Gość: max
IP: 5.2.* / *.chello.pl
22.11.03, 08:33
ojciec mojego kolegi jest taksówkarzem, niedawno trafił mu się nie byle jaki
klient bo Michał Milowicz, kłopot w tym że pan taksówkarz rzadko ogląda tv i
nie bardzo wiedział kogo wiezie. Milowicz gdy wsiadł od razu zapłacił a potem
zaczał dociekać czy naprawde taksówkarz go nie poznaje, w końcu zanim jeszcze
ruszyli Milowicz wkurzył się i zrezygnował z kursu, poszedł do innej taksówki
ale kasę zostawił.