Dodaj do ulubionych

10 rocznica śmierci Freddiego Mercury

IP: *.necik.pl 24.11.01, 17:35
Dziś mija 10 rocznica jego śmierci. Pamiętacie jeszcze tego fantastycznego
wykonawcę o niezapomianym głosie? Bo ja pamiętam, jak się o tym dowiedziałam.
Wykonywałam taką prozaiczną czynność jak lepienie pierogów, a tu nagle taka
wiadomość. Długo nie mogłam w to uwierzyć. Czułam się tak, jakbym straciła
kogoś bardzo bliskiego. Uwielbiałam jego piosenki, mam z nim związane
wspomnienia dobrych chwil i do dziś z łezką słucham jego utworów. Niepowetowana
strata, dzi już nikt tak nie śpiewa.
Obserwuj wątek
    • Gość: Zuza Re: 10 rocznica śmierci Freddiego Mercury IP: *.chello.pl 24.11.01, 17:37
      Dzięki:-)) Myślałam już, że wszyscy go pamiętają tylko w związku z Williamsem,
      który mu teraz próbuje dorównać.
    • Gość: kaczka Re: 10 rocznica śmierci Freddiego Mercury IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.11.01, 18:22
      Mnie kojarzy się z czasami studenckimi,a to były zajebiste(przepraszam) czasy.
      • Gość: Mimi Re: 10 rocznica śmierci Freddiego Mercury IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 18:28
        To już dziesięć lat!Dobrze,że ktoś o tym wspomniał.
    • Gość: crack66 Wąchol o discopolowym wyglądzie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.01, 20:02
      ...nie był nikim szczególnym, nie ma czego opłakiwać!
      • Gość: Zuza Re: Wąchol o discopolowym wyglądzie... IP: *.chello.pl 24.11.01, 20:21
        A kto ci każe płakać? Tak wyglądał bo taki trend był, no ale co ty możesz o tym
        wiedzieć...
      • Gość: Zuza Re: Wąchol o discopolowym wyglądzie... IP: *.chello.pl 24.11.01, 20:31
        A słuchaj, crack, tak mi do głowy przyszło . Ty chyba taki głupi nie jesteś.
        Spróbuj jakoś inaczej zwrócić na siebie uwagę. Nie mówię, że od razu w realu,
        ale tu poćwiczysz i potem spróbujesz na żywo...
        • Gość: crack66 To może ja jakiś wiersz wyrecytuję... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.01, 20:54
          ...a jeśli chodzi o tamte czasy to nie było takiego trendu. Ja je bardzo dobrze
          pamiętam. Taki wygląd pachniał wcześniejszymi, gdzieś tak '75, '77. ak sądzę.
          Ale nieważne jest jakie te trendy były bo można wyglądać antytrendowo, tyle, że
          według mnie on wyglądał ŹLE.
          • Gość: Zuza Re: To może ja jakiś wiersz wyrecytuję... IP: *.chello.pl 24.11.01, 21:05
            No to co do wyglądu się zgadzamy.
            Ale co do innych spraw, takich jak to czy facet był kimś szczególnym? Gdzieś
            napisałam o Einsteinie. Ktoś kto powie, że był imbecylem wskazuje siebie jako
            na totalnego ignoranta.
            I ja tak samo odbieram twój komentarz o Mercury'm. Był wielkim artystą i miał
            głos, jakiego nikt inny nie miał i nie ma. Strata dla świata muzyki ogromna.
            A ty wyjeżdżasz z takim tekstem. Tak długo dopóki robisz mi wycieczki osobiste,
            które odbiegają od prawdy o lata świetlne, nie jesteś w stanie mnie urazić.
            Możesz mnie najwyżej rozśmieszyć. Ale zabieranie głosu w tym wątku i to w
            takiej formie, wygląda na próbę zwrócenia na siebie uwagi i zrobienia komuś na
            złość, ot tak, z łaski na uciechę.
            Pewnie, że możesz go nie lubić i nie uważać go za nic szczególnego, możesz
            nawet to powiedzieć, ale szanuj odrobinę innych. Takie jest moje zdanie.
            Podobnie jak w poście o Pajacyku - plecenie tylko po to, żeby być
            kontrowersyjnym. To nie zawsze działa.
            • Gość: winer Re: Do kUREWKI - Zuzy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.01, 00:46
              Zwracać uwagę to próbujesz ty , idiotko , ale to tym razem nie przejdzie! I na
              pewno nie w wątku o Mercurym! Wyperdalaj stąd knajacka zdziro i nie waż się
              bezcześcić pamięci idola miliona ludzi!
              • Gość: Zuza Re: Do kUREWKI - Zuzy IP: *.chello.pl 25.11.01, 01:11
                Jak Mercury umierał, to ty właśnie zafajdałaś kolejną pieluchę tetrową.
                Coś się tak mnie uczepiła? Masz jakiś uraz coś? Rodzice cię nie kochają? To idź
                do pedagoga szkolnego się wyżal, a nie tutaj wylewasz swoje frustracje...
                • Gość: winer Re: Do kUREWKI - Zuzy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.01, 01:18

                  A co , kurwa , boli cię prawda? Ty wystepujesz pod wszelkimi pseudonimami np.
                  sabci i udajesz czystą Teresę z Kalkuty a inni , uważasz , tego nie widzą?
                  Wypierdalaj i nie podskakuj szmato!


                  • Gość: Zuza Re: Do kUREWKI - Zuzy IP: *.chello.pl 25.11.01, 01:20
                    Ja?? Sabci??? No to już jest dla mnie prawdziwa obraza. Tylko idiota mógł mnie
                    skojarzyć z tym czymś. Fuj.
                    • Gość: winer Re: Do kUREWKI - Zuzy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.01, 01:45
                      Gość portalu: Zuza napisał(a):

                      Aaaaaaaaa , widzisz !!! Sabcia to Zuza!!! Ludzie ! Ta stara zdzira i oszustka to
                      Sabcia! Ha! Mam cię ladacznico! Zuza to Sabcia! Brzydka , gruba i niekochana! Ha!
                      Zakompleksiona , głęboka prowincja! I jeszcze jedno ci powiem! Była kiedyś taka
                      idiotka co to broniła Alicze z 1 - szej edycji BB. Zastanawiam się , czy macie ze
                      sobą coś wspólnego....

                      • Gość: Zuza Re: Do kUREWKI - Zuzy IP: *.chello.pl 25.11.01, 02:10
                        A tak poza tym to dobrze się czujesz?
                        Masz jakiś niezwykły problem. Weź to tak na spokojnie. Jakieś pierdoły
                        opowiadasz o mnie, wyzywasz mnie od najgorszych, mimo, że nic ci nie zrobiłam,
                        przypisujesz mi prawdopodobnie swoje cechy. To nie moja sprawa, ale pomyśl
                        przez kilka chwil, albo chociaż spróbuj. Ja stąd pewnie zniknę, bo na ogół nie
                        mam czasu na takie "forumy", ale ty ze sobą zostaniesz. I nieważne kim jesteś,
                        jak wyglądasz itd. Jesteś niewiarygodnie agresywna/y (nie wiem już jakiej płci
                        jesteś), masz jakieś kompleksy (za często je innym przypisujesz), wyzywasz
                        ludzi zza kompa, a spróbuj na żywo. Zupełnie jakbyś pisał/a coś i, nie czytając
                        moich wypowiedzi, sam/a na nie odpowiadał/a.
                        Ponieważ, jak już mówiłam nie zamierzam zamienić choćby jednego zdania z tobą,
                        sabcią, gilbertem, elfą i tymi wszystkimi innymi chamami na tym forum (ciekawe
                        iloma osobami jesteś?) i bardzo chcę, aby było ci maksymalnie głupio (płycizna
                        ze mnie wyłazi - fakt) to ci powiem parę słów o sobie i raczej mnie nie
                        interesuje czy mi uwierzysz czy nie: 30 lat, mężatka (szczęśliwie), Warszawa,
                        lekarz - anestezjolog.
                        Jeżeli jeszcze raz chcesz mnie nazwać kurwą, szmatą, zdzirą i co tam jeszcze
                        (sporo tego było więc nie pamietam) nie krępuj się, monitor jest cierpliwy.
                        Tylko pamietaj, że któregoś dnia ktoś ciebie tak bezinteresownie zmiesza z
                        błotem.
                        Adios i pozdrowienia dla całej reszty
                        • Gość: winer Re: Do kUREWKI - Zuzy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.01, 02:19
                          Jeżeli to cię podnieci to słuchaj! Jak na lekarza twój język jest dość
                          specyficzny i problemy emocjonalne też nie do końca współgrające z , rzekomym ,
                          fachem. Ja , 32lata , inżynier( fiz. jądr) , szczęśliwie żonaty , dwoje dzieci.
                          A przypisywanie mi obcych nicków tez niezbyt dobrze świadczy o jakiejś tam
                          lekarce. Może lekarz rzeczywiście jest tu potrzebny.... Ale inny.
                          • Gość: no cóż Re: Do kUREWKI - Zuzy IP: *.chello.pl 25.11.01, 02:46
                            Złamałam się przyznaję. Ale darować sobie nie mogłam. A więc: ja mówię
                            specyficznym językiem i mam problemy emocjonalne? Które to jest typowym
                            przykładem "specyficznego języka"?

                            A oto, drogie dzieci, co mówi 32-letni fizyk jądr. do osoby, której nie zna i z
                            którą słowa nie zamienił, która nikomu nie wadzi, oprócz wielokrotnego
                            wytykania chamstwa i buractwa:
                            "Zwracać uwagę to próbujesz ty , idiotko , ale to tym razem nie przejdzie!
                            Wyperdalaj stąd knajacka zdziro
                            Wypierdalaj i nie podskakuj szmato!
                            Mam cię ladacznico
                            Ta stara zdzira i oszustka to Sabcia!
                            Do kuREWKI - Zuzy"

                            A to tylko trzy twoje wypowiedzi + plus uroczy tytuł. Jeżeli zadałbyś sobie
                            trud poczytania kilku innych tematów, to byś zobaczył, iż nie odzywam się do
                            ludzi takimi słowami, nawet tymi, którzy w 10 kolejnych postach wyzywają mnie
                            najgorszymi inwektywami. Nadal nie rozumiem z czego wywnioskowałeś moje
                            problemy emocjonalne? Z tego, że posługuję się poprawnym językiem, że nie
                            pozwalam sobie bezkarnie bluzgać, ale na ogół nie odpowiadam obelgami?

                            Nigdy nikomu bezpodstawnie nie zarzucam kłamstwa, ale ciężko mi uwierzyć w to
                            co napisałeś, wybacz. Ludzie dorośli, z wyższym wyształceniem nie odzywają się
                            do nikogo w powyższy sposób.
                            Na dodatek, jeżeli niesłusznie przypisałam ci nicki tych przemiłych osóbek to
                            znaczy, że nawet nie wymienialiśmy zdań na tym forum. Więc skąd ta niezdrowa
                            agresja w stosunku do mnie? I znowu powraca ta sama kwestia: kto tu ma problemy
                            emocjonalne i kompleksy?
      • Gość: Alla Crack, jestes idiota!!! IP: *.demon.nl 25.11.01, 22:34
        Jak smiesz tak mowic. Slyszales jakies piosenki Queenu?? To mistrzostwo swiata,
        absolutnie!
        Brak slow dla ciebie Crack. Brak slow...
        • Gość: Kaziu Re: Crack, jestes idiota!!! IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 25.11.01, 23:20
          Daj spokój, Crack to żałosny dupek, szkoda czasu na tłumaczenia.
          Nie twierdzę, że wszyscy muszą kochać Freddiego ale on był kimś i czapki z głów.
    • Gość: Kumaty Re: 10 rocznica śmierci Freddiego Mercury IP: 10.0.208.* 25.11.01, 00:06
      Freddiego jego legenda to zupka dla mas jaki to on nie był wielki nic mnie on
      nie obchodzi pełna olewka.
      • Gość: xxx Re: 10 rocznica śmierci Freddiego Mercury IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.01, 01:51
        Mnie też. Homo umierają najczęściej jak w/w. Po co dawał dupy?
        • Gość: Jakub Re: 10 rocznica śmierci Freddiego Mercury IP: *.zanet.pl 25.11.01, 23:21
          Gość portalu: xxx napisał(a):

          > Mnie też. Homo umierają najczęściej jak w/w. Po co dawał dupy?

          No właśnie? Nie wiedział o zabezpieczeniu? Znam np. taki wierszyk z
          murów: "Lepiej dupe zanitować, niż za *(drużyna)* kibicować!" :-)

    • Gość: kumek Re: DO Myszki IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.01, 18:25
      Myszko ,z tamtych lat pozostał jeden zespół, który gra do dziś i to jak!
      Co powiesz na ...U2!!!

      Pozdravki
      • Gość: npojazd Re: DO Myszki IP: *.jgora.dialog.net.pl 26.11.01, 18:29
        A the Cure?
        • Gość: dżastina Re: do npojazd IP: *.acn.waw.pl 26.11.01, 18:39
          Już Cię baaaaaardzo lubię!!!! - The Cure - super!, kudłaci dekadenci. Muza i
          teksty - uwielbiam.

          pozdravki

          PS. wątek muzyczny byłby na tym forum całkiem ożywczy.
          • Gość: npojazd Re: do npojazd IP: *.jgora.dialog.net.pl 26.11.01, 18:44
            Właśnie nawiązałem konwersację z Panią na wątku o nawróconej wierze(wiarze):)
            Czekam
            • Gość: kumek Re: do npojazd i Dżastiny IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.01, 18:48
              Nie wierzę....U2 wam nie leży????????

              Pozdravki
              • Gość: npojazd Re: do npojazd i Dżastiny IP: *.jgora.dialog.net.pl 26.11.01, 18:51
                Lubię starsze kawałki U2 teraz jakoś nie mam do nich przekonania.Pozdr.:)
              • Gość: dżastina Re: do Kumka IP: *.acn.waw.pl 26.11.01, 19:04
                Ależ leży, Kumek ! Tylko, że ja wolę wcześniejsze płyty U2. Choć to nie jest
                moja ulubiona drużyna (The Cure też "tylko" bardzo lubię, na kolana to ja padam
                przed innymi... ).

                pozdravki

                oj, założę chyba wątek muzyczny :-))))
    • Gość: zippo Co ma piernik do wiatraka??? IP: 192.168.2.* 26.11.01, 19:07
      CO MA F MERCURY DO BB2?????????????????????????????????????????????????
      • Gość: perli Re: Co ma piernik do wiatraka??? IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 26.11.01, 19:22
        Czemu za dwójką stoi na baczność ogromna armia znaków zapytania?Wyślij ją do
        Afganistanu ,plus te trzy przyklejone do wiatraka.
        • Gość: dżastina Re: Co ma piernik do wiatraka??? IP: *.acn.waw.pl 26.11.01, 19:24
          Dobre Perli :-))))))

          pozdravki
          • Gość: Myszka Re: Co ma piernik do wiatraka??? IP: *.necik.pl 26.11.01, 21:22
            Napisałam ten niewinny tekst o Freddym tylko po to, aby przypomnieć tę sławną
            osobę. Jak bym wiedziała, że taka burza rozpęta się nigdy bym tego nie
            zrobiła. W połowie dyskusji napisano kilka wyjątkowo obrzydliwych postów,
            których treść nie właśnie nic wspólnego z Freddym i wychodzi na to że ci którzy
            je pisali tylko czekają, aby znaleść jakikolwiek powód żeby innych obrazić.
            U2 lubię, chociaż nie zaliczają się oni do moich ulubionych zespołów, ale
            ostatni utwór do filmu Lary Craft jest całkiem całkiem. Natomiast nt. The Cure
            niewiele mam do powiedzenia, jak grają to dobrze, jak nie to dobrze. Wolę
            Stinga, stare kawałki Police, Genesis potem samego Phila i wielu wielu innych.
            Cieszę się, że przynajmniej zakończenie postów ponownie dotyczy rozpoczętego
            przeze mnie tematu. A skoro nic nadzwyczajnego nie dzieje się w BB2, to
            spróbowałam zainteresować Was czymś innym. Pozdrawiam.
            • Gość: DM Re: Co ma piernik do wiatraka??? IP: *.kielce.com.pl 29.11.01, 10:56
              Niezwykły człowiek, niesamowity głos i osobowość. Drugiego takiego juz napewno
              nie będzie.Pewnych ludzi nie da sie zastapić.Niezapomniane utwory takie jak The
              Show must go on,Mother Love,Innuendo, Bohemian Rhapsody na zawsze pozostaną w
              pamieci tych, którzy go cenili. I choć osobiście wolę DM i głos Dave'a Gahana,
              nie potrafie przejść obojętnie wobec takiego talentu jakim był obdarzony
              Freddie.
              • Gość: Aga Re: Co ma piernik do wiatraka??? IP: *.olsztynek.sdi.tpnet.pl 29.11.01, 14:48
                Myszko trzymaj się!Cieszę się że ktoś pamiętał o Freddiem-dla mnie on był, jest
                i będzie wielki, do tej pory słucham Queen-zwłaszcza płyty "A kind of magic"ale
                reszta też jest genialna. Zresztą "stare" U2,Sting, Phil-to wszystko najlepsza
                muzyka jaka jest.
            • Gość: bzik Re: Co ma piernik do wiatraka??? IP: *.wlochy.leased.ids.pl 29.11.01, 15:52
              Dzięki Myszko za informację o Freddym. Jak ten czas leci to już 10 lat. Od
              tamtej pory nie mogę znaleźć nikogo czyja muzyka by mnie tak "jarzyła?"-
              "ogarniała?"- "Podniecała"....a słów brak
              Freddi był najlepszy!
              Dzięki Myszko!
    • Gość: atena Re: 10 rocznica śmierci Freddiego Mercury IP: *.chello.pl 29.11.01, 16:32
      Fantastyczna Babka z Ciebie. Myślałam, że już tylko ja pamiętam, że 24-11 zmarł
      Freddi
    • Gość: Myszka Re: 10 rocznica śmierci Freddiego Mercury IP: *.necik.pl 29.11.01, 20:17
      Dzięki za miłe słowa, bo już zaczynałam powątpiewać czy są jeszcze ludzie,
      którzy go pamiętają i potrafią wspominać go w dobrych słowach. Macie rację, to
      jest muzyka, która będzie trwała wiecznie i ludzie nie będą pamiętać tego kim
      był Freddy prywatnie, bo to tylko jego sprawa i jego życie, ale na zawsze
      pozostanie w naszej pamięci jego geniusz. Jeszcze raz dzięki. Pozdrawiam
      serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka