Gość: zawiedziony/a
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.12.04, 14:57
jestem zawiedziona. ludzi uczciwych wykorzystuje się i śmieje za plecami. nie
jestem idiotką i spore doświadczenie w pracy. problemów ze znalezieniem pracy
raczej nie mam, ale...
1) przez miesiąc pracowałam w jednej z warszawskich firm. zatrudnio mnie na
umowe o prace na czas określony. byłam uczciwa, zostawałam po godzinach.
ceniłam pracę bardzo - pracodawcę i współpracowników również.
I co za to mam? Nie wypłaconą pensję i wizję o nie odzyskaniu jej. pracodawca
wypiął się na dostawców i na pracowników. umowy podpisywał na mniejszą kwote
niz ustalona. bo niby obnizal koszty. dostawcom nie płacił. gdy ktoś szedl na
zwolnienie z góry, tego samego dnia dawał dyscyplinarke.
po przepracowniu miesiąca nie podpisalam kolejnej umowy z pracodawcą -
oszustem. kasy nie zobaczyłam do dnia dzisiejszego. 1,5 miesiąca. nie pomogły
prośby. zgłosiłam sprawe do inspekcji pracy, ale on takich "bałwanów" sie nie
boi. tak powiedzial. zusu też nie placił. ale co tam zus. innych (kobiety w
ciązy, ludzi na chorobowym, czy kalekich) posłałby do sądu, nałożył kary,
wstrzymał wypłaty należności. a facet - niby pracowdawca ma wszystko w nosie
i co??? nic. Dalej prowadzi firmę i cieszy się, zaciera ręce. zgłosiłam
sprawe do sądu. zejdzie pewnie ze 2 lata. oszust firmę zwinie, zus, us,
dostawcy, pracownicy staja w kolejce po swoje. pewnie pracownikom wypracowane
pensje rozplyną sie wraz z firmą. mi też.
2) jestem mamą 7 miesięcznego dziecka. wiecie na czym kończy sie rozmowa z
pracodawcą i odpowiedź na pytanie o status rodzinny??? właśnie na brakiem
zainteresowania takim pracownikiem. a może oszukiwać i mowić ze się nie ma
dzieci?
3) mam referencje. w zwiazku z tym, ze pracowalam w nieduzej firmie
zatrudniającej raptem 5 osób, byłam jedyną w biurze. robiłam wiele rzeczy,
którymi w dużych firmach zajmują sie oddzielne działy: transport, księgowość,
sprzwy zarządu firmy, itp. potencjalny pracodawca powiedzial ze to nie
mozliwe zeby 1 osoba tyle rzeczy robiła. otóż możliwe. i co, nie mówić co się
umie, robiło?? wg zasady co zbyt dużo to nie zdrowo???
Jak tu żyć?? trzeba być osoba chytrą, oszukiwac, "rzucać mięsem", kraść, zeby
iśc przez życie z uśmiechem???
co Wy na to???