Dodaj do ulubionych

Ile zarabiają asystentki

17.04.09, 13:41
Czy moglibyście podzielić się ze mną wiedzą o zarobkach na stanowiskach
asystenckich?
Chodzi mi głównie o duże firmy i korporacje i stanowiska asystentek
personalnych lub zarządu.
Obserwuj wątek
    • fifi.ltd Re: Ile zarabiają asystentki 18.04.09, 22:59
      raeven_wwa napisała:

      > Czy moglibyście podzielić się ze mną wiedzą o zarobkach na stanowiskach
      > asystenckich?
      > Chodzi mi głównie o duże firmy i korporacje i stanowiska asystentek
      > personalnych lub zarządu.
      Tekst linkaw dużych firmach to jest uzależnione od
      kompetencji ale nikt niprzyanaje się do zarobków mówią że mało to znaczy że
      2000tysiaki
    • Gość: xyz Re: Ile zarabiają asystentki IP: *.aster.pl 19.04.09, 09:02
      Wszystko zalezy gdzie pracujesz. W wielkich korporacjach musisz sie liczyc z
      siedzeniem po godzinach, bo tam siedza czesto do pozna. Czasami nadgodziny sa
      platne, taki plus;).
      U nas asystentka prezesa zarabia ok. 8 tys na reke, wiec nie narzeka:), jest po
      filologii angielskiej i jakis kursach dla asystentki. Inne asystentki glownych
      dzialow, od ok. 6 tys do 4 na reke, w zaleznosci od wielkosci dzialu i kwalifikacji.
      Ale wszytskie asystentki, ktore znam z takich korporacji, nie mam zycia, bo
      siedza do 22-23 [chociaz ni chce generalizowac].
      Pomysl czy tego chcesz?
      • Gość: franciszek Re: Ile zarabiają asystentki IP: *.chello.pl 19.04.09, 13:11
        Przepraszam, że się wtrącam i odbiegam od tematu, ale nie wierzę, że asystentki
        zarabiają 8 tysięcy netto. 8.0000 netto to prawie 12.000 brutto, a tyle to może
        zarabiać np. team leader w dziale it większej korporacji (nie chcę
        generalizować, ale znam to z własnego doświadczenia).
        • Gość: nasch Re: Ile zarabiają asystentki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 07:44
          mowa o zarobkach asystentki prezesa lub zarządu. Możliwe są takie
          zarobki ponieważ:
          - trzeba znać angielskie perfect
          - nie mieć wygórowanych ambicji
          - być bardzo dyspozycyjną
          - raczej młodą i dobrze prezentującą się
          - mieć zdolności organizacyjne
          - dużą odporność na stres

          myślę, że znaleźć właściwą osobę na to stanowisko nie jest wcale
          takie proste jakby mogło się wydawać. Dlatego pozostaje kusić
          dobrymi zarobkami.
          • Gość: franciszek Re: Ile zarabiają asystentki IP: 195.42.249.* 21.04.09, 12:17
            Witam,
            Moje zdanie na ten temat:

            - biegły angielski - w dzisiejszych czasach nie problem.
            - odporność na stres - można się przystosować, jak się potrafi
            zarządzać swoim czasem
            itd...
            Zasadniczą kwestią jest tzw. dyspozycyjność czyli po prostu
            nadgodziny (zapewne bezpłatne) i wyciskanie pracownika do ostatniej
            kropli :-) Jeśli tak to wygląda, to muszę się zgodzić, że takie
            zarobki (8 i więcej) są jak najbardziej możliwe.

            Pozdrawiam
            • Gość: xxx Franek: zasadnicze to jest robienie loda IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.05.09, 23:15
              szefowi po godzinach, a nie angielski. Większość panien jest zatrudniana dla
              wyglądu i "dyspozycyjności", biegły angielski oczywiście jest atutem, podobnie
              jak francuski.... Wiem, bo zarówno ja jak i moi koledzy zatrudniamy pod tym
              kątem. To bardziej opłacalne niż studentka na boku, bo:
              1- płaci firma ew. wpuszczasz w koszty
              2- dziewczyna coś robi, a nie tylko sobie paznokcie
              3- nie wali cię po rogach, bo jest w pracy
              4- siedzi cicho i jest zadowolona
              5- jak masz ochotę na inną to tej dajesz dodatkowe zadania.
              A więc Franku drogi: raczej nie zarobisz takiej kasy za tak małe umiejętności...
              chyba że w Wielkiej Czwórce, ale musisz mieć zgrabne pośladki:)
        • Gość: xyz Re: Ile zarabiają asystentki IP: 80.252.4.* 21.04.09, 08:31
          Mozesz nie wierzyc, ale taka prawda. Taka asystetka prezesa w
          wielkiej korporacji jak widzi ile kasy przechodzi przez rece
          prezesa, jak ciagle gdzies mu rezerwuje lot, wycieczke, a do tego ma
          swietne zdolnosci organizacyjne, zna dobrze 2 jezyki, itp to musi
          zarabiac sporo, glownie tez z powodow czysto psychologicznych. Kto
          normlany wytrzymalby na stanowsku gdzie wie sie jakie pieniadze
          firma zarabia, a pracowal za grosze?! Moze sa tacy, ale uwierz mi,
          ze w wielkiej korporacji tak zarabiaja asystentki.
          Mam wspollaktorke, ktora jest asystentka w korporacji prawniczej,
          jednego z dzialow. Na dzien dobry dostala 5 na reke, bez negocjacji.
          To jej pierwsza praca, byla w szoku, bo przyjechala z malej
          miejscowosci. Jedyne co to zna swietnie 2 jezyki, ale zadnych kursow
          asystentki nie miala, dopiero firma ja wyslala.
          Tylko byc asystentka...
          • 1.magdalenka Re: Ile zarabiają asystentki 21.04.09, 11:04
            też bym tak chciała... jestem asystentka w agencji reklamowej na rękę mam 1800.
          • Gość: franciszek Re: Ile zarabiają asystentki IP: 195.42.249.* 21.04.09, 12:11
            Witam,

            To, ile kasy prechodzi przez ręce prezesa, nie oznacza ile kasy ma
            prezes w portfelu (choć na jej brak pewnie nie narzeka). Równie
            dobrze mógłbym powiedzieć, że pierwszy lepszy makler giełdowy
            zarabia miesięcznie kilkaset tysięcy złotych, bo widzi ile kasy
            przechodzi przez giełdę. Znajomość 2 jezyków dzisiaj, to raczej nie
            jest wielki wyczyn. Myślę, że średnio rozgarnięty pracownik
            korporacyjny ma świadomość ile kasy firma zarabia, ale to nie jest w
            każdym razie wyznacznik jego zarobków. Poza tym, moim skromnym
            zdaniem, bez problemów można znaleźć asystentkę pracującą za 4
            tysiące netto, a skoro jest możliwość zatrudnienia takiej osoby, to
            po co szukać kogoś, kto zarząda 2 razy więcej? Jeśli się mylę, to
            proszę o naprostowanie moich poglądów. PS. Nie zawsze należy wierzyć
            temu, co mówią inni. Może te 5 na start to po prostu ściema. Sam
            znam masę osób, które przechwalając się swoimi zarobkami chcą się
            dowartościować (zawyżając je oczywiście).

            Pozdrawiam
            • Gość: KiciaWawa Re: Ile zarabiają asystentki IP: *.aster.pl 22.04.09, 10:08
              Dosyć ciekawe jest to co piszecie:)

              Wiem że są w naszym cudownym kraju asystentki które rzeczywiście zarabiają
              kokosy, ale prawda jest taka że ogół zarabia dosyć marnie. Poza tym w
              dobie"kryzysu" zarobki lecą, i niestety na tych samych stanowiskach na których
              jeszcze rok temu oferowano np. 6000 brutto teraz chcą dawać max. 4000-4500bruttto.

              Znam to niestety z autopsjii, sama jestem w trakcie szukania pracy i sytuacja na
              rynku coraz bardziej mnie przeraża - pracodawcy robią wszysko żeby tylko oskubać
              potencjalnego pracownika. Najśmieszniejsze są "kryzysowe" hasełka w branżach
              których kryzys w ogóle nie dotknął:)
              Sama dostałam ostatnio niesamowicie atrakcyjną ofertę pracy - Asystentka Zarządu
              w jednej z największych firm z FMCG, w Tarczynie pod Wwą ( pracodawca chciał
              pozostać anonimowy:)), wymagania: wyższe wykształcenie , 3 lata dośw., biegły
              angielski. Płaca? 3500 brutto.
              Do tego trzeba jeszcze wyłożyć ok 200 zł. miesięcznie z własnej kieszeni na
              dojazdy, bo pracodawca ani nie zapewnia, ani nie refunduje.



              • Gość: xxx po prostu kończy się sponsoring... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.05.09, 23:21
                chyba nie macie złudzeń, kto i za co dostaje pensję 12 tys brutto... Ale
                niestety trzeba ciąć koszty, w GB kadra kierownicza już rezygnuje z kochanek i
                utrzymanek.
                W Polsce jest trochę lepiej, bo złodziejska mentalność podpowiada, że
                zatrudnianie w nie swojej firmie swojej kochanki to nie jest kradzież i skubanie
                właściciela.
                Rekrutacje to ściema, liczy się inteligencja i oczytanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka