Dodaj do ulubionych

w obronie Resich - Modlińskiej

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.03, 21:58
nie wiem, moze jakis dziwny jestem ale nie widze wielkiego skandalu w tym co
powiedziala naczelna hujowego pisma 'gala'.

showbiz to showbiz, to ze jakis prezenter jest chory na raka to o niczym nie
swiadczy, jest od tego zeby czytac z kartki wiadomosci a nie od moralizowania.

chce publicznie walczyc z choroba, okej, ale to nie robi z niego swietej
krowy...

czy tylko ja widze w tym typowe wyrachowanie ludzi telewizji, maksymalne
wykorzystywanie osobistego zycia aby utrzymac sie na powierzchni
na 'woroniczej' /he he/.

w mojej rodzinie duzo osob umarlo na raka, i byc moze mam ich zle geny,
nie robi mnie to kims szczegolnie specjalnym w przeciwienstwie do durczaka -
kabotyna.....
Obserwuj wątek
    • Gość: daren Re: w obronie Resich - Modlińskiej IP: *.acn.pl 31.07.03, 22:06
      człowieku, nie męcz kotka,wszystko już zostało powiedziane, a poza tym jeśli
      ktoś już chciał w tym wszystkim błysnąć łysiną, to szefowa "Gali" (zresztą
      chyba była szefowa, podobno złożyła rezygnację). No i błysnęła. Krzyż na drogę.
    • Gość: fiuta Re: w obronie Resich - Modlińskiej IP: *.rtk.net.pl 31.07.03, 22:09
      i zgadzam sie i nie zgadzam.
      bo:
      1. postaci medialne doskonale nadają sie na promowanie
      aktywnej postawy w walce z rakiem; ich obecność mimo
      choroby jest dla wielu , także chorych, sygnałem, że
      trzeba żyć i walczyć, ŻE TO SIĘ DA!
      2. skoro ktoś się zdecydował zrobić ze swej choroby
      sprawę publiczną - niechaj godnie przyjmie i krytyke
      takiego postępowania - bo są ludzie którzy przeżywają
      chorobę bardziej intymnie i mierzi ich robienie z tego
      sprawy publicznej: zawsze to dla nich jest "widowisko"
      (słyszałem takie prywatne głosy o kamilu d. i marcinie p.)
      p.s. sądzę, że panowie prezenterzy (z całym szacunkiem
      dla nich!) nie przewidzieli, że ktoś może z niechęcią
      przyjąć ich "publiczne chorowanie"
    • oryginal Re: w obronie Resich - Modlińskiej 31.07.03, 22:10
      Nie wydaje mi się, by choroba robiła kimś wyjątkowym również Durczoka czy
      Pawłowskiego. Pracują tak jakby pracowali gdyby mieli wrzody, tasiemca czy
      reumatyzm. Wiem oczywiście, że nie ma co tych chorób porównywać z rakiem ale
      chodzi mi o to, że tak długo, jak ktoś jest sprawny psychicznie i fizycznie, ma
      ochotę pracować i jest estetyczny (nie ukrywajmy, że w telewizji o estetykę
      chodzi), to ma prawo pracować.
      I ktoś może czuć się zniesmaczony tak łysymy głowami ww. panów, inny może być
      zniesmaczony ilością masy pana Manna, a jeszcze inny dużym nosem Wojtka
      Jagielskiego czy głosem, jakże nietelewizyjnym pani Resich-Modlińskiej. I niech
      sobie będzie ale może lepiej to zachować dla siebie, a nie na antenie radia.

      To, co mnie w tej całej sytuacji zaskoczyło, to totalny brak jakiejś takiej
      zawodowej lojalności. Niby wykonują ten sam zawód, niby obracają się w tym
      samym środowisku, spotykają na tych samych bankietach, a nie umieją się
      powstrzymać od takich komentarzy.
    • Gość: moboj Re: a ja okoniem... IP: 62.233.250.* 31.07.03, 23:09
      pani RM nie pokazała klasy. palnęła głupotę, ale to akurat jej poziom.
      dziennikarka z niej żadna, gazetka też mierna (no bo czy brukowiec może mieć
      poziom wyższy niz zero?). teraz , dzięki swojej głupocie ma swoje 5 minut.
      mam nadzieję, ze kamil durczok i marcin pawłowski dalej będą walczyć z chorobą
      i życzę im wszystkiego najlepszego. nie uważam, żeby którykolwiek z nich się
      afiszował. durczok nawet nie odezwałby się na ten temat w waidomościach, gdyby
      nie liczne spekulacje widzów. pawłowski zdaje sie nie powiedział nic. obaj
      pracują jak pracowali i chwała im za to.
    • Gość: xxx Re: w obronie Resich - Modlińskiej IP: 62.233.183.* 01.08.03, 03:38
      Z mieszanymi uczuciami czytalam na tym forum watki o Pawlowskim i Durczoku. Z
      jednej strony wydawalo mi sie, ze tak powinno byc, ze chorzy ludzie powinni
      miec mozliwosc kontynuowania pracy, ze tak trzeba, itp. Z drugiej strony nie
      podobaly mi sie na ekranie ich nalane twarze i pozbawione wlosow glowy. Nie
      chce myslec o ludzkich nieszczesciach, gdy ogladam telewizje. Od tego sa
      szmatlawce takie jak Rozmowy w toku czy Zerwane wiezi, ktorych nie ogladam.
      Wspolczuje, ale to nie znaczy, ze mam chec ogladania osob chorych w telewizji.
      Poza tym kojarzy mi sie to zle. Przypomina mi nieustanie o dwoch osobach -
      bliskiej kolezance z pracy i moim Profesorze. Obydwoje odeszli w zeszlym roku.
      Im sie nie udalo. Widzialam ich przed chemioterapia i po. Oni tez walczyli o
      zycie, ale ograniczali swoje kontakty z obcymi do minimum. Przezroczysta skora,
      opuchlizna i kompletny brak wlosow, to nie jest widok mily dla obcych. Nie chce
      tego ogladac w telewizji. Jest tyle mozliwosci dla dzienikarzy - prasa, radio,
      internet. Czy widzowie w imie solidarnosci z chorymi maja byc narazeni na
      ciagle myslenie o raku. Ogladam w zwiazku z tym Informacje, bo nie chce byc
      narazana na kolejne rozwazania o raku, bezsilnosci medycyny itp.
      Pani Resich-Modlinska zawsze byla dla mnie dziennikarka z drugiej ligii. Za to
      byle co w Zerwanych wieziach i Gali nie cenie jej wcale, ale za odwage...?
      Teraz sie zastanawiam. Ona ma racje, telewizja to gosc. Ilu z was bedac w
      fatalnym stanie i wiedzac o swojej niemilej aparycji wpychaloby sie ludziom na
      sile do domow. W imie czego? Czy konsekwencja tego beda prezentarzy chorzy na
      Aids z koszmarnymi zmianami skornymi?
      Oceniam to moze inaczej, bo sama mialam kontakt z ludzmi chorymi terminalnie.
      Szczerze powiedziawszy bez wypowiedzi Pani Modlinskiej przelaczalam Pana
      Durczoka i Pawlowskiego. Zycze im powrotu do zdowia, ale nie sa moimi
      przyjaciolmi, abym musiala znosic ich nieatrakcyjny wyglad na ekranie u siebie
      w domu.
      • Gość: moboj Re: w obronie Resich - Modlińskiej IP: 62.233.250.* 01.08.03, 08:12
        rozumiem, że twoim zdaniem w TV mają prawo pracować ludzie piękni, ładni,
        zdrowi, szczupli, po szczegółowych badaniach lekarskich, żeby przypadkiem nie
        okazało się, że są chorzy. to może na przykład madzię mołek zaproponujesz? ona
        taka sliczna. a za to głupia jak but. rozumiem też, że (odpukać) gdyby ciebie
        cos takiego spotkało to zamkniesz się w domu/szpitalu i nikomu nie będziesz się
        pokazywać, żeby nie urazić takich estetów za pięć groszy jak Ty?
        • wamal Re: w obronie Resich - Modlińskiej 01.08.03, 09:08
          Gość portalu: moboj napisał(a):

          > rozumiem, że twoim zdaniem w TV mają prawo pracować ludzie piękni, ładni,
          > zdrowi, szczupli, po szczegółowych badaniach lekarskich, żeby przypadkiem nie
          > okazało się, że są chorzy. to może na przykład madzię mołek zaproponujesz?
          ona
          > taka sliczna. a za to głupia jak but. rozumiem też, że (odpukać) gdyby ciebie
          > cos takiego spotkało to zamkniesz się w domu/szpitalu i nikomu nie będziesz
          się
          >
          > pokazywać, żeby nie urazić takich estetów za pięć groszy jak Ty?

          Za ostry zarzut i chyba niesprawiedliwy. Ja osobiście w przypadku zachorowania
          sam zamknąłbym się w odosobnieniu do czasu "albo-albo". Czułbym się jak sado-
          masochista zmuszając otoczenie do oglądanie ruiny mojej doczesnej powłoki.
          Wszyscy chcemy żyć wiecznie, a nikt nie chce być stary, schorowany.
          • Gość: ewa moze nie miec na glowie niech ma w glowie IP: 212.87.3.* 01.08.03, 12:03
            A mnie jest wszystko jedno czy ktos ma wlosy czy nie, ma
            zmarszczki czy nie etc. Byle mowil z sensem. Akurat to u
            Pawloskiego jest OK u Durczoka mniej. Mowienie publicznie
            o swojej chorobie przyjmuje z zazenowaniem, dla mnie to
            prywatna sprawa. No ale tez rozumiem ze jezeli redakcja
            dostaje duzo telefonow np od emerytow zdenerwowanych
            wygladem tego 'mlodego czlowieka' bo 'Panie nie dosc ze
            duzo zarabia to jeszcze glowe goli' to pewnie musi zdobyc
            sie na jakies wyjanienie. Takie krotkie wyjasnienie
            zupelnie by wystarczylo, robienie wokol tego 'temmatu' to
            juz przesada.
            ewa
            • tuhanka Re: moze nie miec na glowie niech ma w glowie 01.08.03, 12:33
              Marcin w ogóle nie chciał się wypowiadać o chorobie, Kamil nie afiszował się,
              nie rozwlekał kwestii chemioterapii, tego, na co cierpi - nawet nie użył słowa
              "rak" czy "nowotwór" - wspomniał tylko w kilku krótkich słowach o skutkach
              ubocznych terapii zaleconej mu przez lekarzy.
              Chciałabym jeszcze powiedzieć coś XXX - ja też miałam do czynienia z ludźmi
              chorymi terminalnie - w najbliższej rodzinie. Mój ojciec zmarł na raka, leżał w
              domu, widziałam, jak gaśnie w oczach. On nie potrafił podjąć walki, był za
              słaby, zresztą dużo starszy i wcześniej schorowany. Dlatego widząc Kamila i
              Marcina na wizji cieszyłam się, że walczą, że pracują, że nie rozczulają się
              nad sobą. Mnie ich obecność podnosiła na duchu, a nie raziła mojego poczucia
              estetyki.
              Być może sama jestem obciążona "złymi genami" - tak wiele było nowotworów w
              rodzinie - liczę się z tym, że sama mogę zachorować - gdyby przytrafiło mi się
              takie nieszczęście, brałabym wzór z Kamila i Marcina.
              • Gość: fiuta Re: moze nie miec na glowie niech ma w glowie IP: *.rtk.net.pl 01.08.03, 13:51
                nie gańmy kamila czy marcina za to, że pracowali "jak
                gdyby nigdy nic" - to była ich szansa, żeby nie dać się
                złamać. podstawowa dyrektywa dla chorych na raka brzmi:
                jak długo możesz, rób swoje. telewizja nie jest od
                kreowania sztucznego świata - ilu chorych obaj
                prezenterzy podnieśli na duchu tym, że się nie poddali?
                kto krytykuje, niechaj spróbuje sięgnąć do książki
                B.Siegele "Miłość, medycyna i cuda". dlaczego prezenter
                ma zawiesić życie na kołku z powodu choroby? żeby
                szybciej się poddał?
                ale też - ponieważ właśnie jest osobą publiczną, powinien
                wziąć pod uwagę, że nie każdy chce widzieć osoby chore.
                taki zawód.
                ogólnie jednak zdecydowanie popieram obu panów, psani
                Alicja palnęła gafę, niezależnie od trego czy jest dobrą
                czy słabą dziennikarką.
                całe skomplikowanie życia tu wyszło...
        • Gość: xxx Re: w obronie Resich - Modlińskiej IP: 62.233.183.* 01.08.03, 15:28
          Podtrzymuje swoje zdanie. Uwazam, ze nalezy brac pod uwage odczucia innych.
          Jezeli ktos nie chce ogladac chorych osob, to nie powienin byc na to narazany.
          Czym innym jest jednorazowy dokument, a czym innym prowadzenie wiadomosci.
          • Gość: koliber Re: w obronie Resich - Modlińskiej IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 18:35
            Gość portalu: xxx napisał(a):

            > Podtrzymuje swoje zdanie. Uwazam, ze nalezy brac pod uwage odczucia innych.
            > Jezeli ktos nie chce ogladac chorych osob, to nie powienin byc na to
            > narazany.
            > Czym innym jest jednorazowy dokument, a czym innym prowadzenie wiadomosci.
            Jeśli choroba, czy leczenie nie przeszkadza w pracy to co to ma do rzeczy. A
            jak Ci się nie podoba to wyłącz TV i popatrz w lustro.
      • Gość: koliber Re: w obronie Resich - Modlińskiej IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 18:31
        Gość portalu: xxx napisał(a):

        > Z drugiej strony nie
        > podobaly mi sie na ekranie ich nalane twarze i pozbawione wlosow glowy. Nie
        > chce myslec o ludzkich nieszczesciach, gdy ogladam telewizje.
        Najlepsze ufryzowane i podrobione komputerowo lalki Barbie, Keny oraz świat
        mydlanych oper. Z reszty listu wynika, że jesteś inteligentny(a) więc puknij
        się w głowę.
    • Gość: Kama To jakies wariactwo IP: 149.156.213.* 01.08.03, 14:17
      Wynika z tego, ze najlepiej byloby, gdyby programy telewizyjne prowadzili na
      zyywo znani luudzie z osrodkow rehabilitacyjnych. Przesciganie sie w tym watku
      kto jest bardziej tolerancyjny i dlaczego w tym kontekscie jest smieszne.
      Uwazam, ze Durczok z lysina nie razi w ,,Forum'' tak, jak w Wiadomosciach, gdy
      zajmuje swoja twarza ekran.
      Ktos tu napisal, ze nie chce ogladac chorych osob na wizji. No i niech sie nie
      zmusza.
    • Gość: grazyna Re: w obronie Resich - Modlińskiej IP: *.net.autocom.pl 01.08.03, 16:17
      Ciekawe dlaczego modliszka alicja nie skrytykowała pojawiania się w telewizji
      Janiny Ochojskiej? Przecież wg jej kryteriów Pani Ochojska nie powinna mieć
      wstępu do telewizji.

      Tfu.
    • Gość: ticzerka Re: w obronie Resich - Modlińskiej IP: 81.15.255.* 01.08.03, 19:15
      No bez przesady... Czy widok Durczoka aż tak niektórych z Was razi???
      Zrozumiałabym gdyby był oszpecony jakimiś wrzodami ale łysa głowa??? Wielu
      facetów jest łysych i nie uważam by odejmowało to im atrakcyjności! Naprawdę,
      szkoda słów.
      • Gość: maya Re: w obronie Resich - Modlińskiej IP: *.acn.pl 01.08.03, 21:23
        teraz chodzi już tylko o to, że ci, którzy przywiązali się do swoich
        pierwotnych hipotez obrończych (w obronie Alicji)pragną wrócić z tarczą (lub
        jak kto woli wyjść z twarzą), więc można ciągnąć jałową w tej chwili dyskusję
        bez końca. Gdyby większość widzów podzielała odrazę Alicji do łysej głowy,
        oddźwięk społeczny byłby zupełnie inny.
        Oto szczera i odważna Alicja palnęła jak łysy grzywką o parapet nie tylko
        dlatego, że mogła się z chorymi na raka kolegami podzielić swą refleksją
        prywatnie, ale jeszcze bardziej dlatego, że łysy facet nikogo nie szokuje.
        Dobre rady dla gromady w stylu "gdybym był chory" nie dość, że gruboskórne i
        głupie, to na dodatek przedwczesne. Jestem przekonana, że obaj npanowie będą
        doskonale wiedzieli, kiedy zejść z ekranu. A ja życzę im ze wszystkich sił,
        żeby nie byli do tego zmuszeni.
        • Gość: Theo O co tutaj chodzi 3 IP: *.chello.pl 01.08.03, 23:40
          Gość portalu: maya napisał(a):

          > Oto szczera i odważna Alicja palnęła jak łysy grzywką o parapet nie tylko
          > dlatego, że mogła się z chorymi na raka kolegami podzielić swą refleksją
          > prywatnie, ale jeszcze bardziej dlatego, że łysy facet nikogo nie szokuje.

          To zdanie świadczy o tym, że nie rozumiesz tej dyskusji. Nie chodzi o łysysch w
          ogóle, tylko o chorych z widocznymi przejawami choroby w telewizji. Łysina ma
          tutaj znaczenie drugorzędne. Tak samo mogłaby to być: bladość, czerwoność,
          kłopoty z oddychaniem, itp.

          > Dobre rady dla gromady w stylu "gdybym był chory" nie dość, że gruboskórne i
          > głupie, to na dodatek przedwczesne.

          A ja mam nadzieję, że są zbyt późne. Więc w związku z tym napiszę o jeszcze
          jednej rzeczy, której bym na pewno nie zrobił na ich miejscu. Otóż na pewno bym
          nie stawiał pod publicznym pręgierzem kogoś, kto ma zastrzeżenia do ich
          występów w okresie gdy byli chorzy. I nie pisałbym tak, jakby Resich-Modlińska
          była ostatnią (i jedyną) idiotką i chamką, z wyraźną intencją, żeby zaszkodzić
          jej pozycji jako szefowej czasopisma (krótko mówiąc - chcąc żeby utraciła
          pracę), tzn.:

          "Jest nam niezmiernie przykro, że naraziliśmy Panią Alicję Resich-Modlińską,
          Redaktor Naczelną Tygodnika "Gala" na nieprzyjemność - jak to wyraziła w
          swoim felietonie w Radiu PIN - oglądania w telewizji naszych łysych głów. Na
          szczęście to co uraziło uczucia estetyczne Pani Redaktor zupełnie nie
          przeszkadzało naszym widzom,..."

          Bo tutaj trochę mijają się z prawdą. Po pierwsze: powinni dodać słowo "wielu"
          między "naszym" i "widzom", albo pisać o części widzów, a nie o wszystkich -
          nawet dzisiaj w tym wątku było sporo wypowiedzi biorących w obronę AR-M. Na
          przykład są ludzie, tacy jak ja, którym widok chorych przypomina cierpienia ich
          bliskich, którzy umarli na raka. Ale to ja sam chciałbym decydowac o tym kiedy
          będę o nich i o tej strasznej chorobie i o śmierci myślał. Nie chcę, żeby
          decydowała o tym za mnie stacja telewizyjna. Tym bardziej, że "Wiadomości"
          czy "Fakty" ogląda się z przyzwyczajenia i regularnie.

          Tutaj jest jeszcze jedna sprawa. I to być może jest istota wypowiedzi AR-M.
          Cytuję:

          "Czuję dysonans, kiedy prezenter prowadzący "Wiadomości" lub program
          gospodarczy nagle mówi, że zrzucił 30 kg lub że nie ma fryzury, bo z jakiejś
          przyczyny musiał zgolić. Niedawno 30 kg zrzuciła Dorota Warakomska, a włosy
          zrzucili Kamil Durczok i Marcin Pawłowski. "

          Wygląda na to, że jej, osobie ze świata mediów, mogło chodzić o kwestię zbyt
          dalekiego wychodzenie do widza ze swoją prywatnością. Nie każdy człowiek jest
          na to przygotowany, nie każdemu to odpowiada. Niektórzy chcieliby zachować
          dystans do innych i czują się niezręcznie, gdy ktoś mu powierza swoje bolesne
          osobiste sprawy. Ona to chyba chciała powiedzieć w tonie żartobliwym,
          stąd "zrzucenie włosów" i Warakomska jako grubaska - to bylo ryzykowne i chyba
          się nie udało.

          To są wszystko domysły, mogę się mylić. Ale to nie jest tak prosta sprawa jak
          wy ją widzicie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka