Dodaj do ulubionych

A gdyby filmy z napisami były.

    • proces7 Re: A gdyby filmy z napisami były. 25.07.07, 11:01
      W dużych krajach europejskich, takich jak Niemcy czy Włochy robi się sporo
      dubbingów. Dla małych, skandynawskich krajów to się po prostu nie opłaca, bo są
      małe pod względem liczby ludności i dzięki temu ludzie w tych krajach znają
      dobrze obce języki. Nie tłumaczy się też już nowych książek i wielu pism na
      fiński, duński, islandzki czy norweski. Weźcie na przykład taki luksemburski, w
      którym wychodzi może jedna gazeta i to w lichym nakładzie.
      Wolę filmy z napisami, choć lubię sobie puścić film do łóżka, a przy obcym,
      nieznanym mi języku, źle się usypia.
    • mac900 Re: A gdyby filmy z napisami były. 25.07.07, 12:14
      oficjalna wersja jest taka:
      przez wiele lat, wtedy kiedy telewizje innych krajow przechodzily z lektora/dubbingu na napisy, sygnal tv w Polsce byl niskiej jakosci. wiele czesci kraju odbieralo telewizje bardzo slabo i napisy bylyby po prostu nieczytelne.
      potem zostalo to juz jako przyzwyczajenie.
      prawda jest taka ze film to dzielo w ktorym obraz jest spojny ze sciezka dzwiekowa, wiekszosc ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy ale jest masa fachowcow dbajacych o to zeby dzwiek w filmie by taki a nie inny, spojny z obrazem, budujacy nastroj itd.
      wyciszanie go i podkladanie lektora to niszczenie integralnosci utworu, to tak jakby ktos w utworach muzycznych wyciszal wokaliste, albo sekcje rytmiczna zeby podlozyc cos innego.
      traci sie czesc gry aktorskiej, traci sie efekty dzwiekowe, traci sie rowniez muzyke.
      to podobny zabieg jak "przycinanie" obrazu panoramicznego do formatu 4:3 (standardowy telewizor).
      srodowisko filmowe polskie i zagraniczne od lat probuje wywierac naciski na telewizje (nie tylko Polska, choc poslka jest jednym z chyba 3 krajow na swiecie ktory pokazuje filmy z lektorem), bezskutecznie.

      mac.
    • naprawdetrzezwy Napisy, napisy, napisy. I tylko z rzadka lektor. 25.07.07, 12:17
      Dubbing tylko w pornolach na rynek niemiecki (ja, ja, gut, noch ein mal, ja, bitte, schneller, ja...) i w
      bajkach dla dzieci i dorosłych (Królewna Śnieżka, Shrek itp.).


      No, może jeszcze w Dreamship Surprise - po niemiecku ten film nie byłby strawny... ;-)))
      • Gość: ania Re: Napisy, napisy, napisy. I tylko z rzadka lek IP: *.pp.htv.fi 07.08.07, 21:26
        Wlasnie, ze Traumschiff Surprise po niemiecku byl znacznie zabawniejszy.
        • kris.m Re: Napisy, napisy, napisy. I tylko z rzadka lek 09.08.07, 10:01
          Jestem żywym przykładem, że oglądanie filmów z oryginalnym dźwiękiem i napisami popłaca. W szkole podstawowej i średniej angielskiego nie miałem, podczas studiów zaocznych - w sumie niewiele zajęc z angielskiego + obycie z angielskim w skutek używania komputera.
          Od 4 lat nie oglądam filmów w telewizji, oglądam jedynie filmy i seriale na dvd, angielskie lub brytyjskie + polskie napisy.
          W tym roku napotkałem serial, do którego nie było w Polsce tłumaczenia i ze zdziwieniem stwierdziłem że właczając sobie angielskie napisy rozumiem prawie wszystko!
          Kilka filmów obejrzałem bez napisów - nie było tragedii, większość zrozumiałem.... Dopiero tera widzę co daje znajomość języków obcych - nie jestem ograniczony do tego co leci w naszej tv czy jest wydawane na naszym rynku, mogę sobie zamówić dowolny film na amazon.co.uk i wiem, że jakoś sobie poradzę z oglądaniem!!
    • vvavva Re: A gdyby filmy z napisami były. 25.07.07, 16:03
      Uwazam, ze bardzo dobry pomysl. Filmy powinny byc z napisami. W niektorych
      krajach tak jest.
    • siasia4 Re: A gdyby filmy z napisami były. 25.07.07, 17:00
      Rozumiem zwolenników oglądania wersji oryginalnej bez lektora, ale wybaczcie
      jeśli ktoś mi udawania że oglądając film z napisami ja się angielskiego nauczę
      to mnie to śmieszy.
      Nie znam ludzi którzy znają angielski nie używając go na co dzień a znajomość
      angielskiego większości anglistów w Polsce jest taka sama jak moja znajomość
      góralskiego, rozumieją i wiedzą o co chodzi i nawet potrafią odpowiedzieć ale
      śmiesznie brzmią i składają zdania jak przedszkolaki.
      Ja zwykle oglądam TV wykonując dodatkowe prace np. prasuje i nie wyobrażam sobie
      bezczynnego siedzenia i oglądania filmu - dlatego lektor mi odpowiada. Wbrew tym
      głosom słychać dźwięki oryginału - nie lubię dubbingowanych bo wtedy to jest
      koszmar jakieś nie pasujące głosy z podkładem dźwiękowym z kosmosu - uwielbiają
      to np. w Niemczech i w W.Brytanii. Jednocześnie należy przypomnieć że mieszkamy
      w Polsce, język urzędowy to polski i nie rozumiem przymusu nauki języka
      angielskiego, jak ktoś chce oglądać z napisami to filmy na DVD mają napisy i
      lektora - te sprzedawane w Polsce mają polskiego lektora, po co mają mieć
      innego? to nasz dystrybutor dodaje do menu j.polski i lektora. Jeśli czyjś
      kompleks polega na tym że w Polsce nie ma powszechnej znajomości angielskiego to
      jego problem, ja z tym mogę żyć....
      • clouddead Re: A gdyby filmy z napisami były. 25.07.07, 18:59
        >Jeśli czyjś
        > kompleks polega na tym że w Polsce nie ma powszechnej znajomości angielskiego t
        > o
        > jego problem, ja z tym mogę żyć....


        Tak, jest to kompleks. Nie mój osobisty, bo znam angielski (CAE i nie używam go
        aktywnie na codzień). Rozumiem, że ty możesz tak żyć, że angielski nie jest ci
        do niczego potrzebny, bo nie wyjeżdżasz za granicę, bo nie znasz obcokrajowców,
        bo nie używasz go w pracy, bo..., ale przyjmij z łaski swojej mniej egoistyczną
        postawę i pomyśl o dzieciach (swoich np. jeśli masz lub chcesz mieć), młodzieży
        dla której znajomość angola jest PODSTAWĄ. Pomyśl o szansach dla młodego
        pokolenia jakie stworzyłaby dwujęzyczność. Jeżeli synek czy córeczka są zdolne
        brak bariery językowej pozwoliłby im studiować/pracować w normalnych krajach.
        Zalet już dosyć wymieniłem wyżej, zresztą co tu dużo gadać, angielski dzisiaj
        jest niezbędny. Skoro przedkładasz możliwość jednoczesnego
        prasowania/odkurzania/sr../ i oglądania tv nad naukę języków, sorry, nie jestem
        w stanie Ci pomóc.
        • clouddead Re: A gdyby filmy z napisami były. 25.07.07, 19:05
          Poza tym mówisz, że filmy z napisami niczego nie uczą. ok, człowieka, który
          angielskiego w ogóle nie zna napewno nie nauczą. dlatego mówię, że znajomość na
          poziomie około-intermediate jakiej uczą w szkołach w połączeniu ze słyszeniem
          żywego języka dałaby naprawdę duże efekty.
          • ma1969 Re: A gdyby filmy z napisami były. 25.07.07, 20:06
            zeczywiscie obciach ci lektorzy. ale u naszych zachodnich sasiadow rowniez jest
            dubbing tylko z rozdzialem na role. z tego co slyszalem to podobno w hiszpanii
            maja tak jak u nas. ale czy gdzies jeszcze? moze cos wiecie? na pewno polska i
            niemcy, chyba hiszpania.
          • verdana Re: A gdyby filmy z napisami były. 25.07.07, 20:08
            Widzę, ze dla wiekszości obecnych tu osób siedzenie przed telewizorem przez
            dwie godziny, bez koniecznosci wstawania, wychodzenia, podawania komus czegoś -
            nie jest problemem. Ja - i wiekszość dorosłych osób - tyle czasu dla siebie nie
            ma. Ogladam filmy, ale nie mogę w tym czasie wymordowac dzieci, ktore czegos
            chcą, nie odpowiedzieć na pytanie męża "gdzie jest herbata?", a dosyć czesto
            film leci, a ja robię cos innego - prasuję, sprawdzam testy itd.
            Filmu z napisami sledzic nie jestem w stanie. Kropka.
            No i ta wiara, ze ogół Polaków ogląda wyłacznie filmy amerykańskie. A ja wolę
            szwedzkie, czeskie, francuskie. Ile językow mam znać?
    • larson Re: A gdyby filmy z napisami były. 25.07.07, 21:06
      wersja polska, czyli lektor czytający na oryginalnej ścieżce (voiceover) to
      biedna wiocha, która trzyma się jeszcze tylko na wschód od Polski.

      Dubbing jest w krajach gdzie generalnie nie znają obcych języków: Niemcy,
      Włochy, Hiszpania, Francja...

      Podpisy / subtitles, czyli jedyne rozwiązanie dla inteligentnego człowieka,
      który nie chce słyszeć Moniki Belucci zagłuszanej przez Jana Suzina, są
      stosowane w krajach, gdzie przeciętny mieszkaniec zna przynajmniej jeden / dwa
      języki obce: Holandia, Belgia, kraje skandynawskie...

      No i gdzie chcielibyśmy dążyć?

      a argument, że przy prasowaniu nie można śledzić literek to jest argument
      dosłownie z magla.
      • verdana Re: A gdyby filmy z napisami były. 25.07.07, 21:24
        Nie - to jest argument osób, ktore nie mają czasu wgapiać się w telewizor! Bez
        drgnienia, bo nie mają nic lepszego do roboty.
        • larson Re: A gdyby filmy z napisami były. 25.07.07, 21:31
          > Nie - to jest argument osób, ktore nie mają czasu wgapiać się w telewizor!
          Bez
          > drgnienia, bo nie mają nic lepszego do roboty.

          Zgadzam się - jest tysiąc lepszych sposobów na spędzanie czasu, niż oglądanie
          telewizji. Ale argument jest bez sensu. Jak prasujesz - to prasuj. Jak się
          kochasz - to się kochaj. Jak jesz, to jedz, a jak oglądasz film, to oglądaj
          film! Inaczej robi się kasza w mózgu, a co gorsza niczego się dobrze nie zrobi.
          Mózg ludzki jest single-tasking..
          • kropkacom Re: A gdyby filmy z napisami były. 25.07.07, 21:43
            > Mózg ludzki jest single-tasking..

            Zgadzam się całkowicie. Nie pamiętam już kiedy ostatnio oglądałam film w dzień.
            Zawsze jest coś do zrobienia. Dzieci biegają. Za to wieczorem w spokoju można.
            Też wolę filmy z napisami. Miło jest słyszeć głos aktora.
          • thorpe Re: A gdyby filmy z napisami były. 25.07.07, 21:43
            >Mózg ludzki jest single-tasking..

            To chyba Twój mózg, współczuję serdecznie.



            • larson Re: A gdyby filmy z napisami były. 25.07.07, 22:32

              > >Mózg ludzki jest single-tasking..
              >
              > To chyba Twój mózg, współczuję serdecznie.

              eee, dzięki, ale współczuj raczej sobie (ignorancji). No chyba że jesteś
              robotem z procesorem intela. Bo jak nie, to może pogadaj z jakimś psychiatrą
              który Ci powie jak działa mózg, zanim się zbłaźnisz na forum. Spytaj np.
              dlaczego nie można rozmawiać przez komórkę podczas jazdy samochodem.
    • lykaena Re: A gdyby filmy z napisami były. 25.07.07, 21:29
      A ja jestem za dubbingiem.
      Przyzwyczaiłam się do dubbingu we Francji, gdzie jest to naprawdę kawał dobrej
      roboty.
      Prawie wszyscy aktorzy amerykańscy, czy też brytyjscy mają swoich francuskich
      dubbingujących "zastępców".
      Po kolejnym filmie zaczęłam już kojarzyć konkretne głosy z postaciami( chwilami
      zdziwiona byłam ,gdy oglądałam film w oryginale po angielsku,a tam taki np.
      Bruce Willis odzywał się swoim głosem,a nie głosem "francuskiego" Bruce`a)
      Druga sprawa, że jest to bardzo drogie i Polski na to nie stać :(
      • kropkacom Re: A gdyby filmy z napisami były. 25.07.07, 21:45
        > Druga sprawa, że jest to bardzo drogie i Polski na to nie stać :(

        A Czechy to stać? Tam większość filmów i seriali jest dubbingowana. Na szczęście
        są i filmy z napisami (CT 2).
      • uyu Re: A gdyby filmy z napisami były. 25.07.07, 22:45
        W pelni zgadzam sie z tym co napisala lykaena. Francuskie przyzwyczajenie
        sklania mnie ku calkowitem dubbingowi, doswiadczenia z poczatkow we Francji do
        napisow. Gdy przyjechalam do Francji znalam dwa slowa. Sobotnie wieczorne kino
        w wersji oryginalnej z napisami na FR3 pozwolilo mi i mojej szkolnej
        angielszczyznie na szybsze przyswojenie jezyka.
        Tak samo bylo gdy ogladalismy amerykanski film z hiszpanskimi napisami w
        urugwajskim hotelu. Mozliwosc przeczytania slowa ulatwiala nam bardzo jego
        zrozumienie metoda analogii francuski-hiszpanski.
        Teraz tak robimy z czeskim. Czytamy informacje jednoczesnie sluchajac jej.
        No i moze poprawilby sie tragiczny stan polszczyzny u wiekszosci
        spoleczenstwa.Moze przestaliby mowic w tv "na dzien dzisiejszy" i temu podobne?
        • lykaena Re: A gdyby filmy z napisami były. 25.07.07, 22:56
          "...amerykanski film z hiszpanskimi napisami w
          urugwajskim hotelu" - a to już dla mnie byłby hard-core :))
          Ja znałam francuski dość dobrze,natomiast jeśli chodzi o napisy to nie włączałam
          ich nawet oglądając film na komputerze,wolałam iść na całość:)
          Natomiast tak jak wspomniałam znałam już język. Nauczenie się w ten sposób od
          początku jest chyba niemożliwe....
          • lykaena Re: A gdyby filmy z napisami były. 25.07.07, 23:06

      • anahella Re: A gdyby filmy z napisami były. 26.07.07, 07:38
        lykaena napisała:

        > A ja jestem za dubbingiem.
        > Przyzwyczaiłam się do dubbingu we Francji, gdzie jest to naprawdę kawał dobrej
        > roboty.

        Od dawna nie bylam we Francji, wiec rozumiem, ze cos sie zmienilo. Gdy
        mieszkalam tam wiele lat temu, odnosilam wrazenie, ze we Francji jest jedna
        ekipa dubbingujaca, ktora obskakuje wszystkie filmy.

        Skoro sie zmienilo to oczywiscie duzy plus.

        Ale prywatnie jestem za napisami. Gdy kupuje film DVD (lektora maja najczesciej
        wydania z gazet) wybieram napisy.
    • camel_3d napisy sa za male.... 26.07.07, 08:55
      musialabys miec 100" TV zeby odczytac te napisiki.
      W TV napisy sa bez sensu. Zreszta wiele ludzi nie ma sokolego wzroku.

      dubbingowanie filmow jest za drogie.
      • wielki_czarownik Re: napisy sa za male.... 27.07.07, 13:11
        Jak za małe to kup sobie okulary. Ja na swoim telewizorze wszystko dobrze widzę, a to jedynie 29 cali (albo 21 - zależy który pokój).
        A co do dubbingu - jakoś Czesi dubbingują chyba wszystkie filmy i seriale. Dziwne, prawda.
    • user0001 Re: A gdyby filmy z napisami były. 26.07.07, 10:00
      Przechodzimy na telewizję cyfrową...

      Dwie ścieżki audio:
      Lektor i oryginalna
      Oraz dwie wersje napisów:
      Dla niesłyszących oraz tłumaczenie.

      Rodziców już na pewno nie przekonam do telewizji z napisami, a sam filmy
      anglojęzyczne w oryginale oglądam bez napisów.
      • cics Re: A gdyby filmy z napisami były. 26.07.07, 11:14
        Telewizor , to nie bożek w którego należy sie wpatrywać przez 2 godziny bez
        przerwy. To tylko rozrywka. Można prasować,rozmawiać z rodziną ,głaskać kota ,
        jeść obiad, przeglądać gazetę, podczas gdy w telewizji "leci" jakiś kolejny
        serial. To tyle na temat napisów.
        A teraz o słuchaniu orginalnej ścieżki dialogowej. Tylko kilka procent (?)
        ludzi potrafi swobodnie przełaczyć umysł z polskiego na drugi język. Dla całej
        reszty , nawet jesli znają bardzo dobrze język obcy i posługują się nim
        codziennie w pracy, to ich mózg pracuje po polsku i dokonuje wewnętrznie
        tłumaczenia. To dodatkowy wysiłek utrudniający odpoczynek po pracy. A taki jest
        główny powód oglądania telewizji - relaks , a nie doskonalenie umiejętności
        językowych.
        • pizza_adoloran jestem za napisami 26.07.07, 11:34
          cics napisał:

          > Telewizor , to nie bożek w którego należy sie wpatrywać przez 2 godziny bez
          > przerwy. To tylko rozrywka. Można prasować,rozmawiać z rodziną ,głaskać kota ,
          > jeść obiad, przeglądać gazetę, podczas gdy w telewizji "leci" jakiś kolejny
          > serial. To tyle na temat napisów.
          > A teraz o słuchaniu orginalnej ścieżki dialogowej. Tylko kilka procent (?)
          > ludzi potrafi swobodnie przełaczyć umysł z polskiego na drugi język. Dla całej
          > reszty , nawet jesli znają bardzo dobrze język obcy i posługują się nim
          > codziennie w pracy, to ich mózg pracuje po polsku i dokonuje wewnętrznie
          > tłumaczenia. To dodatkowy wysiłek utrudniający odpoczynek po pracy. A taki jest
          >
          > główny powód oglądania telewizji - relaks , a nie doskonalenie umiejętności
          > językowych.

          1. Skąd pewność o tych "kilku procentach"? To badania czy Twoja osobista opinia?

          2. Czy mam rozumieć że w takim wypadku skandynawskie stacje telewizyjne ignorują
          potrzeby ponad dziewięćdziesięciu procent swojej widowni? Jakoś nigdy nie
          docierały do mnie informacje, że Szwedzi czy Duńczycy skarżą się na brak dubingu
          (dubbingowane są tam tylko programy dla małych dzieci, co zrozumiałe).

          3. Telewizor to oczywiście nie bożek, w którego należy się wpatrywać. Weź jednak
          pod uwagę, iż w normalnych telewizjach lecą różne rzeczy: zarówno teleturnieje i
          seriale, które istotnie nie wymagają skupiania wzroku i słuchu przez cały czas,
          ale są też ambitniejsze filmy albo dokumenty, które skupienia wymagają. Nie
          wyobrażam sobie oglądania np Felliniego jednocześnie rozwiązując krzyżówkę i
          gadając przez telefon albo z domownikami.

          4. Słuchanie oryginalnej ścieżki dźwiękowej ma na celu nie tylko oswajanie z
          językiem, bo nic mi nie przyjdzie z faktu, że posłucham np języka japońskiego w
          jednym obejrzanym japońskim filmie na rok. Oryginalny głos aktorów związany jest
          z ich grą, z intonacją głosu w konkretnych scenach i naprawdę bardzo rzadko
          udaje się zrobić dobry dubbing do dobrego filmu. Lubię słyszeć, jak wypowiada
          swoje kwestie aktor, nawet jeśli nie znam języka, którym mówi, a jedynie czytam
          tekst. Naturalnie, nie dotyczy to większości nowych seriali; tam nieudolnych
          "aktorów" mogłaby dubbingować nawet pralka czy lodówka.

          5. Znam dobrze kilka języków i słuchanie oryginalnej ścieżki dźwiękowej nie jest
          dla mnie żadnym dodatkowym wysiłkiem tylko przyjemnością. I, oczywiście, dla
          kogoś, kto twierdzi, że telewizja to tylko rozrywka do seriali, czytanie napisów
          i słuchanie przy tym jednego języka może faktycznie stanowić problem, ale na
          szczęście istnieje jeszcze jakieś zróżnicowanie wśród telewidowni.

          A w ogóle to mogłyby programy i filmy obcojęzyczne w tv mieć taką opcję jak dvd:
          lektor/napisy/oryginał. Wiadomo, że na razie nierealne, ale fajnie by było.
          • cics Re: jestem za napisami 26.07.07, 12:52
            pizza_adoloran napisał:

            > 1. Skąd pewność o tych "kilku procentach"? To badania czy Twoja osobista
            opinia


            Pierwszy lepszy przykład z sieci :
            "58% Polaków przyznaje, że nie zna żadnego języka obcego. Najwięcej, bo aż 23%
            społeczeństwa deklaruje znajomość języka rosyjskiego, a 16% angielskiego"
            jezyki.nauka.pl/index.php/id=index/dept=38/cath=59/news=134/view=1
            Ile z tych 16% jest w stanie swobodnie oglądać np amerykański kryminał bez
            napisów i lektora?.Optymistycznie zakładam,że 5 procent.

            > 2. Czy mam rozumieć że w takim wypadku skandynawskie stacje telewizyjne
            ignorują
            > potrzeby ponad dziewięćdziesięciu procent swojej widowni? Jakoś nigdy nie
            > docierały do mnie informacje, że Szwedzi czy Duńczycy skarżą się na brak
            dubingu
            > (dubbingowane są tam tylko programy dla małych dzieci, co zrozumiałe).

            Zwróć uwagę na dodatkowy drobiazg,że język polski jest językiem slowiańskim , a
            to jest inna grupa językowa. Szwedzki , duński i angielski są bliżej
            spokrewnione i przez to nauka jest łatwiejsza.

            > 3. Telewizor to oczywiście nie bożek, w którego należy się wpatrywać. Weź
            >jednak pod uwagę, iż w normalnych telewizjach lecą różne rzeczy: zarówno
            > teleturnieje i seriale, które istotnie nie wymagają skupiania wzroku i
            słuchu przez cały czas,ale są też ambitniejsze filmy albo dokumenty, które
            skupienia wymagają. Nie wyobrażam sobie oglądania np Felliniego jednocześnie
            > rozwiązując krzyżówkę i gadając przez telefon albo z domownikami.

            Oczywiście, nie da się,więc 90% przełączy z Felliniego na inny kanał - taki
            serialem lub teleturniejem.

            > Naturalnie, nie dotyczy to większości nowych seriali; tam nieudolnych
            > "aktorów" mogłaby dubbingować nawet pralka czy lodówka.

            I zazwyczaj to robi ;-)

            > 5. Znam dobrze kilka języków i słuchanie oryginalnej ścieżki dźwiękowej nie
            > jest dla mnie żadnym dodatkowym wysiłkiem tylko przyjemnością.

            Jesteś wyjątkiem a nie standardem.

            > A w ogóle to mogłyby programy i filmy obcojęzyczne w tv mieć taką opcję jak
            > dvd lektor/napisy/oryginał. Wiadomo, że na razie nierealne, ale fajnie by
            > było.
            Lektor + napisy oznaczają dodatkowe koszty dla nadawcy - taniej wychodzi dać
            tylko jedo z nich. Kończy się na lektorze, bo daje to większą widownię, czyli
            wyższe dochody z reklam.
            • pizza_adoloran nadal jestem za napisami 26.07.07, 13:44
              Nie mam zamiaru się spierać o to, że 90% ludzi Felliniego nie obejrzy zamiast
              obejrzeć. Tak samo możemy sobie porzucać procentami ilu mamy w kraju ludzi,
              zaliczających się do tzw inteligencji - tylko idąc Twoim tokiem rozumowania,
              należałoby wszystko podpasować pod tzw. masę a resztę poupychać po kątach. Nie
              napisałem nigdzie, żeby oglądali film "bez napisów i lektora", chodziło mi o
              napisy ZAMIAST lektora - jeśli się niejasno wyraziłem to przepraszam.

              A co do Skandynawów - jasne że lepiej im się słucha angielskiego niż nam i
              zapewne łatwiej przychodzi im nauka tego języka. Jednak nie sprawia im chyba
              bólu obejrzenie filmu koreańskiego czy rosyjskiego z napisami. Te także nie są
              dubbingowane.

              No i - oczywiście - nie widzę powodu, dla którego miałbym robić sobie wyrzuty z
              faktu, że nie interesują mnie współcześnie emitowane seriale i teleturnieje.
              Nikt mnie nie przekona, że z tego powodu nie powinienem w ogóle mieć telewizora,
              zabierać głosu w sprawach programów albo że i tak wszyscy będą mieli to gdzieś,
              bo "jestem wyjątkiem a nie standardem". Większość członków mojej rodziny oraz
              moi liczni znajomi operują podobnymi kryteriami co ja i najwyraźniej mam
              szczęście lub pecha znajdować się w niszy, otoczony wyjątkami, którym nie
              przeszkadza nauka czytania ani języków.

              Poza tym estetycznie już rzecz ujmując, wolę słyszeć głos Marlona Brando niż
              widzieć Marlona Brando, mówiącego głosem polskiego aktora, tak dla przykładu.
          • user0001 Re: jestem za napisami 26.07.07, 12:55
            Możliwości już są, przynajmniej na platformach cyfrowych. Popatrz na Travel
            Channel czy Eurosport, w części programów możesz przełączyć język pomiędzy
            polskim a angielskim.

            Poza tym są już sposoby na wyświetlanie napisów dla niedosłyszących. Można je
            wykorzystać do zwykłych napisów.
        • user0001 Re: A gdyby filmy z napisami były. 26.07.07, 12:52
          Wyluzuj człowiek,

          Piszę wyraźnie: są techniczne możliwości aby umieścić zarówno ścieżkę z lektorem
          jak i oryginalną wersję językową.

          Nie wiem skąd bierzesz dane "ilościowe". Na pocieszenie mogę Tobie napisać, że
          jeszcze 5-6 lat temu gapiłem się w napisy jak sroka w gnat. Teraz wyłączam
          napisy w filmach anglojęzycznych gdyż zasłaniają mi ekran i po prostu słucham.

          Dzięki oglądaniu anglojęzycznych filmów w oryginalnej wersji językowej,
          opanowałem go na tyle, że obecnie nie mam problemów BBC World czy słuchaniem
          anglojęzycznych audiobooków.
    • mary_an Kup sobie Canal + 26.07.07, 11:31
      Ja to mialam w Polsce i tam mozna wybrac opcje lektor/napisy i sobie ogladam z
      napisami. A w tym spoleczenstwie analfabetow opcja z napisami nie przejdzie.
      Mieszkam w Niemczech i tu jest do wszystkiego dubbing i tez mi to odpowiada -
      jedyne co mnie naprawde denerwuje tak, ze psuje caly film, to lektor.
    • elucidator Jezeli chodzi o Szwecje 26.07.07, 12:34
      Jezeli chodzi o Szwecje to to niezupelnie tak. Lektorow nie ma w ogole. Mieszkam
      w Szwecji juz kilkadziesiat lat i nigdy sie z czyms takim nie spotkalem.
      Dubbingi sa tylko i wylacznie w filmach dla _malych_ dzieci, ktore jeszcze nie
      umieja plynnie czytac. Poza tym, wszystkie nie-szwedzkojezyczne filmy w
      telewizji, i to nie tylko angielskojezyczne ale _wszystkie_, sa _zawsze_
      pokazywane w originalnych wersjach jezykowych i z napisami. Dotyczy to nie tylko
      filmow fabularnych, ale tez rowniez filmow dokumentarnych, filmow dla dzieci i
      mlodziezy, filmow rysunkowych (poza filmami dla _malych_ dzieci), wywiadow i
      wypowiedzi we wiadomosciach telewizyjnych, etc. Nigdy, ale to nigdy, nie ma
      lektora ktorzy czyta tekst na tle originalnego dzwieku. Napisy po szwedzku sa
      tak bardzo oczywiste, ze wyobrazam sobie masowe protesty szwedzkich widzow jakby
      ktos wpadl na taki durny pomysl.

      Co do znajomosci angielskiego przez Szwedow, to jest ona, porownujac z innymi
      krajami w Europie, rzeczywiscie bardzo dobra, ale bez przesady. Przytlaczajaca
      wiekszosc Szwedow, no moze poza tymi najstarszymi wiekiem, mowi calkiem niezle
      po angielsku, wielu nawet dobrze, ale tylko mala ich czesc zna angielski na
      rowni ze swoim ojczystym szwedzkim.

      Niewatpliwie bardzo duza, ale na pewno nie jedyna i nie najwazniejsza, role
      odgrywa tutaj to, ze angielskojezyczne filmy, wypowiedzi, wywiady etc., ktore na
      dobre i na zle dominuja "rynek" obcojezyczny, sa zawsze pokazywane w originalnej
      wersji dzwiekowej.
      • elucidator malutka poprawka 26.07.07, 13:06
        Malutka poprawka do poprzedniego postu: Otoz niektore filmy dokumentarne
        pokazywane w szwedzkiej telewizji maja dubbingowany tekst spikerski. Dotyczy to
        jednak tylko tekstu spikerskiego. Wszelkie wypowiedzi "do kamery" konkretnych
        osob w takich filmach sa zawsze pokazywane w originalnej wersji dzwiekowej z
        napisami po szwedzku.
        • pizza_adoloran Re: malutka poprawka 26.07.07, 13:48
          No właśnie. Do niedawna była dostępna w wielu sieciach kablowych w Polsce
          szwedzka stacja TV4 a w niektórych była też norweska TV Norge. Wszystko poza
          kreskówkami miało napisy i nie chce mi się wierzyć, że miliony Szwedów i
          Norwegów płaczą i tupą nogami, bo nie mogą prasować lub gadać podczas seriali i
          teleturniejów. Telewizję się albo ogląda, albo się wyłącza odbiornik.
    • milena_w Re: A gdyby filmy z napisami były. 27.07.07, 09:04
      dubbing to jest porażka i większość lektorów też dlatego jeśli tylko mogę
      rezygnuję z jednego i drugiego i oglądam bez "wspomagaczy"
    • angoisse Re: A gdyby filmy z napisami były. 27.07.07, 22:38
      nie mam zamiaru oślepnąć wytrzeszczając oczy do małych literek w telewizorze z
      kilku metrow, lub siedziec nos w nos z ekranem max 2 metry od tv. chyba ze bedą
      odpowiednio duze ze z ulubionego tapczanu je dojrzę.. ale ja chce oglądac film
      a nie litery:))
      powinna być opcja wyboru z lektorem lub napisami, co komu odpowiada.
    • tytus41 Re: A gdyby filmy z napisami były. 29.07.07, 12:41
      Zawsze możesz ściągnąć z sieci film w oryginale.
      Czesi mają jeszcze gorzej, tam tylko jest dubbing, a mają raptem 5 aktorów.
      Tego się nie da słuchać.
    • mozetakmozenie Re: A gdyby filmy z napisami były. 09.08.07, 17:19
      A gdyby filmy były z napisami to byłby cudownie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka