Dodaj do ulubionych

Janek Pospieszalski lekko skonsternowany.

04.04.08, 10:57
U Diżdeja Yannka-Pee zgromadziła się wesoła kompania
pięciu katodziennikarzyn - przedmiot dyskusji :
co nam zostało po JP 2.

Yanek oczywiście w klasycznie seksownym stroju dziennikarza
zaangażowanego : spodnie od garnituru w położeniu w stosunku
do butów sugerującym,że stopy zaczynają mu się tuż pod kolanami,a
do tego oczywiście koszula z rozpiętym kołnierzykiem
odsłaniająca moher na klacie,na widok którego dziewicom
para osiada na denkach od słoika,zwanych niekiedy okularami
bardzominusowymi.
Wszyscy panowie nózka na nózkę - mnie sie to nigdy nie
udawało,bo mi to i owo przeszkadza,ale cóz - Polak potrafi :)

Do rzeczy.

Miało byc miłościwie i było. Na początek miłość bliźniego
odczuli geje,a w szczególności Brenadn Fey i jego mąz.
Z okazji 3 rocznicy JP 2 dostali porcję jak nalezy.
Padły słowa : "zboczeńcy", "dewianci","nieszczęśnicy",
jeden cherubinek tytułował ich uroczym "pan Fey z kolegą",
Yasio porównywał do Jożina z Bażin,a oburzenie wszystkich
panów Nózka na Nózkę i pana JP wzbudził fakt,że ci dwaj geje
okazali się katolikami,smieli pójśc do kościoła i nikt ich
nie zlinczował - szok,shock,to je hroza,pane Prohazka.
Zaraz potem arcykapłan,uczony w piśmie Nycz (ten,co przez telefon
musztrował panią minister edukacji) dał głos - geje są be,ale
trzeba ich szanować,jak każdą trawinkę,pieska,czy ładną wisienkę.
Panowie się ucieszyli,bo zrobili dokładnie to,co panu Nyczowi miłe.

Kolejny temat - aborcja.
Na początek badania - przeprowadzone przez Insytut Mysli Jana Pawła
Drugiego.
Wychodzi z nich,że - generalnie rzecz ujmując : Polacy nie chcą
aborcji,są obrzydzeni nią,są niezłomni (i dlatego jeżdzą się skrobac
do Niemiec,Holandii,albo pana doktora Kowalskiego z ogłoszenia w
każdym pierwszym,lepszym Przeglądzie Pierdziszewic Górnych - ad. Grek).
Niejaki Milcarek wyskakuje z tezą,że tej aborcji Polacy nie chcą,bo
JP 2 ich przekonał,jego nauka i charyzma promieniuje tak mocno,że
wszyscy rozumieją,że są pokoleniem JP 2 i nie mogą Go zawieść.
Nie wiem,czy ktoś ma maila do Milcarka,ale jak macie,to mi dajcie -
ten gośc musi jarać najlepszy staf po tej stronie Tatr.
Po chwili, pierwsze pęknięcie - pozostała trójka z czwórki nie bardzo podziela zdanie Milcarka.Wyraźnie zdają sobie sprawę,że udzielanie się w gadzinówce może i fajna rzecz,ale życ z czegoś trzeba,więc i kompromitowac się nie za bardzo można.Delikatnie,ale nie podzielają
optymistycznych wniosków wyłaniających się z badań - któryś nawet
mowi,że widział sondy wedle których,wsród KATOLIKÓW,odsetek
chcących liberalizacji aborcji jest ponad 60 %. Jasiek wyraźnie
traci rezon,nie wie co ma zrobić z oczami,próbuje Kaszpirowskim
lecieć,ale nie działa.3 na 5 jest zdania,że wyniki badań IMJP są
lipne i tendencyjne. Czwarty,ksiądz się nie odzywa.

Zdezoreintowany Jasiek przechodzi do kolejnego punktu -
rozmowa o tym,czym jest dziś religia dla Polaków.
Najpierw rzut oka w rzeczywistośc kraju,który ma papieża - Niemcy.
Opowieśc jak z filmu grozy - świątynie są demontowane,ludzie
nie chodzą na msze,powołania leżą i kwiczą.
Tragedia.janek ma nadzieje,że goście w studio wleją w serce
trochę nadziei. A tu nic z tego. Pojawia się nawet sugestia,że
w Polsce idzie ku gorszemu,że może lepiej postawić na solidne
30 % niż się napalać na masowość itd.
Tutaj nie wytrzymuje dotychczas spokojny ksiądz - pan de Cośtam,
profesor. Nagle zajarzył,ze mowa jest o kasie,która za parę lat może przestać płynąc szeroką strugą,bo politycy zawsze się podlizują większości i temu,co wynika z badań ,sondaży i innych takich.Pógłębkiem,żeby nie straszyć zepsutymi zębami,które
rażąco kontrastowały z tymi zaszczytnymi "profesor De" wygłosił
mowę,że on wierzy w Polaków i że Polska zawsze będzie katolicka,
bo jak już raz zrobiono tutaj wodę z mózgu,to tak szybko się
to nie naprawi.Generalnie - mnie powiało wiatrem odnowy.
Na sugestię,że powołań nie ma,ksiądz agresywnie rzucił,że dziś młodzież jest po prostyu niedojrzała,nawet małżeństwa nie umieją zawrzeć,a
co dopiero barany strzyc.
Kolejne badania,pokazują,ze dla Polaka religia,to związek
Boga z człowiekiem itd. Na 6 możliwych odpowiedzi 4 było w ten
deseń,a 2 trochę bardziej oględne (wybrało je ok.25 %).
Każdy kto choć liznął metodologii badań wie dobrze,że nie
przedstawia się w kwestionariuszu tak prostackich pytań i
nie daje się 4 z 6 odpowiedzi niemal jednakowych. szkoda
gadać. Goście w studio podzieleni.Dwóch trzyma się urzędowej tezy,że
wszystko jest super - dwóch ma wąty,a socjolog na Ż woli się
nie odzywać,bo już widzi jak mu autorytet pada na twarz,jeśli by
tylko zechciał spełnić nieme błagalne prośby Pospieszalskiego o
jakąs heroiczna obronę tego,co się obronić nie da.

Piękny akcent na koniec - filmik z pogrzebu Holoubka. Aktor
Fronczewski (pieknym nastoletnim wyjaśniam,ze to ten facet,który
zagrał bzykającego owada w reklamie zdrapek jakiegoś dyskontu
spożywczego i jest supporting cast dla psa Fąfla w reklamie
bankowych lokat) w najlepszej roli swego zycia : pochlipując
i gilując czyta z książeczki do nabożeństwa.Padło zdanie,że
"tragiczny to czas,kiedy ludzie wątpią w boskośc Jezusa" :))
Podstawówka się kłania.

Najbardziej niepocieszony był Janek Pospieszalski - no nie udaje
mu się zrobić idealnego programu : a to przylezie jakaś Senyszyn,
której nie dośc,że inni nie moga zlinczować,mimo przewagi 3 na 1,to
jeszcze ona ich dewastuje,a to zaprosi 5 kumpli,a ci nie zamiast
mówić jednym głosem i potwierdzać kazdą,najgłupszą i najbardziej
odrealniona tezę - sprzeczaja się i wątpią.Nic tylko iść se na
bandżo zagrać smutną melodyjkę.Ale... przynajmniej Feyowi
nagrabili wspólnie - zawsze to coś.


Obserwuj wątek
    • drzejms-buond Re: Janek Pospieszalski lekko skonsternowany. 04.04.08, 11:14
      :-D))
      że tez masz zdrowie to ogladać?
      ale z drugiej strony, chętniej POCZYTAM!
      • pomme Re: Janek Pospieszalski lekko skonsternowany. 04.04.08, 11:16
        odpadłam juz na poczatku przy opisie yanka:-)
        • anmanika Re: Janek Pospieszalski lekko skonsternowany. 04.04.08, 11:38
          Dużo straciłaś, opisy greka są zabójcze dla przepony. Janka P. nie
          oglądam bo mam odrzut od telewizora ale dzięki grekowi wiem co się w
          szajstokszole dzieje.
          • sugestywniak lubisz tak? 04.04.08, 12:03
            > dzięki grekowi wiem co się w
            > szajstokszole dzieje.

            :-)
            anmaniko, nie sądziłem że lubisz jeść potrawy które ktoś wcześniej miał w ustach
            i wypluł.

            Jak smakują?
            • anmanika Re: lubisz tak? 04.04.08, 12:34
              Ja ich nie jem, oglądam z daleka;-)
              • mika974 Re: lubisz tak? 04.04.08, 14:56
                Kurcze, felietonik tak obrazowy, że nie muszę oglądać Janka P., bo
                sie przy tym nabawić wrzodów żołądka można. A tu chyba tylko kwasy
                na przeponie grożą.
                • eryk2 Fakt - przepona mi wysiadła po pierwszym akapicie! 05.04.08, 00:03
                  Ukłony dla grek.greka! Dorzucę swoje trzy grosze, choć nie dorównam
                  stylem.
                  1. Niezwykle zabawny był pan w sutannie a la abp Lefebvre (i o
                  podobnym nazwisku: Longchamps de Berier), z buzią chytrego
                  nastolatka, który się brzydko bawi. Zwłaszcza uroczo zabrzmiało w
                  jego ustach kategoryczne stwierdzenie ("Roma locuta, causa finita"),
                  że "starożytni Rzymianie NIGDY nie nazwaliby małżeństwem związku
                  dwóch osób tej samej płci". Otóż chciałem zauważyć z pewną taką
                  nieśmiałością, że starożytnych Rzymian nie ma już od ponad półtora
                  tysiąca lat, a w Polsce nie obowiązuje prawo z czasów Pryncypatu
                  Oktawiana Augusta. Dodam też, że na mój gust starożytni Rzymianie
                  NIGDY nie nazwaliby rodziną dwustu facetów ubranych w identyczne
                  zawoje, czyli wg dzisiejszej nomenklatury koscielnej, rodziny
                  zakonnej (np. dominikańskiej, benedyktyńskiej czy franciszkańskiej).
                  Podobnie mieliby opory przed nazwaniem rodziną pani Lodzi z Łodzi i
                  pani Zini z Kcyni, które to osobniczki należą do tzw. Rodziny Radia
                  Maryja.
                  2. Wspaniałe były występujące dwa cheruby - jeden na lewym skrzydle,
                  bez okularów (blondynek w stylu Dzidzia-Piernik z religia.tv), i
                  drugi na prawym, z garbem jak góra Synaj i w patrzałkach na
                  kształtnym nosku (ognisty brunecik z TV Kultura). Ten pierwszy mówił
                  do tamtego na ty, a tamten do tego wręcz odwrotnie. Ten
                  lewoskrzydłowy (momentami wyglądający jak nastoletni wypłosz,
                  którego pedofil właśnie chwycił za ...rękę i nie puszcza) grał rolę
                  tego złego kościelnego liberała. Mimo że cała Polska wiedziała od
                  trzech dni, że TVN sprowadził do Warszawy gejowskie małżeństwo, nasz
                  cherubinek rżnął (excuse le mot) durnia i dziewicę orleańską (excuse
                  le mot noch einmal), bo on tam tylko pracuje (znaczy się, w TVN-ie),
                  ale nie wie, czym się ta firma zajmuje... Na koniec, gdy usiłował
                  dyskutować z wynikami sondażu, które akurat pasowały do jego tezy,
                  obraził się na wszystkich i demonstracyjnie zamilkł spostponowany,
                  gdy mu udowodniono, że ma świnto racje...
                  3. A pan Mielcarek to zapuścił bródkę, aby wyglądać jak, nie
                  przymierzając, sam Henryk Sienkiewicz. Niestety - właściwy cel,
                  czyli maskowanie fatalnego stanu uzębienia, nie został osiągnięty i
                  jeszcze w trakcie trwania programu dwie osoby (przez telefon) pytały
                  mnie, co to za wilk przebrany za babcię Czerwonego Kapturka, bo
                  tylko kły przyciągały uwagę w trakcie jego wypowiedzi...
                  • niewygodny Re: Fakt - przepona mi wysiadła po pierwszym akap 05.04.08, 01:20

                    eryk2 napisał:

                    >Na koniec, gdy usiłował dyskutować z wynikami sondażu, które
                    >akurat pasowały do jego tezy, obraził się na wszystkich i
                    > demonstracyjnie zamilkł spostponowany, gdy mu udowodniono, że ma
                    > świnto racje...

                    :)))))))))))))

                    Znam takich całą masę
                  • paero123 Re: Fakt - przepona mi wysiadła po pierwszym akap 08.04.08, 13:08
                    eryk2 napisał:

                    > 2. Wspaniałe były występujące dwa cheruby - jeden na lewym skrzydle,
                    > bez okularów (blondynek w stylu Dzidzia-Piernik z religia.tv), i
                    > drugi na prawym, z garbem jak góra Synaj i w patrzałkach na
                    > kształtnym nosku (ognisty brunecik z TV Kultura). Ten pierwszy mówił
                    > do tamtego na ty, a tamten do tego wręcz odwrotnie. Ten
                    > lewoskrzydłowy (momentami wyglądający jak nastoletni wypłosz,
                    > którego pedofil właśnie chwycił za ...rękę i nie puszcza) grał rolę
                    > tego złego kościelnego liberała. Mimo że cała Polska wiedziała od
                    > trzech dni, że TVN sprowadził do Warszawy gejowskie małżeństwo, nasz
                    > cherubinek rżnął (excuse le mot) durnia i dziewicę orleańską (excuse
                    > le mot noch einmal), bo on tam tylko pracuje (znaczy się, w TVN-ie),
                    > ale nie wie, czym się ta firma zajmuje... Na koniec, gdy usiłował
                    > dyskutować z wynikami sondażu, które akurat pasowały do jego tezy,
                    > obraził się na wszystkich i demonstracyjnie zamilkł spostponowany,
                    > gdy mu udowodniono, że ma świnto racje...

                    Chodzi o Sz.Hołownię i T.Terlikowskiego?

                    Czepianie się ich wyglądu jest mało merytoryczne, wyglądają jak wyglądają i bez
                    sensu jest im to wypominać.

                    Hołownia będąc dyr.programowym religia.tv ma zerowy wpływ na to co robią np.
                    panowie z Teraz My na TVN i nie wiem dlaczego miałby być odpowiedzialny za ich
                    poczynania czy np. miałby utożsamiać się z poglądami K.Wojewódzkiego, tylko
                    dlatego, że TVN i religia tv. należą do grupy ITI.

                    Co do sondaży z Centrum Myśli JPII mam poważne wątpliwości co do ich
                    wiarygodności. Skoro jest tak cudownie to Kościół powinien zaryzykować
                    referendum w sprawie całkowitego zakazu aborcji etc. bo wygląda, że wygraliby je
                    w cuglach
                    • zitta Re: Fakt - przepona mi wysiadła po pierwszym akap 08.04.08, 16:43
                      ej ej hola! a od kiedy to referenda ogłasza w jeszcze-nie-do-końca-
                      wyznaniowym-demokratycznym-państwie-prawa jakaś grupa wyznaniowa,
                      jedna z wielu? radzę zamiast oglądać Janka, poczytać od czasu do
                      czasu Konstytucję, a jeśli zbyt trudna - to chociaż podręcznik do
                      WOSu.
                      • paero123 Re: Fakt - przepona mi wysiadła po pierwszym akap 08.04.08, 18:19
                        Kościół jako wierni mogą wystąpić z inicjatywą obywatelską dot.referendum. W
                        art.63.1 Ustawy o referendum ogólnokrajowym czytamy, że "Sejm może postanowić o
                        poddaniu określonej sprawy pod referendum z inicjatywy obywateli, którzy dla
                        swojego wniosku uzyskają poparcie co najmniej 500.000 osób mających prawo do
                        udziału w referendum". Wątpię aby wobec poparcia hierarchów Kościoła takiej
                        inicjatywy Sejm odrzuciłby wniosek o referendum. I wtedy okazałoby się, ile
                        warte są badania Instytutu Myśli JP2 i jego sondaże...
                        • zitta Re: Fakt - przepona mi wysiadła po pierwszym akap 08.04.08, 23:07
                          no właśnie, Sejm MOŻE postanowić... ale nie musi. I jakoś nie wydaje
                          mi się, żeby np. obecny Sejm na to poszedł, bo Naród na szczęście
                          nie składa się tylko z zabobonnych sekciarzy, którzy pragną narzucić
                          całej reszcie swoje "światłe" nauki prosto ze średniowiecza.
                          Ogłoszenie takiego referendum mogłoby skłonić inne 500 tys. osób do
                          podpisu za referendum w sprawie delegalizacji KK na przykład ;-)
                          Nikt, a na pewno nie parlamentarzyści, nie ruszy tego tematu.
                          Zresztą nie ma co roztrząsać - jak słusznie zauważyłeś badania IM
                          Dżejpi 2 nie są wiele warte (ja bym to określiła ch... warte, byłoby
                          stosowniej).
                          • paero123 Re: Fakt - przepona mi wysiadła po pierwszym akap 09.04.08, 12:01
                            Ad. może ale nie musi

                            Tak, o to mi chodziło. Skoro IMJP2 jest finansowany z samorządowych pieniędzy,
                            to jego działania, opracowania i sondaże powinny być coś warte a nie być fikcją
                            tworzoną na potrzeby jedynie słusznej koncepcji "Myśl JP2 wiecznie żywa w
                            narodzie". Teraz - jeśli z sondażu wyszło to co wyszło to Kościół powinien na to
                            odpowiednio zareagować - w końcu spełniłby wolę narodu i wielkiego papieża, a
                            oba te podmioty są za zakazem aborcji. Nie sądzę aby problemem było zebranie
                            wystarczającej liczby podpisów w parafiach i taka inicjatywa może trafić wtedy
                            do Sejmu. Nasz obecny, w większości pro-kościelny Sejm, nie powinien odmówić
                            referendum, nie sprzeciwiłby się przecież woli narodu, Kościoła i duchowi JP2. I
                            referendum pokazałoby, kto ma racje, w innym przypadku możemy uprawiać pyskówkę
                            jak u djYPee, jedni mówią, że badania wyraźnie wskazują to lub tamto a drudzy,
                            ze ich opinia jest inna. I może należałoby zweryfikować, czy właściwie
                            gospodarowane są środki na i przez IMJP2...
                            • zitta Re: Fakt - przepona mi wysiadła po pierwszym akap 09.04.08, 13:03
                              Moim zdaniem potrzebna jest weryfikacja nie JAK są gospodarowane
                              publiczne środki finansowe przez instytucje sekciarskie typu KK (i
                              tylko KK, bo inne sekty w tym kraju szanse dorwania się do koryta
                              mają żadne), tylko CZY W OGÓLE powinno do tego gospodarowania
                              dochodzić. Odpowiedź może być tylko jedna: NIE. Takie rzeczy to
                              tylko w Watykanie - chciałoby się napisać, choć rzeczywistość tego
                              smutnego kraju nad Wisłą chyba jeszcze długo się nie zmieni...
                              A co do referendum, to przypominam, że nie zawsze przedstawiciele
                              Narodu muszą iść za jego głosem - zwłaszcza że wiara NIE JEST
                              KWESTIĄ POLITYCZNĄ i już. Od modlitwy są kościoły, a od kierowania
                              państwem - władza w swoich trzech odsłonach. I nie zmieni tego fakt,
                              że katolików jest 25, 50, czy 75%. Żaden kościół, żadna sekta, żadna
                              grupa kolesi z poglądami wprost z Ciemnogrodu nie powinna być w
                              poważnym państwie prawa traktowana przez władzę tak, jak KK jest
                              traktowany w Polsce. A może by tak referendum za zdelegalizowaniem
                              fizyki teoretycznej lub ewolucjonizmu? Wszak większość Narodu wierzy
                              (ponoć) że świat powstał w 7 dni, a te naukowe szuje śmią to BADAĆ
                              (zgroza!) i jeszcze głosić jakieś swoje herezje o wielkim wybuchu
                              czy pochodzeniu gatunków.
                              Powtarzam: nie ma czegoś takiego jak racja większości i w
                              cywilizowanym państwie, w XXI wieku powinny być ważniejsze punkty
                              odniesienia niż ludowe mądrości (raczej "mądrości") większości
                              obywateli, którzy zupełnie przypadkiem nie uważali w szkole na
                              fizyce i biologii, a łyknęli bez trudu to, co im sprzedał człowiek w
                              czarnej sukience. Bo było łatwiejsze.
                              • barbasia1 Re: Fakt - przepona mi wysiadła po pierwszym akap 09.04.08, 13:26
                                zitta napisała:
                                >instytucje sekciarskie typu KK

                                > [...] Wszak większość Narodu wierzy
                                > (ponoć) że świat powstał w 7 dni, a te naukowe szuje śmią to BADAĆ
                                > (zgroza!) i jeszcze głosić jakieś swoje herezje o wielkim wybuchu
                                > czy pochodzeniu gatunków.

                                zitta, a co Ty sobie popijasz/ popalsz, że Ci takie brednie do głowy przychodzą?
                                • zitta Re: Fakt - przepona mi wysiadła po pierwszym akap 09.04.08, 17:17
                                  nie popijam i nie popalam, a Ciebie to rozumiem - w kościele
                                  nauczyli szacunku do bliźniego?
                                  litościwie zmilczę na temat Twojego wkładu w toczącą się tu
                                  dyskusję, jednocześnie polecając Ci forum onetu jako miejsce
                                  właściwsze do posługiwania się taką "argumentacją" jak twoja.
                                • zitta Re: Fakt - przepona mi wysiadła po pierwszym akap 09.04.08, 18:14
                                  A żeby nie być gołosłowną w kwestii stosunku Dżejpi 2, co to rzekomo
                                  światłym człowiekiem był, do naukowych prób wyjaśnienia pochodzenia
                                  wszechświata, zacytuję Stephena Hawkinga (barbasi polecam wikipedię)
                                  i jego "Krótką historię czasu":
                                  "Problemem pochodzenia i losu wszechświata zainteresowałem się w
                                  1981 roku, gdy uczestniczyłem w konferencji na temat kosmologii,
                                  zorganizowanej przez jezuitów w Watykanie. Kościół katolicki
                                  popełnił ogromny błąd w sprawie Galileusza, gdy ogłosił kanoniczną
                                  odpowiedź na pytanie naukowe, deklarując, iż Słońce obraca się wokół
                                  Ziemi. Tym razem, parę wieków później, Kościół zdecydował się
                                  zaprosić grupę ekspertów i zasięgnąć ich rady w sprawach
                                  kosmologicznych. Pod koniec konferencji papież przyjął jej
                                  uczestników na specjalnej audiencji. Powiedział nam wówczas, że
                                  swobodne badanie ewolucji wszechświata po wielkim wybuchu nie budzi
                                  żadnych zastrzeżeń, lecz OD ZGŁĘBIANIA SAMEGO WIELKIEGO WYBUCHU
                                  NALEŻY SIĘ POWSTRZYMAĆ, GDYŻ CHODZI TU O AKT STWORZENIA, A TYM SAMYM
                                  AKT BOŻY. (podkr. moje - z.). Byłem wtedy bardzo zadowolony, iż nie
                                  znał on tematu mego wystąpienia na konferencji - mówiłem bowiem o
                                  możliwości istnienia czasoprzestrzeni skończonej, lecz pozbawionej
                                  brzegów, czyli nie mającej żadnego początku i miejsca na akt
                                  stworzenia. Nie miałem najmniejszej ochoty na to, by podzielić los
                                  Galileusza. (...) Moje wystąpienie miało raczej charakter wywodu
                                  matematycznego, tak że wynikające zeń implikacje dotyczące roli,
                                  jaką mógł pełnić Bóg w stworzeniu świata, nie zostały od razu
                                  zrozumiane (co mi szczególnie nie przeszkadzało)".

                                  • barbasia1 Re: dla zitty 10.04.08, 01:22
                                    zitta napisała:

                                    > „nie popijam i nie popalam, a Ciebie to rozumiem - w kościele
                                    nauczyli szacunku do bliźniego?”

                                    Nauczyli i uczą nadal, przypominają nieustannie, ale ja nie jestem
                                    osobą świętą i doskonałą, niestety i czasami (a właściwie
                                    niesłychanie rzadko) też zdarza mi się wpaść w irytację, zwłaszcza,
                                    jak ktoś brednie opowiada i o b r a ż a innych (Ty chyba ze swym
                                    określeniem „KK sekciarska instytucja” jednak zdecydowanie lepiej
                                    pasujesz do forum onetu, na które mnie wysyłasz; a tak na
                                    marginesie, czy ateistów już nie obowiązuje szacunek dla innych?).
                                    Katolicy i ateiści jednak z tej samej gliny ulepieni, od czasu do
                                    czasu i jeden i drugi bywa złośliwym małpiszonem :).

                                    Oczywiście (szczerze!) przepraszam Cię za tę złośliwość o „popalaniu
                                    i popijaniu” (poprawię się!), bo zrozumiałam po chłodnej już
                                    analizie, że to, co tam wyżej napisałaś wynika z Twej niewiedzy i
                                    ignorancji, niestety.
                                    A żeby brać się za krytykowanie czegoś trzeba to coś najpierw
                                    doskonale poznać!
                                    Trzeba dobrze wiedzieć o czym się mówi!
                                    Uzmysłowienie tego Tobie, przy okazji może i innym, którzy o tym nie
                                    pamiętają jest, jak myślę, istotnym wkładem w toczącą się tu
                                    dyskusję i we wszelkie następne dyskusje.

                                    Jestem zwolenniczką sokratejskiego dialogu, zawsze byłam za dyskusją
                                    na trudne, drażliwe tematy, za krytyczną analizą różnych zagadnień
                                    bez wyjątku (choć nie jestem pewna czy forum TV jest odpowiednie do
                                    np. roztrząsania problemów wiary w ogóle?), ale protestuję
                                    przeciwko chamskiemu obrażaniu innych niezależnie od tego, jakie
                                    poglądy wyznają, jestem przeciwko manipulacjom, mówieniu i
                                    wypisywaniu głupot niezgodnych z prawdą takich, jak te:
                                    „Wszak większość Narodu wierzy (ponoć) że świat powstał w 7 dni, a
                                    te naukowe szuje śmią to BADAĆ (zgroza!) i jeszcze głosić jakieś
                                    swoje herezje o wielkim wybuchu
                                    czy pochodzeniu gatunków.
                                    [...] ludowe mądrości (raczej "mądrości") większości
                                    obywateli, którzy zupełnie przypadkiem nie uważali w szkole na
                                    fizyce i biologii, a łyknęli bez trudu to, co im sprzedał człowiek w
                                    czarnej sukience. Bo było łatwiejsze.”

                                    Przede wszystkim i Po pierwsze zgodnie z Biblią świat został
                                    stworzony w ciągu 6 dni a nie 7 dni! Siódmego dnia Bóg-Stwórca
                                    odpoczywał.

                                    Po drugie co to są w ogóle za zabobony że „[...] większość Narodu
                                    wierzy (ponoć) że świat powstał w 7 dni, a te naukowe szuje śmią to
                                    BADAĆ (zgroza!) i jeszcze głosić jakieś swoje herezje o wielkim
                                    wybuchu czy pochodzeniu gatunków”

                                    Skąd pomysł i przekonanie, że „większość narodu”, przecież większość
                                    naszego narodu, z tego, co wiadomo, nie wyznaje kreacjonizmu?? To,
                                    że są jakieś osoby, które wyznają i głoszą, takie poglądy, to, że
                                    Ty to słyszałaś u kogoś nie oznacza jeszcze, że „większość narodu”
                                    je podziela, i że „im sprzedał człowiek w czarnej sukience. Bo było
                                    łatwiejsze.”


                                    Jak można takie bzdety pisać i narodowi ciemnotę wmawiać. Naród
                                    wykształcony jednak nieco, nie tylko po lekcjach biologii i fizyki!
                                    Chodziłaś już do liceum, zitta? W pierwszej klasie liceum jedne z
                                    pierwszych lekcji języka polskiego poświęcone są Biblii (i zazwyczaj
                                    robiło się analizę i interpretację fragmentu z Księgi Rodzaju
                                    właśnie o stworzeniu świata).
                                    i panie profesorki w liceum zawsze mówiły, (zresztą można to
                                    przeczytać w podręcznikach zatwierdzonych przez MEN już
                                    kilkadziesiąt lat temu), że starożytni autorzy Starego Testamentu
                                    mieli bardzo ograniczony zasób wiedzy, wyobrażeń na temat świata,
                                    człowieka w związku z czym trudne kwestie z zakresu filozofii,
                                    teologii, etyki opisywali posługując się symbolami, przenośniami,
                                    alegoriami itp.
                                    A poza tym, co także podkreślano w szkole, aby dotrzeć do
                                    najgłębszych sensów Biblii trzeba ją analizować w taki sam sposób
                                    jak się analizuje dzieło literackie! (oczywiście z uwzględnieniem
                                    uwarunkowań kulturowych starożytnego Wschodu).
                                    BTW takie myślenie o Biblii właściwe jest dziedzinie zwanej krytyką
                                    biblijną, która zaczęła się intensywnie rozwijać już w poł. XIX
                                    wieku.

                                    I jeszcze jedno przed 1989 rozmaite hipotezy naukowe na temat
                                    powstania świata bardzo chętnie były podawane do wiadomości
                                    publicznej , opisywane (i propagowane), ponieważ, jak wiadomo, do
                                    religii władze miały raczej niechętny stosunek.


                                    Jeśli chodzi o poglądy JP2 to przykład z Hawkinga (dzięki za
                                    polecenie jego "Krótkiej historii czasu" -ale znam, mam na półce,
                                    autora podziwiam od dawna!) stanowczo nie jest dobry, żeby pokazać
                                    jakie ostatecznie JP2 i KK przyjął stanowisko.
                                    Zobacz i przeczytaj choćby w tak polecanej przez siebie wikipedii
                                    hasło „Stwórca”, a potem pisz w co naród wierzy i co właściwe
                                    mówi „DżejPi” ?

                                    „Wielu wiernych religii monoteistycznych uznaje, że cały proces
                                    rozwoju oraz powstawania świata i ludzi był dziełem Boga. Pierwszymi
                                    ludźmi stworzonymi przez Boga mieli być Adam i Ewa. Ich powstanie
                                    według części wyznawców w/w systemów nie miało żadnego związku z
                                    procesami fizycznymi czy biologicznymi (np. ewolucją). Pogląd ten
                                    nazywany jest kreacjonizmem.
                                    Kościół katolicki jak również część kościołów protestanckich uznaje
                                    taki opis stworzenia świata, za pewnego rodzaju alegorię. Wyznawcy
                                    tych kościołów mogą bez naruszania zasad wiary podzielać poglądy
                                    wyrażane przez naukę dotyczące początków wszystkiego. Uznawanie, że
                                    człowiek i małpa pochodzą od wspólnego przodka, a Wszechświat zaczął
                                    się od Wielkiego Wybuchu nie jest niezgodne z nauką Kościoła
                                    katolickiego jak i wielu innych. Ostatecznie w 1996 r. ówczesna
                                    głowa Kościoła Katolickiego - Jan Paweł II (jak każdy papież
                                    uznawany przez katolików za nieomylnego), przy poparciu katolickich
                                    teologów oficjalnie uznał ewolucyjną teorią powstania człowieka,
                                    jako nie stojąca w sprzeczności z chrześcijańską koncepcją
                                    stworzenia.”

                                    Pewnie są gdzieś w internecie dokładne słowa JP2, ale nie chce mi
                                    się już szukać, bo troche późno :(.

                                    A tak na przyszłość warto jednak korzystać z wielu innych źródeł nie
                                    tylko z wikipedii – bo w niej wiele błędów.

                                    I sprawdź w słowniku JP hasło "sekta".
                                    • zitta Re: dla zitty 10.04.08, 09:59
                                      > Przede wszystkim i Po pierwsze zgodnie z Biblią świat został
                                      > stworzony w ciągu 6 dni a nie 7 dni! Siódmego dnia Bóg-Stwórca
                                      > odpoczywał.
                                      Mój błąd. Straszny, doprawdy. Postaram się to zapamiętać, wszak to
                                      TAKIE ważne.


                                      > przecież większość
                                      > naszego narodu, z tego, co wiadomo, nie wyznaje kreacjonizmu?? To,
                                      > że są jakieś osoby, które wyznają i głoszą, takie poglądy, to, że
                                      > Ty to słyszałaś u kogoś nie oznacza jeszcze, że „większość narodu”
                                      > je podziela,
                                      Naprawdę nie? Czyli musiałam nie zauważyć kiedy odsetek katolików w
                                      tym kraju spadł do poziomu "jakichś osób" - rozumiem, że to poziom
                                      błędu statystycznego. Fajnie. (jak mi napiszesz mądralo, że nie
                                      każdy katolik wierzy w stworzenie świata przez Boga, to będę musiała
                                      naprawdę się napić i/lub coś zapalić, bo poziom dyskusji mnie
                                      przerośnie)

                                      > Chodziłaś już do liceum, zitta?
                                      Już dawno, ale Ty pewnie całkiem na świeżo jesteś?

                                      W pierwszej klasie liceum jedne z
                                      > pierwszych lekcji języka polskiego poświęcone są Biblii (i
                                      zazwyczaj
                                      > robiło się analizę i interpretację fragmentu z Księgi Rodzaju
                                      > właśnie o stworzeniu świata).
                                      > i panie profesorki w liceum zawsze mówiły, (...), że starożytni
                                      autorzy Starego Testamentu
                                      > mieli bardzo ograniczony zasób wiedzy, wyobrażeń na temat świata,
                                      > człowieka w związku z czym trudne kwestie z zakresu filozofii,
                                      > teologii, etyki opisywali posługując się symbolami, przenośniami,
                                      > alegoriami itp.
                                      No i co? Jak się to ma do mnie osobiście (skoro do mnie pijesz)? A
                                      może chodzi Ci o to, że Stary Testament jest jednak trochę nie na
                                      czasie? Tu bym się z Tobą nawet zgodziła ;-)
                                      A serio: skoro pisali to ludzie niemający pojęcia o sposobie
                                      funkcjonowania otaczającego świata, to pozwól - ja nie będę uznawać
                                      za mądrych ludzi, którzy parę tysięcy lat później uznają to za
                                      święty przekaz i sobie interpretują zazwyczaj jak im wygodnie.

                                      > I jeszcze jedno przed 1989 rozmaite hipotezy naukowe na temat
                                      > powstania świata bardzo chętnie były podawane do wiadomości
                                      > publicznej , opisywane (i propagowane), ponieważ, jak wiadomo, do
                                      > religii władze miały raczej niechętny stosunek.
                                      I za to (za NIC INNEGO) im chwała.

                                      Ostatecznie w 1996 r. ówczesna
                                      > głowa Kościoła Katolickiego - Jan Paweł II (jak każdy papież
                                      > uznawany przez katolików za nieomylnego), przy poparciu
                                      katolickich
                                      > teologów oficjalnie uznał ewolucyjną teorią powstania człowieka,
                                      > jako nie stojąca w sprzeczności z chrześcijańską koncepcją
                                      > stworzenia.”
                                      Ojeeeej, naprawdę??? Żałośnie późno, nie sądzisz?

                                      > A tak na przyszłość warto jednak korzystać z wielu innych źródeł
                                      nie
                                      > tylko z wikipedii – bo w niej wiele błędów.
                                      A w którym miejscu korzystałam z wikipedii?? Musisz mi koniecznie
                                      wskazać.

                                      > I sprawdź w słowniku JP hasło "sekta".
                                      A słowo sekta jak najbardziej mi pasuje do KK i żadna barbasia tego
                                      nie zmieni.
                                    • zitta PS. 10.04.08, 10:19
                                      Jeszcze jedno, teraz zupełnie serio:
                                      Moje kategoryczne i dla kogoś pewnie nawet obraźliwe (trudno, to
                                      problem odbiorcy a nie nadawcy) wypowiedzi na temat KK wynikają
                                      tylko i wyłącznie z wielkiego wkurzenia jakie mnie ogarnęło w
                                      momencie (dawno temu) kiedy zdałam sobie sprawę jak bardzo KK ładuje
                                      się z brudnymi buciorami w życie moje i ludzi mi podobnych
                                      (niewierzących lub innego wyznania) oraz jak koszmarnie wciska się
                                      tam gdzie nie jest jego miejsce (polityka, życie publiczne,
                                      edukacja, medycyna...).
                                      W dniu, w którym KK łaskawie odpiep..zy się ode mnie i mojego życia,
                                      przestanę się nim przejmować i stanie się dla mnie jako ten
                                      zeszłoroczny śnieg. Obiecuję.
                                      • barbasia1 Re: PS. 10.04.08, 14:00
                                        Jeśli „PS” jest „teraz zupełnie serio”, to rzeczywiście masz rację
                                        pierwsza część odp. serio nie jest, jest za to zupełnie niepoważna
                                        i infantylna? (tu miała być jeszcze złośliwość, ale się już
                                        poprawiłam i nie będzie:) i właściwie nie ma sensu na coś takiego
                                        odpowiadać, powiem Ci więc tylko tyle, że żadna barbasia oczywiście
                                        nie zmieni tego, co się roi w główce zitty, żadna barbasia nie ma
                                        takich możliwości, a tym bardziej potrzeby czy chęci, nie rości
                                        sobie takich pretensji, nie ma też najmniejszego zamiaru nawracać
                                        zitty, bo zapędów misjonarskich nie ma; a stosunek zitty do kościoła
                                        i jej odczucia to jej osobista sprawa i nic to barbasi nie obchodzi.

                                        barbasia zawraca tylko uwagę, że zitta rozpowszechnia nieprawdę,
                                        jako argument przeciwko czemuś/komuś, wyśmiewa się i sama nawet nie
                                        wie, z czego tak naprawdę się wyśmiewa, na dodatek obraża innych
                                        domagając się jednocześnie „szacunku” dla siebie.

                                        *
                                        zitta pojękuje zadziwiona (bo nie była uświadomiona) „ojeeeej,
                                        naprawdę???” i w desperacji smętnie pyta: „Żałośnie późno, nie
                                        sądzisz?”
                                        a barbasia mówi za mądrością ludową – Lepiej późno niż wcale – bo co
                                        można na to powiedzieć.
                                        Faktem bezspornym jest, że koncepcje naukowe są oficjalnie uznawane
                                        przez kościół, katolicy znają mniej lub lepiej historię stworzenia
                                        świata zawartą Biblii, również teoria Wielkiego Wybuchu i ewolucja
                                        też nie są im obce, a że większosć narodu wykształcona i oświecona
                                        ku naukowym teoriom się skłania i przecież je popiera, więc
                                        skandaliczną NIEPRAWDĄ jest to, co zitta tu wypisuje „te naukowe
                                        szuje śmią to BADAĆ (zgroza!) i jeszcze głosić jakieś swoje herezje
                                        o wielkim wybuchu czy pochodzeniu gatunków”.

                                        „Przede wszystkim i Po pierwsze zgodnie z Biblią świat został
                                        > stworzony w ciągu 6 dni a nie 7 dni! Siódmego dnia Bóg-Stwórca
                                        > odpoczywał.
                                        zitta napisała: Mój błąd. Straszny, doprawdy. Postaram się to
                                        zapamiętać, wszak to
                                        TAKIE ważne.”

                                        Ucz się, zitta! i koniecznie postaraj się to zapamiętać, zapamiętaj,
                                        bo – żeby Ci uzmysłowić jak ważne są fakty i szczegóły w życiu -
                                        jak się dostaniesz kiedyś do Milionerów to możesz nawet dzięki tej
                                        wiedzy sporą kwotę wygrać.
                                        A tak tylko śmiech wielki na forum TV , jak będziesz zmuszona
                                        telefonować do przyjaciela może katolika (sekciarza?), żeby Ci
                                        podpowiedział czy w ciagu 6 czy 7 dni powstawał świat wg Biblii. :)

                                        Na koniec polecam Ci, bo przeczuwam, że chyba z mojego postu
                                        dowiedziałaś się o czymś, o czym nie miałaś zielonego pojęcia,
                                        książki Świderkówny, która jest filologiem i historykiem
                                        starożytności np. „Rozmowy o Biblii”, „Prawie wszystko o Biblii”.
                                        Bardzo ciekawych rzeczy można się tam dowiedzieć, a książki są
                                        zarówno dla laików, niewierzących, jak i ludzi wierzących.
                                        Na jednej ze stron internetowych tak piszą o tej drugiej ksiażce:
                                        „Autorka prezentuje wybrane księgi biblijne, omawia ich powstanie i
                                        specyfikę gatunkową oraz wskazuje klucz do ich interpretacji.
                                        Przedstawia podstawowe wiadomości o czasach narodzin Biblii, jej
                                        zakorzenieniu w historii i kulturze starożytnego Wschodu, odwołuje
                                        się też często do tekstów pozabiblijnych oraz do badań
                                        archeologicznych, a wszystko po to, by zachęcić czytelnika do
                                        pogłębionej i osobistej lektury Biblii. Biblia - jak ją ukazuje
                                        autorka - nie traci nic ze swojego charakteru świętej księgi, a
                                        jednocześnie staje się zrozumiała i bliska”.
                                        Oczywiście to lektura nieobowiązkowa :)

                                        Pa
                                        • zitta Re: PS. 10.04.08, 14:31
                                          i właściwie nie ma sensu na coś takiego
                                          > odpowiadać,

                                          to po co odpowiadasz?

                                          żadna barbasia oczywiście
                                          > nie zmieni tego, co się roi w główce zitty, żadna barbasia nie ma
                                          > takich możliwości,

                                          Nie zwracaj się do mnie w taki protekcjonalny sposób, bo nie jesteś
                                          osobą, która ma do tego prawo.

                                          > barbasia zawraca tylko uwagę, że zitta rozpowszechnia nieprawdę,

                                          W którym miejscu?

                                          > zitta pojękuje zadziwiona (bo nie była uświadomiona) „ojeeeej,
                                          > naprawdę???” i w desperacji smętnie pyta: „Żałośnie późno, nie
                                          > sądzisz?”
                                          > a barbasia mówi za mądrością ludową – Lepiej późno niż wcale – bo c
                                          > o
                                          > można na to powiedzieć.

                                          Mądrości ludowe zostaw dla ciemnego ludu, ok?

                                          katolicy znają mniej lub lepiej historię stworzenia
                                          > świata zawartą Biblii, również teoria Wielkiego Wybuchu i ewolucja
                                          > też nie są im obce, a że większosć narodu wykształcona i oświecona
                                          > ku naukowym teoriom się skłania i przecież je popiera,

                                          Podaj mi proszę: datę przprowadzenia, zastosowaną metodę, wielkość i
                                          sposób doboru próby z badań, na wyniki których się powołujesz (bo
                                          przecież - jako miłośniczka prawdy - nie twierdzisz powyższego ot
                                          tak?)

                                          > Ucz się, zitta! i koniecznie postaraj się to zapamiętać,
                                          zapamiętaj,
                                          > bo – żeby Ci uzmysłowić jak ważne są fakty i szczegóły w życiu -
                                          > jak się dostaniesz kiedyś do Milionerów to możesz nawet dzięki tej
                                          > wiedzy sporą kwotę wygrać.

                                          Typowe podejście młodej zajawionej katoliczki do starej ateistki: oj
                                          biedna jesteś ateistko, taka NIEOŚWIECONA.
                                          Proszę Cię uprzejmie droga młodsza koleżanko, żebyś z należytym
                                          szacunkiem traktowała to, że ktoś może mieć inne zdanie od Twojego,
                                          i wcale nie musi celować w Twoją wrażliwą duszyczkę i zdecydowanie
                                          nadwrażliwe ego. Nie bierz wszystkiego do siebie, tak będzie
                                          zdrowiej.
                                          Być może Twoje ambicje kończą się na milionerach, to by się nawet
                                          zgadzało z poziomem Twoich "argumentów", ale bądź łaskawa nie
                                          zwracać się do mnie tonem protekcjonalnej nastolatki, która myśli że
                                          pozjadała wszystkie rozumy i teraz wszystkich innych nieoświeconych
                                          nawróci.
                                          I nie polecaj mi książek do czytania, bo to lekko śmieszne ;-)
                                          Kończąc: Przedstawiłam w "PS" powód, dla którego nie szanuję KK ani
                                          jego przedstawicieli, zwłaszcza w tym kraju. Jeśli nie masz żadnych
                                          argumentów żeby mnie przekonać, że w tym nie mam racji, że KK to tak
                                          naprawdę fajna, dobra, tolerancyjna instytucja, to po prostu ze mną
                                          nie dyskutuj na siłę. Nie ma takiej potrzeby.
                                          pozdrawiam


                                          • barbasia1 Re: PS dla zitty 11.04.08, 14:41
                                            zitta napisała:
                                            „Nie zwracaj się do mnie w taki protekcjonalny sposób, bo nie jesteś
                                            osobą, która ma do tego prawo”

                                            Protekcjonalne tony to Ty usiłujesz tu przybierać kreując siebie
                                            na „starą” babę, a mnie, nie wiem czemu, na licealistkę (a ja tylko
                                            dobrze pamiętam lekcje polskiego z 1 klasy LO:),
                                            którą należy zlekceważyć odpowiedzią „nie na serio” i pouczyć, jak
                                            należy się do starszych odzywać ( nie mówiąc już o nieustannym
                                            obrażaniu).

                                            I co to w ogóle za ŻAŁOSNY ARGUMENT, ZE JESTEŚ „STARA
                                            (ateistka)” / „starsza” ode mnie? – no ręce opadają na
                                            takie „argumenty”.
                                            Kiedyś pewnego inteligentnego forumowicza naciskano, żeby podał ile
                                            ma lat, on na to, że na forum nie obchodzi go wiek rozmówców, a
                                            tylko to, co kto pisze.
                                            I ja się z tym zgadzam, bo tak jest było i będzie na forum, taka
                                            specyfika forum internetowego tu wszyscy są równi, czy Ci się to
                                            podoba czy nie.
                                            Istotne jest co ludzie piszą, a nie kto straszy, kto młodszy, bo
                                            przecież nie można tego zweryfikować.
                                            I co ja mam teraz zrobić z informacją, że jesteś starsza ode mnie,
                                            wystraszyć się? na kolana paść przed komputerem, czy może stać
                                            pisząc Ci odpowiedź? Czy może zwracać się do Ciebie „pani zitto”
                                            albo „proszę pani”? Oczywiście, mogę tak pisać tylko potem pewnie
                                            byś się oburzała, że z Ciebie bezczelnie kpię.

                                            zitta napisała:
                                            „Podaj mi proszę: datę przprowadzenia, zastosowaną metodę, wielkość
                                            i
                                            sposób doboru próby z badań, na wyniki których się powołujesz (bo
                                            przecież - jako miłośniczka prawdy - nie twierdzisz powyższego ot
                                            tak?)”

                                            Najpierw Ty zechciej podać (byłaś pierwsza no i jak twierdzisz
                                            jesteś starsza, choć Twój zaskakujący stosunek do mądrości ludowej
                                            przeczyłby temu!): „datę przeprowadzenia, zastosowaną metodę,
                                            wielkość i sposób doboru próby z badań, na wyniki których się
                                            powołujesz” i która pozwoliła Ci na stwierdzenie, że „większość
                                            Narodu wierzy
                                            (ponoć) że świat powstał w 7 dni” oraz że większość narodu traktuje
                                            badania naukowe, a zwłaszcza teorię o wielkim wybuchu oraz ewolucję
                                            jako budzące „zgrozę” „herezje naukowców”.
                                            Wracając do ankiety ja jeszcze poproszę o pytania, które zadano
                                            oraz kto tę ankietę przygotowywał i na czyje zlecenie.

                                            zitta napisała:
                                            „Typowe podejście młodej zajawionej katoliczki do starej ateistki:
                                            oj
                                            biedna jesteś ateistko, taka NIEOŚWIECONA.
                                            Proszę Cię uprzejmie droga młodsza koleżanko, żebyś z należytym
                                            szacunkiem traktowała to, że ktoś może mieć inne zdanie od Twojego,
                                            i wcale nie musi celować w Twoją wrażliwą duszyczkę i zdecydowanie
                                            nadwrażliwe ego. Nie bierz wszystkiego do siebie, tak będzie
                                            zdrowiej. Być może Twoje ambicje kończą się na milionerach, to by
                                            się nawet zgadzało z poziomem Twoich "argumentów", ale bądź łaskawa
                                            nie zwracać się do mnie tonem protekcjonalnej nastolatki, która
                                            myśli że pozjadała wszystkie rozumy i teraz wszystkich innych
                                            nieoświeconych nawróci.”

                                            zitta napisała:
                                            „Typowe podejście młodej zajawionej katoliczki do starej ateistki:
                                            oj
                                            biedna jesteś ateistko, taka NIEOŚWIECONA”

                                            A to co tu napisałaś pokazuje totalnie bezmyślne, błędne,
                                            histeryczne rozumowanie, w dodatku myślenie stereotypowe:
                                            ktoś (nie ateista!) raczył zwrócić uwagę ateistce, że w paru
                                            miejscach mija się z prawdą,
                                            teraz „biedna ateistka” święcie przekonana, że to atak na nią i jej
                                            ateistyczne poglądy, ze ktoś chce ją podstępnie nawrócić i oświecić.
                                            Ja nie mogę pojąć, jak można coś takiego powiedzieć mając wyżej
                                            wszystko napisane czarno na białym. Naprawdę nadal nie rozumiesz o
                                            co mi chodzi!?
                                            BTW co to znaczy „zajawiona”, bo nie wiem czy to kolejna obelga
                                            jakaś?

                                            zitta napisała:
                                            „I nie polecaj mi książek do czytania, bo to lekko śmieszne ;-)”

                                            Powiedz zitta, co Cię tak “lekko” śmieszy, może razem się
                                            pośmiejemy?!
                                            Przy okazji, też się tak śmiałaś, kiedy wcześniej polecałaś
                                            mi “Krótką historię czasu”?
                                            Wiesz, ja zawsze doceniam to, że ktoś mi zechce polecić książkę,
                                            której nie znam czy film, którego nie widziałam itd. i nic
                                            śmiesznego w tym nie widzę.

                                            zitta napisała:
                                            „Kończąc: Przedstawiłam w "PS" powód, dla którego nie szanuję KK ani
                                            jego przedstawicieli, zwłaszcza w tym kraju. Jeśli nie masz żadnych
                                            argumentów żeby mnie przekonać, że w tym nie mam racji, że KK to tak
                                            naprawdę fajna, dobra, tolerancyjna instytucja, to po prostu ze mną
                                            nie dyskutuj na siłę. Nie ma takiej potrzeby.”
                                            Pozdrawiam

                                            zitta, ja już napisałam wyżej, wcześniej (CZY TY MNIE W OGÓLE
                                            CZYTASZ? CZY NIE, BO ZACZĘŁAM JUŻ WĄTPIĆ?), że nie mam
                                            najmniejszego zamiaru i od początku nie miałam zamiaru nikogo,
                                            zwłaszcza „starych ateistek”, nawracać, przekonywać do czegokolwiek,
                                            oświecać i nie mam zamiaru tu dyskutować z Tobą na tematy religijne
                                            i KK (choć prowokujesz) – i to, uważam, jest wyrazem mego szacunku
                                            dla Ciebie, nie widzisz tego?
                                            Zawsze szanowałam poglądy innych, bo pośród moich dobrych są także
                                            ateiści, ewangelicy, prawosławni, 1 muzułmanin i 1 buddysta :). A
                                            jeszcze wielu innych inni spotkałam przy różnych okazjach. I do
                                            głowy mi nie przyszło, żeby komuś nie okazywać szacunku, wynosic się
                                            ponad innych tylko dlatego, że ma inne poglądy od moich, a tym
                                            bardziej oświecać i pouczać.
                                            Stosunek Twój do kościoła i Twoje odczucia to Twoja osobista sprawa
                                            i nic mnie to nie obchodzi – jak już wcześniej napisałam. Pewni Ci
                                            najbardziej prawi, najbardziej katoliccy katolicy mieliby inne
                                            zdanie i inaczej by się z Tobą rozmawiali, chyba masz tego
                                            świadomość?

                                            Ja Ci tylko zwracam uwagę, że napisałaś nieprawdę oraz że używasz
                                            na forum obraźliwych sformułowań, które mnie osobiście - Twemu
                                            odbiorcy nie podobają się (i tu na pewno wcale nie ma znaczenia
                                            czy „duszyczka” albo „ego” wrażliwe czy nie).
                                            Jak już się decydujesz wyrażać swoje poglądy na forum musisz się
                                            liczyć, że ktoś się do nich odniesie, taka uroda pisania na forum!


                                            Na koniec – zitto! jako kobieta zawsze jestem po stronie kobiet!
                                            Dlatego z Tobą walczyć nie miałam zamiaru i nie mam.


                                            PS Wszystkie postawione tu pytania są retoryczne, nie oczekuję od
                                            Ciebie odpowiedzi, tym samym ze swej strony kończę dyskusję już
                                            ostatecznie.
                                            I pozdrawiam także
                                            • zitta Re: PS dla zitty 11.04.08, 16:12
                                              ;-)))
                                              wyluzuj, jak ktoś nie ma ochoty z Tobą gadać, to nie ma i już.
                                              pa
                              • grek.grek Re: Fakt - przepona mi wysiadła po pierwszym akap 09.04.08, 15:16
                                Dwóch Żydów zwiedza Watykan,chodzą zachwyceni,z koparami opadły na
                                buty... popatrz jaki wypas - mówi jeden do drugiego - a zaczynali
                                od biednej stajenki.
                              • paero123 Re: Fakt - przepona mi wysiadła po pierwszym akap 09.04.08, 17:17
                                zitta napisała:

                                > (...) A może by tak referendum za zdelegalizowaniem
                                > fizyki teoretycznej lub ewolucjonizmu? Wszak większość Narodu wierzy
                                > (ponoć) że świat powstał w 7 dni, a te naukowe szuje śmią to BADAĆ
                                > (zgroza!) i jeszcze głosić jakieś swoje herezje o wielkim wybuchu
                                > czy pochodzeniu gatunków.
                                > Powtarzam: nie ma czegoś takiego jak racja większości i w
                                > cywilizowanym państwie, w XXI wieku powinny być ważniejsze punkty
                                > odniesienia niż ludowe mądrości (raczej "mądrości") większości
                                > obywateli, którzy zupełnie przypadkiem nie uważali w szkole na
                                > fizyce i biologii, a łyknęli bez trudu to, co im sprzedał człowiek w czarnej
                                sukience. Bo było łatwiejsze.

                                Teoretycznie każdą bzdurę da się poddać pod referendum ale właśnie dlatego
                                istnieją procedury nie pozwalające na głosowanie bzdur:
                                - najpierw trzeba przekonać do podpisania wniosku 500000 pełnoletnich i zdrowych
                                na umyśle obywateli Polski
                                - potem wniosek idzie do Sejmu, ktory może zasiegnąć opinii ekspertów jesli
                                mialby wątpliwości czy sprawa jest warta referendum lub zasadna, i może ale nie
                                musi zgodzić się na referendum
                                - referendum musi osiągnąć odpowiednią frekwencję jesli ma być wiążące (ile osób
                                pójdzie na referendum dot.zdelegalizowania fizyki teoretycznej?),

                                Aborcja nie jest tematem gdzie można powiedzieć, ze całkowity zakaz jest bzdurą
                                lub całkowita dopuszczalność jest bzdurą - cała sprawa rozbija się o to jak dana
                                strona traktuje płód - czy już jako człowieka czy nie. Ponieważ nie udało się
                                tego jednoznacznie prawnie określić więc pozostaje konflikt, ktory mozna
                                rozwiązać przez referendum. Zakładam, ze badania IMJP2 twierdza, że 60% jest
                                przeciw aborcji bo zgadza się z JP2, ze to zabijanie człowieka, a nie 60% jest
                                przeciw, bo bezmyślnie zgadza się z tym co JP2 uważał


                                • zitta Re: Fakt - przepona mi wysiadła po pierwszym akap 09.04.08, 17:34
                                  Szanując Twoją argumentację, pozwolę sobie nie zgodzić się z jednym:
                                  kwestie formalnie nierozstrzygalne (jak to, czy płód jest
                                  człowiekiem, oraz np. to czy Bóg istnieje) nie mogą być rozwiązywane
                                  przez referendum. Generalnie "ciemny lud" należałoby - moim zdaniem -
                                  od tych kwestii trzymać jak najdalej.
                                  pozdrawiam
                                  • paero123 Re: Fakt - przepona mi wysiadła po pierwszym akap 09.04.08, 18:06
                                    Zgoda.

                                    Pytanie referendalne miałoby brzmieć (Tak/Nie):
                                    - czy jesteś za całkowitym zakazem aborcji
                                    a nie
                                    - czy uważasz, ze płód to człowiek

                                    Pytanie pierwsze może być rozstrzygnięte referendalnie jako, ze nie wkracza w
                                    kompetencje nauki czy religii (referendum nt Czy uważasz, ze Bóg istnieje)
                                    • zitta Re: Fakt - przepona mi wysiadła po pierwszym akap 09.04.08, 18:19
                                      pozostaje tylko jedno pytanie: w imię czego większość ma decydować o
                                      tym, że np. zgwałcona przez własnego ojca 13-latka ma urodzić
                                      wadliwe genetycznie dziecko, ryzykując przy okazji swoje i tak już
                                      przechlapane życie?
                    • eryk2 Re: Fakt - przepona mi wysiadła po pierwszym akap 08.04.08, 23:03
                      > Chodzi o Sz.Hołownię i T.Terlikowskiego?

                      Nie, kaczorku - konik Garbusek, prowadzący w TV Kultura uroczą
                      ramotę dla zramolałych konserwatywnych moli ideologicznych, zwie sie
                      Dariusz Karłowicz.

                      > Czepianie się ich wyglądu jest mało merytoryczne, wyglądają jak
                      wyglądają i bez
                      > sensu jest im to wypominać.

                      Sorry, ale jeśli ktoś ma w oczach przerażenie, to nie sposób
                      odbierać jego wypowiedzi bez owego kontekstualnego cudzyłowu (chyba
                      że mówi w radio). Jeżeli ktoś marzy o karierze w telewizji, to
                      powinien poznać kogoś, kto się nazywa wizażysta. To taki któś, kto
                      informuje, że w programie religijnym nie nosimy podkuszulka
                      wyciągniętego ze spodni, na wizji nie należy dłubać w nosie, nawet
                      jeśli się to bardzo lubi, nie patrzy się w kamerę wytrzeszczając
                      świńskie oczka pływające w tłuszczu itd.

                      > Hołownia będąc dyr.programowym religia.tv ma zerowy wpływ na to co
                      robią np.
                      > panowie z Teraz My na TVN i nie wiem dlaczego miałby być
                      odpowiedzialny za ich
                      > poczynania czy np. miałby utożsamiać się z poglądami
                      K.Wojewódzkiego, tylko
                      > dlatego, że TVN i religia tv. należą do grupy ITI.

                      Nie chodzi o utożsamienie się - ja nie pracuję w żadnej agendzie
                      ITI, a wiem, kto zapłacił za pobyt pp. Fay'a i Toma w Polsce, kto
                      ich tu ściągnął. I podejrzewam, że znakomita większość publiczności
                      programów publicystycznych wiedziała o tym owego wieczoru, tylko nie
                      nasz uroczy wypłosz a la Dzidzia-Piernik, czyli Szymek H. A to
                      oznacza, że z niego jest d.upa wołowa, a nie dziennikarz (jeśli
                      nawet przyjąć, że mógł o tym nie wiedzieć, bo gejowskie małżeństwa
                      to nie jego brocha, to przynajmniej nie powinien był szczekać na ich
                      temat, a potem nie powinien był ujadać, że to nie TVN ich zaprosił,
                      ujawniając wszem i wobec swoją niewiedzę w temacie - czasem lepiej
                      siedzieć cicho i udawać mądrego, niż otworzyć usta i rozwiać
                      wszelkie wątpliwości [M. Twain], ale nasz słodki bobas stracił tę
                      okazję, aby siedzieć z buzią w ciup i rączkami w małdrzyk).
    • adam81w Re: Janek Pospieszalski lekko skonsternowany. 07.04.08, 15:40
      nawet nie włączam programów tego katofaszysty.

      grek ze tez ci sie chce to ogladac.

      Polska nie będzie katolicka. Będzie świecka. Polska dla wszystkich
      ktorzy czuja sie Polakami bez wzgledu na swiatopoglad czy oreintacje
      sek.
      • doom_patrol Re: Janek Pospieszalski lekko skonsternowany. 07.04.08, 16:24
        eeeetam, bez przesady, tak to o Jasiu każdy może napisać, bo to nie
        sztuka śmiac się z takich osobników...
    • grek.grek Re: Janek Pospieszalski lekko skonsternowany. 08.04.08, 11:54
      U Lisa ten sam temat,tyle że mądrzej nieco było,bo rózne głosy
      zostały dopuszczone do dyskusji (prof.Bartoś).

      W sumie skupili się na ględzeniu o Radiu Maryja,Nowaku,Rydzyku,
      bis-kupach,którzy promują antysemityzm i innych takich pobocznościach
      itd. - na klerze,dając do zrozumienia,że owieczki odchodzą z
      kierdla,bo sie pasterz nawalił mszalnym,a nie dlatego,że coraz
      więcej ludzi odkrywa nowe sensy życia,ze coraz bardziej się kolebie
      na glinianych sandałach pozycja KRK,z tej prostej przyczyny,że
      żyjemy w XXI wieku,w którym coraz cięzej średniorozgarniętemu
      homo sapiens przyjąć do wiadomości i podporządkować się
      irracjonalnym i absurdalnym założeniom religijnym - to nie jest już
      starożytny Egipt,gdzie kapłani mieli dostęp do wiedzy naukowej,a
      ciemny lud trzymali w nieświadomości i ignorancji,dla zachowania
      wpływów i kontroli.O tym nie było ani słowa,nawet Bartoś nie zaryzykował,bo chyba nadal wierzącym pozostał,tyle że krytycznym
      wobec kleru i JP 2,co,jak się zdaje,jest szczytem wolnomyślicielstwa
      w RP.

      Ale... kilka hajlajtów.

      Aj ken't beliwed - prałat Jankowski :)), normalnie,wyglądał
      jak Don Corleone : wypchane policzki,laseczka z
      pozłacaną rekojeścią,tembr głosu... Marlon,mordo Ty moja,Ty żyjesz !
      I jak się jeszcze zapultać potrafi,w starym stylu; naiwny Lis go
      pytał,co sądzi o kazaniach Nowaka,których fragmenty zaprezentowano -
      gdyby Lis pytał chytrze,jak na futrzaka przystało...ale nie - Lis pytał serio,oczekując wyważonej odpowiedzi od człowieka,który zasłynął
      swoimi antyżydowskimi żłóbkami,czy grobami pańskimi,nie pamiętam
      już nazwy tego jego performance'u.

      Bartoś rzucił,w pewnym momencie,że JP 2,to był crowd-pleaser
      i Billy Idol Of Tłumów, kto widział mine pampersa Terlikowskiego,
      ten chyba nie spał tej nocy,a zanim się położył poleciał sprawdzić
      zamki w drzwiach - człowiek miał groźbę karalną w oczach; nie wiem,czy
      program jest gdzies w necie,ale jeśli tak,to warto do tego
      nagrania dotrzeć,zrobić capsa tej MINY i produkować koszulki z
      napisem "Załóz gumę na instrument,i TY możesz spłodzić Terlikowskiego".

      Szyt,Giżyński kojarzy mi się z tą strzelbą czechowowską : jak wisi
      na ścianie,to znaczy,ze w którymś momencie musi wystrzelić. I odpaliła,
      co ja mówię - je#bnęła, w ostatnim akcie,tuż przed końcem : Lis spytał
      Marlona,czy to prawda,że wypuszcza kolejne perfumy,wódeczki i winka
      marki Monsiuer,czy jakoś tak,Giżyński nie wytrzymał napięcia i
      przez zaparowane okulary wycedził,że protestuje,żeby tak obrażać
      starszego człowieka - wszyscy się zdziwili albo wnerwili : Jankowski,tym że jakiś chłystek nazywa go starszym człowiekiem,a pozostali,że
      od dziś PiS będzie dązył do zapisania w prawie karnym paragrafu
      przewidującego 5 lat kamieniołomów dla każdego,kto obrazi prałata
      pytaniem o jego biznesowe pomysły na katechizację. W sumie - było
      wesoło.Na Giżyński można polegać jak na Zawiszy.Arturze.Jego
      kumplu.Nie "czarnym",ale z wąsem na przedzie.I tak samo ograniczonym
      umysłowo i mentalnie.

      Ale,żeby być sprawiedliwym,Giżyński miał też Lisa na deskach.
      Po puszczeniu tyrady Nowaka powiedział,że nie ma tam żadnego
      antysemityzmu,a jak Lis go widzi,to niech pokaże,albo zamilknie
      na wieki. I Lis nie umiał nic pokazać,bo istotnie ten cały Nowak
      po prostu jedzie po Żydach bez nazywania ich Żydami i podkręca do
      nich niechęć,nie używając słów nadających się do postawienia
      mu zarzutów.Biedny Lis - taki mały,nieudolny Giżyński wywrócił
      go jednym,żulim chuchem.Tragedia.
      Lis nie oglądał Wielkiego Szu - jest jedna zasada w takiej
      rozgrywce : do stołu trzeba siadać z hakiem,zawesić na nim
      przeciwnika,a potem patrzeć jak dynda.Niestety,Lis ciągle
      bywa Taksówkarzem,a nie Szu.
      • paero123 Re: Janek Pospieszalski lekko skonsternowany. 08.04.08, 13:36
        Jeśli chodzi o dona Jankowskiego to rękojeść laski była raczej posrebrzana niż
        pozłacana. Jego (HJ) styl to "papież na urlopie w Castel Gandolfo", brakowało
        tylko białej piuski...
        • grek.grek Re: Janek Pospieszalski lekko skonsternowany. 08.04.08, 13:56
          NO właśnie,ten strój... :)) - jak ma zareagować taka
          prosta sprzątaczka czy emerytka,kiedy stanie jej przed oczami odziany
          na oślepiająco biało dżolero jak Jankowski, lśniąca bransoleta,
          łańcuch na klacie,a do tego jeszcze ta srebrna laska ;)...
          kobieta nie ma wątpliwości,że to boski pomazaniec musi być.
          Jak chłopiec z Malowanego Ptaka,kiedy widzi oficera
          hitlerowskiego w nieskazitelnym mundurze i wspaniałej czapce, i
          z tego powodu jest przekonany,że to ktoś kto musi byc obdarzony
          niezwykłą szlachetnością.

          • paero123 Re: Janek Pospieszalski lekko skonsternowany. 08.04.08, 16:26
            Właśnie ten strój nie skojarzył mi się z mafioso czy uwodzicielem ;-) ale
            własnie z papieskim 'casual/weekend clothes'. Tak jakby ks.HJ stylizował się na
            papieża, skąd te białe odzienie (miał koloratkę czy mi się wydawało)? Jego
            sposób mówienia wynika chyba z jego wieku (72 lata) lub jakichś chorób, to
            raczej nie stylizacja na Marlona ;-)
      • orald Re: Janek Pospieszalski lekko skonsternowany. 08.04.08, 17:56
        Jak można zaprosić prawie samych ortodoksyjnych katolików do studia? Toć to nuda
        była. Zaślepione janczary i pasterz.
        Wałęsa przynajmniej był śmieszny (w 95% spraw rydzyk jest ok).
    • grek.grek Re: Janek Pospieszalski lekko skonsternowany. 09.04.08, 13:44
      MOżna i tak (forma i treść video) :

      pl.youtube.com/watch?v=lhH6BZpRzzw
    • grek.grek Re: Janek Pospieszalski lekko skonsternowany. 11.04.08, 12:06
      Yaneq-P-Diddy przestaje zaskakiwać - geje,katolicy debeściaki,którzy
      są prześladowani w komunistycznej demokracji itd.

      Sierakowski z profesorem filozofii zrobili z 4 katolów zupełnych
      wariatów - katolicy nie mają prawa narzucać wszystki swojej,jedynej słusznej doktryny poprzez odpowiednie zapisy w ustawach.Proste ?
      No pewnie. Ale nie dla Terlikowskiego,Karłowicza i jakiegoś
      kudłatorękiego młodziana w pinglach.Dla nich jest to kompletnie
      niejasne, wręcz czrna magia.45 minut to za mało by zrozumieli
      rzeczy oczywiste. Obawiam się,że im nie może nawet 450 lat świetlnych.
      Chłopcy-betonowcy już tak mają.Takie geny.
      Profesor rzucił ciekawą tezę - że każdy człowiek miewa fantazje homoseksualne,a im częściej się to zdarza,tym głośniej na foru publicznych miesza z błotem gejów.Yasiek nerwowo popatrzył na Terlikowskiego,Terlikowski zmierzył go wzrokiem powłóczystym.O,czyżby profesor gdzieś coś,przypadkiem,wymacał... Tak,czy siak,po tej
      wypowiedzi rozmowa się jakoś tak obniżyła i sflaczała.PO co się
      ujawniać,nie ?

      Yassio - sugerując,że katolicy są grupą prześladowaną,której odbiera
      się wolność słowa - sięgnął do swojej karuzeli z debilami i sięgnął
      po oszołoma ze Szwecji,pastora który za głoszenie poglądu,że geje są
      zboczeńcami,został skazany prawomocnym wyrokiem w swoim kraju.Jeśli w Szwecji i całej Europie kogoś nikt nie chce go słuchać,to jak amen w pacierzu znajdzie się on wkrótce u Pospieszalskiego from Poland,w programie "Wałrrto łrozmawijadź" - tutaj ciągną wszyscy, których poszukują listem gończym psychiatryki połowy Europy, taka Mekka
      dla zakazanych gąb.Tutaj każdy może liczyć na ambonę z której
      spokojnie i nienagabywany może zionąć miłosierdziem dla bliźniego swego. Był Rocco Butiglione,kilka razy Antoni Macierewicz jako guest star,jakiś czeczeński watażka polowy namawiający braci Polan do bicia razem z kolegami po burce wspólnego wroga Putina,a potem wprowadzenia w Polsce szariatu i stu lat w zdrowii i pomyślności,więc czemu nie Ake Green...Katolik prześladowany i tępiony - no bo przecież,co on takiego negatywngo powiedział,ot takie tam,niewinne,w stylu "pedały do gazu" - i komu to szkodzi,no o co raban podnosić ...
      Yassiq bardzo wzruszony był losem pana Greena i 96 % większości prześladowanej w Polsce przez gejów,lesbijki,lewaków i cyklistów,którzy
      sa podobno uciskani w jakiś sposób.Jak to zmienić,jak przywrócić katolikom jakieś prawo wypowiedzi;
      najbardziej restrykcyjne prawo aborcyjne, zakaz zw.partnerskich,90 % katoli w Parlamencie,5-10 miliardów rocznie na KRK z budżetu zamiast refundowanej antykoncepcji i in vitro,religia w szkołach zamiast wychowania seksualnego i obywatelskiego,krzyże w Sejmie,30 tys.księzy na etatach,KWEiR przepychająca wszystko po kierunku kościelnym,Rydzyk panoszący się gdzie popadnie,majątek kościelny zwrócony KRK w 1000 %,obecność papieżów,Pieronków,Flaszka Głodziów i ich przydupasów we wszystkich informacjach,milion świąt kościelnych obchodzonych jak
      państwowe,dominacja katoli we wszystkich przejawach życia społecznego - to takie najbardziej rzucające się w oczy objawy prześladowania katolików w Polsce. Nic tylko siąść i płakać. A potem zapalić parę stosów i puścić z dymkiem parę problemików.

      W drugiej części więcej zgody - metodą uczonych filmików odnoszących się do praktyk III Rzeszy (eugenika) Y-Piddy chciał rzucić cień na wolność badań naukowych. Po co pośrodkować,po co szukać subtelności,skoro można zamknąć oczy,przeżegnać się i zacząć wywijać rympałem poruszając się
      ruchem wirowym - YP nie lubi rozwiązań pośrednich. On jest jak trąba.Jerychońska.Czasami napowietrza.W skrajnych przypadkach - zapowietrzona. Tak jak Terlikowski - jego osobisty cyngiel. Prof.Wolniewicz juz za stary i nie wiadomo,czy nie przyszedłby w piżamie,bo starość nie radość,to trzeba mieć młode strzelby. A właściwie - pukawki. Na wodę. Taki killer,jakie zamówienie.

      PIękna puenta posła Jarosława "mam szerokie znajomości kontakty w gronie krakowskich inteligentów i intelektualistów" Gowina,że póki my w Platformie żyjemy,to nawet za sto lat Polsce nie będzie żadnej wolności naukowej,aborcji i pedalstwa zarejestrowanego.Takie credo intelektualisty,który jada,pija i sypia tylko z inteligentami,takimi jak on sam i uchodzi za frakcję mędrców w partii rządząxcej
      I tak nam dopomóz Bóg,zakończył czakjąc i czochrając się z radości Yaś.
      • zitta Re: Janek Pospieszalski lekko skonsternowany. 11.04.08, 12:34
        Jak zwykle pięknie napisane, greku, ale puenta przygnębiająca. Aż
        moja i tak już udręczona lewacka dusza zakwiliła z żalu :-(
        • snooka Re: Janek Pospieszalski lekko skonsternowany. 11.04.08, 15:39
          Sierakowski z klasycznie piękna lewicową twarzą (vide Wenderlich,
          Dyduch, czy Gadzinowski) poważnie obniżył poziom estetyczny
          programu. Do tego z siedzącym obok profesorkiem sprawiali wrażenie
          mocno zdziwionych faktem, że żyją w Polsce a nie w Holandii, czy w
          Szwecji i u nas za wyrażanie poglądu o homoseksualistach nawet na
          miesiąc nie chca zamykać do pudła. Cały program polegał na
          tłumaczeniu gwieździe przyszłej polskiej lewicy, że mówi w języku
          polskim, a nie niderlandzkim, a odwoływanie się do jakichś ogólnych
          norm etyczno-moralnych cywilizowanego świata jest równie zasadne co
          piętnowanie Eksimosów za dziurę ozonową, powstałą z lodówkowego
          freonu. Jak zwykle w roli nauczyciela wystąpił Terlikowski, którego
          ostatnio można było zobaczyć u Lisa, jak flekuje Bartosia, eks-
          kapucyna, który mając dwie lewe ręce musiał znaleźć sposób na życie
          i pisze średnio poczytne ksiażki SF. Generalnie: żenua. Sierak
          promowany, jako gwiazda lewicy mentalnie wciąż jest w Amsterdamie
          (niezły hasz - chyba Nepal Strong), świadkując dwóm gejom przy ich
          ślubie, a po przebudzeniu z żalem stwierdza, że jednak tkwi w Polsce.
          • grek.grek Re: Janek Pospieszalski lekko skonsternowany. 12.04.08, 11:22
            Nie ma to jak klasyczna,antyczna uroda Terlikowskich i Karło-wiczów.
            Z ich oślepiającym pięknem Sierakowski faktycznie konkurować nie jest w stanie.

            Wrażenie,to wywołuje fakt,że u nas katole są ciągle nawiedzonymi
            nieukami,którzy "pedała do gazu" chcą zaganiać,bo to w końcu
            "zboki i dewianci" - beztrosko rżąc przeciw naukowym "odkryciom".
            No cóz,kiedyś palili Bruno,sądzili Galileusza,dzisiaj geja oplują i jakoś zachowują ciągłość historyczną.
            Katolicy a'la Terlikowski po prostu NIE ROZUMIEJĄ,ŻE ZYJEMY W ZJEDNOCZONEJ EUROPIE, A NIE W WATYKANIE.
            I właśnie na wykładaniu tego prostego faktu człowiekowi zatrzymanemu w rozwoju,strawili większość programu Sierakowski i prof.Hartmann.

            Nie ma "języka polskiego",szewdzkiego czy holenderskiego, jedynym językiem jest język cywilizacji i kultury europejskiej,do której - zdaje się - wszyscy chcą należeć i wykluczenie z której potraktowaliby jak cięzką zniewagę; są standardy i oczywiste oczywistości,których musimy się nauczyć,tak jak człowiek pierwotny uczył się rozpalać ogień,
            budować szałas i stanowić jakieś prawo - zarzucanie Sierakowskiemu,że się już nauczył podstaw kultury i nauki i chciałby,żeby jakieś
            czkające małpoludy tez się tego nauczyły,co by im wszy nie skakały po jajach,to jest objaw oświecenia; każdą stajnię Augiasza ktoś zacząc oczyszczać musi,inaczej czekać będzie jej mieszkańców śmierć poprzez utopienie się w govnie.

            O ile pamiętam,to Terlikowski się poplamił z tyłu u Lisa i Bartosiowi co najwyżej przerywał i w wyobraźni grilował go na stosie. Żeby uczyć,to
            trzeba mieć trochę wiedzy i kultury.Nie kwestionuję,że Terlikowski wie jak się nazywa każdy biskup w Polsce,kiedy się urodził,jaki jest ulubiony kolor i gdzie najchętniej chodzi na dziewczynki; na pewno zna wszystkie przykazania i modlitwy z ksiązeczki,wie na które kolano trzeba przykleknąc kiedy się widzi kremówkę z logo papieskim.Nie mam cienia wątpliwości.Tylko,że taka wiedza predystynuje go do zamknięcia się w klasztorku i tam oddawania się swojemu Bogu.Publiczny dyskurs w wykonaniu Terlikowskiego,to niestety jest bałach.

            A przeczytałeś cokolwiek Bartosia,czy tak se piszesz,bo wierzysz w swój spryt ?

            Nie,mentalnie Sierakowski jest w Europie,której częścią chce być,i jest - w jakiejś mierze - Polska. Problem mają ci,którym się zaczyna palić pod tyłkiem,którzy juz wiedzą,że tak duży kraj jak Polska musi dośc szybko ulec sekularyzacji,laicyzacji itd. na podobieństwo Hiszpanii,Portugalii czy Francji.





Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka