Dodaj do ulubionych

Odczepcie się od pana Lagi!

IP: *.gazeta.pl 19.12.01, 09:10
Właściwie wchodziłem na to forum po to żeby czytać jego posty..BB pod koniec
robił się nieznośnie nudny..Laga wprowadzał tu trochę świerzego powietrza ... a
ktoś kto się obraża nie ma za grosz poczucia humoru ..przecież to prowokacje na
które nabrać się może tylko ..............przcież to forum dyskusyjne ...nie
chodzi tu o przytakiwanie sobie a o wymianę zdań ..a im goręcej tym
ciekawiej...Panie Laga pisz pan czasem bo robi się sennie.
Obserwuj wątek
    • Gość: pan laga Re: Odczepcie się od pana Lagi! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.01, 22:33
      Gość portalu: Jack napisał(a):

      > Właściwie wchodziłem na to forum po to żeby czytać jego posty..BB pod koniec
      > robił się nieznośnie nudny..Laga wprowadzał tu trochę świerzego powietrza ... a
      >
      > ktoś kto się obraża nie ma za grosz poczucia humoru ..przecież to prowokacje na
      >
      > które nabrać się może tylko ..............przcież to forum dyskusyjne ...nie
      > chodzi tu o przytakiwanie sobie a o wymianę zdań ..a im goręcej tym
      > ciekawiej...Panie Laga pisz pan czasem bo robi się sennie.

      Własnie zjebalem kogos , kto podpisal sie Twoim nickiem - nie chce mi sie nawet
      sprawdzac czy to Ty tak zmieniles zdanie /tamten Jack pisal, bym raczej stad
      spadal.../czy tez jeden z kutafonow kradnacych cudze nicki znow szaleje...
      Chuj. Nie mam juz na to czasu i atlasu.
      Do rzeczy :
      Tak, jak myslalem , ze mogą się spiknąć, spikneli sie - Ilona i Arek.
      Przy okazji osmieszali Bigbrawera.
      Ale, ona, wg mnie, nie da mu nic z tzw. TYCH RZECZY.
      Będą sobie zartowac , zartowac, chi, chi, i ha, ha nawet - pochlewac ostro w
      kraju cieplym, ale kopulacji nie bedzie. Ona z nim nie zechce. No chyba, ze
      naprawde ostro sie nachleje. Ale, jesli sie ona tak nachleje, to razem z nim.
      Wtedy ona bedzie latwa, co prawda, ale on za to trudny w sensie , ze za miękki...
      A ponadto, jak mowiono, ona ma mocny łeb.
      Duzo z nią trzeba by wlac.
      No i czy stosunki seksualne z pijanymi babami sa taka rozkoszą ?
      Taka la-ki cos tam czy inna szczurzyco - mysz ponoc kopuluja tylko po pijanemu,
      ale na ten temat wiecej moglby rzec zdjeciolog. Z tego, co opowiada na jednym z
      forow - on akurat lubi z nachlanymi babami, bo potem nie musi sprzatac.
      Fuj. Obrzydliwe to wszytsko - wszedzie fizjologia- wydzieliny, upławy, sperma,
      slina, rzygowiny, mocz , i kupy rozne. Ludzie i zwierzeta w swej namietnosci do
      pochlaniania, wydalania, wydzielania sa tragicznie odrazajacy. Ciekawe, jak
      wyglada i jakie miny robi w czasie oddawania stolca czyli tzw. srania Penelope
      Cruz ostatnia z dziwek Cruisa. Albo taka prezydentowa polska.
      Ktos probowal sobie wyobrazic kiedy te wszystkie piekne i szlachetne kobitki w
      czasie wydalania kupy w kiblu ? Az sie wierzyc nie chce - prawda ? A jednak toto
      tez krzywi sie, steka, smrodzi i wydala. Jak hihiota i fotograf. Oraz jedna pani
      z \Lęborka, ktora miala zawsze biegunke po danonkach czyli co dzien, bo co dzien
      to ohydztwo wpieprzala jak maly Cygan noge i kulą w plot.
      Amen
      pan laga
      • Gość: x-man Re: Odczepcie się od pana Lagi! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.01, 12:22
        Hm ciekawe, a jak Ty robisz kupę?
      • Gość: jaro Re: Odczepcie się od pana Lagi! IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 20.12.01, 13:54
        laga, ale ty jestes monotematyczny
        sex, smród, wydzielina...potrafisz napisac o czyms innym?
        zaczynam odnosic wrazenie, ze to jest trescia twojego zycia, wszak sportowcy
        caly czas nawijają o sporcie, modelki bez przerwy napierdalają o ciuchach i
        kosmetykach itd.
      • gargulec Re: Odczepcie się od pana Lagi! 20.12.01, 21:38
        P. Laga! Mądre osoby (czyli i pan) dają prawo innym do posiadania m.in. układu
        pokarmowego ( i wszystkich związanych z tym układem atrakcji). Nie budzi u nich
        zdziwienia fakt, że bliska osoba posiada nerki i wątrobę.
        Nie jest dla nich szokiem, że te organy działają, raz lepiej, raz gorzej. Bez
        zaakceptowania faktu istnienia przemiany materii u drugiego człowieka ( czyt.
        fizjologii) nie ma co liczyć na wartościowy związek międzyludzki. Tylko anioły
        nie srają. Aniołów na Ziemi nie ma, przynajmniej mi nic na ten temat nie
        wiadomo. Innymi słowy, trochę pan przegiąłeś.
        A poza tym, dobrze mi się pana czyta, bo nie robisz pan błędów, słów panu nie
        brakuje, wyobraźni też. Ogólnie ok.

        Ps a Ilona i Arek? Dla mnie to kwiatek a raczej paw na kożuchu.

        pozdrawiam

        • Gość: pan laga Re: Odczepcie się od pana Lagi! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.01, 23:08
          gargulec napisał(a):


          > A poza tym, dobrze mi się pana czyta, bo nie robisz pan błędów, słów panu nie
          > brakuje, wyobraźni też. Ogólnie ok.
          >
          > Ps a Ilona i Arek? Dla mnie to kwiatek a raczej paw na kożuchu.
          >

          > pozdrawiam
          >
          Panie gargulec,
          Przyznam się Panu, iż program BB interesował mnie bardzo z powodu mozliwosci
          ogladania esencji ludzkich postaw i zachowań. Tj. mozliwosc była , ale nie bardzo
          wyszlo, zwlaszcza w przypadku BB2 z powodów znanych - mało kwiatków na kozuchu.
          Stąd też moj bardzo marzeniowy BB - pooglądać grupę złożona ,np., z : Arka,
          Ilony, Gulczasa,obu Karolin, Sewiołowej i wpakowac w tego rodzaju grupę takiego
          Jurasa sik sika, niesamowietgo na czasy dzisiejsze Dawida... Przyznasz Pan, ze tu
          dopiero moglyby zajść ciekawe interakcje.
          odwzajemniam pozdrowionka
          pan laga
          (Przyznasz Pan, zwlaszcza patrząc na to, co wyrabia sie w |Sieci, ze zalosnie
          smutno mzrobilo sie, gdy kogos lubi sie czytac, bo po prostu pisze po polsku
          prawidlowo czyli normalnie. Ja, jak Pan, mam to samo...
          A kwestia fizjologii - nie akceptuje tego, ale jakos z tym zyję dajac sobie rade
          bez psychoterapii. Srające anioły, moj Boze, przyznasz Pan, smutne dosc i dalekie
          od romantycznych idealow, kurwa mać.)
        • Gość: szatan dla niego fizjologia to rzecz obca.....dla Lagi IP: *.pl 22.12.01, 01:40
          bo Pan Laga żyje w wyimaginowanym świecie nie miał nigdy kobiety nikt go
          nielubi, nie ma kolegów....umie przeklinać i wywnętrać się bo widział w
          telewizji i na forum BB gdzie czuje się jak ryba w wodzie...bo tutaj większość
          ludzi to debile i nieudaacznicy którzy w peogramie BB próbują odnaleźć jakąś
          szansę albo dowartościować się że na świecie nie są sami...że debile to nie
          tylko oni i sąsiad ale również ludzie na szklanym ekranie......
          • Gość: pan laga Re: dla niego fizjologia to rzecz obca.....dla Lagi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 01:43
            ...jebał szatan dynię w odpusty
            bo do pizdy nikt go nie wpuścił...
            • Gość: szatan Re: dla niego fizjologia to rzecz obca.....dla Lagi IP: *.pl 22.12.01, 01:50
              Gość portalu: pan laga napisał(a):

              > ...jebał szatan dynię w odpusty
              > bo do pizdy nikt go nie wpuścił...

              poeta z ciebie żaden...prozą troszkę lepiej się posługujesz......

              ale coraz bardziej przekonujesz mnie że jesteś zakompleksionym małolatem....który
              cipki nie poczuł .............a także ma spore problemy z zaakceptowaniem
              długości swojego penisa......
              • Gość: pan laga Re: dla niego fizjologia to rzecz obca.....dla Lagi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 01:54
                ..."cipki nie poczuł"? jasne, że nie bo ją myję...
                • Gość: szatan bobra sobie myjesz??? a to dobre (n/t) IP: *.pl 22.12.01, 01:57
                • Gość: Helmut Re: dla niego fizjologia to rzecz obca.....dla Lagi IP: *.dip.t-dialin.net 22.12.01, 01:59
                  Gość portalu: pan laga napisał(a):

                  > ..."cipki nie poczuł"? jasne, że nie bo ją myję...


                  A nie mowilem, ze to kobieta!!!!!!!!!!!!!!!!!

                  No, pani Laga. Zdemaskowalismy sie?
                  • Gość: pan laga Re: dla niego fizjologia to rzecz obca.....dla Lagi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 02:00
                    ...ty helmut spierdalaj nach Munchen...
                  • Gość: szatan Re: dla niego fizjologia to rzecz obca.....dla Lagi IP: *.pl 22.12.01, 02:01
                    Gość portalu: Helmut napisał(a):

                    > A nie mowilem, ze to kobieta!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    >
                    > No, pani Laga. Zdemaskowalismy sie?

                    nie mów mi że to babka....ani mi pan Laga nie wmówi że jest dziewczyną bo to
                    kawał chama i prostaka....jeśli takie dziewczyny też są to współczuję jej i jej
                    chłopakowi.....i rodzinie bo taka bladź to gorzej niż zaraza..........
                  • Gość: pan laga Helmutto kogutto..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 21:45
                    Gość portalu: Helmut napisał(a):

                    > Gość portalu: pan laga napisał(a):
                    >
                    > > ..."cipki nie poczuł"? jasne, że nie bo ją myję...
                    >
                    >
                    > A nie mowilem, ze to kobieta!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    >
                    > No, pani Laga. Zdemaskowalismy sie?

                    Nie wiem co mowiles i nie wiem kogo zdemaskowales.
                    Nie ja uczestniczylem w pogaduszkach z szatanem.
                    Widac to bardzo wyraznie, jesli tylko sie chce zobaczyc....
                    Zauwazyc moze to przecietny mozgowiec nawet...
                    Najwidoczniej nie chciales Helmuciku.
                    Twoja sprawa - moze lubisz gadki z tymi, ktorzy nie mając własnej, probują
                    podjebac cudzą osobowosc, choc udaje im sie zaledwie podpisac skradzionym nickiem.
                    I chuj.
                    pan laga
                • Gość: szatan Re: dla niego fizjologia to rzecz obca.....dla Lagi IP: *.pl 22.12.01, 01:59
                  może "nie poczuł" to kiepskawe określenie.....lepiej będzie że nie "zwąchałeś
                  żadnej cipki", nie "puknąłeś żadnej" itd itp
                  • Gość: pan laga Re: dla niego fizjologia to rzecz obca.....dla Lagi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 02:01
                    ...głupi kutasie; pukać to sobię ją mogę jak nie chujem to wiberkiem...
                    • Gość: szatan Re: dla niego fizjologia to rzecz obca.....dla Lagi IP: *.pl 22.12.01, 02:05
                      Gość portalu: pan laga napisał(a):

                      > ...głupi kutasie; pukać to sobię ją mogę jak nie chujem to wiberkiem...

                      kurwa, kutas, sperma, chuj, pizda, cipa, dziwka...itd to twoje znaki
                      przystankowe??

                      proszę, nie mów mi że jesteś dziewczyną bo nie uwierzę.....
                      • Gość: pan laga Re: dla niego fizjologia to rzecz obca.....dla Lagi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 02:16
                        ...prosić to sobie możesz, żeby jakaś ci zwaliła ale na takie peniski chętnych
                        nie ma...
                        • Gość: szatan Re: dla niego fizjologia to rzecz obca.....dla Lagi IP: *.pl 22.12.01, 02:18
                          Gość portalu: pan laga napisał(a):

                          > ...prosić to sobie możesz, żeby jakaś ci zwaliła ale na takie peniski chętnych
                          > nie ma...

                          wiesz co??? znowu się zbłaźniłeś........... każda która się nie pieprzyła i każdy
                          który nie ruchał mówią że większe to lepsze.....nie będę ci mówił co jest
                          najważniejsze....kiedyś zobaczysz..
            • Gość: pan laga I co, zlodzieju, wciąż ci ataki nie mijają ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 21:30
              Gość portalu: pan laga napisał(a):

              > ...jebał szatan dynię w odpusty
              > bo do pizdy nikt go nie wpuścił...

              Mogłeś odżyć, bo znów jestem na forum ?
              Naprawdę nie masz nic do powiedzenia pod własnym nickiem ?
              Psujesz zabawę.
              Nie mnie.
              Ale chuj z tobą, gnidko zauszna.
              pan laga
      • Gość: z Re: Odczepcie się od pana Lagi! IP: 156.17.61.* 21.12.01, 01:10
        t
      • Gość: szatan pan laga pedałem?? IP: *.pl 22.12.01, 01:34
        wszystko co mówił o kobietach mogło raczej zniechęcić.....to jakiś oszczany
        onanista...
        • Gość: pan laga Re: pan laga pedałem?? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 01:37
          ...co najwyżej mogę być lesbą zasrany pizdojadzie...
          • Gość: szatan Laga bawią mnie twoje słowa..... IP: *.pl 22.12.01, 01:47
            a szczególnie te niefortunnie dobrane przekleństwa.....widać nie jesteś
            chłopakiem z ulicy a przeklinasz po to by się przypodobać kolegom i pochwalić
            czy dowartościować......

            poza tym co za przygłup wykuopuje łącze w TPSA?? tylko bananowiec którego
            rodzice mają za dużo kasy a on nigdy komunikacją miejską się nie porzuszał bo
            go wszędzie mama wozi....
            • Gość: pan laga Re: Laga bawią mnie twoje słowa..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 01:49
              ...w swoim poście chuju jebany masz więcej błędów niż szarych komórek; a teraz
              cie pierdole i idę spać...
              • Gość: szatan Re: Laga bawią mnie twoje słowa..... IP: *.pl 22.12.01, 01:56
                dobre! przegadałem zupełnie się nie wysilając największego macho na tym forum
                .....a o błedach to wiesz kto pisze??? ten co nie ma żadnych rzeczowych
                argumentów........poza tym interpunkcja w takich postach to pikuś....a
                dostukane przez jakąś omyłkę literki to też nie kłopot..

                wskarz mi jakieś sensowniejsze błędy....wiem że uważasz się za humanistę numero
                uno bo cię jakiś kolo dowartościował...ale wiedz że były to puste słowa równie
                ciemnego człowieka jak ty.........ahia takie błędy jak ja TO TY TEŻ POPEŁNIASZ
                ALE SZKODA ŻE W SWEJ BUFONADZIE TEGO NIE ZAUWAŻYŁEŚ.....
                • Gość: pan laga Re: Laga bawią mnie twoje słowa..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 01:58
                  ...wytarł szatan brudną dupę
                  bo osraną ma chałupę...
                  • Gość: szatan Re: Laga bawią mnie twoje słowa..... IP: *.pl 22.12.01, 02:07
                    Gość portalu: pan laga napisał(a):

                    > ...wytarł szatan brudną dupę
                    > bo osraną ma chałupę...

                    to już debile z BB mieli lepsze rymowanki...no nie wspomnę już o naprawdę wielkim
                    zaskoczeniu jaki napisała Monika Sewioło....twoje rymowanki to wypociny na
                    poziomie pierwszych klas podstawówki..........
                    • Gość: pan laga Re: Laga bawią mnie twoje słowa..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 02:17
                      ...co pierdolisz spermojadzie?
                      idż się umyj cipowsadzie...
                      • Gość: szatan Re: Laga bawią mnie twoje słowa..... IP: *.pl 22.12.01, 02:21
                        Gość portalu: pan laga napisał(a):

                        > ...co pierdolisz spermojadzie?
                        > idż się umyj cipowsadzie...

                        co ty chcesz udowodnić???? że jesteś większym kretynem niż ustawa przewiduje??
                        czy ty się przypadkiem nie urodziłeś w '86??? albo ciut później...bo nie wiem czy
                        wiesz wtedy elektrownia w Czarnobylu wybuchła...i napromieniowanie było
                        duuużżżee.......

                        • Gość: pan laga Re: Laga bawią mnie twoje słowa..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 02:24
                          ...bo promienie tam leciały
                          gdy szatany w kątach srały...
                          • Gość: szatan Re: Laga bawią mnie twoje słowa..... IP: *.pl 22.12.01, 02:28
                            Gość portalu: pan laga napisał(a):

                            > ...bo promienie tam leciały
                            > gdy szatany w kątach srały...

                            ćwicz dalej...pierwszy wers napawa mnie optymizmem...jak tak bardzo chcesz zostać
                            poetą to może zostaniesz...wiesz praca czyni mistrza....ale może być tak że
                            ...dobry z ciebie poeta tylko głowa nie ta.....
                            • Gość: pan laga Re: Laga bawią mnie twoje słowa..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 02:29
                              ...dobry z ciebie chuj
                              ale głupi zbój...
                              • Gość: szatan Re: Laga bawią mnie twoje słowa..... IP: *.pl 22.12.01, 02:33
                                Gość portalu: pan laga napisał(a):

                                > ...dobry z ciebie chuj
                                > ale głupi zbój...

                                te rymy są dziecinne i o niczym....czyli nie do rymu nie do taktu wsadź se palec
                                do kontaktu....może by ci się połączenia..neurony odblokowały
                                • Gość: pan laga Re: Laga bawią mnie twoje słowa..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 02:36
                                  ...ty spierdalaj stary cepie
                                  choć po dupie się wciąż klepiesz...
                                  • Gość: szatan Re: Laga bawią mnie twoje słowa..... IP: *.pl 22.12.01, 02:44
                                    Gość portalu: pan laga napisał(a):

                                    > ...ty spierdalaj stary cepie
                                    > choć po dupie się wciąż klepiesz...

                                    zero elokwencji tylko dziecinne rymy, przekleństwa które pasują jak pięść do
                                    nosa...
                                    • Gość: Jack Re: Laga bawią mnie twoje słowa..... IP: *.gazeta.pl 22.12.01, 12:06
                                      Szczerze żałuje że rozpocząłem ten wątek... cóż ..na tym forum pojawie sie
                                      kilka wcieleń Pana Lagi .. z pewnością nie pisałem do istoty klepiącej w
                                      klawisze z adresu 213 76 96 a podpisującej się tym nickiem......
                                      • Gość: szatan Re: Laga bawią mnie twoje słowa..... IP: *.pl 22.12.01, 16:55
                                        Gość portalu: Jack napisał(a):

                                        > Szczerze żałuje że rozpocząłem ten wątek... cóż ..na tym forum pojawie sie
                                        > kilka wcieleń Pana Lagi .. z pewnością nie pisałem do istoty klepiącej w
                                        > klawisze z adresu 213 76 96 a podpisującej się tym nickiem......

                                        to jest pełen IP???

                                        poza tym też się zdziwiłem na początku że popierasz takiego prymitywa.......ale
                                        teraz już wyjaśniłeś....

                                        pzdr
                                      • Gość: pan laga Re: Laga bawią mnie twoje słowa..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 21:27
                                        Gość portalu: Jack napisał(a):

                                        > Szczerze żałuje że rozpocząłem ten wątek... cóż ..na tym forum pojawie sie
                                        > kilka wcieleń Pana Lagi .. z pewnością nie pisałem do istoty klepiącej w
                                        > klawisze z adresu 213 76 96 a podpisującej się tym nickiem......

                                        Ja tez załuję. Całego tego ciagu badziewia wyzej czyli pogaduszek z szatanem
                                        oczywiscie nie pisałem...
                                        Jesli ktos ze mną tu gadał - wie, jak pisze ja, jak ci, ktorych na pisanie pod
                                        własnym nickiem nie stać...
                                        Szkoda - miałem dzis ochote o Irku pogadać, jego maniakalno-depresyjnych
                                        nastrojach, zabiegach TVN, by nie tylko nie beknąć za wprowadzenie go do
                                        programu, ale jeszcze zarobic na jego popularnosci...
                                        Ale nie chce mi się.
                                        Złodzieje nicków na forum grasują i, jak dowodzą, ich istnienie tu uzaleznione
                                        jest od mej obecnosci..
                                        Dno.
                                        pan laga

                                        • gargulec Re: bawią w pozytywnym znaczeniu... 22.12.01, 21:39
                                          P. Laga! A już myślałem, że powyższe teksty (rozmówki z szatanem) są
                                          szczególnym rodzajem pańskiego dialogu wewnętrznego lub może echem tęsknoty za
                                          ekspiacją;)

                                          Cóż, żarty na bok! Śmiem sądzić, że dyskusja prawdziwego pana Lagi z prawdziwym
                                          szatanem wywołałaby co najmniej dwa rodzaje reakcji u czytających. Pierwsza
                                          grupa forumowiczów (ci wrażliwsi) palnęłaby sobie natychmiast w łeb. Druga-
                                          poszłaby się uchlać i trwałaby w stanie upojenia alkoholowego do końca dni
                                          swoich. Chcę przez to powiedzieć, że od osoby używającej nicka szatan wymagam
                                          więcej niż od takiego gargulca. Wystarczy, że gargulec jest drożny.


                                          Pański pomysł na BB z najciekawszymi postaciami obydwu edycji godzien uwagi,
                                          niestety nierealny. W składzie zabrakło mi Glanca z Eustachym. Nie chce mi się
                                          wierzyć, że oglądałeś pan BB. Prawdy dot. ludzkich zachowań trudno się stamtąd
                                          dowiedzieć.Zresztą jakiejkolwiek prawdy (przykład Irka).

                                          P. Laga! Dobrze, że w sprawach fizjologii radzisz sobie pan bez
                                          psychoterapeuty! Wyobrażasz pan sobie wizytę u takiego psycho? Kazałby panu
                                          siadać na sraczu zamiast na kozetce. Może nawet przyjmowałby pana siedząc na
                                          kiblu?


                                          Pozdrawiam pana świątecznie a pozostałym czytającym, oprócz udanych świąt,
                                          życzę więcej obiektywizmu!
                                          (Brak błędów ortograficznych w pańskich wpisach interpretuję m.in. jako przejaw
                                          szacunku dla czytających,
                                          nic nie ujmując dyslektykom oczywiście. )

                                          ps P. Laga, nie za bardzo się z panem zgadzam, a pomimo to pan mnie od chujów
                                          nie wyzywasz;)?
                                          Czytelnicy mogą czuć się zawiedzeni;). I zaloguj się pan! Będzie ciekawiej!

                                          gargulec
                                          • Gość: pan laga Re: bawią w pozytywnym znaczeniu... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.01, 03:08
                                            gargulec napisał(a):

                                            > P. Laga! A już myślałem, że powyższe teksty (rozmówki z szatanem) są
                                            > szczególnym rodzajem pańskiego dialogu wewnętrznego lub może echem tęsknoty za
                                            > ekspiacją;)
                                            >
                                            > Cóż, żarty na bok! Śmiem sądzić, że dyskusja prawdziwego pana Lagi z prawdziwym
                                            >
                                            > szatanem wywołałaby co najmniej dwa rodzaje reakcji u czytających. Pierwsza
                                            > grupa forumowiczów (ci wrażliwsi) palnęłaby sobie natychmiast w łeb. Druga-
                                            > poszłaby się uchlać i trwałaby w stanie upojenia alkoholowego do końca dni
                                            > swoich. Chcę przez to powiedzieć, że od osoby używającej nicka szatan wymagam
                                            > więcej niż od takiego gargulca. Wystarczy, że gargulec jest drożny.
                                            >
                                            >
                                            > Pański pomysł na BB z najciekawszymi postaciami obydwu edycji godzien uwagi,
                                            > niestety nierealny. W składzie zabrakło mi Glanca z Eustachym. Nie chce mi się
                                            > wierzyć, że oglądałeś pan BB. Prawdy dot. ludzkich zachowań trudno się stamtąd
                                            > dowiedzieć.Zresztą jakiejkolwiek prawdy (przykład Irka).
                                            >
                                            > P. Laga! Dobrze, że w sprawach fizjologii radzisz sobie pan bez
                                            > psychoterapeuty! Wyobrażasz pan sobie wizytę u takiego psycho? Kazałby panu
                                            > siadać na sraczu zamiast na kozetce. Może nawet przyjmowałby pana siedząc na
                                            > kiblu?
                                            >
                                            >
                                            > Pozdrawiam pana świątecznie a pozostałym czytającym, oprócz udanych świąt,
                                            > życzę więcej obiektywizmu!
                                            > (Brak błędów ortograficznych w pańskich wpisach interpretuję m.in. jako przejaw
                                            >
                                            > szacunku dla czytających,
                                            > nic nie ujmując dyslektykom oczywiście. )
                                            >
                                            > ps P. Laga, nie za bardzo się z panem zgadzam, a pomimo to pan mnie od chujów
                                            > nie wyzywasz;)?
                                            > Czytelnicy mogą czuć się zawiedzeni;). I zaloguj się pan! Będzie ciekawiej!
                                            >
                                            > gargulec

                                            Panie gargulec,
                                            Tak, tak - podawalem tylko przykłady osob, ktore moglyby sie znaleźć - rzecz
                                            jasna, ze Wojtek G. byłby na pewno w tym szczególnym składzie.
                                            Co do oglądanie BB - ja jednak znajduję tam - tyle prawdy, ile zechce pokazać TVN.
                                            Rzeczywiste , a nie przykładowe i malo reprezentatywne dla poszczegolnych osob
                                            zachowania, ogladalem w edycji pierwszej programu - na Canal+ i poprzez Internet.
                                            I to bylo ciekawe naprawde. Jesli ktos ciekaw ludzi i ich gierek.
                                            Procz tego, ogladałem i teraz BB, bo, wiesz Pan, mnie bardzo manipulacja i wiedza
                                            o tejże pociaga. / Czytales Pan moze w ostatnim Magazynie GW na ten temat tekst
                                            ?- ciekawe- polecam/ A realizatorzy BB manipulują kim sie da, choć mało
                                            wysublimowane metody stosują...
                                            Co do sprawy srania, cieszącej się , jak widzę, wielkim Pana zainteresowaniem -
                                            jednak jest mi ona na tyle ohydną, ze rozliczne mam wymagania wobec srajacych i
                                            siebie, by jakoś, ze sie tak wyraze, owo sranie przełknąć.
                                            Natomiast moje bluzgi pod Pana adresem - hm... - widzisz Pan, ja najbardziej na
                                            świecie nie lubie głupoty i ją to opuwam, ocharkuję, obrzyguję i obsmarkuję.
                                            Pan się możesz nie zgadzać, ale głupiś Pan,gargulcu, nie jest - jesteś Pan jednym
                                            z niewielu, jak oceniam, przedstawicieli ludu, który ma mózg funkcjonujacy co
                                            najmniej w granicach inteligencji przecietnej. Zatem nalezy chronic Pana, co
                                            niniejszym czynię.
                                            pan laga
                                            ( Logowanie uczyni coś ciekawszym ? Ze niby to dzikie, co tu lata i podpisuje sie
                                            jako ja będzie wyeliminowane ? Toto uzywa teraz wszelkich mozliwych nickow ,
                                            jakie tu wystepują... Tez ciekawy przypadek...)
                                            • gargulec Re: bawią w pozytywnym znaczeniu... 24.12.01, 00:05
                                              P. Laga! Manipulacja- dobry temat na dyskusję! W mojej pracy akurat najlepsze
                                              efekty daje brak manipulacji drugim człowiekiem. Manipulacja, pomimo
                                              pochodzenia od słowa manipulo= wykonywać coś ręką, nie kojarzy mi się z
                                              rękodziełem, czyli czymś wartościowym;). Słowo to ma dla mnie wydźwięk
                                              zdecydowanie negatywny.
                                              A manipulacja w BB? Sądzę, ze jej macki sięgnęły również na to forum. Podczas
                                              czytania postów zawsze zadaję sobie pytanie: „ Jaki cel miał autor
                                              zamieszczając w swoim poście pewne treści?” Cel zamieszczenia kilku postów na
                                              tym forum dał mi sporo do myślenia;).
                                              Artykułu w Magazynie GW nie czytałem, skoro jednak pan go poleca, na pewno się
                                              z nim zapoznam.

                                              Jeśli interesują pana gry prowadzone przez ludzi, to proponuję rozejrzeć się
                                              uważnie wokół siebie. Bardzo często spotykaną grą jest gra pt ”To twoja wina”.
                                              A tutaj na forum : „ Teraz cię mam, ty sukinsynu”.

                                              Sporo donkiszoterii w pańskiej taktyce eliminacji głupoty z tego świata. IQ
                                              pańskich adwersarzy nie wzrasta, jak zauważyłem, wprost proporcjonalnie do
                                              ilości środków (wydaliny wszelakiej maści) zużywanych przez pana na nawrócenie
                                              niektórych forumowiczów. Zależność jest odwrotna. Pan się odwodnisz, kobyłę
                                              zajeździsz, a Dulcynea w anioła i tak się nie przemieni. „ Nieprawda to, że
                                              ostatni błędny rycerz zginął?” ;))))))))))

                                              Zdumiał mnie pan na plus swoją propozycją ochrony mojej osoby przed bluzgami.
                                              Ja nie potrzebuję ochrony!
                                              Możesz pan sobie (i inni) rzucać mięsem w moim kierunku do woli. Za
                                              konstruktywną krytykę podziękuję, na pozostałą nie zamierzam tracić czasu
                                              odpisując, a tym bardziej- przejmując się nią.

                                              Nadal nie rozumiem pańskiej niechęci do logowania. Mam nadzieję, że nie pomylę
                                              pana z falsyfikatem.
                                              Skoro toto panu nie przeszkadza, to mnie tym bardziej.

                                              Baw się pan dobrze w Święta i Nowy Rok! Ucieszyłaby mnie możliwość poczytania
                                              pana w 2002r.

                                              gargulec

                                        • Gość: szatan Re: Laga bawią mnie twoje słowa..... IP: *.pl 22.12.01, 21:57
                                          Gość portalu: pan laga napisał(a):

                                          > Ja tez załuję. Całego tego ciagu badziewia wyzej czyli pogaduszek z szatanem
                                          > oczywiscie nie pisałem...
                                          > Jesli ktos ze mną tu gadał - wie, jak pisze ja, jak ci, ktorych na pisanie pod
                                          > własnym nickiem nie stać...
                                          > Szkoda - miałem dzis ochote o Irku pogadać, jego maniakalno-depresyjnych
                                          > nastrojach, zabiegach TVN, by nie tylko nie beknąć za wprowadzenie go do
                                          > programu, ale jeszcze zarobic na jego popularnosci...
                                          > Ale nie chce mi się.

                                          właśnie zaciekawiło mnie to że jedne posty podpisane twoim nickiem były na
                                          poziomie a inne poziomu zupełnie nie miały....ale przy takich zmianach nastroju
                                          pomyślałem sobie że to może schizofrenia albo rozdwojenie jaźni.......

                                          albo prowokacja.........bo jesteście w TPSA w Wawie....ale IP jeszcze sprawdzę...

                                          pzdr
                                          • Gość: pan laga Re: Laga bawią mnie twoje słowa..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.01, 03:10
                                            Gość portalu: szatan napisał(a):

                                            > Gość portalu: pan laga napisał(a):
                                            >
                                            > > Ja tez załuję. Całego tego ciagu badziewia wyzej czyli pogaduszek z szatan
                                            > em
                                            > > oczywiscie nie pisałem...
                                            > > Jesli ktos ze mną tu gadał - wie, jak pisze ja, jak ci, ktorych na pisanie
                                            > pod
                                            > > własnym nickiem nie stać...
                                            > > Szkoda - miałem dzis ochote o Irku pogadać, jego maniakalno-depresyjnych
                                            > > nastrojach, zabiegach TVN, by nie tylko nie beknąć za wprowadzenie go do
                                            > > programu, ale jeszcze zarobic na jego popularnosci...
                                            > > Ale nie chce mi się.
                                            >
                                            > właśnie zaciekawiło mnie to że jedne posty podpisane twoim nickiem były na
                                            > poziomie a inne poziomu zupełnie nie miały....ale przy takich zmianach nastroju
                                            >
                                            > pomyślałem sobie że to może schizofrenia albo rozdwojenie jaźni.......
                                            >
                                            > albo prowokacja.........bo jesteście w TPSA w Wawie....ale IP jeszcze sprawdzę.
                                            > ..
                                            >
                                            > pzdr

                                            Zgadza sie - toto dzikie, co pisze pod cudzymi nickami tez W-wa i tepsa, ale
                                            posprawdzaj inne numerki..
                                            pan laga
                                            • gargulec Re: gargulec do pana Lagi- manipulacja;) 27.12.01, 21:32
                                              P. Laga!
                                              Połknąłem polecany przez pana artykuł p. Jacka Hugo- Badera
                                              dot.manipulacji.Dobry, naprawdę dobry- temat, pióro, samozaparcie autora
                                              ( zarobki dziennikarzy w żadnej mierze nie oddają ogromu pracy włożonej w
                                              napisanie tekstu)! Refleksji mam trochę, przez wzgląd na miejsce, w którym
                                              jestem należałoby je jednak choć odrobinę powiązać z BB ( tu problem- więcej
                                              czytam o BB niż oglądam).

                                              Stawiam sobie pytanie, czy p. Tymochowicz potrafiłby zrobić z Karoliny
                                              zwycięzcę BB, wyprowadzając w pole dodatkowo manipulatorów z BB (powiedzmy, że
                                              mających innego kandydata)? A z Glanca (zadanie trudniejsze ze względu na brak
                                              pokory p. G. nie bardzo mi pasujący, szczerze mówiąc, do człowieka
                                              inteligentnego w moim rozumieniu)? Ciekawe, czy pan T. przystałby
                                              na „niemoralną propozycję” któregoś z uczestników: połowa za wygraną?

                                              Nie fujara czyni muzykanta!
                                              Uważam, że robi się krzywdę ludziom mówiąc: możesz być tym, kim zechcesz.
                                              Należałoby mówić raczej: możesz być lepszy niż jesteś. P. Tymochowicz
                                              niewątpliwie potrafi wybrać ludzi „skazanych na sukces”(p. Hugo- Bader).
                                              Pomyłka mogłaby go sporo kosztować;). Nie każdy jest takim diamentem do
                                              oszlifowania jak p. H- B.
                                              Bliska jest mi teoria, że ludzi, których my wybieramy (np. polityków),
                                              wcześniej wybrał już ktoś inny;). Nie przeceniałbym roli nieznajomości sztuki
                                              manipulacji w przegraniu wyborów przez niektóre partie.
                                              P. Tymochowicz, gdyby zechciał, potrafiłby tak zmanipulować M. Krzaklewskiego,
                                              że ten zgłosiłby się do niego na nauki na rok przed wyborami;).
                                              Wyobrażam sobie, z jaką wielką przyjemnością przegrani w wyborach zrzuciliby
                                              odpowiedzialność na nieumiejętność manipulowania innymi. Nie tak łatwo.
                                              Niektórzy zrzucają winę na głupotę wyborców- znów zbyt piękne, aby było
                                              prawdziwe.

                                              Spektakularnych sukcesów p. Tymochowicza jednak nie sposób nie docenić. Myślę,
                                              że to najlepszy polski Pigmalion. A do tego potrafi odratować samobójców i
                                              wyrwać dzieciaki z gardzieli sekt!

                                              Zauważyłeś pan coś ciekawego w języku ciała uczestników BB? Jakieś sprzeczności
                                              między sygnałami werbalnymi a niewerbalnymi lub coś innego, zajmującego? Jurek
                                              Kulicki pocierał oko, wg p. Tymochowicza taki gest oznacza raczej zakłopotanie
                                              aniżeli dowód, że pocierający kłamie.

                                              Naśladowanie gestów rozmówcy jest przejawem akceptacji. Pan odpowiadasz mi
                                              podobnym językiem. Jednakże nie na fakt akceptacji chcesz mi pan zwrócić uwagę,
                                              prawda? Taktyka lustra (artykuł)?

                                              Dziękuję za wskazanie artykułu! Jeżeli zaś dobrze udało mi się zrozumieć pańską
                                              intencję, to masz pan ode mnie drugie dziękuję!

                                              Pozdrawiam
                                              gargulec

                                              PS p. T. miałby z pana pożytek

                                              • Gość: pan laga Re: gargulec do pana Lagi- manipulacja;) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.01, 21:23
                                                gargulec napisał(a):

                                                > P. Laga!
                                                > Połknąłem polecany przez pana artykuł p. Jacka Hugo- Badera
                                                > dot.manipulacji.Dobry, naprawdę dobry- temat, pióro, samozaparcie autora
                                                > ( zarobki dziennikarzy w żadnej mierze nie oddają ogromu pracy włożonej w
                                                > napisanie tekstu)! Refleksji mam trochę, przez wzgląd na miejsce, w którym
                                                > jestem należałoby je jednak choć odrobinę powiązać z BB ( tu problem- więcej
                                                > czytam o BB niż oglądam).
                                                >
                                                > Stawiam sobie pytanie, czy p. Tymochowicz potrafiłby zrobić z Karoliny
                                                > zwycięzcę BB, wyprowadzając w pole dodatkowo manipulatorów z BB (powiedzmy, że
                                                > mających innego kandydata)? A z Glanca (zadanie trudniejsze ze względu na brak
                                                > pokory p. G. nie bardzo mi pasujący, szczerze mówiąc, do człowieka
                                                > inteligentnego w moim rozumieniu)? Ciekawe, czy pan T. przystałby
                                                > na "niemoralną propozycję" któregoś z uczestników: połowa za wygran
                                                > ą?
                                                >
                                                > Nie fujara czyni muzykanta!
                                                > Uważam, że robi się krzywdę ludziom mówiąc: możesz być tym, kim zechcesz.
                                                > Należałoby mówić raczej: możesz być lepszy niż jesteś. P. Tymochowicz
                                                > niewątpliwie potrafi wybrać ludzi "skazanych na sukces"(p. Hugo- Ba
                                                > der).
                                                > Pomyłka mogłaby go sporo kosztować;). Nie każdy jest takim diamentem do
                                                > oszlifowania jak p. H- B.
                                                > Bliska jest mi teoria, że ludzi, których my wybieramy (np. polityków),
                                                > wcześniej wybrał już ktoś inny;). Nie przeceniałbym roli nieznajomości sztuki
                                                > manipulacji w przegraniu wyborów przez niektóre partie.
                                                > P. Tymochowicz, gdyby zechciał, potrafiłby tak zmanipulować M. Krzaklewskiego,
                                                > że ten zgłosiłby się do niego na nauki na rok przed wyborami;).
                                                > Wyobrażam sobie, z jaką wielką przyjemnością przegrani w wyborach zrzuciliby
                                                > odpowiedzialność na nieumiejętność manipulowania innymi. Nie tak łatwo.
                                                > Niektórzy zrzucają winę na głupotę wyborców- znów zbyt piękne, aby było
                                                > prawdziwe.
                                                >
                                                > Spektakularnych sukcesów p. Tymochowicza jednak nie sposób nie docenić. Myślę,
                                                >
                                                > że to najlepszy polski Pigmalion. A do tego potrafi odratować samobójców i
                                                > wyrwać dzieciaki z gardzieli sekt!
                                                >
                                                > Zauważyłeś pan coś ciekawego w języku ciała uczestników BB? Jakieś sprzeczności
                                                >
                                                > między sygnałami werbalnymi a niewerbalnymi lub coś innego, zajmującego? Jurek
                                                > Kulicki pocierał oko, wg p. Tymochowicza taki gest oznacza raczej zakłopotanie
                                                > aniżeli dowód, że pocierający kłamie.
                                                >
                                                > Naśladowanie gestów rozmówcy jest przejawem akceptacji. Pan odpowiadasz mi
                                                > podobnym językiem. Jednakże nie na fakt akceptacji chcesz mi pan zwrócić uwagę,
                                                >
                                                > prawda? Taktyka lustra (artykuł)?
                                                >
                                                > Dziękuję za wskazanie artykułu! Jeżeli zaś dobrze udało mi się zrozumieć pańską
                                                >
                                                > intencję, to masz pan ode mnie drugie dziękuję!
                                                >
                                                > Pozdrawiam
                                                > gargulec
                                                >
                                                > PS p. T. miałby z pana pożytek
                                                >
                                                Panie gargulec,
                                                na razie tylko się przywitam - cieszę się, ześ Pan przeczytał i wyciągnął ciekawe
                                                wnioski. Napiszę, pozwoli Pan, jutro lub pojutrze.
                                                pozdrawiam i przy okazji pięknego Roku 2002 życzę i w wydarzenia miłe i dobre
                                                obfitującego.
                                                /Gdzie się Pan bawi ?/
                                                pan laga
                                              • Gość: pan laga pan laga do pana gargulca w manipulacji kwestii IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.01, 01:07
                                                Panie gargulec,
                                                siedziałem równo godzinę i wielem ciekawych, mym zdaniem, rzeczy do Pana napisał
                                                i nagle jakis Wielki Jeb sprawił, ze wszystko znikło, pojawił się ekran dzewiczo
                                                czysty , a moje słowa do Pana wyjebało w kosmos. Kurwa mać.
                                                Przepraszam zatem. Pewno zna Pan ten stan, gdy podekscytowany pisze Pan o czemś ,
                                                co wielce Pana obchodzi, stara sie Pan jasno wyłozyć swój punkt widzenia, a tu
                                                raptem takie bagno. Zniechęciłem się zatem na dzis - niemniej duzo alkoholowo-
                                                erotycznych ekscesów na jutro zyczę Panu i Pana krewnym i znajomym.
                                                ahoj Panie gargulcu
                                                pan laga
                                                • gargulec gargulec wita p. Lagę w 2002r., manipulacji cd. 01.01.02, 21:58
                                                  Panie Laga!
                                                  Naprawdę żałuję, że nie udało się. Następnym razem prześlij mi pan maila
                                                  (szkoda tylko pańskich czytelników). Liczyłem na niezły rozpizdziel (jak toto
                                                  cholerstwo się pisze?) mojego tekstu (było do czego się przyczepić, nie?).
                                                  Wyobrażałem sobie, że rozgniata pan każde moje zdanie jak pluskwę, a ludzie
                                                  obłudni próbują w tym wywęszyć smród. Cóż, rozkładam bezradnie ręce i
                                                  uzupełniam ten gest cytatem z mojej ulubionej książki (str.15):
                                                  „- Uuuuuuch, kurwa wasza mać!!!”. Zapewne piękne przesłanie wysłałeś pan w
                                                  kosmos.

                                                  Nie czuj się pan zobowiązany do odpisywania na moje posty. Rób pan swoje!
                                                  Wsadziłem łeb w wątek, bo zabawne wydało mi się zachowanie pewnych
                                                  forumowiczów. Uciekają, brzydzą się, najchętniej wpakowaliby pana do oślej
                                                  ławki ( nie mam na myśli oczywiście drugiego p. lagi). Czyżbyś pan latał goły
                                                  po forum, z kałachem, wzniecając wąglikowe tumany za sobą? Zarazić to się można
                                                  od pana myśleniem, ale niektórzy odporni.
                                                  Słusznym jest bać się bandziora podkładającego bomby. Pan jednak nie stanowisz
                                                  zagrożenia dla niczyjego życia. Pańskie kontrowersyjne poglądy to dla
                                                  niektórych mózgów dobra lewatywa. Od razu głowy by przestały boleć, gdyby
                                                  strupy schematyzmu z nich odpadły.

                                                  Oglądałeś pan może Irka u Miszczaka? Jak tam mowa ciała u pana M.? Manipulacja
                                                  była- głos przyjazny, spojrzenie ciepłe, sylwetka lekko nachylona w kierunku
                                                  rozmówcy, głaskanie bródki;)? Pan mnie urzekłeś (poważnie!!!) stwierdzeniem, że
                                                  psycholodzy w BB są ........, tzn wszystko wskazuje na to, że tam ich jednak
                                                  nie ma...

                                                  Zresztą, co tam BB.
                                                  Lepiej siup, toast za pańskie zdrowie,
                                                  przez gargulca dziób!
                                                  Pan organicznie nie znosisz głupoty!
                                                  Życzmy sobie więc jej jak najmniej wokół nas w 2002r.!

                                                  gargulec

                                                  PS nasza komunikacja- ok., metakomunikacja- też, innymi słowy, pióro nie jest
                                                  moim narzędziem pracy, ale pana prawie na pewno;). Pańskie życzenia- SUPER!!!
                                                  Pozwolisz pan, że nie będę mieszać ekscesów erotycznych z alkoholowymi, skutki
                                                  byłyby dla mnie opłakane;). Sobie pożyczę jeszcze więcej takich forumowiczów
                                                  jak pan (boś nudny pan nie jest!!!!!!!!!).

                                                  • Gość: pan laga pan laga atakuje temat ponownie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.02, 03:07
                                                    gargulec napisał(a):

                                                    Panie gargulcu,
                                                    i ja witam w 2002 roku.

                                                    ) Panie Laga!
                                                    ) Naprawdę żałuję, że nie udało się. Następnym razem prześlij mi pan maila
                                                    ) (szkoda tylko pańskich czytelników). Liczyłem na niezły rozpizdziel (jak toto
                                                    ) cholerstwo się pisze?) mojego tekstu (było do czego się przyczepić, nie?).
                                                    ) Wyobrażałem sobie, że rozgniata pan każde moje zdanie jak pluskwę, a ludzie
                                                    ) obłudni próbują w tym wywęszyć smród. Cóż, rozkładam bezradnie ręce i
                                                    ) uzupełniam ten gest cytatem z mojej ulubionej książki (str.15):
                                                    ) "- Uuuuuuch, kurwa wasza mać!!!". Zapewne piękne przesłanie wysłałe
                                                    ) ś pan w
                                                    ) kosmos.
                                                    )
                                                    ROZPIZDZIEL napisał Pan prawidłowo, ale postawił mnie Pan w głupiej sytuacji, bo
                                                    mam trudność z odmianą owego wyrazu w dopełniaczu. Bo jak winienem napisać - że
                                                    nie było w mym tekście rozpizdziela, rozpizdzielu czy rozpizdźla ? Cięzka sprawa.
                                                    Tak czy inaczej nie było go. Zgodziłem się tam z Panem m.in. z tym, iż Jacek H.
                                                    B. narobił się bardzo przy pisaniu tekstu - to był reportaż uczestniczący, więc
                                                    nie tylko autor obserwował i "wywiadował", ale też brał czynny udział i musiał
                                                    się wiele nauczyć, by móc aktywnie uczestniczyć w całej zabawie jako jeden z
                                                    bohaterów tekstu. To zajmuje naprawdę wiele czasu.
                                                    Wspominałem też o tym, iż przeciętny czytelnik rzadko zdaje sobie sprawę z ilości
                                                    pracy i czasu włozonych w napisanie danego materiału. Wielu wydaje sie, ze długi
                                                    tekst powstaje w dłuższym czasie i trudniej go stworzyc, a z krotkim jest
                                                    odwrotnie. Naturalnie bardzo często bywa inaczej. Wszystko zalezy od wagi
                                                    zawartych w materiale informacji, od liczby osob, od ktorych zdobywano info, od
                                                    chęci tych osób do wspolpracy, nawet od tego czy informacji udzielaly przez
                                                    telefon czy nnie, takze od czasu jaki byl potrzebny do obserwacji, rozmow, by moc
                                                    wyrobic sobie poglad na dany temat. W rezultacie tekst moze miec parę linijek, a
                                                    zawierac informacje takiej wagi i zdobyte z takim trudem, ze wart jest wiecej, niż
                                                    np. relacja na kilka kolumn z pochodu 1-wszo majowego. Wspominales Pan tez o
                                                    szmalu. Racja. Są ciagle jeszcze redakcje, ktore płacą wierszowki i gdzie
                                                    wyceniajacy tekst pseudoredaktorzy skupiają sie na dlugosci materialu , a nie na
                                                    jego jakosci i ilosci pracy włozonej przez autora. W rezultacie promowane sa
                                                    teksty szmirowate, długie, nudne - ot , takie pierdolenie o Chopinie, byle dłuzej
                                                    bylo i więcej kasy, a ze czytelnik rzyga juz po pierwszym akapicie, to chuj.
                                                    Rozpisalem sie o tym po raz drugi, bo chujowizny dostaje, gdy widze takie
                                                    ogromiaste teksty w ktorych do dupy, niezachęcający do czytania jest juz nawet
                                                    tytuł czy lead.W telewizorze zresztą też podają takie byle co często, informacje
                                                    napisane takim językiem, ze tylko się rzygać w kopertę i przesłac ją ich autorom.
                                                    Celują w rozpowszechnianiu nudy i starodawnego /prokomuszego/ stylu pisania
                                                    informacji telewizyjne Wiadomości pierdolonej , przedpotopowej Jedynki.

                                                    ) Nie czuj się pan zobowiązany do odpisywania na moje posty. Rób pan swoje!
                                                    ) Wsadziłem łeb w wątek, bo zabawne wydało mi się zachowanie pewnych
                                                    ) forumowiczów. Uciekają, brzydzą się, najchętniej wpakowaliby pana do oślej
                                                    ) ławki ( nie mam na myśli oczywiście drugiego p. lagi). Czyżbyś pan latał goły
                                                    ) po forum, z kałachem, wzniecając wąglikowe tumany za sobą? Zarazić to się można
                                                    )
                                                    ) od pana myśleniem, ale niektórzy odporni.
                                                    ) Słusznym jest bać się bandziora podkładającego bomby. Pan jednak nie stanowisz
                                                    ) zagrożenia dla niczyjego życia. Pańskie kontrowersyjne poglądy to dla
                                                    ) niektórych mózgów dobra lewatywa. Od razu głowy by przestały boleć, gdyby
                                                    ) strupy schematyzmu z nich odpadły.
                                                    )
                                                    Miłe co Pan mówisz, ale ja tak mam, ze jesli z kimś sensownym gadam i podejmuje
                                                    temat, to nie lubię pozostawiać go bez odpowiedzi.
                                                    Nie wiem czy i Pan ma takie wrazenie, ze w |Sieci pełno malców, prymitywów itd. i
                                                    rzadko mozna capnąć kogoś do rozmowy, kto wie więcej, niż to, ze przed Warszawą
                                                    stolicą Polski był Kraków i kto umie napisac poprawnie słowo "rzeka", a nawet
                                                    "różyczka".

                                                    ) Oglądałeś pan może Irka u Miszczaka? Jak tam mowa ciała u pana M.? Manipulacja
                                                    ) była- głos przyjazny, spojrzenie ciepłe, sylwetka lekko nachylona w kierunku
                                                    ) rozmówcy, głaskanie bródki;)? Pan mnie urzekłeś (poważnie!!!) stwierdzeniem, że
                                                    )
                                                    ) psycholodzy w BB są ........, tzn wszystko wskazuje na to, że tam ich jednak
                                                    ) nie ma...
                                                    )
                                                    Oglądałem Irka, a jakże. Teraz już jestem całkiem pewien, ze wiem, co mu było, co
                                                    mu jest. W sumie wszystko na dobre mu wyszło, bo okazało się, iż TVN tak się boi
                                                    wypaplania wszystkiego, ze umowa , jaką pewno z Irkiem zawarto przewiduje
                                                    zagłaskanie go niemal na śmierć przez TVN. Ale ja im wybaczam , bo mają Tomasza
                                                    Lisa i Olejnikową.
                                                    Co do Miszczaka, masz Pan rację. Świetnie Pan to przyuważyłeś. Ten Miszczak....-
                                                    oglądał Pan moze te jego rozmowy z więźniami w poprzedniej serii jego programów
                                                    /zapominałem już jaki był tytuł/ . Tamto, wg mnie, było swietne. Nawiazywał z
                                                    więźniami bardzo dobry kontakt i oni się szczerze wywnetrzali, ale bez wywalania
                                                    na wierzch całej sfery intymności. I udawało sie to Miszczakowi, moim zdaniem,
                                                    właśnie dzieki temu, co i Pan zauważył w urzekających go historiach. On chyba
                                                    robi tam klasykę, jeśli chodzi o mowę ciała - nie sądzisz Pan ?


                                                    ) Zresztą, co tam BB.
                                                    ) Lepiej siup, toast za pańskie zdrowie,
                                                    ) przez gargulca dziób!
                                                    ) Pan organicznie nie znosisz głupoty!
                                                    ) Życzmy sobie więc jej jak najmniej wokół nas w 2002r.!

                                                    Dzięki za toast za moje zdrowie.
                                                    Ja za Panskie, pozwolisz Pan, golnę kawałek kompotu, bo z alkoholami mi raczej
                                                    słabo idzie.
                                                    Zatem gargulcu drogi : Glupocie stanowcze nie !!!!!

                                                    )
                                                    ) gargulec
                                                    )
                                                    ) PS nasza komunikacja- ok., metakomunikacja- też, innymi słowy, pióro nie jest
                                                    ) moim narzędziem pracy, ale pana prawie na pewno;). Pańskie życzenia- SUPER!!!
                                                    ) Pozwolisz pan, że nie będę mieszać ekscesów erotycznych z alkoholowymi, skutki
                                                    ) byłyby dla mnie opłakane;). Sobie pożyczę jeszcze więcej takich forumowiczów
                                                    ) jak pan (boś nudny pan nie jest!!!!!!!!!).
                                                    )

                                                    Panie gargulcu.Masz Pan rację, a nawet nadrację.Choć pewno, jak mawiał Poeta,
                                                    wolałbyś Pan mieć restaurację. Alkohol tylko po seksie. Bo wzmaga wszak
                                                    potencję, ale zmniejsza mozliwosc jej zaspokojenia - mówią lekarze od seksu oraz
                                                    pani Kociodupska z Piwnej co ma męża pijusa wielkiego i coś wie na temat jego
                                                    poczynań w wyrze, gdy sie przywleka ów do dom nawalony jak wór.
                                                    I z innej beki jeszcze - w ostatnim chyba albo przedostatnim Newsweeku ciekawą
                                                    rzecz Kapuścinskiego czytałem. W sumie mówi on o czymś, com dawno znał, ale jakoś
                                                    wyraźnie sobie to uświadomiłem po tym jego tekście. On pisze o swiecie realnym i
                                                    tym, ktory tworza media. O tym konkretnie, ze jest zalew informacji, ktore mowia
                                                    o wojnie, napadzie, katastrofie, kryzysie itd. Te informacje my łykamy wyrabiajac
                                                    sobie poglad, ze w mediach odbija sie swiat realny. A tak przeciez nie jest. Te
                                                    informacje, z tak wielkich obszarów ziemi, to tylko małe wycineczki realnego
                                                    swiata. Zresztą, pomysl Pan, o tym, ze gdzieś jest dobrze, że gdzies kolejny
                                                    tydzien nie doszlo do wojny, nikt nie zginal - informowac o tym nie da rady, bo
                                                    informacje musialyby zajmowac w gazecie setki, tysiace stron....
                                                    Wniosek chyba taki, ze zawsze trzeba sobie dopowiedziec : tu i tu wojna, głód,
                                                    susza, tajfun, katastrofa, ale w ilu miejscach teraz jest radość, spokoj, normalo
                                                    ność...Moze takie myslenie pomoze pesymistom do ktorych i siebie zaliczam. A Pan ?
                                                    A z akutalnosci - to teraz tępię hihiotę-głupotę na seksuologii czy erotyce - już
                                                    nie pomnę. Az dziw, ze on ciagle jeszcze łyka moje zaczepki. Tak to jest, jak
                                                    zrobionemu miekkim kutafonem chłopcu pozwala sie stukac nocami w klawiaturę,
                                                    zamiast mu kupić dziwkę raz i drugi.
                                                    amen
                                                    ślę ukłony Panie gargulcu
                                                    ja też ciekawym kim zacz Pan i skąd
                                                    pan laga

                                                    Aaaaa, jeszcze mi się przypomniło z czym sie z Panem nie zgodziłem. Z tem
                                                    mianowicie, iż Tymochowicz j
                                                  • gargulec gargulec, udrażniacza łyknąwszy, odpowiada 02.01.02, 20:20
                                                    P. Laga!
                                                    Za powyższy pański tekst spełnię następny toast! Dzięki!

                                                    Niech mi będzie wolno od razu wskoczyć do beczki pt Newsweek (nr16-17). Cieszy
                                                    mnie, że p. Kapuściński zostawił trochę nadziei dla idealistów i optymistów.
                                                    Zgadzam się, że oprócz pospolitych padlinożerców, jest jeszcze wielu
                                                    dziennikarzy z charyzmą. Mam nadzieję, że dzięki nim, i im podobnym, ten piękny
                                                    świat jeszcze chwilę potrwa.

                                                    Mnóstwo celnych, prawdziwych stwierdzeń w artykule „Dwa światy”. Jednakże do
                                                    działalności mediów czasownik „tworzyć” za cholerę mi nie pasuje.
                                                    Słowo „tworzenie” ma wydźwięk dla mnie zdecydowanie pozytywny- media raczej
                                                    zakładają odbiorcy, tak jak koniowi, klapki na oczy, aby patrzył w wybranym
                                                    kierunku. Media nic nie tworzą, a jedynie wycinają ze świata ten kawałek (jak
                                                    słusznie pan zauważyłeś), który przynosi im największe korzyści. To tak jakbym
                                                    zrobił zdjęcie pańskich wnętrzności i powiedział, że to cały pan. Jak pan
                                                    myślisz, na czym bardziej zarobię, na zdjęciu flaków, czy na zdjęciu całej
                                                    pańskiej sylwetki? I która fotka bardziej ludzi zainteresuje? Mam nadzieję, że
                                                    wybaczysz pan porównanie. Nawykłem do rozmów na takim poziomie szczerości. A, i
                                                    tytuł artykułu, hmmm, to nie są zbiory rozłączne, ten medialny to jedynie
                                                    nędzny 1% podzbiór.

                                                    Nie da się zaprzeczyć, że media odpowiadają także na najważniejsze potrzeby
                                                    ludzkie. Taką potrzebą jest dla mnie, m.in., potrzeba zachowania dobrego
                                                    mniemania o sobie. A zawsze to prościej kupić sobie szmatławca i pocieszyć się
                                                    myślą, że u innych jest gorzej, niż popracować nad sobą. Wierz mi pan, kto choć
                                                    raz poczuł na skórze uderzenie prawdziwego kamienia historii, tego media nie
                                                    zwiodą.

                                                    Media mi podpadły (p. Lis też) swoją histeryczna reakcją na wydarzenia 11
                                                    września. Mam na myśli to, co czuły dzieciaki, do których krzyczały tytuły o
                                                    nadciągającej III wojnie.

                                                    Nie jest jednak tak źle, bo zawsze możemy wyrzucić telewizor przez okno.

                                                    O BB trochę teraz. Słyszałem ,że u Miszczaka obok Irka siedziała Marzena. Dobre
                                                    posunięcie. Oto dwóch zwycięzców BB. Albo jeszcze lepiej: oto rzeczywisty, bo
                                                    moralny, zwycięzca BB.
                                                    A język ciała, wiesz pan, genialnie zafałszować potrafi jedynie genialny aktor.
                                                    A ilu znasz pan genialnych aktorów? Całej reszcie pozostaje szczerość, bo
                                                    ludzie, wbrew pozorom, wyłapać sprzeczności w nadawaniu komunikatów są w
                                                    stanie, nie zawsze na poziomie świadomości co prawda, ale prawie zawsze coś im
                                                    tam „nie gra”.

                                                    Wytłumacz mi pan coś. Skoro pan jesteś pesymistą a ja optymistą (nie ma w tym
                                                    mojej zasługi), skoro stoimy na przeciwnych biegunach, to jak to, cholera,
                                                    możliwe, że chce nam się gadać ze sobą? Nie rozumiem.

                                                    Nie podoba mi się pańska pora wpisów. Naprawdę rób pan swoje!!! Odpisuj, kiedy
                                                    wygodnie, raz na tydzień, raz na miesiąc. Sen ważniejszy! Ja lubię pana czytać
                                                    i na pewno znajdę pana w innych wątkach, to mi wystarczy.

                                                    A gargulec to ozdoba architektoniczna rynny, najczęściej w kształcie pyska
                                                    baśniowego stwora, inaczej rzygacz. Nick wybrany przeze mnie z przekory. W
                                                    stolicy na pewno gargulcowych zabytków mnóstwo, ten konkretny z Warszawy jednak
                                                    nie jest. I choć gargulec stworzony został na potrzeby wypowiadania się na tym
                                                    forum, to posiada rzeczywiste poglądy swojego właściciela.

                                                    Ukłony dla pana a` la Kałużyński, czyli łbem do stołu!

                                                    PS czy my jesteśmy w podziemiu jakowym, mogliby nas chociaż do oślej ławki
                                                    wpakować;) A, byłem w dziale seksuologia i zerknąłem na wątek cywilizacja
                                                    grzechu, i za łeb się chwyciłem, czyli chroń mnie P. Boże przed takimi księżmi,
                                                    jeśli to nie była prowokacja, a zresztą nawet gdyby ..., to dała ciekawą
                                                    dyskusję. A tak między nami, smutno mi się robi, gdy widzę, ile to ludzi nie
                                                    potrafi szczerze porozmawiać z ukochana osobą o sprawach seksu. Idę spać,
                                                    strasznie mnie powitanie Nowego zmęczyło.

                                                  • Gość: pan laga Re: gargulec, udrażniacza łyknąwszy, odpowiada IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.02, 21:31
                                                    Panie gargulec,
                                                    ja zwyczajnie, człowiek nocy jestem, a nie dnia - stąd godziny mego pisania tu.
                                                    "Tworzenie"...hm, że nie pasuje do stwierdzenia, iż media kreują ten drugi
                                                    świat. Nie zgodziłbym się, Panie rzygacz (nie znałem tego określenia gargulca -
                                                    jak Pan wie, tego typu nawiązania do wydalania są mi bardzo bliskie). Nie
                                                    zgodziłbym się, bo , choć "tworzenie" kojarzy sie z czyms pozytywnym, to, de
                                                    facto, oznacza jednak tyle, co budowanie, a budować, tworzyć, można zarówno coś
                                                    milego duszy bądź dupie lub nie.
                                                    Masz Pan, jak się okazuje, szansę wziąć udział w III edycji BB, ktora jednak
                                                    będzie robiona. Zgłoś się Pan, wykreujemy Pana na gwiazdę, a szmal, jaki
                                                    ewentualnie, przehulamy.
                                                    Ja właśnie udaję się pohulać dni parę w Polsce gdzieś hen, w otchłaniach
                                                    śnieznych jam i innych kanałów. Dusza mnie świerzbi, by dokonac rzeczy wielkich
                                                    i oddalonych od BB, i seksualnych niemowląt na Forum GW i światowych forach
                                                    rozpusty o 20 tys. mil podmorskiej żeglugi.
                                                    Może by tak kogo ważnego zniewolić machiavellistycznie i nieodwracalnie ?
                                                    Kto jest najważniejszy na świecie, wg Pana, moj gargulcu - rzygaczu ?
                                                    ( Swoja drogą, gdziesz owe rzygacze na rynnach dawne, gdzie ...? Nie widziałem
                                                    takiego rzygacza chyba dziesięciolecia całe.)
                                                    Prezydent największego mocarstwa czy wielki nafciarz z Emiratów ?
                                                    A może jednak jakiś medycyny człowiek czy kultury ?
                                                    Chyba i mnie przyjdzie wypić zdróweczko Pańskie i w drogę ruszać.
                                                    Trzymaj się Pan.
                                                    pan laga


                                                  • gargulec gargulec bez rynny nigdzie nie idzie 09.01.02, 21:51
                                                    Panie Laga!
                                                    Kłaniam się, kłaniam!
                                                    Mówisz pan, żeś od dziesięcioleci gargulca nie widział- zabrzmiało, jakby z ust
                                                    eksponatu muzealnego się wydobyło, grubą warstwą patyny pokrytego. A ja
                                                    tymczasem przepyszne gargulce podziwiałem nie dalej jak dziś rano. Paszcze
                                                    szeroko rozwarte, u niektórych arsenał zębisk ostrych i języki rozdwojone,
                                                    ogromnie inspirującymi wydały mi się te z ogonem rybim, na podobieństwo
                                                    syreniego ułożonym. Może pan za rzadko głowę zadzierasz do góry, że gargulców
                                                    nie widzisz?

                                                    III BB startuje w marcu? Bez rynny tam nie idę! Bez konserwatora zabytków też!
                                                    Panie Laga, no co pan, chcesz pan gargulcowi wolność i dystans do życia
                                                    odebrać? I zawiesić w BB nad zlewem albo, co gorsza, w okolicy kraty ściekowej?
                                                    A może chciałbyś pan popatrzeć jak przez gargulcowy dziób przelatują pańskie
                                                    ulubione wydaliny? Dopiero bym się porzygał. Dopiero bym nisko upadł. Czytałem,
                                                    że III edycje rzęziły okrutnie w innych krajach. Może tam jakąś
                                                    wstawią ........, no właśnie, jak brzmi rodzaj męski od nierządnica?

                                                    Pytasz pan, kto najważniejszy na świecie? I przykłady pan podajesz, które
                                                    podpowiadają, że atrybutem owej osoby miałyby być: władza, bogactwo, mądrość,
                                                    talent. A może popularność? Kogo znają wszyscy prawie mieszkańcy Ziemi? Całkiem
                                                    niedawno jeszcze żyła pewna osoba (nie ma chyba nikogo, kto by jej nie znał),
                                                    której nikt na żadnym forum z gównem jeszcze nie wymieszał (przynajmniej ja
                                                    tego nie zauważyłem). Domyślasz się pan o kim mówię? I dlaczego nie wymieszali?

                                                    Dobre było to pańskie określenie „seksualne niemowlęta”. Seksualne,
                                                    emocjonalne...
                                                    Ponieważ pańskie pisanie niedaleko felietonów, więc zapytam, czy lubisz pan
                                                    Pilcha?
                                                    Pozwolisz pan, że właśnie kawałkiem z Pilcha, tym razem, powodzenia we
                                                    wszystkim panu pożyczę:
                                                    „ Jak się domyślasz, ostro z nimi (terapeucicami dop. gargulca) w duchu
                                                    polemizuję, choć mam świadomość, że moja polemika mija się z celem, moje
                                                    założenia są inne, terapeucice pragną doprowadzić rzeczywistość do trzeźwości,
                                                    ja pragnę doprowadzić rzeczywistość do literatury, w pewnym miejscu- nie ma
                                                    siły- nasze drogi się rozchodzą. Zdaję sobie z tego sprawę, ale i tak
                                                    polemizuję.” (Pod mocnym aniołem)

                                                    Pan też się trzymaj!
                                                    gargulec

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka