Dodaj do ulubionych

Bar - haracze w Barze!!???!!!

IP: *.u.mcnet.pl 31.10.03, 20:54
Uwaga, swietny artykół: facet, ktory robil w barze szkole przetrwania, ten co
sie wyklocal z Pawlem, jest podejrzany o przesteptwo!!! Oto artykul z onetu/:

Gość "Baru" nie będzie aresztowany



Gerard J. - gość polsatowskiego reality show "Bar", który przygotował dla
uczestników programu szkołę przetrwania - nie będzie aresztowany.

Wrocławski Sąd Okręgowy zmienił decyzję sądu I instancji i zastosował wobec
mężczyzny jedynie dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju.

Gerard J. odpowiada przed wrocławskim sądem rejonowym za próbę wyłudzenia
pieniędzy od właścicielki jednego z największych targowisk na Dolnym Śląsku.

Na początku października sąd zdecydował o wysłaniu listu gończego i
aresztowaniu Gerarda J., który od kilku miesięcy nie stawiał się na wezwania.

W tym czasie Gerard J. był gościem "Baru". Na zlecenie producentów programu
przygotował dla uczestników szkołę przetrwania. Ostatecznie wystąpił w
programie kilka razy.

Wrocławski Sąd Okręgowy uznał nakaz aresztowania mężczyzny za przedwczesny.

"Gerard J. nigdy nie był aresztowany przez wrocławski sąd. W sprawie, w
której jest oskarżony, odpowiadał z wolnej stopy. Co prawda odbyło się wiele
rozpraw, w których mężczyzna nie uczestniczył, ale nie było to z jego winy.
Oskarżony był aresztowany przez inny sąd i to on oraz prokuratura nie
wyrażały zgody na doprowadzenie Gerarda J. do wrocławskiego sądu" -
powiedział sędzia rzecznik Sądu Okręgowego we Wrocławiu Aleksander Ostrowski.

Dodał, że faktycznie oskarżony tylko raz nie stawił się w sądzie z własnej
winy.

Ostrowski powiedział, że polecono też Sądowi Rejonowemu we Wrocławiu
uzyskanie informacji, czy stan zdrowia oskarżonego pozwala mu na uczestnictwo
w procesie. Lekarz powołany przez policję po wydanym nakazie aresztowania
mężczyzny stwierdził bowiem, że wymaga on leczenia psychiatrycznego.

Gerard J. i jego trzej koledzy pod koniec stycznia 2002 r. próbowali wyłudzić
pieniądze od Bożeny G., współwłaścicielki jednego z największych targowisk na
Dolnym Śląsku. Podali się za funkcjonariuszy Urzędu Ochrony Państwa.

Mąż kobiety był w tym czasie aresztowany pod zarzutem wręczania łapówek
miejskim urzędnikom. Powiedzieli kobiecie, że jest w niebezpieczeństwie i
zaproponowali ochronę. Na ten cel potrzebowali pieniędzy. Zażądali od Bożeny
G. 40 tys. zł.

Twierdzili też, że mają możliwość przekazania kobiecie informacji na temat
szczegółów prowadzonego przeciwko jej mężowi postępowania. Powoływali się na
znajomość z policjantem prowadzącym śledztwo. Próba wyłudzenia wyszła jednak
na jaw i mężczyzn zatrzymano.

To nie pierwsza tego typu sprawa, w którą zaangażowany jest Gerard J. Przed
sądem w Zgorzelcu odpowiada on za podszywanie się pod
Obserwuj wątek
    • orzels Re: Bar - haracze w Barze!!???!!! 02.11.03, 12:37
      A co ma wspolnego dzialalnosc tego pana z Barem?
      haracze w barze? rozumu troche.. pliz..
      A u was murzynow bija.
      • Gość: Tralala Re: Bar - haracze w Barze!!???!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.11.03, 15:02
        może miało być "harce w barze"? albo "harczy w barze"? albo "patrzcie jaki
        jestem durny"? podobnie brzmi nieprawdaż? zwłaszcza to ostatnie.... ide
        trzeźwieć dalej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka