Dodaj do ulubionych

Purpurowe skrzypce - czy widzieliście

15.09.03, 09:37
Wczoraj w jedynce o 22.00. był ten film. Czy nie wiecie przypadkiem czy była
to ekranizacja jakiejś powieści? Dzięki za odpowiedź. pozdro. fargo
Obserwuj wątek
    • Gość: kierpec Re: Purpurowe skrzypce - czy widzieliście IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 15.09.03, 13:12
      może tu coś znajdziesz...


      film.onet.pl/F,6228,1053631,1,artykul.html

    • Gość: hanah rewelacja IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 15.09.03, 14:18
      ten film wciąga jak narkotyk, cos podobnego czułam ogladając "Wielki Błękit",
      albo "Farinellego". Nie widziałam poczatku, więc nie wiedziałam o co chodzi z
      wrózbitką..moze tym bardziej mnie zaintrygował. pod koniec myslałam, ze lutnik
      zamordował jakąś kobietę w ciąży/ swoją żonę.
      Spodobała mi się muzyka..ale niestety nie doczytałam kto jest jej autorem. Może
      wiecie?
      • fargo Re: rewelacja 15.09.03, 14:40
        Widzisz to była retrospekcja. Ten facet rozpaczał po śmierci żony, która zmarła
        przy porodzie (dziecko również- notabene lutnik marzył, żeby ich syn grał na
        tych skrzypcach). Dalej już wiesz, (wszystko przepowiedziała wróżka). Skrzypce
        przynoszą właścicielom nieszczęście. Pewnie nieskładnie wytłumaczyłam. Sorry.
        pozdro.
        • Gość: hanah Re: rewelacja IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 15.09.03, 14:53
          dzięki za wyjasnienie:)
          domysliłam się, ze historie przerywane były naprzemiennie: retrospekcją i
          wyprzedzeniem (swoją drogą ciekawy zabieg). Nie wiedziałam tylko komu ona
          wrózy, raz mignęła mi kobieta z bolami porodowymi, nie mogłam się połapać az do
          konca. Ale na koncu wszystko się wyjasniło. Trochę żałuję, ze lutnik jednak
          nikogo nie zamordował, bo to byloby wyjasnieniem czemu te skrzypce miałyby
          przynosic nieszczęście...Przez to podejrzenie ten film był dla mnie jeszcze
          bardziej niesamowity..trochę w klimacie "Frankensteina" z De Niro i
          Branaghem :) dusza oddana skrzypcom..hmm

          co z tą muzyką?
          • beniowski Re: rewelacja 15.09.03, 16:25
            Muzykę skomponował John Corigliano. Motyw przewodni (przewijał się przez cały
            film)znajdziesz np. na polskiej płycie "Muzyka i ekran" cz. 2. Całej płyty z
            muzyką nie słyszałem, ale przypuszczam że będzie tam ten właśnie motyw w
            różnych wersjach + klasyka, bo nie wiem, czy reszta grana w filmie nie była
            klasyką, a nie wersją autora muzyki.
            • Gość: wowo Re: rewelacja IP: *.drw.zabki.net.pl / 62.233.197.* 15.09.03, 17:45
              Muzyka z filmu jest w Polsce - wiem, bo mam. Na płycie jest wszystko dokładnie
              tak jak w filmie, bez żadnych specjalnych aranżacji. Jesli więc komuś podobało
              się brzmienie w filmie, to polecam. Jako przykład podać mogę muzykę z ćwiczeń
              Kaspara Weissa, na płycie jest dokładnie tak samo jak w filmie, łącznie z
              tykającym taktometrem (czy jak sie to nazywa) i wzrastającym tempie lub
              komunistyczna piosenka chińskich dzieci przechodząca w utwór skrzypcowy.
              Zaś co do filmu - uzupełnię wypowiedzi poprzedników. Można powiedzieć, że
              lutnik malując skrzypce krwią żony pędzlem wykonanym z jej włosów, niejako
              zaklął jej duszę w instrumencie. Wszystkie przygody przepowiedziane przez
              wróżkę dotyczą żony już pod postacią skrzypiec. I tu zagadka: film kończy się w
              momencie, gdy S.L.Jackson odjeżdża ze skrzypcami, które chce podarowac córce.
              Ale dlaczego wróżka kończy wróżbę? Nie oglądałem wczoraj filmu i nie pamiętam
              jak zakończyła wróżenie ale czy koniec wróżby nie oznaczał końca skrzypiec?
              Przecież skrzypce po zakończeniu wydarzeń przedstawionych w filmie mogły
              przetrwac kolejne 500 lat. A jednak wróżba się kończy. Czyżby więc córka
              S.L.Jacksona miała zniszczyć skrzypce? Do by dopiero było zakończenie. Po 500
              latach perypetii zniszczone przez amerykańskiego bachora :).
        • Gość: lola Re: rewelacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.03, 19:52
          Rozpaczał...ale jak ona mu mówiła ze sie porodu boi, to ją zbył
          • fargo Re: rewelacja 16.09.03, 09:29
            Jak to facet :)
            Ale swoją drogą taka młoda dziewczyna...widocznie na XVII wiek to juz był
            poważny wiek jak na matkę. pozdro.
            • Gość: emcia Re: rewelacja IP: *.icpnet.pl / *.cache.icpnet.pl 17.09.03, 23:32
            • Gość: emcia Re: rewelacja IP: *.icpnet.pl / *.cache.icpnet.pl 17.09.03, 23:42
              no, własnie chciałam napisać to, co wowo - ja tak samo odebrałam całą historię
              skrzypiec. I - przynajmniej ja tak to rozumiem - nie chodziło o to, że skrzypce
              przynoszą nieszczęście kolejnym właścicielom, ale o to, że wróżba się spełnia,
              ale dotyczy już nie żony lutnika, ale właśnie skrzypiec pomalowanych jej krwią.
              I tak we wróżbie była daleka podróz, kalectwo itd. - wszystko to się spełniło,
              ale wróżba nie dotknęła ludzi, tylko instrument.
              Wowo - a koniec wróżby był taki, że po tym wszystkim żone lutnika (czyli potem -
              skrzypce) czeka odrodzenie i nowe życie. Więc chyba to się właśnie stało w
              momencie, kiedy Samuel ukradł skrzypce z myślą o podarowaniu ich swojej córce.
              Pozdrawiam

              PS A muzyczka faktycznie nastrojowa i przyjemna bardzo :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka