Dodaj do ulubionych

Lekcja stylu ?????

23.02.08, 08:46
Prowadząca program, pani Jolanta uparcie mówi "ubrać spódnicę, bluzkę" itd.
Czy w TVN Style naprawdę nie ma ani jednej osoby,znającej gramatykę języka
polskiego, która zdobyłaby sie na odwagę zwrócenia jej uwagi? Od osoby
aspirującej do roli wyroczni w sprawach elegancji, stylu i savoir vivre można
chyba wymagać poprawności językowej?
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Lekcja stylu ????? 23.02.08, 10:47
      Daj spokój, dla mnie to świetny program satyryczny,toż to zadęcie na "wielki świat", to "bułkę przez bibułkę" jest czystą radochą w oglądaniu.
      • menisk Re: Lekcja stylu ????? 23.02.08, 11:46
        Ale nawet najlepszy program satyryczny powinien być prowadzony
        poprawnym językiem. Tego "ubrać bluzkę" wprost nie można słuchać.
        Fuj!
        • menisk Re: lekcja stylu??? 23.02.08, 11:49
          Przyganiał kocioł garnkowi ;-), a sama przeoczyłam i powtórzyłam
          błąd w tytule. Poprawiłam. Teraz jest dobrze :-).
    • spacey1 Re: Lekcja stylu ????? 23.02.08, 17:44
      Mnie czasem szokuje waga poruszanych tam tematów - kiedyś pół godziny dywagacji
      o tym, jak rozróżnić niemarkową apaszkę od markowej. Wspomniany błąd mnie bardzo
      denerwuje. Sądzę, że boją się zwrócić jej uwagę.
    • maureen2 Re: Lekcja stylu ????? 23.02.08, 18:20
      nie mam tvnstyle,więc nic nie mogę powiedzieć,może jest to w interne
      cie gdzieś ?
    • wypasiona_foczka lekcja żenady... 26.02.08, 13:08
      Ten program jest żenujący.
      Dla świetnego ubawu ogladam czasem.
      Oto Jolanta, pierwsza cesarzowa po ekspresowym awansie z nizin
      społecznych, uczy ciemny naród jak się zachowywać wśród ludzi, jak
      jeść bezę i jaką "ubierać bluzkę". Jej ogłada i "wielkoświatowość"
      to straszny pic na wodę i wydmuszka. Błędy językowe, które robi aż
      kłują w uszy (proszę zauważyć, że Jolanta prawie nie wymawia
      końcówek np. zamiast "pasują", "należą", "wiedzą"
      mówi: "pasujo", "należo", "wiedzo"), nie da się nie zauważyć
      bufonady (co parę minut wtrąca teksty typu: "w czasie spotkania z
      Królową brytyjską" albo "podczas kolacji z prezydentem USA" - każda
      jej "przygoda" działa się "przypadkiem" w trakcie jakiegos
      arcyważnego wydarzenia. I to lansowanie się na Jackie Kennedy,
      narcystyczne fotosy na ścianach przedstawiające Jolantę a`la Jackie
      (tonacja czarno-biała + kostium + ciemne okulary + apaszka)
      W oczy kłuje jej prowincjonalizm na siłę zapudrowany grubą szpachlą
      pseudoelitarności. Nic do niej nie mam jako do osoby oprywatnej bo
      jej nie znam ale litości - to jej "nauczanie gawiedzi" odbywa sie na
      zasadzie "uczył Marcin Marcina".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka