Gdyby nie one, to życie byłoby piękne, a my szczęśliwi bez granic. Na pewno.
A przynajmniej tak nam się wydaje. Dla Guruy, w pewnym momencie, były takie
trzy: idiotyczna robota, rodzina i gach. Jestem prawie pewna, że to pierwsze
dokopało kiedyś każdemu, co? Sądzę, że istnieją dwa elementy o wysokiej
uciążliwości i powszechnym zasięgu: szkoła i praca. Reszta jest sprawą
bardziej indywidualną. Mnie aktualnie dobija nasza służba zdrowia i paskudny
klimat, a Was? Jest okazja, można ponarzekać