Dodaj do ulubionych

JOŚ z 5.4.

05.04.08, 22:40
Ani słowa na forum? Nie wierzę ;)
"Milionerzy" zdominowali wszystko jak widać ;)

Nareszcie Krzysiek Respondek robi to, do czego mnie przyzwyczaił
kilka lat temu, występując w Teatrze Rozrywki. Śpiewa, a nie
błaznuje w kabarecie ;)
Obserwuj wątek
    • karen64 Re: JOŚ z 5.4. 05.04.08, 22:58
      mi tylko mignela Kasia Cichopek wychwalajaca wystep M.Koterskiego,wchodzenie mu
      w odwlok bylo żenujace...
      widzialam tylko tyle

      a i jeszcze przez moment przeswitujaca kreacje Jablczynskiej...bosh...
    • bardu Re: JOŚ z 5.4. 05.04.08, 23:23
      Całkiem nieźle śpiewali, oprócz Zając. Mam nadzieję, że to ona odpadnie, bo jest
      zagrożona, tak jak i Szapołowska. A Szapołowska zaśpiewała tym razem doskonale i
      tylko wstyd, że błazen Koterski przeszedł. I jeszcze jedno: kto projektuje
      stroje Jabłczyńskiej? Tragedia.
      • ultraviolet6 Re: JOŚ z 5.4. 06.04.08, 00:28
        >tylko wstyd, że błazen Koterski przeszedł.

        Bardzo dobrze, że przeszedł. Chociaż jest ciekawie i wesoło, jak on
        wkracza do akcji ;)
        • bardu Re: JOŚ z 5.4. 06.04.08, 12:24
          > Chociaż jest ciekawie i wesoło, jak on wkracza do akcji ;)
          Ciekawie i wesoło to jest, kiedy ogląda się dowcip po raz pierwszy. Jeśli zaś
          ogląda się go po raz drugi, trzeci, czwarty itd. to tenże dowcip robi się
          niestrawny i żałosny.
    • abuba Re: JOŚ z 5.4. 06.04.08, 00:07
      Też oglądałam. Fajny odcinek jeśli chodzi o występy. Co do prowadzenia to
      oczywiście minusy były - np. Ibisz nie tylko podśpiewywał, ale i obtańcowywał
      panie.
      Nie będę żałować, jeśli odpadnie któraś z zagrożonych obecnie pań, ale potem ze
      smutkiem będę się rozstawać z innymi uczestnikami (poza Miśkiem).
      Dziś najbardziej podobał mi się Darek Kordek - pierwszy raz wsłuchałam się w
      słowa "Słodkiego, miłego życia". Był szyderczy, świetnie odegrał tę piosenkę.
    • menisk Re: JOŚ z 5.4. 06.04.08, 08:03
      Ibisz nie pozwolił E. Górniak uzasadnić noty dla Olgi Bończak.
      Szkoda, bo chętnie posłuchałabym, dlaczego ją obniżyła. Z drugiej
      strony, gdyby Górniak mniej rozprawiała w programie o swoim "synku",
      to miałaby więcej czasu na fachowe komentarze.
      Pani Zając zdecydowanie powinna program opuścić. Takiego fałszowania
      dawno nie słyszałam. Nawet Koterski zaśpiewał lepiej.
    • kubissimo Re: JOŚ z 5.4. 06.04.08, 09:25
      troche przesadzaja z ocenami. Ok, w programie zostala calkiem niezla
      ekipa (nie liczac Zajac, Koterskiego i nierównej Szapolowskiej), ale
      to nie powod, zeby oceny oscylowaly miedzy 6.0 a 5.8.

      Jablczynska pierwszy raz wydala z siebie glos, ktory nie brzmial jak
      egzaltowana lolitka. Niezle zaskoczenie :)
      Kuszewski bardzo zabawny, zwlaszcza poza scena, gdzie konsekwentnie
      nie wychodzil z roli. A ruszanie wąskiem a la pan Wolodyjowski -
      miodzio :)
      Kordek mi sie nie podobal, faktycznie byl przerysowany, ale
      zaspiewal ok.
      Dyl swietna. Caly czas nie rozumiem krytyki jurorow z zeszlego
      tygodnia. Monika zaspiewala swietnie (i to tak mizerna piosenke), a
      dostala zjebke. Dziwny ten swiat ;)
      Bonczyk ok, aczkolwiek wydaje mi sie bardzo jednorodna wokalistka,
      ktora dobrze wypada tylko w konwencji scenicznych smętów.
      Respondek tradycyjnie swietnie, co tu wiecej mowic?
    • janigor1 Re: JOŚ z 5.4. 06.04.08, 13:47
      Największym zaskoczeniem jest dla mnie Kordek. Wczoraj zaśpiewał genialnie, pewnie nas jeszcze zaskoczy. Misiek - żenada. Mam wrażenie , że stacja na siłę chce w ten sposób wypromować jego nowy program. Wysokie oceny i peany pochwalne mają go wmusić widzom jak choremu jajko, że niby taka z niego osobowość sceniczna. A on jest infantylny, wesoły na siłę i wiecznie taki sam. Zając - tragedia. Szapołowska też jak na taką gwiazdę - dość przeciętna. Dryl - świetna i skromna. Bończyk rzeczywiście niezła, ale tylko w smętnym repertuarze. Jabłczyńska mimo okropnej barwy głosu - wczoraj zupełnie w porządku, ale żeby od razu same "6"?
    • dona.a Re: JOŚ z 5.4. 06.04.08, 16:45
      Zając śpiewa chyba jeszcze gorzej niż Herbuś, co wydawało się
      niemożliwe, Jabłczyńska rzeczywiście zaskoczyła in plus a Cichopek z
      tym swoim szczebiotem pasowałaby do programu Dziewczyny w bikini czy
      innego w rodzaju tych w których panienki zachęcają do trafienia na
      wolną linię czy coś takiego
      • karen64 Re: JOŚ z 5.4. 06.04.08, 17:32
        moze ...TVN GRA ?
    • maniaczytania Re: JOŚ z 5.4. 06.04.08, 18:54
      Dla mnie Respondek poza zasiegiem reszty - najlepszy.
      Potem Bonczyk, Kordek, Jablczynska, Kuszewski.
      Kompletnie nie rozumiem zachwytow nad Dryl - mocny glos to nie
      wszystko, a strasznie mnie drazni jej sposob spiewania, moze jakby
      jej dali jakas bardzo spokojna ballade moglaby pokazac, czy umie
      spiewac.
      Szapolowska, Koterski - nie sa w tym programie dla spiewu, wiec
      pomine. Chociaz podkreslic nalezy, ze wczoraj Misiek wreszcie
      zaspiewal.
      Zajac - totalna klapa, ktos tu sie odnosil do Herbus, ale Herbus nie
      miala silnego glosu, za to robila duze postepy i spiewala czysto,
      czego nie da sie powiedziec o Anecie.

      Najgorsze dla mnie w calym programie to spiewajacy Ibisz i jego
      beznadziejne gadki w czasie oglaszania, kto przechodzi, kto nie.
      • gonitwa Re: JOŚ z 5.4. 06.04.08, 19:52
        Poważnie, Herbuś śpiewała czysto? Ja tamtej edycji nie oglądałam w ogóle, ale
        pamiętam, że kilka razy natknęłam się na Herbuś i za każdym razem bolały mnie
        zęby. Jedynie barwę głosu miała bardzo fajną, ale słuchać się jej nie dało, bo
        fałszowała niemiłosiernie. Czyżby później zrobiła aż takie postępy?

        Ibisz doprowadza mnie do szału tym podśpiewywaniem, cmokaniem wykonawczyń w
        policzki, porywaniem ich do tańca oraz głupkowatym rżeniem gdy ktoś powie coś
        śmiesznego. A mimo to, jeśli mam możliwość, to oglądam, głównie z powodu Kordka
        (czekałam aż się chłopina wreszcie rozkręci, bo że potrafi śpiewać, to było
        wiadomo, no i w końcu się doczekałam - dla mnie najlepszy występ ostatniego
        odcinka) i Respondka. Bardzo pozytywnie zaskakuje mnie Jabłczyńska. Nauczona
        doświadczeniem spodziewałam się słodkiego szczebioczącego głosiku, buźki w ciup
        i trzepotania rzęsami, a tu zonk. Głos brzmi dojrzale, a Joanna stara się
        panować nad mimiką! Jeszcze trochę i może będą z niej ludzie.;)
        Najbardziej rozczarowują mnie Dryl i Bończyk, po świetnych początkach, teraz
        jakby zniżka formy u obu pań. A może to moje oczekiwania były zbyt wygórowane?
        • iuscogens Re: JOŚ z 5.4. 07.04.08, 09:55
          Mnie jak zawsze najbardziej zachwyciła Monika Dryl i Respondek. Trochę obawiałam
          się, jak Monika zaśpiewa tak trudną piosenkę, ale zaśpiewała przepięknie ;)))
          Wykonanie Respondka też jest świetne, to moja 100% czołówka tego programu. Za to
          zupełnie nie rozumiem zachwytów nad Jabłczyńską, ma średni głos, dostaje łatwe
          piosenki a zachwycają się nią jakby Whitney Houston z niej była ;) Nie twierdzę,
          że fałszuje jak Herbuś ale śpiewa całkiem przeciętnie, a już początek It's
          raining man - jak tak bardzo nisko śpiewała to trochę komicznie dla mnie brzmiał
          ;)Coś czuję, że dalej ją będą tak na siłę promować,a le mam nadzieję, że nie
          dojdzie do finału kosztem Moniki, Krzyśka abo Olgi.
          • tinki1 Re: JOŚ z 5.4. 07.04.08, 11:04
            Mnie się podoba Respondek,Dryl, Jablczynska i Kuszewski. Bonczyk
            tylko w smetach. Koterski dobry na chwile .

            Ale dziwie sie czemu nikt nie komentuje wystepu Pani G.
            Szapolowskiej. Z calym szacunkiem do jej cudnej roli w Nie klam
            kochanie (bo tam byla boska!!!) to w tym programie mialam wrazenie
            ze jest po kilku glebszych...Nie wyszla na scene, bo chyba na
            ogloszenie wynikow, bo chyba nie byla w stanie?...tak mi sie
            wydaje...a nie jakies tam wystepy (po 22.00????)

            No Jablczynska jest urocza,lube ja bardzo.Skromna mila
            dzeiwczynka...Cichopek tez keidys taka byla a teraz troche mnie
            drazni, choc sliczana z neij dziewczyna i radzi sobie z
            prowadzeniem na zywo.

            Edyta nie zdziwia mila z niej osobka.O wiele fajniejsza niz w
            poprzednich edycjach. Za to mam prosbe,niech graja normalnie
            aranzacje utworow bo nieraz traci piosenka swoj urok. Chwala ze
            ubiuory sa bardizej zjadliwe,a nie jakies cuda niewidy. Ale
            repertuar bardzo jednorodny pod kazdego..Niech kazdy sie zmierzy z
            innym typem piosenki...Respondek nie cos rokowego, Olga Bonczyk nie
            jekas ballade ...

            pozdr.
            • abuba Re: JOŚ z 5.4. 07.04.08, 14:50
              Olga Bończyk śpiewała poprzednio Let's Get Loud i nie było fajnie.
              Ale nie wymagam, żeby wokaliści byli uniwersalni, wystarczy mi, żeby w jakimś
              repertuarze byli świetni, a w innym trzymali klasę. Olga (i nie tylko ona)
              spełnia ten warunek.

              Ciekawa jestem, kto jest drugim faworytem Edyty Górniak - pierwszym Responek, a
              drugim?
    • dona.a Re: JOŚ z 5.4. 12.04.08, 20:57
      Nauka śpiewu z E. Zapendowską przyniosła efekty, Zając nie
      fałszowała dzisiaj tak niemiłosiernie jak zazwyczaj
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka