiec
                          wybacz mi, nie dolacze do zachwytow
                          • ankas4 Re: do kubissimo 10.02.07, 21:03
                            kubissimo napisał:

                            > poczucie humoru u mnie w normie, ale wiesz - niektorzy lubia Kiepskich, a
                            > niektorzy Absolutely Fabulous. Chylinskiej blizej do tych pierwszych, wiec
                            > wybacz mi, nie dolacze do zachwytow


                            no pewnie kazdy ma prawo miec swoje zdanie swoje odczucia, ja sie jednak bede
                            upierala , ze ... Kiepscy to zupelnie inny poziom niz chylinska... w sumie bez
                            porownania, ale to fakt,ze jesli nie lubisz przenosni jaka jest zastosowana w
                            kiepskich to felietony chylinskiej tez raczej nie przypadna Ci do gustu:)
                            • kubissimo Re: do kubissimo 10.02.07, 21:27
                              przenosnia? raczej wymyslona poza
                          • siuil_a_run Re: do kubissimo 10.02.07, 22:22
                            absolutnie sie zgadzam.
                            tez mam w domu malego brzdaca i jakos niespecjalnie mnie rozbawil ten felieton.
                            robi wrazenie wypocin sfrustrowanej malolaty. rany, jaka dorosla kobita wierzy,
                            ze ciaza, porod, polog i opieka nad dzieckiem to uroczy obrazek i sama slodycz?
                            poza tym, jakos nigdy nie smieszyly mnie wulgaryzmy ani ten jej "rockandrolowy"
                            styl pod znakiem "f..k off" :/ nie znam Kiepskich, ale Chylinska jest dla mnie
                            rownie smieszna, jak puszczanie bakow i bekanie przy stole. no, ale moze nie
                            mam poczucia humoru...
                            • syriusz_wielki do siuil_a_run 11.02.07, 00:54
                              siuil_a_run, a Ty jak zwykle z kubissimo, tworzycie towarzystwo wzajemnej
                              adoracji :-)
                              widzisz Kobito, faktycznie masz chyba osłabione poczucie humoru. Oto Chylińska
                              po raz kolejny zagrywa na nosie wprowadzając w irytację wielu ludzi. Jak zwykle
                              autentyczna do bólu i rozkoszy w swoich humorach :-) No cóż, to Twój problem, że
                              Jej nie rozumiesz, tak jak rozumieją Agę inni forumowicze. Zresztą zauważyłem,
                              że Twoje czepialstwo ma charakterystyczną manierę na różnych forach ( nie
                              wnikam, dlaczego tak jest )
                              Chylińska to babka z niesamowitym podejściem i dystansem do życia. Powiedzieć
                              Skawińskiemu i Tkaczykowi " do widzenia " w słusznej sprawie, nie jest dane
                              każdemu...
                              Z wielką uwagą czekam na Jej nowe piosenki. A co niektórym na forum, życzę
                              pobudzenia poczucia humoru, bo zima im nie służy...chyba za mało światła :-)
                              • simply_z Re: do siuil_a_run 11.02.07, 01:54
                                Lubie Chylinska ,a ten felieton był świetny .Ostra ,z poczuciem humoru i
                                świetnym głosem-tęsknie za jakimis jej nowymi piosenkami...co do siuil a run i
                                kubissimo-hmm lubie ich ;) ale nie weim czemu zawsze sie ze soba zgadzaja ,czy
                                to nie dziwne?
                                • kubissimo Re: do siuil_a_run 12.02.07, 14:32
                                  hehe, czekam na pierwszy post o tym, ze jestesmy ta sama osoba
                                  uwaga: atrakcyjne nagrody :)

                                  pe.es a nikomu nie przyszlo do glowy, ze my sie zawsze zgadzamy, bo my zawsze
                                  mamy racje ;)))
                                  • arleta.czysz Re: do siuil_a_run 12.02.07, 22:43
                                    kubissimo napisał:


                                    >
                                    > pe.es a nikomu nie przyszlo do glowy, ze my sie zawsze zgadzamy, bo my zawsze
                                    > mamy racje ;)))

                                    jakosik nie. może się dziewcze kocha w Tobie czy coś, bo taka rzecz mi do głowy
                                    przyszła.
                                • siuil_a_run Re: do siuil_a_run 12.02.07, 14:43
                                  Simply_z, koniecznie trzeba wdrozyc sledztwo w tej sprawie! jest to doprawdy
                                  gleboko niepokojace zjawisko, moze okazac sie owym brakujacym dowodem na
                                  istnienie szarej sieci i ukladu na forum internetowym!

                                  :p
                                  • kubissimo Re: do siuil_a_run 12.02.07, 14:46
                                    nie podpowiadaj, jeszcze znajda Twoja teczke ;)))
                                    • siuil_a_run Re: do siuil_a_run 12.02.07, 14:52
                                      jak se ja napisze ;) za mloda jestem na teczke :ppp
                                      • kubissimo Re: do siuil_a_run 12.02.07, 14:54
                                        a Ty myslisz, ze wiek gra tu jakas role?
                                        teczka jest teczka :)
                                        • siuil_a_run Re: do siuil_a_run 12.02.07, 14:59
                                          a niech sobie bedzie i segregator ;)
                                          ale widze, ze podejrzliwosc wladzi niestety zarazliwa jest :D
                                          • kubissimo Re: do siuil_a_run 12.02.07, 15:00
                                            no ba :)
                                            takie czasy
                                  • simply_z Re: do siuil_a_run 12.02.07, 22:46
                                    Przestańcie ,przecież żartuję;))
                              • siuil_a_run Re: do siuil_a_run 12.02.07, 14:50
                                syriusz_wielki napisała:

                                > siuil_a_run, a Ty jak zwykle z kubissimo, tworzycie towarzystwo wzajemnej
                                > adoracji :-)

                                niom :) i cokolwiek zdrowsze mi sie wydaje niz adorowanie plakatu z
                                idolem/idolka... :p

                                > widzisz Kobito, faktycznie masz chyba osłabione poczucie humoru. Oto Chylińska
                                > po raz kolejny zagrywa na nosie wprowadzając w irytację wielu ludzi. Jak
                                zwykle
                                > autentyczna do bólu i rozkoszy w swoich humorach :-) No cóż, to Twój problem,
                                ż
                                > e
                                > Jej nie rozumiesz, tak jak rozumieją Agę inni forumowicze.

                                jak to milo za to poczekac, poczytac i szybciutko zgodzic sie z wiekoszcia, o
                                Wielki Syriuszu :)

                                Zresztą zauważyłem,
                                > że Twoje czepialstwo ma charakterystyczną manierę na różnych forach ( nie
                                > wnikam, dlaczego tak jest )

                                a jasniej? bo ja chetnie wnikne, jesli mnie dopuscisz do grona wtajemniczonych.

                                > Chylińska to babka z niesamowitym podejściem i dystansem do życia. Powiedzieć
                                > Skawińskiemu i Tkaczykowi " do widzenia " w słusznej sprawie, nie jest dane
                                > każdemu...

                                moze. niespecjalnie interesuje sie jej zyciem i kariera, bo mam wazniejsze
                                sprawy. jedyne co mi nie odpowiada i na temat czego sie wypowiedzialam, to owo
                                slynne subtelne poczucie humoru, objawiajace sie w sypaniu wulgaryzmami. czy
                                powinno mi sie to podobac, bo podoba sie Tobie i wiekszosci?

                                > Z wielką uwagą czekam na Jej nowe piosenki. A co niektórym na forum, życzę
                                > pobudzenia poczucia humoru, bo zima im nie służy...chyba za mało światła :-)

                                pozwole sobie pozostac przy swoim poczuciu humoru :) pozwala mi ono nie tylko w
                                miare pogodnie przezyc zime, ale i Ciebie nie traktowac powaznie ;) ale rada za
                                rade, bys nie pomyslal, ze jestem niewdzieczna: sugeruje wyjsc czasem z domku
                                sprzed TV, przewietrzyc glowe, swiat od razu bedzie piekniejszy i nie bedzie
                                tak strasznie bolalo, ze jakas pani i jakis pan z forum sie z Toba nie zgodzili
                                w malo istotnej kwestii :)
                  • l.mama kubissimo 13.02.07, 21:57
                    bzdury wypisujesz, ale to twoje prawo,pewnie nie rodzilas nigdy (jesli jestes
                    kobieta)
    • maderka Re: O.N.A. u Drzyzgi,ktoś olądał? 10.02.07, 21:08
      Felietonik był świetny, nie znałam go wcześniej...Wiadomo,ze nie każdemu musi
      się podobać A.Chylińska,ale ona przynajmniej ma poczucie humoru (specyficzne)i
      chyba będzie...fajna mamą.pozdrówka.
      • zla_krolowa Re: O.N.A. u Drzyzgi,ktoś olądał? 10.02.07, 22:11
        och dajcie spokój. Kubissimo nie lubi Chylińskiej i nic
        pewnie tego nie zmieni. To tak samo tak ja słyszę,
        że Brodzik jest taka fajną aktorką.......brrrrrrr
    • frugo3 Chylińska dobrze że jest 11.02.07, 00:02
      Jestem juz stary wychowałem sie na Deep Purple, led zeppelin, Doors ,
      Ozbornie ,z misionarzy rocka lubiłem Yes i Jethro Tull . Abstrahując od oceny
      Chylińskej jako człowieka, nic mi kuźwa do tego co ona mówi jak się zachowuje,
      kim jest; ocenaim ja tylko za to czego dokonała i mam nadzieję dokona na
      scenie. Dla mnie jest GENIALNA ... dziękuję jej za te frazy które do tej pory
      wyspiewała, jest lepsza od Janis Joplin , jest bardziej magnetyczna niz Porno
      for Pyros. Sam się zastanwiam jak mogli sie zgrac - stare pryki z Kombi (tfu) i
      ona. Gamonie nie rozumieli że istnieją tylko dzięki niej, stworzyli podkład
      muzyczny (ok dobry wasztat)dla jej talentu.
      • n0one Re: Chylińska dobrze że jest 11.02.07, 00:45
        "Gamonie nie rozumieli że istnieją tylko dzięki niej"?

        Ok, zgadzam sie co do tego, ze Chylinska wokalnie jest genialna - imo jedna z
        najlepszych, jesli nie najlepsza, polskich wokalistek. Wspanialy glos i
        niesamowita wrecz lekkosc w operowaniu nim. POKLONY skladam jej za to, czego
        dokonala w 2005 roku w Sopocie ("Rythm Is A Dancer", "Everybody Dance Now"
        i "Mr Vain" + "Winna"), to bylo niesamowite pod kazdym wzgledem. PIEPRZENIE
        jednak, ze goscie z Kombi istnieja tylko dzieki niej... bez zartow :) Co sie
        dzialo od rozpadu O.N.A. z Chylinska, a co ze Skawinskim i reszta? Naprawde
        musze przypominac, ze ona pojawila sie w zasadzie tylko z jednym singlem
        szerzej poznanym (plyta przepadla w gaszczu innych), a oni "koncertowali"
        (w "", bo zwykle playback full i gitarki grajace bez dotyku palcow) po calym
        kraju odnoszac kolejne sukcesy? Kicz i chaltura, ale nie to jest wazne. Istotne
        jest to, ze to ONI istnieli w tym czasie, to ich piosenki w radiu katowano
        naokraglo. O.N.A. to byla Chylinska I reszta. Polaczenie doskonale i sluszne.
        Goscie bez niej bawia sie w odgrzewanie kotletow z zadziwiajaco dobrym skutkiem
        (ten wspomniany przez ciebie warsztat i umiejetnosc do pisania prostych, ale
        wpadajacych w ucho piosenek pozwala im na to), a ona bez nich zostala z glosem,
        ale bez sily przebicia. Nie ma tego czegos, co by pozwalalo jej jednej
        pociagnac zespol na pierwsze miejsca list, na pierwsze strony gazet, do tv.
        Dlatego tez napisalem, ze razem stanowili polaczenie doskonale.
        • frugo3 Kombi lansują w radyjku 11.02.07, 01:27
          co pokazali ....?!! Kiczowaty szlagierek dla małomiasteczkowych gospodyń i
          dzieci do lat 13-stu pt tyt. "pokolenia"...??? Występ Chylińskiej w Sopocie był
          jednorazowy ale zrobił wieksze wrażenie niz sapanie Kombiaków... Niech sie
          teraz wokalistka rozmnoży, poukłada sobie zycie , na pewno jeszcze cos fajnego
          nam wyspiewa. Niech to bedzie 1 utwór rocznie przez 15 lat..... marzy mi się...
          • n0one Re: Kombi lansują w radyjku 11.02.07, 02:09
            "marzy mi się..."

            Prawdopodobnie, a na pewno na szczescie, tylko tobie. Wyglada na to, ze zdrowy
            rozsadek opuscil cie na chwil kilka, bo sensu w tym nie ma ani troche nawet
            zakladajac dramatyczne przejaskrawienie i ironie ukryta. Ani z punktu widzenia
            wokalistki, bo zyc z czegos trzeba, a i jakas tam realizacja artystyczna by sie
            przydala, ani z punktu widzenia szeroko pojetych sluchaczy - bo czym tu swoj
            glod karmic, czym uszy swe cieszyc? Chylinska pojawia sie i znika, poki co bez
            wiekszego echa. Pisze to tu, to tam, to wskoczy do tok-szolu, ale czy taki lans
            u Drzyzgi to max, co ma nam do zaoferowania? Czy te pseudo-smieszne i pseudo-
            odkrywcze, a w rzeczywistosci oczywiste i niczym nie zaskakujace teksty to
            szczyt jej pismienniczych zdolnosci? I don't think so... I poki co, wszystko
            wskazuje na to, ze pani Chylinska moze po prostu sobie na to wszystko pozwolic,
            bo dzieki O.N.A. zyje sobie calkiem zgrabnie, powabnie i wygodnie. Jak dlugo?
            Zobaczymy, wtedy poznamy jej prawdziwa wartosc, bo sam glos i charakter,
            przewalkowany zreszta juz przed laty do bolu w najlepszych latach O.N.A., to za
            malo. Niech pokaze, ze jej sie chce, ot co!
        • kubissimo Re: Chylińska dobrze że jest 12.02.07, 14:45
          najlepsza polska wokalistka chwilowo ma problemy z tym, ze zabrali jej stado
          psow i wsadzili ja do psychiatryka (skad zreszta uciekla). w kazdym razie nie
          jest nia Agnieszka Chylinska ;)
          ale co do reszty to zgadzam sie w pelni. Chylinska solowo sie rozmyla i znikla.
          Za to panowie sprzedali kupe plyt z tymi odgrzewanymi kotletami (nie twierdze,
          ze to jest fajne muzycznie, ale mimo wszystko mam szacunek dla kogos, kto
          potrafi w naszym kraju sprzedac tyle plyt)
          wystep Agnieszki w Sopocie byl o tyle wart zapamietania, ze zaspiewala wiazanke
          przebojow z wczesnych lat 90tych w "troche innym" aranzu. bylo to fajne i
          zabawne, ale jedynym pozytywem tego wystepu bylo to, ze zaistniala na chwile w
          youtube.com ;) faktycznie wielka kariera :)
    • lilith76 Re: O.N.A. u Drzyzgi,ktoś olądał? 12.02.07, 13:26
      Drażni mnie styl bycia Chylińskiej (pomieszanie nadczynności tarczycy (ma) z ADHD), ale to co napisała w felietonie i co opowiadała u Drzyzgi podobało mi się.
      Media i fora internetowe lansują przytulanka zamiast seksu, fasolki, dzidzi i baby. Jakby ktoś ci wciskał kostki cukru do ust. Stwierdzenie, że to oczywiste, że dziecko to ból porodu, nieprzespane noce, wywrócone do góry życie, związek, naiwne, bo czym inny karmi się młode kobiety w gazetach, serialach. A nawet jeśli - DOPÓKI NIE PRZEŻYJE SIĘ TEGO NA WŁASNE SKÓRZE, TO ROJENIA, NIE ŚWIADOMOŚĆ.
      A ona podchodzi do tego nie na kolanach, żartobliwie, jednocześnie z miłością. Sama powiedziała, że nie śpieszy się jej do nagrywania nowej płyty, koncertów, bo woli pobyć z dzieckiem.
    • stara_dominikowa Re: O.N.A. u Drzyzgi,ktoś olądał? 12.02.07, 15:51
      chylińska u drzyzgi była do przełknięcia, performance zrobiła, bo bez tego nie
      byłaby sobą, kilka złotych rad rzuciła, ale wolę to niż jej wypociny na
      piśmie ...
      wspomnianym felietonem wyważa otwarte drzwi pozując na obrazoburczynię. jej
      wielkie zaskoczenie fizjologią porodu i opieką nad noworodkiem to tanie chwyty.
      wychodzi rozpaczliwa potrzeba skupienia na sobie uwagi. po co?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka