grek.grek
30.07.09, 15:25
Widziałem kilka reklam obchodów POwstania Warszawskiego w TVP - oprócz "Kanału", danego niepostrzeżenie dzisiaj w porzez misyjnej, czyli o północy, żeby obejrzał cały 1 procent Polaków, w tym 3/4 pod gazem, wyłącznie afirmacja.
Programy informacyjne inaczej o tej wstydliwej dacie, symbolizującej osiągnięcie przez Polskę najwyższego poziomu głupoty, nie mówią, jak
tylko z nabożnym skupieniem i czcią. Wszędzie pokazuje się powstańców, z których żaden nie mówi o tym, że ktoś ich zrobił w wuja, wtedy w 44 roku, że podjęte przez kilku cwaniaków bez wyobraźni i rozsądku decyzje były katastrofalne w skutkach, przyczyniły się do tragedii ludności Warszawy i samego miasta. Nigdzie nie ma takiej opinii. Wszędzie za to pokazują tego mlaskającego faceta, co pobiera pensję prezydenta, mimo że wygląda, mówi i myśli jak cieć pegeerowski i jego teksty, które z samobójstwa robią bohaterstwo, a z durnoty patriotyzm; nie jego jednego zresztą, wszędzie są tylko ci, co kropka w kropkę to samo, co on mówią.
Nie zaplanowano żadnej debaty rzetelnej o sensowności, wartości rozpoczęcia PW, w którym starły by się różne opinie, poglądy. Nic z tych rzeczy. Będzie, jeszcze bardziej niż w poprzednich latach, łażenie wokół
daty PW w pozycji grzybiarza, plecenie pięknych słówek i pseudoromantycznych farmazonów, jacyśmy, Polacy, byli wtedy gieroje, że dzieci na Tygrysy rzucaliśmy, jak nie przymierzając jacyś Palestyńczycy w Strefie Gazy. TVP Info planuje, z tego co zapowiada, wyłącznie programy afirmatywne (czy afirmacyjne, nie wiem, z polaka miałem dwa na szynach).
Będzie transmisja uroczystości na Placu Piłsudskiego, gdzie PW zostanie
oczywiście przedstawione jako największy sukces w historii Polski hands off, którego cały świat powinien Polsce zazdrościć, za który Niemcy po raz miliard 134 przeprosić, a Ruscy po raz 6 miliardów 546 się wstydzić, a Czesi czy Francuzi, to już w ogóle zakopać się tego dnia w ziemi.
Zakazane piosenki, o tym jak harcerskimi metodami Polacy chcieli wojnę wygrać, a w ostateczności przynajmniej obśmiać Szkopów; widowisko wg Pamiętnika z PW Białoszewskiego, jak to ludziom było wtedy niedobrze, ale jacy dzielni byli - też martyrologicznemu szarmowi służące. Wszędzie hołdy, ale zawsze na końcu i na początku - duma narodowa, oto my, zwycięzcy moralni. Przegraliśmy 0:10, ale przecież wyszliśmy na boisko, a w ogóle nie musieliśmy. Tyle, że nie graliśmy tak w piłkę nożną, raczej paru głupków zagrało sobie własną głową w piłkę tak skutecznie, że a ćwierć miliona ją straciło, a miasto zrównano z ziemią. Dzisiaj paru głupków robi z tego symbol etycznej wyższości POlskiego Narodu nad resztą świata.
Obecna polityka historyczna Polski, jaka jest każdy widzi, ale obok jest cały świat i nikt nie czci i nie puchnie z dumy podczas rocznicy wydarzenia tak wstydliwego, że należałoby raczej tego dnia co roku organizować Festiwal Kabaretowy, żeby nikt nigdy o nim już nie wspominał, a nie daj pambuk mówił z czułością.