Dodaj do ulubionych

Grzecznie zapytam

23.01.08, 02:18
Nie żebym zaraz wyrywała się z krytyką. Nic takiego, ale czy ktoś mógłby mi
pomóc i odpowiedzieć mi na dręczące mnie pytanie, co takiego jest, a ja tego
nie widzę, w pani Edycie Jungowskiej, że wielką artystką jest?????????????

Tak sobie rozważam na wszystkie strony ten problem i myślę, że to chyba moja
ignorancja, każe mi sądzić, iż karierę robi się z powodu talentu, urody,
charyzmy...bo to widać nie to...
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Grzecznie zapytam 23.01.08, 11:20
      "karierę robi się z powodu talentu, urody,
      charyzmy"- oj w naszym polskim "szołbizie" wcale tak nie jest, poza tym za AKTORKI, uważają się różne niunie, któe z aktorstwem nic wspólnego nie mają, na ich tle pani Jungowska nawet źle nie wypada....
    • tulejka_lejka Re: Grzecznie zapytam 23.01.08, 12:05
      Przez chrząkanie jest wielka...Widocznie nikt tak ładnie nie chrząka
      • mozambique Re: Grzecznie zapytam 23.01.08, 12:43
        Papuga chrząka bardziej wybitnie, powiedziłabym wrecz- chrzaka
        mistycznie, chrząka wieloznacznie , chrząka Oskarowo

        Papuga - znaczy Ostałowska w MjM
    • spacey1 Re: Grzecznie zapytam 23.01.08, 14:24
      Wiesz co, trudno ocenić kunszt aktora po sztampowej serialowej roli. Natomiast
      można go ocenić po rolach teatralnych i dobrze napisanych rolach filmowych. No
      niestety, w TV mamy głównie możliwość oglądania tych pierwszych. Pamiętam
      natomiast sprzed lat rolę Konstancji Mozart w teatrze TV i była to bardzo udana,
      żeby nie rzec wybitna interpretacja. na pewno do pięt jej nie dorasta Bożenka z
      Na dobre i na złe.
      Może aby rozwiać wątpliwości wybierz sie do Teatru Studio na którąś ze sztuk z
      jej udziałem. Ale coś i mówi, że Ty wcale nie masz wątpliwości.
      Podaję link do biogramu Jungowskiej, nawet nie wiedziałam, że aż tyle tych ról
      zagrała.

      www.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_jungowska_edyta
      • nie.bede.inna Re: Grzecznie zapytam 23.01.08, 16:36
        Spacey, oglądałam p. Jungowską chociażby we wspomnianej przez Ciebie roli
        Konstancji Mozart. Owszem rola, można rzec, pasowała do p. Edyty, a ja mam
        czasem takie życzenie, żeby to aktor dopasował się do roli, żeby ją stworzył,
        Chciałabym zobaczyć aktora, który potrafi być r.ó.ż.n.y, a z tą różnością i z
        tym co się nazywa "warsztatem", to ja mam wątpliwości w przypadku wspomnianej
        aktorki.
        I jeszcze raz powtarzam w.ą.t.p.l.i.w.o.ś.c.i.
        Napisałaś , że coś Ci mówi, iż ich nie mam... Odczytałaś post jako jednoznacznie
        złosliwy, a nie do końca tak jest...Po prostu wczoraj rzuciłam okiem (oglądać
        się przecież nie da) na "Nigdy w życiu" w odcinkach ( chyba to było to) i tak
        przez moment przyglądałam się grze lub "grze" E. Jungowskiej i własnie wtedy
        pojawiły się u mnie te wątpliwości.
        A że zagrała tyle ról , to właśnie jeszcze je pogłębia, ponieważ nie potrafię w
        nich dostrzec nikogo innego jak właśnie Bożenkę z "Na dobre i na złe"
        • asiak44 Re: Grzecznie zapytam 26.01.08, 20:14
          Mam wrażenie, że ona każdą rolę tak samo gra, tymi samymi środkami,
          a juz to chrzakanie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka