Dodaj do ulubionych

Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy

    • shroeder1970 Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 05.08.09, 07:58
      Kraśko.
      I ogólnie warszawska maniera (tzn. znana mi głównie u osób z Warszawy - nie
      wiem, czy to maniera, czy niedbalstw w wymowie, u Pań: byam zamiast była, a
      dalej odpowiednio: słyszaam, widziaam, jechaam.
      Głoska "ł" zupełnie w tych końcówkach zanikła.
      • malakas Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 05.08.09, 08:27
        Dorzucę jeszcze Jakuba Poradę z TVN24. "O szczEEEgółach opowie..."
        Czy on w ogóle kogoś słucha poza samym sobą?
      • tarkovsky Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 22.04.10, 16:08
        Na tym polu nie do wyprzedzenia jest Hania Gronkiewicz-Waltz. Jak
        słyszę jej: "peedziałam" zamiast "powiedziałam", to muszę iść do
        dentysty. bo mnie zęby zaczynają boleć.
    • switonemsi Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 05.08.09, 08:12
      To po prostu brak umiejętności prawidłowego mówienia.
    • krameczek Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 05.08.09, 09:52
      Do listy "wymawiaczy" dorzucam: Radio Zlote Przeboje, TOK FM, Radio Zet oraz
      wiekszosc reklam w TV i stacjach radiowych. NIE MOGE TEGO ZNIESC!
    • krameczek Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 05.08.09, 09:57
      Droga "Gazeto" - czy moglabys opublikowac stosowny artykul na podstawie tych
      wypowiedzi??? Pietnujacy imiennie sprawcow i ich stacje?
    • ewa9717 Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 05.08.09, 11:59
      A skoro i o pogodynkach było: dlaczego , u licha, w ciągu
      dwuminutowego spiczu o pogodzie muszą koniecznie kilkanaście razy
      przechodzić z lewej strony mapy na prawą i abarotno? Niektórzy z
      nich kręcą się jak g... w przeręblu.
      • ola Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 05.08.09, 12:22
        Dla mnie hitem jest panienka z TVN24 która nadaje z Katowic.
        To mistrzyni lania wody.
        W relacji trwającej 5 minut potrafi bez końca żonglować 3
        informacjami, przestawiając je tylko w szyku kolejnych zdań

        "Jesteśmy na autostradzie A4, gdzie protestują dziś motocykliści. Ci
        motocylkiści protestują tu dziś z powodu opłat za przejazd. Te
        opłaty są zbyt wysokie i dlatego ci motocykliści protestują. Pytałam
        ich i oni nie chcą tak dużo płacić..."
        I tak przez 5 minut!

        No po prostu jest fenomenalna!
      • aiczka Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 05.08.09, 14:09
        > A skoro i o pogodynkach było: dlaczego , u licha, w ciągu
        > dwuminutowego spiczu o pogodzie muszą koniecznie kilkanaście razy
        > przechodzić z lewej strony mapy na prawą i abarotno?

        Myślę, że to wina wystroju studia - mapa jest często rozmiarów porółnywalnych z
        prezenterem, aby umożliwić widzom zobaczenie ich miejscowości albo wskazać
        zjawiska, o których mówi, po prostu musi się nagimnastykować.
    • watanabe.miharu Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 05.08.09, 12:09
      Kraśko ma wadę wymowy, a jeden taki gość, co czyta czasem wiadomości w Panoramie bodajże (Jacek jakiśtam?), ma okropny głos, jakby miał polipy w nochalu albo kluchy w gębie, jedno z dwojga. Nienawidzę brzmienia jego kluchowatego glutowatego głosu. Niestety, dostaje on najdłuższe newsy do czytania:(

      Też nie lubię tego "aaaaa" - brzmi to żałośniej niż swojskie "yyyy", bo sugeruje, iż autor wzoruje się na "hameryce". He he.

      Ale są też słowa, szczególnie lubiane przez pismaków i telewizyjnych prezenterów. To m.in. "bagatela". Normalnie tego słowa się nie używa, ale prasa i tv je uwielbia. Zawsze jak podają np. jakieś kwoty, liczby, robią charakterystyczną pauzę.. - bagatela - i tu pada kwota.

      "Tętnić życiem" to z kolei konik Wyborczej. Ilekroć piszą o jakimś mieście w sensie jego rozbudowy, remontu czegoś tam, zawsze padnie zdanie, że coś tam "tętni życiem" (kafejki, centrum miasta itp.).
      • daria275 Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 05.08.09, 12:58
        A ja do listy naszych - tfu! - ulubieńców dorzucam niejakiego
        Adriana Klarenbacha...Ten to dopiero dorobił się polipów, niedugo
        przysłonią mu twarz, bo jak inaczej można wytłumaczyć to jego
        bulgotanie...?
        A w sprawie prezenterów pogody - niech mi ktoś wytłumaczy co złego
        było w czasach, gdy prognoza pogody polegała na poinformowaniu o
        aktualnie występujących zjawiskach pogodowych i zapowiadaniu
        przewidywań na dzień/dni następne? Bo ostatnio zauważyłam dziwny
        trend, że każda pogodynka czy pogodynek za punkt honoru obierają
        sobie lansowanie własnej osoby - skaczą i kicają wokół tych mapek z
        tekstami tak głupimi, że nie wiadomo śmiać się czy płakać. i
        dlaczego, na litość, traktują odbiorców jak bandę idiotów
        opowiadając o chmureczkach, deszczyku czy (sic!) kręciołku (na
        wypadek gdyby ktoś miał klopoty ze zrozumieniem, spiesznie donoszę,
        że wedłu p. Kreta to naukowe określenie niżu atmosferycznego, który
        te chmurki będzie naganiał, oj naganiał...). Celuje w tej manierze
        wspomniany Kret, a w TVP Gdańsk niejaki Boj, który powinien już
        wnuki niańczyć, a nie kompromitować się na wizji
        • donnamafia Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 15.08.09, 07:51
          Tak,tak.....coś bulgocze.
          Ale czy to nie przypadkiem bateria w twoim aparacie?
          Chyba trzeba ją wymienić;-).
          Facet ma głos radiowy i świetnie nim operuje.
          Ja tam nie mam problemów ze zrozumieniem tego co czyta ...ani on,
          ani Bol, który de facto jest dość oryginalny-pomimo wieku.
          Na początku wydawał mi się dość upierdliwy jako pogodynka, ale z
          czasem "doceniłam" jego wkład w lokalną antenę-bynajmniej się
          wyróżnia.
          Co do Kreta.....to sie nazywa woda sodowa...maniera mu udzerzyla i
          tyle.
    • panda32 Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 05.08.09, 19:11
      Dziennikarskie pseudo- dykcje,
      sinusoidy intonacyjne,
      przeciąganie wyrazów,
      łączenie wyrazów za pomocą "eeee" albo "aaaa",
      nadawanie przesadnie ważności wiadomościom o du.pce Maryni- denerwująca
      dziennikarska, niczym nieumotywowana maniera

      Zastanawiam się równocześnie, jakie ci ludzie pokończyli szkoły, bo akcentować
      np WaszYYngton, zamiast WAszyngton to może byle kto spod budki z piwem, a nie
      wielka figura dziennikarstwa po wyższej szkole.

      Jeszcze jedno mi się nie podoba. Jedzie Wielka Figura Dziennikarstwa na wywiad z
      jakąś osobą, przedstawia ją i prowadzi rozmowę (osoba w lekkim stresie odpowiada
      na pytania i stara się jak może) Na koniec kamera zjeżdża na Wielką Figurę
      Dziennikarstwa, która rozmowę podsumowuje Wielce Dowcipną Puentą, kończąc swoim
      nazwiskiem i nazwą stacji. Zawsze mi brakuje tego: dziękuję za rozmowę,
      rozmawiałem z..., do widzenia, czy chociażby w coś mnie proszę pocałować.
      Wykorzystał, wykorzystał i w tyłek kopnął.

      W ogóle kończenie materiałów prasowych wielce dowcipną puentą przestało być
      dawno zabawne. Pasuje może do końcówki teleekspresu, a nie do normalnych
      wiadomości. Uważam to za niestosowne.

      Dziennikarze zapomnieli, kim są. Oni są medium. A pretendują do roli bohaterów.
      • krzaczekbzu Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 05.08.09, 21:37
        często mówią "....miał POMYS"... chodziło o pomysł oczywiscie
        brakuje końcówek, akcentów, odpowiedniej intonacji
    • molar przeklinanie 06.08.09, 00:19
      przeklinanie i tak rządzi - www.wbitka.pl/filmy/przeklinanie-na-antenie-190
    • marcelmilau Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 06.08.09, 12:29
      zwykly_kierowca napisał:

      > Coraz więcej dziennikarzy TV mówi w bardzo charakterystyczny sposób
      > przeciągając i intonując "góra-dół" końcówki zdań. Na TVN jest
      kilku takich,
      > na Polsacie tez, gdzie indziej tez sie już pojawiają. Czy to
      absolwenci
      > jakiejś szkoły emisji głosu? Ktoś tez na to zwrócił uwagę?


      Niestety też to zauważyłem i to już dawno temu natomiast
      myslałem ,że mam tak tylko ja dopóki nie obejrzałem Dnia Świra
      heheheh tam Adaś Miałczyński też się na to wkurza.
      Tak zupełnie poważnie jak dla mnie taka intonacja jest poprostu nie
      po polsku.
      • rotaar Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 21.08.09, 19:42
        morawska z wiadomości tvp1 - tragedia!!!
    • sramtek Nic tak nie wk..wia 06.08.09, 17:56
      jak "SUPER".Żaden jełop używający tego słowa nie zajrzał do słownika,żeby
      sprawdzić jego znaczenia.Wszystko,k..wa,jest SUPER.Ja pier..lę.
      • bombel_b Re: Nic tak nie wk..wia 08.08.09, 20:27
        Durczok - zawsze ostentacyjna postawa wyższości nad rozmówcą (śmiem twierdzić,
        ze nad całym światem), nadęty i zapatrzony w siebie, chamski - nie pozwala
        dokończyć zdania rozmówcy. Mam alergię na Niego, w ogóle nie oglądam programów,
        w których jest.
        Prosiecki - już wspomniany i szeroko omówiony wcześniej (w pełni zgadzam się z
        przedmówcami), na szczęście umiem nie zauważać jak jest irtyujący.

        Miecugow - super klasa spokoju i profesjonalizmu, najwyższa kultura! Chylę
        czoła! Lubię słuchać pięknej polszczyzny.
        Werner - klasa, wolna od drenujących manier dwóch pierwszych Panów.
        • ewa9717 Re: Nic tak nie wk..wia 08.08.09, 21:34
          A po jakiego grzyba o osobach, których nie trawisz, piszesz wielką
          literą?
          • bombel_b Re: Nic tak nie wk..wia 08.08.09, 22:03
            > A po jakiego grzyba o osobach, których nie trawisz, piszesz wielką
            > literą?

            mimo wszystko szacunek należy się każdemu...
          • beika Re: Nic tak nie... 04.09.09, 01:39
            ewa9717 napisała:
            > A po jakiego grzyba o osobach, których nie trawisz, piszesz wielką
            > literą?

            Bo zna polską ortografię.
            Nazwiska piszemy wielką literą bez względu na to, czy kogoś - jak to napisałaś -
            'trawimy' czy nie.
            • ewa9717 Re: Nic tak nie... 04.09.09, 07:13
              beika napisała:

              > ewa9717 napisała:
              > > A po jakiego grzyba o osobach, których nie trawisz, piszesz
              wielką
              > > literą?
              >
              > Bo zna polską ortografię.
              Nie o nazwiska szło, lecz o zaimki i słówka pan/pani walone od
              jakiegoś czasu tylko wielką. I naprawdę nie ma to nic wspólnego z
              polską ortografią.
              > Nazwiska piszemy wielką literą bez względu na to, czy kogoś - jak
              to napisałaś
              > -
              > 'trawimy' czy nie.
    • tor-tilla Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 09.08.09, 22:52
      Właśnie po tym wątku znów udało mi się włączyć telewizor - i co? zmiana
      odbiornika na ten nowszej generacji - wywołała potrzebę kolejnego wynurzenia.
      Tym razem znów - "pogodynka", w osobie niejakiej Mensah - robi tak drastyczne
      wdechy pomiędzy jednym zdaniem a drugim, że już nawet nie słucham tego, co mówi,
      tylko czekam na kolejny jej WDECH przypominający zachowanie topielca!
      Teraz prognoza pogody to jeden wielki cyrk, jakaś w ogóle chyba nowa moda chyba
      nastała /Zubilewicz, Mensah, Gardias, Cegielska/
      • beika Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 04.09.09, 01:44
        Też nie mogę słuchać jej zapowiedzi.
    • qwertura Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 10.08.09, 16:52
      Prócz wszystkich wymienionych przez was manier, wnerwia mnie niesłychanie, że kobiety (u mężczyzn występuje to rzadko) masowo zapomniały o spółgłoskach "ś" i "ć". Przykłady: "- czeeesc, jestem Kasa", albo jeszcze gorsze: "- czaaaasc, jestem Kasa".
      Inną odmianą jest ś i ć zaciągane, nieco cedzone przez zęby: "Kasja to fajna dzjewczyna", albo jeszcze gorzej: " - Kasja to fajna dzjawczuuuna" (przy czym wszystkie zmiękczenia "odbywają się" na końcówce języka i przednich zębów, coś w rodzaju seplenienia).
      To działa na mnie jak płachta na byka. Tym bardziej, że mówią tak nie tylko rzesze "dzewczyn" ("dzjawczyn") na ulicach, ale także prezenterki, dziennikarki i o, zgrozo, aktorki (słyszałam to też u logopedki!!!)
      A już tragedią jest, gdy jedna mówiąca panna ma tych manier kilka, taaaak? ;)
      • yunan2 Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 11.08.09, 09:02
        Mariolka na spikerkę !!!
      • jedzoslaw Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 11.08.09, 09:10
        > A już tragedią jest, gdy jedna mówiąca panna ma tych manier kilka, taaaak? ;)

        Maniera kończenia zdań za pomocą "taak?" wpienia mnie niezmiernie i zauważyłem
        ją już jakoś rok temu w radiu TOK FM, teraz niestety trafiło i do Trójki.
        Używane przede wszystkim przez zapraszanych do studia gości, ale i przez
        prowadzących.
        • bombel_b Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 11.08.09, 19:34
          jedzoslaw napisał:

          > > A już tragedią jest, gdy jedna mówiąca panna ma tych manier kilka, taaaak
          > ? ;)
          >
          > Maniera kończenia zdań za pomocą "taak?" wpienia mnie niezmiernie i zauważyłem
          > ją już jakoś rok temu w radiu TOK FM, teraz niestety trafiło i do Trójki.
          > Używane przede wszystkim przez zapraszanych do studia gości, ale i przez
          > prowadzących.

          ja tego "taak" organicznie nie znoszę, najgorzej że to nowomoda bardzo szybko
          się przyjmuje :( moi znajomi już tak mówią, chyba zacznę protestować otwarcie!

          bardzo nie lubię też "stawiania zarzutów" jak dla mnie to mało polskie, ale
          filologiem nie jestem więc może się mylę...co nie zmienia faktu, że nie lubię,
          bo przecież prokurator mówi "oskarżam", a nie "stawiam zarzuty"...
      • zwykly_kierowca Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 12.08.09, 09:08
        Na to samo zrwóciłem uwage, myślałem, że tylko mnie to razi. Zupełnie jakby "ś"
        i "ć" nie istniały!


        Pozdrawiam


        zk

    • rp4 Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 12.08.09, 19:44
      A mnie strasznie razi jeszcze coś:
      TEMPO:))
      Lubię i oglądam tvn24, ale strasznie tam się spieszą... Rozumiem -
      czas antenowy, te sprawy...ale informacje są wystrzeliwane w tempie
      pocisków...

      I jeszcze: sztuczne akcentowanie całych wyrazów, majace na uwadzę
      przyeołanie uwagi słuchacza, ale staje się to manierą - co trzeci
      wyraz wymawiany z naciskiem...:/
      • bursztyn9 Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 22.04.10, 21:39
        rp4 napisała:
        jeszcze: sztuczne akcentowanie całych wyrazów, majace na uwadzę
        przyeołanie uwagi słuchacza, ale staje się to manierą - co trzeci
        wyraz wymawiany z naciskiem
        A w tym akurat najlepsza jest Marta Kuligowska.Jak prowadzi poranne
        fakty , nie ogladam tvn24
    • zwykly_kierowca Dariusz Łapińskiiiiii - Faktyyyyyy 14.08.09, 19:27
      To jest prawdziwy miszcz modulacji. Nikt tak jak on nie umie wydać głosu z głębi
      trzewi. Może ktoś mu powinien zwrócić uwagę?
      • bardu Re: Dariusz Łapińskiiiiii - Faktyyyyyy 15.08.09, 15:57
        Wczoraj słyszałam na TVN-nie komentarz Prosieckiego i o dziwo - on potrafi mówić
        normalnie, spokojnie, prawidłowo akcentować poszczególne słowa. Czyżby
        przeczytał nasz wątek?
        • abbis Grzegorz Kajdanowicz 23.08.09, 20:19
          O wzdychaniu Grzesia na końcu zdania już było?
          • kiwas Gardias 28.09.09, 22:49
            A nikt nie zwrócił uwagi na ŁYKANIE Gardias?
            Luuudzie,jak ona łyka! Mówi,mówi i nagle - jak gęś. Przełyka głosno ślinę. Ohyda!!!
    • bene_gesserit "Sinusoida" - cechy i pytanie 22.04.10, 21:19
      Przodują:
      Prosiecki, Pochanke i Durczok.
      Ciekawe, czy sa lansowani dlatego, ze swietnie im wychodzi mowienie
      po tefałeńsku czy starają sie tak bardzo dlatego, ze są lansowani...

      Cechy:
      1. pierwsza polowa zdania wznosząca, potem dobitne zaakcentowanie
      srodka zdania, druga polowa zdania opadająca do zaniknięcia;
      2. mowienie przez nos, czyli rezonator glosu jest gdzies miedzy
      zatokami a nosem.
      (Wystarczy w dowolnej infomacji prasowej podkreslic slowo lub
      sylabę w srodku zdania i przeczytac ją wg powyzszych wskazowek, a
      osiagniecie efekt).

      Skutki: przy bardzo powaznej minie, ktora jest obowiazkowa wsrod
      tefałenowców calosc sprawia wrazenie pogardy i protekcjonalnego
      stosunku do sluchacza. Pewnie dlatego wiekszosc wypowiadajacych sie
      powyzej nosi ze zlosci, kiedy tego sluchają.

      Pytanie: po co dziennikarze z wizji i eteru sa szkoleni, zeby tak
      mowić?

      • molekula Re: "Sinusoida" - cechy i pytanie 22.04.10, 22:42
        bene_gesserit napisała:
        > Pytanie: po co dziennikarze z wizji i eteru sa szkoleni, zeby tak
        > mowić?


        Według mnie może to wynikać z czegoś innego.
        Nie będę przytaczać nazwisk, bo nie o personalia tu chodzi, tylko o zjawisko i
        to zarówno w telewizji, jak i radio.
        Oni nie mają pojęcia o akcencie wyrazowym czy zdaniowym w języku
        polskim.
        Czy ci, którzy ich szkolą, też nie ?
        Akcent w języku polskim jest przecież inny niż w amerykańskim czy niemieckim i
        nie wszystko da się wytłumaczyć koniecznością czytania z promptera. Rozumiem, że
        jest trudno, jak się nie widzi całego zdania i nie wiadomo kiedy ono się
        skończy, ale może trochę więcej szacunku do języka polskiego i dla wrażliwych
        uszu słuchaczy?

        Niektórym z prowadzących przydałaby się też konsultacja logopedy. W poprzedniej
        epoce telewizji i radia 90% nie dostałoby tam pracy z powodu wad lub
        niestarannej wymowy.
        • bene_gesserit Re: "Sinusoida" - cechy i pytanie 23.04.10, 02:13
          Pamietam, ze dobrych pare lat temu byl taki program na tvn, w
          ktorym z kompletnych amatorow robiono fachowcow w zupelnie dla nich
          egzotycznych dziedzinach. I tak z fryzjerki zrobiono dzokeję, z
          drwala - sommeliera, z tarocistki - ochroniarkę. I z kogos tam
          probowano zrobic dziennikarkę telewizyjną, i jednym z punktow nauki
          bylo uczenie tej tfałenowskiej frazy wlasnie. Celowo wbijali to tej
          dziewczynie do glowy. Ta nieznośna maniera mowienia to jest imo
          nieodlaczny element ich szkolenia.

          Patrze na tych zimnookich, cedzacych przez nos, groteskowo
          akcentujacych zdania ludzi i za diabla nie pojmuje, o co cho.
    • elixine Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 26.04.10, 08:36
      "A nikt nie zwrócił uwagi na ŁYKANIE Gardias?
      Luuudzie,jak ona łyka! Mówi,mówi i nagle - jak gęś. Przełyka głosno ślinę.
      Ohyda!!!"

      O tak! To prawda.Dorotka mowi,mowi,mowi ,a potem odgłos przełykanej śliny
      słychać.Fuj!Mnie jeszcze denerwuje dziwna maniera intonacyjno-akcentująca Pani
      Joli Pieńkowskiej.Normalnie mnie trafia !
    • labellaluna Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 26.04.10, 13:02
      Organicznie wręcz nie trawię reportaży pani Ziętkiewicz, która obecnie pracuje w Polsacie. Wszystkie jej materiały są czytane przez nią w sposób, który powoduje u mnie mdłości. Rozwleczone zdania, namaszczony głos, powaga - nie ważne o czym jest mowa, zawsze ta sama intonacja! Matko, jak ją słyszę mam wrażenie, że słucham nabożeństwa żałobnego i nogi same uginają mi się do klęku, a w głowie szukam jakiejś modlitwy. No nie da się jej słuchać i już!

      Dodam jeszcze kilka pogodyne: Chorczyczak (czy Horczyczak?), Skiba wyglądający jak manekin, Kret ze swoim durnym uśmiechem i tym "Świt dobry" - bleeee.

      Bardzo lubię Pochanke, ale ona ma coś z ustami, bo jak kończy wypowiedź to tak dziwnie je składa.

      A Kraśko też mnie wnerwia - cały czas mam wrażenie, że sobie kpi ze słuchaczy.
    • anna200555 Re: Denerwująca maniera wymowy u dziennikarzy 28.07.25, 15:15
      Zwłaszcza kobiety wydziwiają z językiem polskim. Mam wrażenie, że czasem próbują coś przełknąć kończąc zdanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka