Gość: pan laga
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
07.12.01, 22:32
Nie mogłem wpisac się w wątek o Piotrze już tu funkcjonujący, bo, gdy widze w
tytule słowo "minął" napisane tak, jak zostało napisane ("minoł"), to zarzyguje
komputer.
A czytając wielu z was ostatniej nocy, tylem narzygał, że potem poł dnia swego
kompa musialem suszyć...
Do rzeczy.
Gulczas podobal mi sie jako facet, którego uważałem za niezależnego,
nieszablonowego, inteligentnego, ciekawego, szczerego..........
Podobało mi sie nawet jego nocne, nigdy przez TVN nie pokazywane wejscie do
Wielkiego Brata i słynna gadka oraz targ o papierosy.
Ani mnie ziebiło, ani grzało to, ze teraz Gulczas, jak moze, robi kasę
sprzedajac swój wizerunek nawet w byle supermarkecie.
Chuj. Po to przyszedł do BB, by mieć kasę. No i ma, a był bezrobotny - zatem
powinien byc zadowolony.
Nie wadzą mi ludzie chlejący czy popijający zdrowo. Ale..........
Są, kura wodna, granice.
Przedwczorajsze zachowanie Gulczasa w domu BB rozjebało mnie i z mej sympatii
doń tylko obojetność została.
Nie podobało mi się:
a/Ledwo wlazł, zapomniał po co przyszedł (sprawa prezentów dla dzieciakow)
tylko od razu złapał się za klamę do spiżarni, by capnąć alkohol.
b/Gadka w pokoju zwierz. była chujowa. Prostacka, nieśmieszna, gówniana - co to
za gadanie o pierdzeniu - jakieś niby-dowcipy jak w amerykańskim filmie klasy
B, gdzie tylko o fizjologii, padaniu na ryj po poslizgu na bananie itd..
c/Wejście ponowne do pok. zwierz. i dopraszanie sie wina lub choć piwa - jakby
na głodzie był alkoholowym. Gdyby dostał flaszkę, to jeszcze by posiedzial.
Poniewaz nie dostał, pojechal zaraz. czemu ? Bo wszelkie rozmowy z tymi
ludzikami tam były dla niego mozliwe ale tylko po alkoholu. Nie dziwie sie, bo
ja też bez piwa z taką Marzką sucharem ni chuja bym nie gadał, ale, skoro on
taki odważny w gadaniu o pierdzeniu, to czemu malo odwazny w powiedzeniu dupkom
z II edycji - "Spadam już,boście nudni jak cholera" ?
i to tyle
pan laga