Dodaj do ulubionych

Miasto kobiet - telewizyjny brukowiec?

12.04.09, 22:15
Wyciąganie prywatnych bzdetów od Kuźniara w "Mieście kobiet" mogłem jeszcze
przeboleć. Zbulwersowało mnie to że - jak przyznał sam Kuźniar - pojawił się w
tym programie z czegoś w stylu polecenia służbowego, domyślam się że tym samym
podyktowany był równie przykry udział Porady. Kuźniar już "po" przyznał -
mogłem się nie zgodzić. TVN Style jednak nie widzi żadnego problemu i brnie
dalej. Jakież było moje zdziwienie gdy zobaczyłem dziś zajawkę kolejnego
programu - obdzierają z prywatności kolejnego prostego (żadna gwiazda, bardzo
pozytywna osoba), zapewne niezbyt kojarzonego człowieka, tym razem
prowadzącego program "UWAGA!" Zbigniewa Łuczyńskiego bo tak będzie dobrze
wizerunku stacji!! Żal mi go że być może dla dobra swojej posady musiał
opowiadać o tym że po rozwodzie sam wychowuje syna a córkę zabrała matka(!).
Rozumiem że to kobieca telewizja więc jej odbiorcy lubią słuchać takich
historii ale jaki to jest za poziom? "Faktu", "Superexpresu" albo jeszcze gorszy!
Obserwuj wątek
    • kol.3 Re: Miasto kobiet - telewizyjny brukowiec? 12.04.09, 22:47
      Wydaje mi się, że TVN stosuje swoistą planową metodę reklamowania
      swoich prezenterów, aktorów. Jest to coś w rodzaju metody naczyń
      połączonych. Jest np. dobrze zapowiadająca się serialowa aktorka,
      zapraszają ją do TzG, wygrywa, potem występuje w DDTVN, wszystko po
      to by osoba ta nie wypadła z obiegu itd. Lubianego
      prezentera/dziennikarza zapraszają do innej swojej audycji, żeby
      podnieść jego popularność ale i popularność audycji, które prowadzi
      itd. Dla tych ludzi to, tak czy inaczej, reklama.
      Jeśli chodzi o udział w "Mieście Kobiet" - każdy może o swoim życiu
      opowiedzieć tyle ile chce, jest to wyłącznie kwestia inteligentnego
      wybrnięcia z sytuacji w której zadają dociekliwe pytania.
      Ja osobiście stacji TVN nie mam za złe takich praktyk, wprost
      przeciwnie są całkowicie zrozumiałe.
      Natomiast w GW spotkałam się z sytuacją, kiedy w wywiadzie
      udzielonym gazecie, znany europejski pisarz podkreślił doskonały
      przekład swojej książki na polski, a GW kompletnie przemilczała, że
      tłumacz zatrudniony jest właśnie w gazecie. To jest dopiero
      antymarketing.
      • greczen Re: Miasto kobiet - telewizyjny brukowiec? 12.04.09, 23:31
        kol.3 napisała:
        > Jeśli chodzi o udział w "Mieście Kobiet" - każdy może o swoim życiu
        > opowiedzieć tyle ile chce, jest to wyłącznie kwestia inteligentnego
        > wybrnięcia z sytuacji w której zadają dociekliwe pytania.

        Dokładnie.

        Kuźniara lubię, cenię, choć z trudem przełknęłam ten wywiad, żałuję , że obejrzałam.

        Natomiast jeśli chodzi o Poradę to wprost brak mi słów. Od tamtej pory jak
        poranek prowadzi p. Jakub to nie oglądam, chyba ze przypili. Skompromitował się
        w moich oczach i nie ma przebacz, nikt bo nie bił, nie musiał opowiadać,
        patroszyć się do kręgosłupa.

        Dlaczego oni robią z siebie takich wrażliwków.
        • wenus123 Porada ? 13.04.09, 10:59
          Co to jest (kto?) ta Porada?
          • paulinaa Re: Porada ? 13.04.09, 11:47
            Jakub Porada
    • tarantinka Re: Miasto kobiet - telewizyjny brukowiec? 13.04.09, 11:26
      ja rozumiem, ze was to interesuje, ale uwierzcie, że są osoby które
      nie mają pojecią o czym tu piszecie, nie prosciej wyłączyć ten
      telewizor ? Ja mam wrażenie że to takie kiszenie się we własnym
      sosie, kompletnie obce przecietnemu telewidzowi. Zadne z tych
      nazwisk nic mi nie mówi, co mnie obchodzi ich życie prywatne ? Jakiś
      program, pierwsze słyszę, oglądać nie zamierzam, może to zarozumiałe
      ale moje własne żcyie wydaje mi sie ciekawsze ;)
    • paulinaa Re: Miasto kobiet - telewizyjny brukowiec? 13.04.09, 11:46
      nie wiem czy z własnej woli czy nie ale pan Łuczyński już pare razy swoją
      rozwodową historię opowiadał, m.in. w Rozmowach w toku

      programów z Kuźniarem i Poradą nie widziałam więc się nie wypowiadam
    • tomeck3145 Proste ;) 13.04.09, 13:02
      Po prostu kobiety-wykształciuchy (kobiety wykształciuchów?) tym różnią się od kobiet-moherów (kobiet moherów?), że te pierwsze oglądają ploty i głupoty w tvn (biernie), a te drugie oglądają obrazki i czytają krótkie teksty w SE i fakcie.
    • pepsic Re: Miasto kobiet - telewizyjny brukowiec? 13.04.09, 13:07
      blux napisał: "Rozumiem że to kobieca telewizja więc jej odbiorcy lubią słuchać
      takich historii "
      Otóż mylisz się, bo lubowanie się w tego typu historiach zależy nie od płci, a
      od człowieka.
    • gondra Re: Miasto kobiet - telewizyjny brukowiec? 13.04.09, 15:25
      Ja ostatnio oglądałam program o kobietach, które z wyboru nie chcą mieć dzieci.
      Gościem była zakręcona totalnie Fiolka, którą Młynarska i Pieńkowska
      przepytywały ze zdziwieniem XIX wiecznych matron, którym ktoś powiedział, że
      woli chodzić na rękach niż na nogach. A sama Fiolka nie wiedziała za bardzo
      czemu one się tak dziwią (i słusznie).
      • kkokos Re: Miasto kobiet - telewizyjny brukowiec? 13.04.09, 21:40
        A sama Fiolka nie wiedziała za bardzo
        > czemu one się tak dziwią (i słusznie).

        a nie przyszło ci do głowy, że gdyby prowadzące się nie dziwiły, to by nie miały
        pytań i nie byłoby programu?
        naprawdę ci się wydaje, że osoby prowadzące programy różne (nie tylko ten)
        zawsze zadając pytanie wyrażają swoje własne opinie???
        • gondra Re: Miasto kobiet - telewizyjny brukowiec? 14.04.09, 09:47
          Wyobraź sobie, ze można prowadzić rozmowę nie będąc w opozycji do rozmówcy.
          Szczególnie w temacie tzw. życiowych wyborów. Można przyjąć postawę za, przeciw
          lub neutralną. Fakt, że Fiolka raczej nie kwapiła się do filozoficznej dyskusji
          na ten temat, ale ową rozmowę chyba dałoby się zrobić inaczej. I nawet jeśli
          prowadzące już musiały to stanowisko przeciwne zająć, to nie zawsze chodzi o to
          "co", ale często i "jak". Wiesz, to tak samo jakby zaprosiły kobietę, która
          dzieli się obowiązkami domowymi z mężem i dziwiły się strasznie, że mąż coś robi
          w domu. Taki zaskok to może być przy naprawdę ekstremalnych tematach.

          > naprawdę ci się wydaje, że osoby prowadzące programy różne (nie
          > tylko ten) zawsze zadając pytanie wyrażają swoje własne opinie??

          No niemożliwe, nie gadaj!
    • eskimojoe Re: Miasto kobiet - telewizyjny brukowiec? 13.04.09, 17:36
      a czemu tu sie dziwić, program prowadzi p. Młynarska, wiec taki program jak
      prowadzaca czyli dno.
      • serbska.ksiezniczka Re: Miasto kobiet - telewizyjny brukowiec? 13.04.09, 20:14
        A co mówił Porada? Nie widziałam tego odcinka.
        • melisazrana Re: Miasto kobiet - telewizyjny brukowiec? 13.04.09, 20:47
          Właśnie, co on takiego powiedział?
          Bo widziałam Kuźniara i to był żen na całego. A Porada jak???
    • 7ola Re: Miasto kobiet - telewizyjny brukowiec? 14.04.09, 07:51
      Czy bedzie powtorka wywiadu z Kuźniarem?
      Nie ogladam TVN Style ale chetnie bym obejrzala z ww.
      Czy któras z Was sie orientuje kiedy moze byc powtorka?
    • troll_bagienny Miasto kobiet - megaobciach!!! 14.04.09, 11:32
      Oglądanie tego programu jest to sytuacja z serii: jadę autobusem,
      wsiada pijak i robi przedstawienie, a ja się za niego wstydzę,
      wstydzę się także, gdy zaczynam słuchać żenujących wywodów
      Młynarskiej, która jest głupia jak noga stołowa.
    • kol.3 Re: Miasto kobiet - telewizyjny brukowiec? 14.04.09, 22:20
      Tego rodzaju audycje sprawdzają się tylko wtedy, jeśli obie strony
      dysponują pewnym potencjałem intelektualnym,charyzmą, ciepełkiem
      wewnętrznym (Rogalska), jeśli natomiast robi się takie pitu-pitu, to
      widz po prostu odchodzi od telewizora.
    • best.gossip.girl Re: Miasto kobiet - telewizyjny brukowiec? 27.11.09, 13:58
      Poziom dziennikarski miasta kobiet jest niski, zeby nie powiedziec ujemny. Pani
      Rogalska chyba nie rozumie roli dziennikarki a pani Młynarska ma jedyna słuszna
      wizje świata.

      Fakt....trzeba myslec co sie mówi i nie trzeba mówić wszystkiego ale oceniając
      dziennikarza patrzymy na zadawane pytanie, forme i styl. Panie prowadzące nie
      ogarniają żadnej z tych kategorii. Szkoda że nie widziałam tej mielonki z
      Kuźniarem i Poradą. Swoją drogą bardziej oberwało sie temu pierwszemu.

      Ja nie wiem czy trend pt" Ludzka twarz dziennikarzy informacyjnych" to dobry
      pomysł.... Ja bym nie chciała oglądać braci z King of Leon w programie o gotowaniu.
      • ida.lipcowa Re: Miasto kobiet - telewizyjny brukowiec? 05.12.09, 14:54
        Skoro aktorzy i inni znani nie widzą nic zlego w ich maglowaniu
        przez te panie to nie widze problemu.Zawsze nadmiernie wybyjaly
        inteligent moze sobie obejrzec nudny kanal pod tytulem KULTURA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka