Dodaj do ulubionych

"Fajnie" w Winterthurze

29.01.07, 18:07
Opowiem wam pewną historię i proszę was o komentarze.
W firmie Winterthur przejmowanej obecnie przez AXA, pracuje w Departamencie
Komunikacji pewna pani jako Dyrektor Departamentu. Pod sobą ma zwykle 2
pracowników. I tu zaczyna się istotna cześć tej historii: Pani Dyrektor
pracuje ok.8-10 miesięcy. W tym czasie 3 pracowników uciekło, kolejni
zatrudnieni – wyraźnie pod wpływem talentu motywacyjnego szefowej – tez się
powoli pakują.
Wybór p. Dyrektor nastąpił przy pomocy firmy rekrutacyjnej HRK. Jak się
okazuje jest to osoba totalnie niekompetentna, dlatego ciągle wpada we
frustrację, bo zadania ją przestają i przelewa to na pracowników. Nie
orientuje się zbytnio w swojej pracy – wszystko trzyma się na szeregowych
pracownikach. Na jakiej podstawie ją wybrano?
Można napisać tu jeszcze wiele, ale znacie przecież takie historie, więc
proszę o Wasze opinie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 19:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kitka20061 Re: "Fajnie" w Winterthurze 29.01.07, 20:40
      Dlaczego pracownicy maja uciekać? Słyszałam, że wybiera ich tylko spośród znajomych, podobnie jak podwykonawców wszystkich prac departamentu.
      • Gość: sadam Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.244.135.146.mielec135.ptc.pl 09.03.07, 22:53
        a od kontraktów bierze się dodatkowo jeszcze obrywy pod stołem.
        Legendy krążą o pałacu jaki buduje dawny dyr handlowy. Podobno wtopił już tam 5
        mln.
    • Gość: ja Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.chello.pl 29.01.07, 21:08
      Ciekawe jak długo ten wątek pożyje. Oni się przecież wszyscy doskonale znają w
      branży. Pytanie brzmi tyko kto to zdejmie i kiedy...
      • Gość: MariTak [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 21:32
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: podzielam Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.244.135.146.mielec135.ptc.pl 09.03.07, 23:05
        tę obawę niestety
    • Gość: X Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 08:46
      Owa Pani Dyrektor miała kiedys firmę doradczą, musiała ją zamknąć bo sobie nie
      radziła. Plotki mówią, ze większość zajmowanych dotychczas stanowisk - to tylko
      dzięki koneksjom rodziców ...
      • Gość: pawel_76 Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.tktelekom.pl 30.01.07, 16:07
        Nie znam ani tej kobiety ani tej firmy. Ale się dziwię że taka potężna firma
        nie panuje do tego stopnia nad pracownikami! Przecież jest chyba ktoś nad tą
        kobietą, są też jakieś organy kontroli wewnętrznej. To nie prywatna wytwórnia
        serdelków z Pcimia!
        Trudno uwierzyć że taka pojedyncza osoba psułaby dobre imię firmy której
        działalność opiera się przecież na zaufaniu społecznym. Dobrze, że jeszcze nikt
        z tych, co "dzięki" niej zrezygnowali, nie poszczuł na nią dziennikarzy z
        jakiegoś Faktu czy czegoś w tym rodzaju, bo baba dostałaby za swoje ale
        ucierpiałaby też firma.
        Generalnie, uważam że to sprawa firmy panowanie nad własnymi pracownikami i
        ich "sadystycznymi" zapędami.
        • Gość: Ola Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 21:26
          Paweł, chyba nie wiesz co mówisz! Pracuję w tej firmie i w takiej korporacji w
          momencie zmian nikt się nie będzie zastanawiał nad jakąś tam pania, co w
          dodatku niczego "produktywnego" do firmy nie wnosi. A dziennikarzy to ona
          przecież musi znać.
          Poza tym nikt się nie bedzie bawił w użeranie z szefową, jeśli kończy się to
          zmiana pracy - to idziesz do nowego miejsca i nie masz na to czasu.Współczujesz
          tylko tym co zostali.
        • Gość: g.f. Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.244.135.146.mielec135.ptc.pl 09.03.07, 22:50
          W Winterthurze dział kontroli podlegał jeszcze niedawno dyrektorowi handlowemu,
          a ten robił co chciał i nie było na niego bata. Skrzywdził wielu dobrych
          pracowników.
      • Gość: Gość Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 16:57
        To prawda. Panienka wepchnieta była między wielu tak znaczących ludzi, że dziś
        mogłaby być ... ministrem, ale wszyscy ją odepchneli i siedzi, tam gdzie
        siedzi. Przecież przy jej karierze obecne stanowisko to degradacja.
        • Gość: gosc Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 20:31
          A winterthur ma jeszcze dzial komunikacji??
          • Gość: gosc Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 21:11
            chyba departament komunikacji wewnętrznej
    • Gość: Michał Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.aster.pl 31.01.07, 22:30
      Anta, z Twojego postu wynika, że to raczej ty jesteś sfrustrowaną, farbowaną blondyneczką, która chciałaby zarabiać pieniązki nie robiąc nic wiecej niż kręcenie tyłkiem przed Prezesem. Jeśli uważasz ze Pani S. jest osobą niekompetentną to podaj argumenty. Miałem przyjemność poznać tą kobietę i znam jej historię zatrudnienia (dla niewtajemniczonych przypomnę)A.S. od 2002 r. w ramach własnej firmy konsultingowej realizowała projekty doradcze dla firm komercyjnych i organizacji pozarządowych, m.in. Sanitec Koło, BZ WBK, Narodowego Banku Polskiego, Fundacji Batorego.
      Karierę zawodową rozpoczęła jako dyrektor Izby Wydawców Prasy. Później zarządzała Departamentem PR w III NFI S.A. W 1999 r. zbudowała dział public relations Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych „Lewiatan” i kierowała nim do 2002 r.
      W latach 2002 – 2003 była dyrektorem komunikacji Forum Twoja Firma w Europie - ogólnopolskiego programu informacyjnego dla małych i średnich firm przed wejściem Polski do Unii Europejskiej.
      A.S. ukończyła historię na Uniwersytecie Warszawskim, działała w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów.

      Może to zadania postawione przez Panią Dyrektor przerastają Ciebie? Ciekawy jestem jaką pełnisz w firmie funkcję, jak długo pracujesz i na jakiej zasadzie Cię wybrano, jak też jakie szkoły ukończyłaś (zapewne prywatne - dobrze opłacane) i jakie masz doswiadczenie zawodowe, ze śmiesz krytykować innych, stawiając konkretne zarzuty, nie poparte dowodami?

      • Gość: Michał Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.aster.pl 31.01.07, 22:36
        Kitka twierdzi że pracownicy są wybierani tylko spośród znajomych, podobnie jak podwykonawcy wszystkich prac departamentu, więc dlaczego anta nie umie dogadać sie ze swoja kumpelą? Watek iście tendencyjny.
      • Gość: Gość Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 17:30
        Ciekawe czemu A.S. tak często zmieniała pracę, skoro jest taka świetna
    • Gość: olo Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.chello.pl 01.02.07, 11:12
      Michał, wybacz ale to twoje wątki wydaja się jakieś dziwne, włacznie z atakiem
      na któregoś z dyskutantów. Forum słuzy temu, by wymieniać opinie na różne
      tematy. Jak widzę, kontrowersyjna pani jest kimś dla ciebie bardzo bliskim,
      może nawet to ty jesteś nią samą. Każdy ma prawo do obrony, wiadomo.
      Ale jest i druga strona medalu. Ja te wpisy odbieram inaczej.
      Tak to bywa, gdy ktoś odszedł z firmy i musi odreagować emocje.
      Osobiście nie znam ani tej firmy ani tej kobiety. Znam kogoś kto pracuje tam
      parę miesięcy i o ile wiem, nie jest lekko ale za to ciekawie. Trudno sie nie
      zgodzić z tym, że każde szefostwo najwyższe powinno się zastanowić, jeśli
      pracownicy uciekają spod nowego szefa czy szefowej bo to nie zawsze świadczy o
      tym, że wszyscy stojący nizej są głupi a tylko szef nieomylny. Skoro nie umie
      się dogadywać z zespołem w jego kolejnych konfiguracjach, ktoś powinien
      sprawdzić dlaczego. Ale taki szef zdarza się w każdej firmie. Niezależnie od
      tego, czym się zajmował przedtem ani jak wysoko zajdzie potem, jaką ma wiedzę i
      kompetencje. Często to kwestia kultury bycia czy zwyczajnej kindersztuby albo
      prywatnych frustracji przenoszonych na pracę. To dotyka nie tylko szefów
      przecież.
    • Gość: olo Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.chello.pl 01.02.07, 11:28
      Przy okazji i a propos:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=140&w=45237502&s=1
      • Gość: Szczera Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 01.02.07, 16:42
        Aby prowadzić dysputy na temat Winterthur trzeba zagłębić się w jej struktury i
        zadać sobie pytanie czy ktokolwiek z kadry zarządzającej tą firmą jest kompetentny.
        Mogę Wam opowiedzieć o byłych Ubekach, byłych pracownikach prowincjonalnych
        komisariatów, byłych złodziejach odbiorników radiowych z samochodów... Chcecie
        wiedzieć więcej?
        • Gość: Michał Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.aster.pl 01.02.07, 19:21
          Skoro to taka marna firma i "tacy" ludzie w niej pracują, to ja bym nie siedział w niej ani godziny dłużej i nie grzał stołka, tylko szybko zmykał, bo wstydziłbym się przyznać gdzie pracuję. Uwierzcie, jeżeli ktoś jest naprawdę dobry, to znajdzie pożądną pracę w dobrej firmie, za godziwe pieniądze. Bo dobrych fachowców u nas brakuje. Tylko trzeba mieć wiedzę, a nie piękne CV, a później ani be ani me.
          • Gość: Gość Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 20:39
            Michale, to że jakaś dyrektor jest zepsuta nie znaczy że wszyscy, a pracownik
            swą pracę może lubić i czeka, że pani dyrektor się wyłoży
            A tak na marginesie, czy ty nie z rodziny pani dyrektor?
        • Gość: Jacek M. Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 13:51
          Szczera, ja (i pewnie nietylko ja)chętnie poczytam o ubekach i ... w
          Winterthur. Napisz coś napewno będzie ciekawie.
          • Gość: gość Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 15:49
            Tylko żeby nie okazało się, że to historie jak z żydami i masonami w rządzie.
        • Gość: kolka Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.244.135.146.mielec135.ptc.pl 09.03.07, 22:37
          dorzuć jeszcze cyrkowców, uzależnionych i kierowców TIR w roli regionalnych
          dyrektorów. Zero kompetencji i prywata na każdym kroku. A ilu Klientów
          oszukanych, ilu agentów.
    • Gość: Piote P. Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 18:01
      Tego typu problemy są typowe dla instytucji państwowych. Szczególnie w ciągu
      kilku ostatnich lat w Warszawie zwolniono wielu b.dobrych np. dyrektorów szkół
      i na ich miejsce zatrudniono kiepskich, ale o odpowiedniej przynależności
      politycznej. Znam osobiście koszmarne przypadki takich działań, ale to już
      nasza tradycja.
      W prywatnych firmach jest to jednak zaskakujące. Dla mnie tłumaczy się to tylko
      tym, że ten którego to ewentualnie obchodzi, „siedzi” tak wysoko, iż nie jest w
      stanie dostrzec problemu. A niżej, każdy pilnuje swego stołka. Póki działa - no
      to działa.
      Jednak problem widzę gdzie indziej. Uczelniane Wydziały Zarządzania nie uczą
      zarządzania. W tym kraju cały czas mało kto potrafi przeprowadzać selekcję
      kadry pracowników. Firmy HR uczą jak podkręcać swoje C.V. by dostać pracę,
      zamiast sprawdzać co faktycznie człowiek umie. Najważniejszym obecnie kryterium
      jest znajomość języków i dobra prezencja! Kogo obchodzi czy potencjalny szef ma
      zdolności przywódcze? Czy umie motywować podwładnych? A czy zna podstawy prawa
      pracy? Czy wie co to np. mobbing? itp. itd.. Bardzo często jest tak, że ten
      mniej wygadany na rozmowie kwalifikacyjnej w pracy sprawdza się znacznie
      lepiej. Jestem doradcą zawodowym i wiem, że firmy w Polsce cały czas mają
      lekceważący stosunek do selekcji kandydatów.
    • Gość: Marika Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 20:32
      Obecnie pracuję pod taką samą szefową. Osobiście uważam, że jest po prostu
      głupia, bo dział pracuje naprawdę nieźle, niezależnie czy ona jest w pracy czy
      nie i zamiast zbierać punkty za naszą pracę, knuje tylko intrygi, by pokazać
      głównemu prezesowi, jaki to ma beznadziejny zespół.
    • Gość: Gosiaczek Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 21:27
      Poprzednik obecnej pani Dyrektor (Dyrektor ds. Strategii i Marketingu) był z
      całą pewnością zdecydowanie lepszy: nie dość, że facet był absolutnie
      niekompetentny, nie miał pojęcia o marketingu, to jeszcze straszna gnida. Ile
      osób odeszło lub zostało zwolnionych za jego kadencji...
      • Gość: Gość Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 21:29
        może egzorcystę do biura wezwać
      • Gość: karol Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.244.135.146.mielec135.ptc.pl 09.03.07, 22:41
        Popieram tę wypowiedź - to była niesamowita gnida /i jest dalej, tylko się
        ukrywa/
    • Gość: T.J. Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 21:28
      Słaby szef, jak coś w jego dziale nie wychodzi, próbuje znaleźć kozła
      ofiarnego. Jak jest naprawdę słaby szuka w śród własnych podwładnych. Nie myśli
      o tym, że to będzie źle świadczyć o nim samym, gdyż on nadzoruje i kontroluje
      pracę swojego zespołu. W dobrej komórce szef i zespół to jedno (jeden za
      wszystkich …), szef tworzy atmosferę pracy. Jeśli jest dobry, dział ma wyniki i
      pracownicy chętnie pracują z uśmiechem na twarzy, nawet po godzinach jeśli
      trzeba.
      • Gość: Michał Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.aster.pl 01.02.07, 23:04
        Prawdopodobnie prawda leży gdzieś po środku. Cóż teraz wszyscy są sfrustrowani, bo nie znają dnia ani godziny, kiedy zobaczą na biurku wypowiedzenie. Zdecydowanie nie jestem z rodziny Pani S., ale tak jak wspomniałem miałem z nią bardzo pozytywne kontakty międzyfirmowe.
        Mi w moich wypowiedziach chodzi tylko o sprowokowanie anty do poparcia oskarzeń dowodami, ale najbardziej zainteresowana jakos sie nie odzywa, a szkoda.
    • Gość: MariTak Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: 81.210.38.* 02.02.07, 18:25
      Naszą wypowiedź usunięto, chyba ze względu na użycie nazwiska Pani Dyrektor.
      Podoba nam się forma A.S., więc chcemy dodać, że A.S. mamiła nas niegdyś
      swoimi "wielkimi" znajowmościami i umiejętnościami dziennikarskimi. Miała
      wykonać dla nas pewną pracę i się z umowy nie wywiązała, co spowodowało u nas
      niemałe straty. Taka to postać jest.
    • Gość: anta751 Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: 81.210.38.* 02.02.07, 18:32
      Ten post nie miał być o Winterthur, tylko miał dotyczyć problemu skąd biorą się
      kierownicy i dyrekktorzy nie mający podstawowych kwalifikacji do zarządzania,
      nie mający pojęcia o dekalogu motywacji... Podanie firmy i autentycznej
      sytuacji miało służyć tuylko za przykład i podniesienie autentyczności
      problemu. Spodziewałem się innych przykładów z innych firm. Ale kilka
      wypowiedzi jest na prawdę świetnych. Popieram wezwanie egzorcysty.
    • Gość: gość Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 13:34
      Opisany tutaj problem jest plagą. Ktoś wspomniał o lobbingu – chleb powszedni.
      To przykre, ale wciąż brakuje pracy i ludzie nie mogą się upomnieć o swoje
      prawa. Co komu po Sądzie Pracy, jakimś odszkodowaniu (w tym kraju na pewno
      małym), gdy pracodawca go i tak zwolni i w papierach nabrudzi. Na budowach
      zaczyna się szanować pracowników, może przeniesie się to na inne grupy
      zawodowe.
    • Gość: T.J. Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 13:43
      Problemem jest słaba odporność psychiczna Polaków. Jak jest koniunktura, to
      wszystko jest fajnie. Jak pojawia się problem, to własne złe emocje przelewamy
      na innych. Nigdy nie na tych wyżej, tylko niestety niżej.
    • Gość: mycha Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 20:09
      Też pracuję w korporacji. WIedziałam, że decyduję się na bycie anonimowym
      klockiem itp., ale trafiłam na podobnego szefa. Nadgodziny, idiotyczne,
      bezsensowene polecenia, czasem sprzeczne ze sobą. To mnie demotywuje
      najbardziej. A jednocześnie totalnie brak czasu i energii na szukanie czegoś
      innego. Dobrze, że mąż pracuje. W razie czego, jak nie będę mogła wytrzymać -
      mam alternatywę.
    • Gość: Nie rozumię ... Re: "Fajnie" w Winterthurze IP: *.244.135.146.mielec135.ptc.pl 09.03.07, 23:04
      czemu się dziwisz. W Winterthurze zawsze stanowiska obsadzało sie znajomymi i
      kompetencje nie miały tu nigdy znaczenia. Za to nowo awansowany musiał się
      dzielić z tym, który go awansował. Gdy się zburzył przeciwko temu, bo przecież
      musiał pracować na tamtego, to wówczas niespodziewanie robiono mu kontrolę,
      która niezbicie wykazywała liczne jego niedociągnięcia w pracy i w rezultacie
      delikwent miał 5 min na spakowanie. Wyniki sprzedaży nie broniły sprzedawcy.
      Podobno w jednym z oddziałó pracownicy nie zdążyli dopić kawy w filiżankach i
      już wylecieli. Zwolnienia przychodziły także sms-ami. Wstyd, że taka firma
      istnieje na rynku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka