aidka
05.06.01, 17:37
Informacja z domu BB z wtorku godz. 11.15 :
/www.bigbrother.tvn.pl/
"Alicja mówi o zamieszaniu związanym liczeniem głosów. ''Oni liczyli głosy, które
przychodziły przez całą noc''. Gosia i Janusz wyprowadzają ją z błędu. ''To sieć
telefoniczna była przeciążona, smsy nadane podczas programu przychodziły z
kilkugodzinnym opóźnieniem''. Janusz: ''Mnie wielokrotnie zdarzało się, że sms
wysłane wieczorem dochodziły dopiero rano'''. Janusz mówi, że ''musiało dzwonić
wiele osób skoro zablokowały się komputery''.
Nieprawdopodobne, że tak wiele osób, podobnie jak Alicja Walczak, nie rozumie tego, co się do nich
mówi i opowiada o "przekręcie"...
Tak czy inaczej wokół Klaudiusza wytworzono atmosferę, ktora nie sprzyja temu, by wygrał raz już
wygraną przez siebie rywalizację z Alicją.
aidka