Gość: eric idle IP: 213.241.37.* 12.06.03, 20:24 CIAŁO - polska komedia roku! Od 22 sierpnia w kinach! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: benek Re: Zlot Pythonowców - zły adres! IP: 62.233.200.* 12.06.03, 21:36 Na stronie o adresie podanym w notce Gazety, nie ma nic o zlocie Pythonowców. Coś wam się pomyliło! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Zlot Pythonowców - lepszy adres :) IP: *.oe.g.bonet.se 12.06.03, 22:17 Gość portalu: benek napisał(a): > Na stronie o adresie podanym w notce Gazety, nie ma nic o zlocie > Pythonowców. Coś wam się pomyliło! Ale da sie dojsc ze strony podanej w tekscie. Dokladny adres: www.modrzew.stopklatka.pl/zlot2003.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: organizatorzy Pełna inforamcja o zlocie !!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.03, 14:50 MONTY PYTHON'S SUMMER CAMP 2003 Der Sommerlager des Monty Pyton czyli coś z zupełnie innej beczki … II Nieoficjalny Ogólnopolski Zlot Miłośników Monty Pytona 07 - 13 lipca 2003 Gliśno Wielkie www.modrzew.stopklatka.pl Gdzie ? W samym sercu Kaszub, we wsi Gliśno (okolice miasteczka Bytów w województwie Pomorskim), a konkretnie na „Przystanku Alaska” wskrzesimy ideę wiecznie żywego Latającego Cyrku Monty Pythona. Kiedy ? Na datę owego wydarzenia komisja w składzie ogólnie rzecz biorąc mało istotnym, wybrała kilka słonecznych dni przypadających w tym roku pańskim na 07 - 13 lipca 2003, czyli zasadniczo zlot będzie się składać z sześciu dni - pierwszego, drugiego, trzeciego, czwartego, piątego i szóstego. Po co ? W końcu gdzie jeszcze będzie okazja do obejrzenia w ciągu 6 dni wszystkich możliwych odcinków „z innej beczki” i absurdalnie inteligentnych filmów długometrażowych: „Monty Python i Święty Gral”, „Żywot Brajana”, „Sens Życia” i „Rybka zwana Wandą”, w dodatku na telebimie? Może jeszcze przyleci prawdziwy balon. Chyba że TV zrobi nas w balona... Myślimy, że nie zabraknie również gościnnych występów „Rejsu”, „Misia” tudzież „Seksmisji”. Jak stać się Monty Zlotowiczem ? Oto opis kroków, które powinieneś wykonać, zanim przyjedziesz na Zlot: 1. przemyśleć to 2. wychować martwą papugę 3. w międzyczasie wpaść na www.modrzew.stopklatka.pl i zapoznać się z programem, mapką dojazdu i innymi atrakcjami, po czym przystąpić do wypełnienia formularza zgłoszeniowego. Zgłosić swój akces można również poprzez wysłanie maila na: diesiwek@wp.pl 4. dojechać na „Przystanek Alaska” najpóźniej 7 lipca, uprzednio zaopatrując się w 20 zł (koszt uczestnictwa/składka/wpisowe – na nagrody, sprzęt itd. - Zlot nie jest imprezą dochodową! ) i środki umożliwiające przeżycie w środku rancza (namiot, śpiwór, karimata, 8 zł na jeden nocleg, kilka owiec scytyjskich, strój umożliwiający wystąpienie w skeczu „człowiek pantograf” i kąpielówki – najlepiej seledynowe). 5. kupić kilo kapusty na wszelki wypadek Gdzie szukać dodatkowych informacji? Więcej szczegółów o zlocie i formularz zgłoszeniowy: www.modrzew.stopklatka.pl/zlot2003.html Relacja z I Nieoficjalnego Ogólnopolskiego Zlotu Miłośników Monty Pytona 2002: www.modrzew.stopklatka.pl/zlot2002.html Zdjęcia z I zlotu: www.rosynant.rac.pl/monty_python2002/galeria/galeria.htm Więcej o miejscu zlotu: www.alaska.babel.pl Jako organizatorzy bylibyśmy bardzo wdzięczni za pomoc w promocji tej imprezy i dotarciu do jak najszerszego grona miłośników Monty Pytona. Na jakiekolwiek pytania z Państwa strony z przyjemnością odpowiemy! Dziękuję, pozdrawiam i zapraszam na zlot Adam Jan Kowalczyk ajkow@wp.pl www.modrzew.stopklatka.pl tel. 0 600 245 901 Dla przybliżenia atmosfery zlotu pozwoliłem sobie załączyć niezbyt poważną relacje z I Zlotu Fanów Monty Pythona 11 – 14 lipca 2002. Tego się nie spodziewałem. Szczerze mówiąc – z drżeniem serca (połączonym z drżeniem wszystkiego co tylko może w człowieku drżeć) pisałem artykuł o Pierwszym Ogólnopolskim Ogólnodostępnym Zlocie Miłośników Latającego Cyrku Monty Pythona ( w skrócie – MPFC; to była wstawka zupełnie z innej beczki). Bałem się, że jedynymi zlotowiczami będą organizatorzy - ja i Ireneusz Siwek. Jakże wielkie i wszechogarniające było więc uczucie radości, kiedy okazało się, że zlot wcale nie był pomysłem głupim (to akurat kiepsko wygląda w zestawieniu z całością otoczenia pythonowego), a uczestników imprezy było więcej niż kilku. Mało tego – uczestników było więcej niż kilkunastu. Ba – rzeknę nawet bez lęku i obawy, że amatorów (nie obrażając słowa „amator”) twórczości Monty Python’s Flying Circus zleciało się niemalże stu. Słownie: stu !. I to naprawdę z całej Polski – była bowiem ekipa z Wrocławia, Grudziądza, Rzeszowa, Szczecina, Gdańska, Śląska. Nie było co prawda nikogo z Pcimia ani z Hebzionek, ale myślę, że z tego powodu nie będziemy imprezie odbierać honorów zlotu „ogólnopolskiego” Co więcej - fakt, iż miejsce zlotu oddalone jest od cywilizowanego świata tak daleko, że tylko najtwardsi i najbardziej doświadczeni podróżnicy zdołali do niego dotrzeć i go odnaleźć, i że co najmniej połowa zawodników zapewne poległa w drodze – można zaryzykować stwierdzenie, że w zlocie wzięło udział około 200 dusz. Co się działo? Po przybyciu, wywalczeniu miejsca pod namiot i odnalezieniu dwóch najważniejszych szlaków (nad i jezioro i do budki z piwem), odnalezieniu Pythonowej Izby Przyjęć, zgłoszeniu swego akcesu w zlocie i otrzymaniu programu (nikt nigdy nie twierdził, że będzie on przestrzegany) rycerstwo zlotowe obejrzało kultowy „Żywot Brajana”. Jak każda szanująca się impreza tak i nasz Zlot ma swe otwarcie. Nadchodzi zapowiadana godzina 17.36. Czas na oficjalne rozpoczęcie oficjalnego otwarcia nieoficjalnego Zlotu Miłośników MPFC. W rytm znanej wszystkim muzyki z czołówki serialu ruszamy na paradę głupich i dziwnych kroków, tworząc procesję, która po okrążeniu baru u Hollinga (i wprawieniu w zakłopotanie pozostałych mieszkańców pola), powraca doń by wysłuchać odczytu Ireneusz pt. „Monty żyje”. Na zakończenie oficjalnego otwarcia nieoficjalnego Zlotu ogłoszone jest oficjalne zamknięcie oficjalnego otwarcia nieoficjalnego Zlotu. Rozchodzimy się od zajęć własnych, zdecydowanie nieprzymusowych. „Honorowy start do rozpoczęcia maratonu MPFC” jest już za nami, w związku z czym oddajemy się błogiemu niszczeniu własnych oczodołów bez najmniejszych problemów. A oto relacja z Konkursu na Największe Przegięcie Pały w Historii Świata. Zasady były proste: Jury (do Jury zakwalifikowani zostali jedyni chętni na piastowanie tego urzędu) spisywało to co zaproponowali w ramach burzy mózgów uczestnicy. Wśród ciekawszych kandydatur pojawiły się: W kategorii „muzyka”: Britney Spaers, sygnały alarmowe w PRL, Ich Troje, utwór „Pszczółka maja” w wykonaniu Pięknego Zbigniewa W kategorii „Geografia": miejscowości (Dyszobaby, Hebzionki, Pcim Dolny), Indianie w Ameryce (zamiast w Indiach), Eskimosi, którzy są Duńczykami, Burkina Faso i jego stolica Wagadugu W kategorii „Sport i turystyka": Bitwa pod Grunwaldem, Wyprawy krzyżowe, poruszanie się wozem osobowym o godzinie 15.00 po ulicach Warszawy, półtora miliarda Chińczyków i ich trzy miliardy pałeczek W kategorii „Pitaval” (cokolwiek to oznacza...): Reklama ze świstakiem i reklamy w ogóle, Kradzież żebra Adama, Serial „Moda na sukces", Australijczycy, którzy piją piwo trzymając kufel do góry dnem, Dziobak – jako zwierz mające i znoszące jaja, Windows 95 Największym przegięciem pały stać się miał sposób wyłonienia zwycięzców: postanowiono, że zostaną oni wyłonieni poprzez ... losowanie! Niniejszym pierwsze miejsce zajmuje kolega Grzesiek i jego Australijczycy pijący piwo z kufli trzymanych do góry dnem. Miejscem następującym zaraz po miejscu pierwszym zadowala się koleżanka Daniela i jej dziobak. Nie pozostaje nam nic innego jak tylko zorganizować zlot w przyszłym roku. Autor tekstu: Dawid Wacławczyk (Eurostudent) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Zlot Pythonowców IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 10:10 Znowu polska komedia? Odpowiedz Link Zgłoś