Dodaj do ulubionych

euroadres???

IP: *.chello.pl 19.12.07, 19:17
witam,
czytałam już troche w archiwum forum o tej firmie, wiem że praca
polega na sprzedaży firmom powierzchni reklamowej w internecie itp.,
czyli krótko mówiąc taka akwizycja w nieco lepszym wydaniu i ponoć
można nieźle zarobić.
Ciekawa jednak jestem czy ktoś z Was tam pracował i może mi
powiedzieć ile na prawdę jest w stanie zarobić netto pracownik z
powiedzmy - śrenim talentem w tym kierunku. Chodzi mi o przeciętnego
pracownika na tym stanowisku, nie mistrza wciskania kitu przez
telefon...


Obserwuj wątek
      • Gość: Wer Re: euroadres??? IP: *.chello.pl 19.12.07, 22:19
        no tak, a jaki stosunek mają firmy do tego typu "aktywności". Czy
        traktują ludzi dzwoniących w takiej sprawie jak "natrętne muchy",
        czy też widzą w tym jakąś szansę na promocję dla swojej działalności?
        Z tego co się zorientowałam, euroadres to portal internetowy o
        tematyce internetowej, chyba sporo osób z tego korzysta (?)
        Jeśli nie znajdą się osoby mające jakieś doświadczenie w pracy dla
        tej firmy, to może chociaż tacy, którzy pracują w podobny sposób dla
        innych firm, np. banków? CZy prawdą jest że można na tym przyzwoicie
        zarobić? bo mam dziwne wrażenie że większość ludzi reaguje na takie
        telefony alergią (ja przynajmniej tak reaguję)
            • Gość: Wer Re: euroadres??? IP: *.chello.pl 31.12.07, 10:32
              Aga, jeśli dostałaś tam pracę to napisz proszę jak jest, jak już sie
              przekonasz na własnej skórze, bo jak widać na razie nikt nic nie
              wie. W archiwum z 2006 roku znalazłam kilka pozytywnych opini, że
              nieźle można zarobić i że dobra atmosfera. Dziwi mnie tylko to, że
              na rozmowie usłyszałam że mają swój call center dopiero od 3
              miesięcy, a wcześniej zatrudniali firmy zewnętrzne. No chyba że ci,
              którzy pisali o tej firmie w 2005 czy 2006 roku pracowali w tej
              zewnętrznej firmie (????) ale trochę to dziwne. Ja na razie sobie
              odpuściłam, bo taka akwizycja przez telefon nie jest szczytem moich
              marzeń, ale jeśli nie znajdę niczego sensownego to pewnie będę
              próbować się tam dostać, dlatego interesują mnie opinie na temat tej
              firmy.
                • Gość: Wer Re: euroadres??? IP: *.chello.pl 31.12.07, 12:10
                  Aga, przepraszam, ale nie chcę podawać swojego numeru gg publicznie,
                  nie tylko Ty miałabyś do niego dostęp...
                  Poza tym pewnie jest jeszcze kilka osób na tym forum którzy też
                  chcialiby się czegoś dowiedzieć na ten temat.

                  Ja ze swojej strony mogę na razie tylko przytoczyć dane z innego
                  wątku, w którym ktoś się wypowiadał na temat Internet group:
                  2% konsultantów sprzedaje 0,1 umowę dziennie.
                  8% konsultantów sprzedaje 1-2 umowy dziennie.
                  75% konsultantów sprzedaje 2-3 umowy dziennie.
                  15% konsultantów sprzedaje 4 lub więcej umów dziennie

                  z tego co mówiła ta pani na rozmowie kwalifikacyjnej w euroadres
                  wystarczy sprzedać 1 umowę dziennie żeby przekroczyć pierwszy próg
                  (bodajże 9% prowizji jeśli dobrze pamiętam). Jeżeli w Internet Group
                  90% konsultantów sprzedaje 2 i więcej umów dziennie, to może jakoś
                  da się wyżyć z takiej pracy... (?) Choć szczerze mówiąc wciąż nie
                  jestem do tego przekonana.
                  • Gość: gosc Re: euroadres??? IP: *.elartnet.pl 29.05.08, 12:27
                    ja pracowalam w tej firmie NTERNET GROUP to zwykla sprzdaz TELE2 niestety z
                    podstawa 9oo zl brutto ciezko da sie przezyc miesiac chyba ze zaplacisz rachunki
                    i biezace wydatki ale bedziesz zmuszony zaoszcedzic na jedzeniu niestety
                    pracowalam tam 3 miechy ale dluzej nie wyrobilam zeby wyzyc musialam pracowac w
                    dwoch pracach jednoczesnie po 14 godz dziennie ( wracalam po 23) jak ktoregos
                    dnia zemdlalam zrozumialam ze szkoda zdrowia na taka chale i wmawianie kitow
                    ludziom przez tel nie polecam INTERNET GROUP ANI NICZEGO Z TA FIRMA ZWIAZANEGO
                    .POZDRAWIAM
        • Gość: ZZZZZ Re: euroadres??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 22:10
          Ostatnio na kiladziesiat konsultantów ponad 10 odebralo prowizje pow. kilku
          tysiecy. plus podstawa. malo? weździe się do roboty lenie, a nie szukacie fuchy
          za dobra kase i zeby najlepiej nic nie robic. takie rzeczy, tylko w erze ;)
          tutaj sie pracuje a jak sie pracuje łbem to i zarabia sie ładny szmal. pozdro.
          • Gość: Fen Re: euroadres??? IP: *.chello.pl 14.02.08, 23:00
            hm... niezwykle konstruktywna wypowiedź to była... bardzo dziękujemy
            za wyrażenie swojego zdania.
            Ale skoro już nas zaczczyciłeś swoją wypowiedzią, drogi ZZZZZ, to
            może jakieś konkrety? hm? co to znaczy "na kilkadziesiąt (chyba miał
            być kilkudziesięciu) konsultantów ponad 10..."??? Tzn 11 na 90 czy
            też 19 na 20? I co to znaczy powyżej kilku tysięcy?
            A tak swoją drogą, to po tej wypowiedzi tylko upewniłam się w
            przekonaniu, że dobrze zrobiłam wybierając inną drogę...
              • Gość: Wer Re: euroadres??? IP: *.chello.pl 08.02.08, 18:54
                jeśli dobrze pamiętam, to bodajże trzy miesiące na zlecenie a potem
                umowa o pracę. Rozmową rekrutacyjną nie musisz się w ogóle
                stresować, jest przyjemna i wszystko Ci wyjaśnią.
                Ja nie skorzystałam, więc nie napiszę Ci jak się pracuje, ale z tego
                co słyszałam większość ludzi rezygnuje bardzo szybko, ponieważ nie
                łatwo jest coś sprzedać. Podstawę masz chyba 1000 zł (nie pamiętam
                czy netto czy brutto) reszta to prowizja.
                      • Gość: Wer Re: euroadres??? IP: *.chello.pl 08.02.08, 19:45
                        w tego typu pracy to prowizja ma Cię motywować a nie podstawa
                        pensji, oni te prowizje mają całkiem przyzwoite, ale nie pamiętam
                        dokładnie (może idź na rozmowę, to przecież nic nie kosztuje i do
                        niczego nie zobowiązuje), jeśli ktoś ma talent do sprzedaży aktywnej
                        to pewnie zarabia przyzwoicie, ale takich ludzi jest niewielu. Jeśli
                        uważasz że mogłabyś się sprawdzić w takiej roli, to próbuj, na
                        początku jesteś na zleceniu więc możesz w każdej chwili zrezygnować.
                        Ale jeśli tak jak ja, nie masz wielkich talentów "sprzedażowych" to
                        chyba nie ma sensu marnować czasu.
                          • Gość: Wer Re: euroadres??? IP: *.chello.pl 08.02.08, 21:19
                            nie ma za co, w razie czego, gdyby Ci komletnie nie odpowiadało,
                            jako "przeczekalnię" polecam Link 4. Bardzo fajna atmosfera, zarobki
                            też zależne od prowizji więc trudno podać konkrety - ludzie bardzo
                            różnie zarabiają, możesz dobrze zarobić i pracować przez wiele lat,
                            awansować, lub potraktować to właśnie jako "przeczekalnię". Ja po
                            trzech tygodniach pracy dostałam lepszą ofertę z innej firmy, choć
                            szczerze przyznam że szkoda mi trochę opuszczać tę firmę, głównie ze
                            względu na atmosferę...
                            A tak swoją drogą, to dopiero teraz oddzwaniają do mnie firmy do
                            których wysyłałam aplikacje na początku grudnia....
                                • Gość: xXx Re: euroadres??? IP: *.adsl.inetia.pl 14.02.08, 20:46
                                  Witam witam Ja własnie jestem po 2 dniowym szkoleniu swoją dorgą bardzo krutkie... A jutro podejmę tam prace, to co mnie przestraszyło to to malutkie pomieszczenie call center- ścisk tłok duchota... Jest też chyba duzy minus bo jak słuchalismy rozmow na szkoleniu to w tle było słychać gadanie innych i to troche było jak na zebraniu partyjnym :P Każdy w tle podkład dźwiękowy w postaci dzikiego tłumu sprzedawców ;) Ale ja sie tam wybiore i zobacze z czym to sie je. Polityka chyba tak średnio agresywna w porównaniu z niektórymi callcenter. A czy jest tu może ktoś kto juz pracował i ma jakies doswiadczniea??
                                  Pozdrawiam :)
                                  • Gość: abc Re: euroadres??? IP: *.chello.pl 14.02.08, 23:59
                                    Ja nie byłam zadowolona z powodu tego tłoku, jakiegoś chaosu, no po prostu
                                    wymiękłam po miesiącu. Strasznie mnie to jakoś dołowało, ale może z Tobą będzie
                                    inaczej. Napisz po pierwszym dniu, jakie wrażenia, może cos Ci doradzę, powodzenia!
                                  • lplast Re: euroadres??? 15.02.08, 15:32
                                    xXx chyba byliśmy na tym samym szkoleniu 13.02, drugi dzień sobie darowałem -
                                    nie przyszedłem. Ciekawe czy Pani Justyna mówiła coś na temat mojej nieobecności
                                    ;-)
                                    Zastanawiam się jak Ci poszło i jak idzie sprzedaż? Klienci łykają te logolinki
                                    z nawigatrami?;p

                                    PS. Zamieszczenie linku do mapki googli na ich stronie kosztuje 500zł!! W moim
                                    odczuciu oferta Euroadresu skierowana jest wyłącznie do osób niezorientowanych w
                                    temacie reklamy internetowej.
                                      • lplast Re: euroadres??? 15.02.08, 22:41
                                        Na ostatnim szkoleniu było jakieś 10 osób.. Jak często te szkolenia się odbywają
                                        nie wiem, ale po ilości postów w tym temacie sądzę, że stosunkowo często.
                                        Pani prowadząca spotkanie pracowała wcześniej na słuchawkach. Zatem "haczyki" na
                                        wciśnięcie kitu nie mogą być jej obce. Myślę, że podobną taktykę wykorzystuje
                                        podczas rekrutacji nowych pracowników ;-) Zatem bezrobotni.. uważajcie na teksty
                                        typu "jutro może być za późno", "zapytam szefową, czy będzie można zaczekać na
                                        Pana decyzję" itp ;p pozdro
                                        • Gość: Wer Re: euroadres??? IP: *.chello.pl 15.02.08, 23:08
                                          Ja byłam na rozmowie na początku grudnia, z tego co tu widzę to
                                          rekrutacje i szkolenia nowych osób odbywają się co najmniej dwa razy
                                          w miesiącu. Prawda jest taka, że większość ludzi nie ma
                                          predyspozycji do aktywnej sprzedaży, lub nie chce ich mieć (trudno
                                          jest przekonywująco sprzedawać coś w co samemu się nie wierzy).
                                          Podejrzewam, że średnio jedna na kilkadziesiąt osób (które
                                          rozpoczeły pracę) wiąże się z tą firmą na dłużej, reszta rezygnuje
                                          już po rozmowie wstępnej, podczas szkolenia lub w pierwszych dniach
                                          pracy, kiedy orientuje się, że firmy nie są zainteresowane zakupem.
                                          Choć na pewno są osoby, które potrafią się w tym odnaleźć i zarobić,
                                          tym osobom szczerze gratuluję talentu. Z tych wszystkich postów
                                          wynika, że odpowiedź na moje pytanie: ile jest w stanie zarobić
                                          osoba ze średnim talentem w tym kierunku, brzmi: NIC:(
                                          • Gość: abc Re: euroadres??? IP: *.chello.pl 15.02.08, 23:45
                                            W ogóle dla mnie to pachnie taką amatorszczyzną, te całe gadki już na rozmowie
                                            wstępnej... Prawda? TaaaK? Dobrze? To robota dla ludzi zdesperowanych tak moim
                                            skromnym zdaniem. W ogóle całe to miejsce gdzie jest firma mi się nie podoba,
                                            dla mnie było odpychające, taka przechowalnia i nic ponad to. Może jeszcze ktoś
                                            się wypowie?
                                            • Gość: klient Re: euroadres??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 12:40
                                              moge tylko potwierdzic, ze oferty maja dobre dla tych co nieznaja sie na
                                              reklamie netowej lub maja za duzo $ i jest im obojetne gdzie ja ulokuja.
                                              Babka zadzwonila i nawijala o jakis rzeczach ktore w ogole nie sa wazne w
                                              reklamie netowej, poza tym naklanianie na decyzje juz teraz!! jest odpychajace,
                                              wtedy bardziej mowie ze nie... kazdy klient ma prawo przemyslec sprawe, i co oni
                                              maila nie maja? co za brak profesjonalizmu. powiem tylko ze kiedys pracowalam w
                                              podobnej firmie, to wszystko opiera sie tylko na niedomowieniach i psychologii
                                              klienta, jesli ktos CHCE tam PRACOWAC to jasne niech pracuje tylko niech nie
                                              liczy sie ze na stale, niech szuka cos innego jednoczesnie ;) ale wiecie kazde
                                              doswiadczenie jest dobre nawet w takich firmach, by wiedziec czego nie robic w
                                              przyszłości.
                                                  • Gość: . Re: euroadres??? IP: *.aster.pl 17.03.09, 18:35
                                                    2009-03-12
                                                    MySpace: ewakuacja z Polski
                                                    Kliknij aby powiększyćKryzys, który dotknął wiele dużych firm medialnych na
                                                    Zachodzie wyciąga swoje ręce także do Polski. Dowód: należący do koncernu News
                                                    Corp. Ruperta Murdocha serwis MySpace zamyka swoje biuro w Warszawie. Polską
                                                    odsłoną platformy ma zarządzać oddział w Berlinie. Taki jest prawdopodobnie
                                                    efekt polityki ograniczania kosztów przez News Corp. Dodajmy, że kariera
                                                    polskiego biura MySpace była raczej krótka – zostało ono otwarte zaledwie w
                                                    październiku 2008 roku.
                                                    Informacje: www.myspace.com


                                                    Wasze komentarze
                                                    he he

                                                    Polak

                                                    2009-03-15
                                                    Pamiętacie jak kilka lat temu na konferencji prasowej EBay panowie próbowali
                                                    oświecić polaków na czym polaga portal aukcyjny i ich wyśmiano he he ...
                                                    Co wy piszecie?!

                                                    szad

                                                    2009-03-15
                                                    @Gienek: Przecież MySpace jest i będzie po Polsku! @Qb50n: Nie zależnie od tego
                                                    czy strona w języku polskim zarządzana jest z Krakowa czy z ...
                                                    MySpace

                                                    Gienek

                                                    2009-03-15
                                                    Pisałem ze "Nasza -Klasa" lepsza , to był żart. Jestem w MySpace od początku,
                                                    jest Polska wersja i to mi wystarczy, a biuro to ich sprawa dla mnie ...
                                                    my space

                                                    cybereq

                                                    2009-03-14
                                                    dziwne że w niemczech ma być niby taniej? to tylko świadczy jak Polska daje sobą
                                                    pomiatać nie potrafi zatrzymać przedsiębiorców u siebie . Niemcy to ...
                                                    MySpace

                                                    Qb50n

                                                    2009-03-14
                                                    Moze i NK lepsza... Ale nie dla kazdego :p Poza tym Myspace i NK to 2 vortale o
                                                    róźnych tematykach, prawda? Myślę, że może być jeden plus tej ...
                                                    MySpace

                                                    Gienek

                                                    2009-03-13
                                                    Nasza-Klasa lepsza, na profilu nic nie trzeba robić (wygląd) bo nic nie można
                                                    zrobić, wszyscy mają takie same mundurki, i jest po Polsku.
                                                    ...

                                                    zloty

                                                    2009-03-13
                                                    Jak zwykle promowana musi być Warszawa...
                                                    w warszawie?!

                                                    szad

                                                    2009-03-12
                                                    Jak to w Warszawie?! Przecież siedziba MySpace Polska była w Krakowie!!!
                                                    Za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu Komputer Świat
                                                    redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Zastrzegamy sobie prawo do usuwania
                                                    wypowiedzi zawierających zwroty powszechnie uważane za wulgarne.
                                    • Gość: xXx Re: euroadres??? IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.08, 13:21
                                      Gratulije tym wszystkim którzy to sobie darowali na początku, ja to zrobiłem po wczorajszym dniu... Pierwsze półtorej godziny staramałem sie bo nastawiałem się pozytywnie ale wszystko wyszło w praniu. Ja nie mam tak silnej motywacji, żeby sprzedawać klientom buble. Fakt faktem taka reklama bo firma może sie rozreklamować tu i tam ale gdy w rachube wchodzi osiedlowy sklepik? To jest to wyrzucenie pieniędzy w błoto, jeden z nowych pracowników dodzwonił się wczoraj do jadłodajni dla bezdomnych :D To po prostu była komedia, bo co? Jak bezdomny bedzie głodny to pójdzie do kafejki internetowej aby sprawdzić gdzie może zjeść za darmo... Produkt był tafiony tylko na 1 z 10 przypadków. Polityka bardzo agresywna na klienta moim zdaniem ( a ja nie potrafie tak pracowac)- mówili nam, że jak klient powie nie to my i tak mówimy "zapraszamy na portal euroadres.pl" robimy z siebie głupich z niego... Klienci kupują bo by im konsultant nie dał spokoju... Do tego zbijanie objekcji klienta, czy może ktoś mi powiedzieć jak można zbić objekcje klienta nie znając jej?
                                      W połowie dnia rozmawialiśmy z jakimś blondaskiej, który mówił, że to jest nasza kasa i my musimy przycinąć klienta żeby mu to sprzedać i to nas nie interesuje jak klient mówi że nie chce....
                                      Jak są jeszcze jakies pytania to z przyjemnością odpowiem :)
                                      Reasumując jeśli ktoś ma w dupie innych ludzi i był by w stanie sprzedać swoją matke to polecam! Innym osobą stanowczo odradzam :)
                                      Pozdro ;]
                                      • Gość: abc Re: euroadres??? IP: *.chello.pl 16.02.08, 15:00
                                        A jak Ci się w ogóle podobało całe szkolenie? Dla mnie to też jakieś
                                        nieporozumienie, ale potem było jeszcze gorzej. Po miesiącu "good bye". To
                                        jesteś lepszy. Wytrzymałeś cały dzień czy dałeś sobie spokój w połowie?
                                        Atmosfera w ogóle mi się tam nie podobała, w kurniku jest lepiej, nie sądzisz? I
                                        w sumie ta podstawa jest śmieszna, a ja tak jak Ty nie potrafię takiego kitu
                                        ludziom wciskać. Pocieszaj się, że Ty tam tylko przez jeden dzień się kisiłeś, a
                                        ja cały miesiąc (uffff). Powodzenia w innej robótce!
                                        • Gość: xXx Re: euroadres??? IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.08, 11:37
                                          ABC podziwiam Cię, że byłeś w stanie przesiedzieć tam cały miesiąc a powiedz mi czy coś sprzedałeś? Apropo szkolenia to ta Justyna troche mi nie odpowiadała swoją gadką, jej niektóre stwierdzenia po prostu się ze mną kłuciły, i nie raz się z nią nie zagadzałem. Wogóle te dwa dni szkoleń to były dla mnie abstrakcją! Ponieważ wcześniej pracowełem w Erze a tam mieliśmy miesięczne szkolenie! Wogóle się dziwiłem, że jeżeli skoro tak łatwo wyciągnąć ten pierwszy próg 18 tyś to czemu taka duża prowizja z tego jest... Posiedziałem tam do końca dnia już postanowiłem zostać do końca bo ostatnio też miałem pracować w agencji deutche Bank i tam się okazało, że szukaliśmy klientów przez google adwokaci lekarze itp i dzwoniliśmy do nich i pytaliśmy się czy chcą kredyt. A nad nami była babka taki kapo praktycznie i tylko dzwoń dzwoń! To uciekłem z tamtąd na przerwie obiadowej :D I nie dzwonili do mnie nawet potem, pewnie nie byłem pierwszy co tak zrobił ;) Atmosfera dość dziwna, jak wszyscy sie rozgadali to ja nie mogłem zebrać myśli...
                                          • Gość: abc Re: euroadres??? IP: *.chello.pl 17.02.08, 14:22
                                            Czyli jutro już Cię tam nie zobaczą, tak? Zawiadomiłeś już "górę" czy po prostu
                                            nie pójdziesz i już? Z tą sprzedażą to naprawdę trzeba się nafikać, żeby coś
                                            poszło. Grosze zarobiłam, szkoda gadać. W ogóle dla mnie to całe miejsce było
                                            odpychające, po miesiącu odetchnęłam i tyle. Ciekawe ile osób tam naprawdę
                                            zagrzewa miejsce na dłużej. I masz rację, tam jest strasznie głośno, jak tam
                                            myśli zebrać, jak jeszcze "góra" lata i mówi, że trzeba więcej sprzedawać, bo
                                            inna grupa nas wyprzedza. Obłęd!
                                            • Gość: xXx Re: euroadres??? IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.08, 00:29
                                              Dokładnie tak jutro mnie tam nie ma :D Jako tako zawiadomiłem znaczy powiedziałem tej od mojego teamu, że jak mnie nie bedzie w poniedziałek to żeby nie dzwoniła bo ja sie już tam nie pojawie :D Jak byś mi mogła powiedzieć ile sprzedałaś w tyś? :P Jeżeli nic to rozumiem bo to trzeba mieć ostrą psyche, żeby wytrzaskać jakąś kase! Wogóle po szkoleniu jak poszliśmy zobaczyć to miejsce to poczułem się jak na jakimś tajnym zebraniu partyjnym, duszno i głośno! :P A te boksy to takie małe jak dla jakiś karłów. Jak wcześniej pracowałem w erze to była cisza spokój wszystko wytłumione obiciami każdy miał 2x więcej miejsca! A dla mnie te tablice były też pomyłką. One były tylko po to żeby nakręcać na sprzedaż bo zobaczysz, że koleżanka sprzedała za 2tyś to ty też chcesz taki wyścig szczurów, nie na moje zdrowie...
                                              Pozdrawiam :)
                          • Gość: backtoreality internergroup. IP: *.chello.pl 27.06.08, 14:01
                            witam

                            pracowałem przez jakis czas w d+s, nastepnie w conexi a na koniec wlasnie z
                            grupie internetgroup, ciagle na projekcie tele2.

                            na chwile obecna minimum godzin to jest 110h/mc
                            podstawa zalezy od skutecznosci- liczba umow/czas pracy

                            warunki pracy sa ciezkie, duzy problem ze sluchawkami, czesto aplikacja sie
                            wiesza, glosnosc na sali czasami bardzo dokucza

                            kadra- tu sam nie wie co napisac, strasznie zmienne podejscie, bywało, że po
                            prostu mili, pomocni ludzie, lecz po zmianach zmieniło sie na gorsze...

                            podwyzszanie progow prowzujnych, limitow godzin, drobne klamstewka przy
                            obietnicach i prezentacji planow...

                            pisze bo przypadkiem zajrzałem na forum, jak jakies pytania to na lemon87@wp.pl
                            ,bo watpie zebym tu czesto zagladal.

                            szanuje wiekszosc ludzi z ktorymi pracowalem, praca BYŁA na poczatku bardzo
                            fajna, lecz nadszedł czas zmian, sytuacja byla dość kontrowersyjna.

                            pozdr
    • Gość: mobi Re: euroadres??? IP: *.eranet.pl 20.02.08, 20:28
      ja u nich pracowałem - moja wypowiedź teraz? bez żadanych emocji-
      powiem jedno -robata jest ciężka , ale jak ktoś skuma jakich
      argumetów uzyć (i nie chodzi o scieme) w rozmowach to jest ok . są
      tacy co potrafia tak gadać -niestety nie ja , pracuje teraz w
      firmie budowlanej jestem zadowolony. uuffff wiosna idzie :)))))))
    • Gość: abc Re: euroadres??? IP: *.chello.pl 21.02.08, 22:54
      No to gratulacje, skoro wytrzymałaś cztery miesiące! Mi się udało przekisić
      miesiąc. Jak często coś tam sprzedawałaś? Nie tylko nie lubiłam tej pracy, ale
      też bylejakości miejsca pracy. Nie no porażka na całego. Z całą tą "górą" Skąd
      oni się w ogóle wzięli??? Pozdrawiam!
        • drugi.bodzio Re: euroadres??? 22.02.08, 15:21
          A tak się składa, że akurat te osoby ze Skierniewic robia im zajebisty wynik!!!!!. Trzeba było się od nich uczyć, to byś teraz sie nie użalał nad swoim życiem czlowieczku!!!!!!!!!!!
        • Gość: ;? Re: euroadres??? IP: *.centertel.pl 27.02.08, 00:48
          słuchaj skoro tak piszesz to z Ciebie niezły przypał, bo zacznijmyt
          od tego,że skoro jakiś czas pracowales w tej firmie i tk ci się nie
          podobalo to po jakiego....byłeś tam tak długo????!!!! za fajinie
          było a poza tym może zazdrościsz,że ktoś a nie marna twoja osoba
          zajęła miejsce w sprzedaży bezpośredniej bo może NIE WYGLĘDNY
          byleś ....!!!!!
      • drugi.bodzio Re: euroadres??? 22.02.08, 14:13
        Hej. Tak czytam te wasze wypowiedzi i zastanawiam sie co wy macie w głowach!!!!!!!!!! Ja w tej firmie robie już ponad 2 miesiące i jestem bardzo zadowolony. Jest zajebisty klimat, wszyscy są na luzie. Tu można zarobić kupe kasy. Wiadomo tu sie sprzedaje reklamę w internecie a nie siedzi i nic nie robi. Tutaj uczą jak sprzedawać i jeżeli ktoś ma troche oleju w głowie to dostosuje sie do tych wskazówek od liderów czy Beaty. Może Wy nie macie zielonego pojęcia jak wygląda prawdziwa praca. Wcześniej pracowałem fizycznie i moje zarobki wynosiły 1200 zł a harowałem jak wół a teraz sobie pogadam z tymi ludźmi i spokojnie mam ponad 2 tys samej prowizji. Wiadomo trzeba troche naciskać bo w koncu to jest sprzedaż!!!!!!!!!!!!
        • krzysiek.net Re: euroadres??? 22.02.08, 15:49
          Ja też tam pracowałem i jakoś nic ani nikt mi nie przeszkadzał. Bodzio co do
          klimatu masz racje to była moja pierwsza praca w której sie niczym nie
          stresowałem i dobrze czułem. Polecam to trzeba przeżyć!!!!!!!!!!> Jasna sprawa
          nie podoba sie tam osobom, którym sie nic nie chce robic i tym, którzy tylko
          potrafią użalać się nad sobą ale to jasna sprawa, patologia jest zaraźliwa:-)
        • Gość: 10% Re: euroadres??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 18:27
          "Wiadomo trzeba troche naciskać bo w koncu to jest sprzedaż!!!!!!!!!!!!"
          ...czyli ani sprzedawać nie potrafisz, ani produktu dobrego prawdopodobnie nie
          masz (chociaż za to głowy sobie uciąć nie dam, bo aż tak dobrze, go nie znam).
          Prawdziwa sprzedaż to nie "naciskanie", bo kiedy klient zorientuje się, że kupił
          "trochę pod naciskiem", to zrezygnuje szybciej, niż Ci się zdaje.
          Jeżeli umiałbyś sprzedawać, to po dwóch minutach rozmowy klienci sami prosiliby
          Cię o Twój produkt i nie musiałbyś "trochę naciskać".
          Na takiej sprzedaży nie dojedziecie daleko.
          Na krótką metę jest niezła, ale długofalowo kompletnie się nie sprawdza.
          I uwierz - wiem, co mówię z własnego doświadczenia.
          • Gość: callcenter Re: euroadres??? IP: 82.160.121.* 22.02.08, 21:07
            słuchajcie ja tu pracuje już jakiś czas. jestem zadowolona. Atmosfera super,
            ludzie przyjacielsko nastawieni. Słuchajcie, wystarczy poznać produkt. Jak go
            poznasz nie musisz naciskać!!!!!

            Wiadomo jeden weźmie inny nie, ale kasę można zarobić.

            Powiedzcie szczerze gdzie trzyma sie pracownika który nic nie robi?
            Ja takiej fuchy nie znam...
            Trzeba pracować jak wszędzie-a żałować to Wy możecie.
            Rotacja spora? tak bo przychodzą tacy jak Wy i uważają że jak mają obiecane
            zarobki to nie trzeba nic robić. Bzdura!!!
            Pozdrawiam wszystkich:-)
              • Gość: xXx Re: euroadres??? IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.08, 00:21
                Do wszystkich szczęśliwych pracujacych w euroadres.pl
                Największym błedem jaki występuje to jest brak rozpoznania potrzeb klienta! Zapytam się was, czy jeśli byście mieli mały osiedlowy sklepik lub drobną firme remontową działajacą w waszym małym mieście i ktoś by do was zadzwonił z taka reklamą to czy kupili byście ją?! Odpowiedź brzmi nie, bo większość waszych klientów trafia do was poprzez pocztę pantoflową, przejazdem, bo odwiedzają rodzinę itp. Czyli pierwszy wniosek produkt jest skierowany do maksymalnie 3/10 klientów. Przez jeden dzień dodzwoniłem sie do małych sklepów do gmin, do ratuszy, do przygodni państwowej. Absurd!!
                Druga sprawa istotna w tej firmie zagadać klienta i zmusić go łomem przez telefon aby wszedł na portal euroadres.pl I klient i rozmówca robi z siebie idiote bo nie rozumie co się do niego mówi! Bo Ci z mniejszych firm nie chcą tego słuchać a w większych jest osoba która posłucha, czyli jest segregacja wstępna ale nie dla konsultanta.
                Kolejna sprawa zbijanie obiekcji, to czego się nauczyłem to aby zbić obiekcje klienta najpierw należy ją poznać!! A nie strzelać serią słów jak karabin (a tak własnie uczyłą justyna i supervizor tak tłumaczył). Wszyscy mówią, że jeżeli się zna produkt to się sprzedaje. Za przeproszeniem gó.. prawda!! Znajomość produktu to wiedzieć jak on wygląda i co jest co i co jest jak a nie umiejętność wyklepania formułki jakie to on korzyści przynosi.
                I teraz Ci co sprzedają ten produkt i są z siebie dumni, że wciskają gó.. w spreberku. Odpowiedzą sobie na pytanie czy mając małą działaność (bo tego jest tam multum) kupili by taką reklame albo czy by sprzedali to własnej matce?

                A lekko przycisąć to mi się podoba. Jestem ciekaw w sklepie jak by Ci ekspedienta powiedział kup pan te spodnie do k...y nędzy! Też by Cię lekko przycisneła a wrócił byc tam?
                Jeżeli klient jest tak bardzo zadowolony to czemu jest tak ciężko przedłużyć umowe z tymi co już posiadają te reklamy? He? Pytałem się tamtych konsultantek jak sie przedłuża czy jest ciężko. Na to dostałem odpowiedź "tak ciężko łatwiej jest sprzedać produkt". I co koleś klient taki szęśliwy, że bierze garściami?
                A jeżeli chcesz to moge Ci coś napisać o odszukiwaniu różnych firm w internecie to dowiesz się czemu ten portal nie jest taki skuteczny!!
        • Gość: ja2 Re: euroadres??? IP: *.chello.pl 28.02.08, 19:13
          bodziu hmm tak cie czytam czytam i widze ze pranie mozgu podzialalo,
          czytając ciebie slysze beate i justyne, jak tak bardzo ci sie tam
          podoba to radze ci sie nie wychylac i zostac sredniaczkiem dewiza
          firmy jest owszem wysokie prowizje ale dla gora 3 osob reszta jak
          zle sprzedaja wypad, za dobrze sprzedaja tez wypad bo firmie nie
          chce sie placici tak wysokich prowizji jakie obiecuja popracujesz
          sam sie przekoanasz
      • Gość: ktos Re: euroadres??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 18:19
        Jezeli chodzi o to co sie dzieje w Euro haremie to, w sumie teraz =
        juz nic mnie z nimi nie wiarze, moge otwarcie powiedziec
        Po pierwsze- glownym motywatorem moich dzialan byl strach- =
        balam sie ze w piatek dostane wypowiedzenie i dlatego nie =
        poszlam Drugi powod byl taki- jako team leader dowiedzialam=
        sie kim wy, telemarketerzy macie byc dla mnie, Beaty i Justyny- =
        powiedzial to prezes ....., a chodzilo o to zeby traktowac was =
        jak smiecie i "baterie" ktore jak sie juz wyeksploatuje nalezy
        wyrzucic
        Takie podejscie do pracownika mi nie odpowiadalo, poza tym =
        pomyslalam ze skoro telemarketerzy (ktorzy zarabiaja na =
        cala firme)sa dla prezesa smieviem, to czym musza byc team =
        leaderzy, ktorzy nie przynosza bezposrednio zyskow
        Wszystko zaczelo sie od Marty SZ. i jej "odejscia". Juz wtedy =
        mi cos w tym wszystkim nie pasowalo, ale nie umialam ulozyc
        tych puzzli w calosc...potem balam sie gadac o moich =
        przypuszczeniach z kimkolwiek...
        W ten "ostatni" czwartek dowiedzialam sie, rzeczy ktora =
        ostatecznie zdecydowala wlasciwie za mnie o tym co zrobie. =
        Chodzilo o slaby wynik waszej (justyny) grupy. Moja grupa miala te =
        pare tysi wiecej, ale najwazniejsze bylo to ze Mariusz mial =
        umowionego klienta (takiego dopieszczonego pewniaka) a zniknol mu =
        rekord. Gdyby ktos inny mi to zglosil to bym olala i stwierdzila =
        ze pewnie nowy pracownik-nie zna systemu...ale nie MAriusz G. On =
        najdluzej z nas wszystkich pracowal. MAriuszowi brakowlo =
        wlasnie 1500pln do osiagniecia drugiego progu, a szedl od =
        piatku na urlop- byl ostatni dzien tego miesiaca w pracy, wiec =
        mogl albo zrobic plan albo pozegnac sie z wyzsza
        prowizja. Ten rekord udalo mi sie znalezc...u KARINY! przez =
        przypadek Justyna przeniosla pewniaka od Mariusza do Kariny (ktora =
        miala slabsze dni i strasznie sie wtedy demotywowala)- wiem ze =
        Justyna bo ona byla ostatnio zalogowana na supervisorze w systemie. =
        Wiesz co to oznaczalo?
        Potem podsluchalam rozmowe miedzy Justyna, Beata i =
        Mackiem...szok...w tym call center chodzio mniej wiecej o to, zeby =
        konsultanci pracowali ale w taki sposob, zeby zblizyc sie do =
        planu ale nigdy go nie osiagnac! Firma zarabia wtedy ale nie =
        wyplaca tych obiecanych wyzszych prowizji...oczywiscie musi byc
        niewielka czesc osob ktore plan osiagna , zeby =
        motywowaly reszte pracownikow, ale jesli komus szlo by =
        bardzo, nadspodziewanie dobrze to tez taka osobe trzeba zwolnic
        bo nie bedzie sie oplacalo placic po 5 tysi konsultantom =
        (moze byc takich osob najwyzej 2, 3 w calym call center zFeby =
        podnosily morale i pokazywaly ze mozna), tak wiec zdecydowali =
        ze w tamtym miesiacu Mariusz mial nie wejsc na wyzszy prog =
        prowizji (9% juz i tak mial, wiec mial nie osiagnac 10%)
        w czwartek jak to uslyszalam to mnie zatkalo (oczwiscie =
        podsluchalam wiec oni nie wiedzieli ze ja wiem), przenioslam
        mu ten zagubiony rekord do jego bazy rekordow, podpisal umowe, ja =
        szybko wyszlam z toba z pracy i juz wiecej nie wrocilam...
        Dobrze ze juz tam nie pracujesz, to bylo bagno nie firma
      • Gość: Wer Re: euroadres??? IP: *.chello.pl 23.02.08, 18:32
        No w sumie to się sama domyślałam, dlatego się nie zdecydowałam. Już
        sam fakt, że na rozmowie wstępnej pani Justyna zasypała mnie lawiną
        słów i w zasadzie nie pozwoliła dojść mi do słowa po czym od tazu
        zaproponowała współpracę dał mi do myślenia. Ale pytałam w grudniu,
        a dopiero teraz wszyscy odpisują... Ja podjęłam decyzję sama, ale
        mam nadzieję że Wasze wypowiedzi pozwolą podjąć decyzję innym. Ale
        cieszę się że dla równowagi piszą też ci zadowolwni... (swoją drogą
        ciekawa jestem czy to szeregowi pracownicy czy ci którym zależy na
        rekrutacji nowych osób)
        pozdrawiam:)
    • Gość: ja Re: euroadres??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 19:27
      masz racje mi wciskali te kity prawie 4 miesiace!!!
      Jak sie wypalilam to odeszlam A w sumie nie liczac ostatniego
      tygodnia gdzie tak naprawde juz sobie wszystko olalam (bo beacie
      bardzo zalezalo na tym zeby sie mnie pozbyc bo bylam niewygodna
      konkurencja stwierdzilam ze nie moge jej dac tej satysfakcji i sanma
      sobie poszlam) bardzo dobrze szla mi sprzedaz i kasa byla tez ok!!!
      Ale mas zracje lewa ale predzej czy pozniej skarbowka sie do nich
      przyczepi ale sie bede wtedy smiala!!!!!!!
    • Gość: mirek Re: euroadres??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 19:51
      wiesz co ja tez pracowalem w euroadresie i ciesze sie ze tam
      trafilem, nie zaluje, bo duzo sie tam nauczylem o sprzedazy i nie
      uwazam, zeby bylo to wciskanie. Według mnie wystarczy dobrze
      zainteresowac klienta produktem, zeby kupil. Poza tym z tego co
      pamietam, to klientom podobala sie taka forma reklamy, jezeli juz
      nie chceili kupic, to głownie z tego wzgledu, ze nie mieli kasy.
      Moze w te wakacje tez sie do nich zgłosze, bo w sumie u nich mozna
      szybko sobie zarobic pieniadze na wakacje.
      • ghz Re: euroadres??? 26.06.09, 12:23
        Witam,
        Nie wiem jak kiedys było w Euroadresie, ale teraz jest fatalnie.
        Wciskanie ludzią bez żadnych "ale". Klient nawet nie może dojść do
        słowa. Szkolenie trawjące 3 dni, może zostać przeprowadzone
        dosłownie w 1,5 dnia. Szkoleniowiec do kitu, w ogóle nie znający
        podstaw dobrej sprzedaży i rozmów sprzedażowych, dający materiały, w
        których są kardynalne błędy. Podczas odłsuchu próbnych rozmów byłem
        przerażony tym jak traktują klienta. Kontrola pracowników i tego co
        mówią. Nie polecam pracy w tej firmie.
    • Gość: Wer Re: euroadres??? IP: *.chello.pl 24.02.08, 01:40
      O rany, rozpoczynając ten wątek nie spodziewałam się wywołania
      takiej wojny na słowa...
      Cieszę się że się nie zdecydowałam, skoro dyskusja na forum wywołuje
      takie burze to już sobie wyobrażam co dzieje się wewnątrz firmy...
      Dziękuję wszystkim za udział w dyskusji, dostałam już odpowiedź na
      moje pytanie (z postów zarówno ze strony tych negatywnie jak i
      pozytywnie nastawionych wniosek wysuwa się taki sam) więc z czystym
      sumieniem mogę zając się innymi sprawami i nie wracać więcej do tego
      tematu, wiedząc, że nic nie straciłam, rezygnując z tej "szansy"...
      Tym zadowolonym życzę dalszej satysfakcji ze sprzedaży, a tym
      niezadowolonym znalezienia dobrej pracy.
      Pozdrawiam,
      Wer
      • Gość: abc Re: euroadres??? IP: *.chello.pl 24.02.08, 09:58
        Na pewno Wer nie masz czego żałować. Takiego nieprofesjonalizmu to już dawno nie
        widziałam. Na szczęście znalazłam ciekawą pracę bez wciskania ludziom kitu bez
        jakiejś dziwnej atmosfery wyścigu i bez gadania w kółko tego samego. No i nie
        bez znaczenia jest samo miejsce, tam nawet łazienki były byle jakie i
        nieprzyjemnie było włazić, no ale to to już drobiazg. Pozdrawiam!
      • Gość: minia Re: euroadres??? IP: *.eranet.pl 24.02.08, 10:00
        kurcze a ja tam wyslalam cv, własnie skończyłam koszmarną robote w
        innym caalcenter, gdzie delikatnie mówiąc głupie teksty i łapanie za
        dupe przez kierownika- zdarzalo sie. zastanawiam sie czy jak do mnie
        zadzwonią to iść na rozmowe , prosze jeszcze osoby ktore tu pisały i
        pracują w tej firmie o opinię nt. traktowania przez przelożonych,
        czy nie ma jakichś tekstów z podteksem i innych takich rzeczy , jaką
        macie opinie o przełożonych-kierowniku, dyrektorze, prezesie....