Gość: Majka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.09.05, 12:39
Właśnie starciłam pracę. Jak łatwo jest ludziom kogos zwolnić, ot tak, jak za
naciśnięciem guziczka. Razem ze mną zwolniono koleżankę i nie wiem ile jeszcze
osób z całego kraju. Jestem załamana. Nie mam z czego żyć, przedtem szukałam
pracy kilka miesięcy. Mam długi, niezapłacony czynsz, pustki w lodówce,
przeciera się na mnie ubranie bo prawie nic nie kupuję. Jem minimalnie ale
przeciez coś muszę jeść. Czy to kogoś obchodzi?? Liczy się zysk i wywindowane
do maximum wyniki, człowiek się nie liczy. Ja proponuje aby ludzi nie zwalniac
z pracy ale od razu utylizować, najlepiej pobudować komory gazowe.
A może ktoś ma dla mnie ofertę pracy??? Jestem przedstawicielem handlowym, mam
wykształcenie humanistyczne, ponad 10 lat pracy, 3 lata w pracy handlowca....
Pozdrawiam szukających pracy.