grek.grek
17.06.08, 11:58
Jednocześnie.
U Lisa - Gretkowska w pełnej formie,tym razem nie było Apoplektyka
Terlikowskiego,więc nie musiała trajkotać, a argumentami rozbiła
drugą stronę - jakiegoś nawiedzonego pismaka z Rzepy i ksiedza
Oko (po jego wypowiedziach dodałbym,że jedyne oko jakie on ma,to
kakaowe,bo nic,a nic rzeczywistości,w której się porusza nie
rozumie i nie zna).Pacewicz z GW się dokładał rozumnie i precyzjnie.
Oszołomy wypunktowane - stykło im inwencji tylko na jakiś bełkot
o Murzynach w XVIII wieku w Ameryce i "zabijaniu niewinnych", czyli
o tyn, że papieżowi jest tam,na górze,smutno,że Polska jeszcze
nie zamieniła się do reszty w Iran i sa takie Gretkowskie,Nowickie,
Pacewicze,Wyborcze,Senyszyny i Urbany, które nie rozumieją, że to
dla ich dobra. I jak takim lybertynśkim zbereźnikom tłumaczyc, coś co jest tak oczywiste,że aż się nie da logicznie uargumentować - tego
Kakaowe Oko i Nawiedzona Rzepicha nie byli w stanie zrozumieć.
W Teraz My - krzykliwa,pyskata i irracjonalna ultrakatolska głupko-dewocja, reprezentowana przez koleżankę Pospieszalskiego - Najfeld (z dekoltem i eksponowanymi nogami; to nowy katolicki trend ? - jestem za, tylko żeby jeszcze właścicielka się nie odzywała), doznała klęski w starciu z logiką i opanowaniem Stasińskiego z Wyborczej. Dziewczyna, nie
rozumiejąca, ze puszczanie bąków w salonie - momentami przechodzące w (wybaczcie) agresywne,głośne popi#erdywanie - jest wykluczającym ją z
wszelkiego towarzystwa faux-pas, jest trochę opóźniona w rozwoju, panno Najfeld(marszałek). A waćpanna się nie uczy,bo to już któryś raz
widzę i słyszę waćpannę w tym samym repertuarze.
W obu programach po raz kolejny można sie było przekonać, kto zagraża w Polsce prawu i demokracji, kto nie szanuje przepisów prawnych, kto podciera się wolnością wyboru jednostki, kto histerię i absurd stawiać chce ponad racjonalną argumentacją, kto nie chce przyjąć do wiadomości,ze państwa wyznaniowego w XXI wieku nie ma w Europie już nigdzie.
POwiem jeszcze tylko : PRECZ Z KOMUNĄ ! - gdyby nie ta pobłażliwa i
grzeczna dziadowska komuna pozwalająca przez 50 lat kanalizować społeczne nastroje w jaraniu religijnego opium, to od 20 nie mielibyśmy tutaj Watykanu, papieskich kultów,Najfeld,a katabasy raczej, oliwiąc swoje rowerki marki Pelikan, kombinowałyby jak siać koło malutkiej plebanii pietruchę i ogóra,żeby mieć z czego zupkę uwarzyć,jako że 8 miliardów z budżetu,etat w szkole i dziesiąta skóra ściągana z otumanionego ciemnego ludu byłyby jedynie marzeniem sennym.
A teraz nieznośnie patetyczna agitka będzie.
W trosce o postęp, apeluję do Lisów żywych i Terazmych i
innych, nawet do Bronka Wildsteina i Pospieszalskich wszystkich:
więcej Najfeld,więcej Kakaowych księdzów ,więcej Terlikowskich,
więcej wszystkiego,co czarną sadzą umorusane. Pokazywać ich
światu, niech mówią, krzyczą, rzucają się jak na egzrocyzmach,
niech wywracają białka oczu i niech rzucają klątwy,niech epatują
nieskończoną głupotą - im tego więcej, tym bliższy dzień, w którym
Polacy wreszcie zrzucą kajdany (to ten patos) o których tak pięknie
śpiewał Kaczmarski Jacek (a to nieznośność jej) i wdepczą do całe
towarzystwo tam,gdzie jego miejsce : czyli do głębokiego podziemia,
gdzie przy świeczce bedą sobie te swoje szamańskie obrzędy czynić.
Tako rzekłem.