grek.grek
24.03.08, 11:46
Patrzę se w program - jest po co rozgrzewać ten ruski odbiornik,czy nie...
Familijne govno w koło macieja... Jackie Chan jako hit dnia w publicznej ( -ym wychodku)... Harry Potter w TuskVNetwork... I kto to mówi w Polzadzie... Psy,koty,małpy,dzieci,świnie,Złootopolscy,gryzonie,ameby,M jak Miłość,podróże poślubne,karły,baby z drewniana nogą,rozwielitki - menażeria spod ciemnej gwiazdy...
Włączam dziennik - katabasy czy drag queen - za cholerę już ich nie rózrózniam - panoszą się bezczelnie i w niemożliwych ilościach, jakieś obrządki świętoyebliwe, kościoły, kadzidła, ten poświęcił to,tamten tamto,prosta polska rodzina żre dziś szynkę,a wytworna jaja czy jajecznice - także nie jestem w stanie już rózróżnić... Tęsknię za kłótnią Kurskiego z Piterą,za bon motami Jarosława K., za głupim
uśmieszkiem Sepelenimiera Tuska.
Już niemal rezygnuję... i o oto - eureka... Wielki Szu - dokładnie o
północy, tak żeby nie wszedł w drogę Jackiemu Chanowi i nie wkrewił
licznych jego polskich fanów, którzy gremialnie w święta domagali się
takiego superhitu i kornie zapłacili nawet abonament,żeby takie
cudeńko zobaczyć.