Płaca w Lorens& Wiktor ??????????

IP: *.tvkgsm.net / 195.205.187.* 28.06.04, 22:40
witam!
wiem, że ostatnio w/w firma przyjmuje do pracy na stanowiska sprzedawcy.
Interesuje mnie wszystko a przede wszystkim panująca tam atmosfera i
oczywiście jakich zarobków można się spodziewać, czy wogóle warto tam
iść?????????????
jeśli są tu osoby, które pracują bądź pracowały w "Lorens&Wiktor" proszę o
wypowiedzi
    • Gość: antyk Re: Płaca w Lorens& Wiktor ?????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.04, 09:50
      Jakieś 1,5 roku temu znalazłem ich ogłoszenie i wysłałem papiery. Ogłoszenie
      dotyczyło pracownika biurowo-magazynowego. Przyszedłem na rozmowę, a babka do
      mnie ze tak naprawde to oni nie szukają pracownika biurowo-magazynowego tylko
      sprzedawcy i najlepiej kobiety... Zdębiałem. A panu - ciągnie dalej - mogę
      zaproponować stanowisko kierownika sklepu... Mnie? Ale ja nigdy nie pracowałem
      za żadnym kierowniczym stanowisku! -Nieszkodzi...-Umówic pana z szefem? -No to
      ja się jeszcze zastanowię.
      Jakoś nie za bardzo mi odpowiadało, zakładanie działalności i wypłata od
      wyników sprzedaży, poza tym wiem z doświadczenia, że jak ktoś cie na siłę chce
      zatrudnić, to nic z tego dobrego nie wyniknie.
      Ogłoszenie ukazywało się jeszcze ponad pół roku, tylu mieli chętnych...
      Po tym wszystkim uznałem ze to jakaś niepoważna firma.
    • Gość: bramini Re: propozycje warunkow pracy i placy LW IP: 193.0.117.* 18.09.04, 18:16
      jest to totalnie niepoważna firma, byłam w zeszłym tygodniu na rozmowie w
      sprawie pracy na stanowisko asystsentki prezesa, mam kilkuletnie doświadcznie
      na podobnych stanowiskach, kwalifikacje do pracy na takim stanowisku, ponadto
      mam też skończone wyższe studia, znam dwa języki, rozmawialam z jakims dziwnym
      panem ktory na dzien dobry stwierdzil ze pracuja u nich sami profesjonalisci, a
      najwiekszym jest prezes, ktory - jak sam ten pan pozniej powiedzial - potrafi
      zbluzgac kazdego pracownika bez powodu, dlatego potrzebuja osob odpornych na
      stres
      na moje pytanie o zakres obowiazkow, o to jak wyglada dzial administracyjny,
      czy praca polega na asytenturze jedynie dla prezesa czy na wspolpracy z calym
      zarzadem itp. istotne dla mnie jako pracownika pan odpowiedzial, ze u nich robi
      sie wszystko, wiec ja na to ze wyszytkeigo to zapewne i prezes nie robi, a ja
      jestem ciekawa jak konkretnie u nich wyglada ten zakres obowiazkow, bo w
      roznych firmach jest roznnie (wiem cos o tym bo pracowalam w kilku na takich
      stanowiskach), na to otrzymalam odpowiedz ze w zaleznosci od potrzeb to moze
      byc praca ksiegowa, moze byc parzenie kawy, albo (sic!) rozpakowywanie towaru w
      magazynie
      po tych informacjach wiedzialam, ze firma jest kompletnie niepowazna i robi z
      ludzi kretynow, ale dalej pobrnelam z ciekawosci i czego sie dowiedizalam?\
      otoz firma ma zwyczaj przyjmowac pracownikow najpierw na okres probny
      (oczywiste). okres probny to wg nich szkolenie - pracownik musi zapoznac sie z
      firma. prezes twierdzi, ze za szkolenie to on ludziom nie placi, placi za
      prace, wiec w okresie szkolenia jest podpisywana umowa zlecenia z ktorej
      wynagrodzenie ma jedynie pokryc koszty jakie pracownik ponosi na dojazd do
      pracy, dodam ze szkolenie to nie godizna lub dwie dziennie ale 8-10 godzin -
      czyli normalna praca, pokrycie kosztów to suma 150 pln (słownie: sto
      pięćdziesiąt PLN). po okresie tzw szkolenia, podpisuja umowe o prace na okres
      probny a potem um o prace na czas nieokr., dodam, że podpisuja dal oszczednosci
      umowe o prace na najnisza krajowa, a reszta kwoty na zlecenie

      ŻĘNUJĄCE
      dla mnei jest to firma ktora po prostu wysyskuje ludzi, bardzo szkoda, ze prawo
      polskie pozwala na cos takiego, bardzo szkoda, ze ludzie godza sie na takie
      warunki- bo jesliby sie nie godzili to pracodawcy nie mieliby odwagi skladac
      takich propozycji

      ja odpowiedzialam, ze moje koszty utrzymania i moja praca sa warte sumy
      pozwalajacej na samodzielne utrzymanie sie, a tego rodzaju propozycje uwazam za
      nie na miejscu

      nie dajcie sie wkrecic tej firmie, od progu wieje niewolnicza praca i
      nieuczciwością!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Balbinka Re: Płaca w Lorens& Wiktor ?????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 22:14
      A poza tym mają logo w stylistyce zerżniętej z logo PriceWaterhouseCoopers. A
      ja nie lubię takich co zrzynają zamiast samemu wymyśleć...
    • warna [...] 20.09.04, 16:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: bramini Re: Płaca w Lorens& Wiktor ?????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 09:38
        > Prezes firmy to burak jakich mało; prymitywny gbur! Pomiata ludźmi, zachowuje
        i
        >
        > odzywa się po chamsku (cyt."co z pani za debilka?!", nie płaci za
        nadgodziny,a
        > z umowami o prace kombinuje jak może. Właściwie nikt nie ma umowy na czas
        > nieokreślony lub nawet określony, ale na dłuższy okres tj.np. 2 lata. DARUJ
        > SOBIE !!! Szkoda zdrowia !

        takie samo wrażenie odniosłam na mojej rozmowie w tej firmie, totalne dno,
        opisałam wcześniej
        ustrój niewoliczy, a buractwem i prymitywem wieje z każdego konta
        przynajmniej wiem gdzie nie kupować męskiej garderoby
    • Gość: kasia Re: Płaca w Lorens& Wiktor ?????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 16:03
      Bylam w tym tyg na rozmowie, stanowisko - sprzedawca
      Rozmowa przebiegala w ten sposob, ze opowiadano mi o firmie a w miedzy czasie
      strzelano pytaniami np. stolica Portugalii, Rumunii, Belgii; ile jest 2/7 z 49;
      7x8; kiedy bylo powstanie warszawskie; w ktorym roku byl chrzest Polski, co
      jest lepsze: rabat 30% czy 15% + 15% itp.
      Warunki pracy:
      - na poczatek miesieczne szkolenie za darmo (zwracaja jednynie koszt podrozy -
      150zl)
      - pensja to magiczne 824 zl + prowizja
      - praca 6 dni w tyg, jeden dzien wolny nie zawsze przypadajacy w niedziele
      - praca zmianowa od 9 do 22
      - odpowiada sie za skardzione rzeczy ale zeby firma uniknela sytuacji, gdy
      sprzedawca mowi ze nie ma pieniedzy za zaplacenie za skradziony towar i trzeba
      mu wytoczyc sprawe sadownie, na poczatku podpisuje sie weksel na 2 - 3 tys.

      W polowie rozmowy weszla jakas Pani i powiedziala ze jest zebranie, wyproszono
      mnie wiec z pokoju, czekalam 25 min az skonczylo sie zebranie i znowu zostalam
      zaproszona i oznajmilam tym burakom, iz NIE JESTEM ZAINTERESOWANA.
      Szukam prawie rok pracy ale nic nie jest mnie wstanie zmusic do pracy tam.
Pełna wersja