Dodaj do ulubionych

Gdy zgłasza się head hunter - pytanie

IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.05.04, 21:19
Mam pytanie, jak wygląda rekrutacja, gdy do osoby nie poszukującej pracy
zgłasza się hh i poddaje pod rozwagę dość interesujące stanowisko.
Czy to dopiero początek rekrutacji i taki gość zgłasza się do np.15 osób i
zaczyna się cyrk, czy to, że się sam zgłasza świadczy o tym, że sobie mnie i
może jeszcze kogoś wybrał? (tzn. mam duże szanse?)
Rozmowy jeszcze nie zaczęłam, wiem tylko jakie proponuje stanowisko.
Obserwuj wątek
    • Gość: jck.x Re: Gdy zgłasza się head hunter - pytanie IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 12.05.04, 21:50
      > Mam pytanie, jak wygląda rekrutacja,

      Bardzo różnie. Kiedyś zadzwonił do mnie taki telefon i panienka powiedziała, że
      chciałaby się ze mną spotkać, bo ma ciekawe stanowisko do zaproponowania.
      Wiedziała oczywiście, gdzie pracuję i na jakim stanowisku. Dlatego też powinna
      była wiedzieć, przecież jako qrde zawodowiec, ile <> zarabiam (raczej: wtedy
      zarabiałem). Tymczasem po miłej wstępnej rozmowie typu ple-ple, gdy pojawił się
      temat pieniędzy, ona powiedziała, że mogę w nowym miejscu zarobić jakieś 10-20%
      MNIEJ niż w obecnym. Ja wtedy odpowiedziałem, że aż tak bardzo to nie chcę
      zmieniać pracy, aby godzić się z obniżką wynagrodzenia. Ona powiedziała, żebym
      sprawę przemyślał, bo klient tak określił limit, a ja na to, że jeśli jestem aż
      tak dobrym kandydatem, to niech ich klient zweryfikuje swoje stanowisko
      (notabene - dość nierealistyczne o czym wiem znając rynek mojego rodzaju
      specjalistów). Jednym słowem - strata czasu, czego oczywiście Ci nie życzę ,
      wierząc że mój przypadek był raczej wyjątkiem.
    • misiek25 Re: Gdy zgłasza się head hunter - pytanie 13.05.04, 21:51
      jesli ja dzwonie (a tez mi sie zdzra w ten sposob szukac ludzi) to z cala
      pewnoscia jest to poczatek drogi. dzwonie do "pewniakow" nie place za
      ogloszenie w wyb., poniewaz w odpowiedzi i tak uzyskuje 75%wysylajacych na
      chybil-trafil, potem normalna rekrutacja. z reguly z 5-7 osob mozna kogos
      sensownego wybrac.
        • Gość: miki Re: Gdy zgłasza się head hunter - pytanie IP: *.crowley.pl 26.05.04, 17:49
          Gość portalu: kols napisał(a):

          > A czasem pracodawcy sprawdzają w ten sposób lojalność pracowników.

          Bez przesady, jeśli pracodawca jest normalny (a jeśli nie to i tak nie ma się
          co przejmować) to w wyniku takiego sprawdzenia dowie się jedynie, że pracownik
          byłby zainteresowany lepszą ofertą. Tyle to sam wie jeśli ma trochę oleju w
          głowie. Ślubu nikt z nim nie brał. Więc nic strasznego się nie stanie (no chyba
          że ktoś pracuje w GRU :).W praktyce nie słyszałem o żadnym takim przypadku.

          Co do takiego telefonu od łowcy głów, to na średnim poziomie specjalizacji jest
          to raczej wstęp do dwóch trzech rozmów przed otrzymaniem ostatecznej
          odpowiedzi/oferty i zazwyczaj w grę może wchodzić kilka osób.
          • Gość: BimBom A do mnie zadzwonili... IP: 217.153.116.* 28.05.04, 17:24
            ...zapytali czy byłbym zainteresowany stanowiskiem menedżerskim w pewnej firmie
            (nie powiedzieli jakiej), odparłem, że mogę się spotkać, by usłyszeć więcej
            szczegółów, więc powiedzieli, że zadzwonią i... od dwóch lat się nie odzywają.
            Co to było? Cholera ich wie!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka