kokoszkam
30.03.07, 10:01
Wczoraj ogladalam "Co z ta Polska" i noz mi sie w kieszeni otwieral.
Goscmi byli m.in. Senyszyn,fanatyk Orzechowski i jakas kobitka z LPR (nie
pomne nazwiska). Dyskusja o zmianie zapisu w konstytucji dot. ochrony zycia.
Przedstawiciele LPR - oporni na wszelkie argumenty, doslownie jak grochem o
sciane. Odpowiedzi na pytania serwowali w formie juz tak wyswiechtanych
formulek, ze juz mozna bylo za nich konczyc zdanie. mam wrazenie ze oni
dostaja jakis okolnik z partii, w ktorym napisane maja co mowic, jakie formuly
i w jakich okolicznosciach recytowac.
ZERO zrozumienia, ze nikt normalny nie jest za aborcja, i ze tu chodzi
wolnosc wyboru. Nie dociera, ze kobieta (wiekszosc kobiet) nie przerwie ciazy
jesli to nie bedzie naprawde ostatecznosc.
I proste stwierdzenie Senyszyn : jesli bedzie edukacja seksualna, swiadomosc
wsrod malolat, to kobiety beda zachodzily w chciane ciaze i nie beda ich
przerywaly. Proste,nie? Ale nie dla wszystkich. Jak mozna byc az tak
betonowym! kurcze, sluchajac tej kobitki z LPRu zyczylam jej w duchu, by ja
ktos zgwalcil i zaszla w ciaze (wiem ze to mysli nieczyste,ae nie moglam ich
powstrzymac:) ) Ciekawe, czy wtedy bylaby taka pewna swoich pogladow.
Dobrze Senyszyn (chyba) stwierdzila, ze Orzechowskiemu turbanu tylko brakuje
:) Chociaz czasem nie wytrzymywala i jechala po bandzie, niepotrzebnie.