Dodaj do ulubionych

Uciążliwe elementy życiowe

16.12.05, 09:30
Gdyby nie one, to życie byłoby piękne, a my szczęśliwi bez granic. Na pewno.
A przynajmniej tak nam się wydaje. Dla Guruy, w pewnym momencie, były takie
trzy: idiotyczna robota, rodzina i gach. Jestem prawie pewna, że to pierwsze
dokopało kiedyś każdemu, co? Sądzę, że istnieją dwa elementy o wysokiej
uciążliwości i powszechnym zasięgu: szkoła i praca. Reszta jest sprawą
bardziej indywidualną. Mnie aktualnie dobija nasza służba zdrowia i paskudny
klimat, a Was? Jest okazja, można ponarzekaćsmile
Obserwuj wątek
    • edyta95 Re: Uciążliwe elementy życiowe 16.12.05, 10:39
      mie dobijają nauczyciele mojego dziecka, dziecko lat 13 dowcip odziedziczyło po
      mamusi a ja się potem muszę tłumaczyć

      "bo synek wie pani mruczy coś do siebie pod nosem, a ja nie wiem co"
      "wyjął pinezkę z tablicy ogłoszeń"
      "bo widzi pani on zawsze czeka żeby mnie na czymś przyłapać i jak mu się uda to
      ja już widzę te paluszki w górze"
      "oddał koledze i powiedział, że to pani mu kazała"

      na ustne uwagi usiłuję dyplomatycznie, jak mnie znacie z marnym skutkiem. Na
      pisemne odpisuję "przyjełam do wiadomości"

      pozdrowionka

      najchętniej ponarzekałabym na politykę, ale boję się że mnie wsadzą
      • klarisa Re: Uciążliwe elementy życiowe 16.12.05, 11:08
        We wtorek byłam na zebraniu.
        "Nie uważa na lekcji matematyki, rozmawia z kolegą i w coś tam grają, a jak go
        wezwę do odpowiedzi to wie o co chodzi"
        " Z Filpem są jak bracia bliżniacy i nawet nie rozrabiają"- z lekkim żalem
        (dlaczego nie rozrabiają??)
        Rozrabia żle, nie rozrabia też żle.
        Ręce mi opadłysad
        • bumbecki Re: Uciążliwe elementy życiowe 16.12.05, 12:15
          a ja nie będę narzekać żeby się nie wyrażać (dzieci nas czytają)
          • groha Re: Uciążliwe elementy życiowe 16.12.05, 13:58
            bumbecki napisała:

            > a ja nie będę narzekać żeby się nie wyrażać (dzieci nas czytają)
            >
            Ulżyj sobie. Wypikaj najgorszesmile
        • marrtawu Re: Uciążliwe elementy życiowe 16.12.05, 12:19
          Poza uczelnią i nauką, której nie chce mi się nawet komentować? Ludzie na wyżej
          wymienionej. Właśnie otrzymałam wiadomość, że wszystko trzeba do nauki
          dopasować, a nie odwrotnie, terminów zaliczeń w związku z tym nie da się
          przełożyć, bo co to kogo obchodzi, że ktoś chciałby pojechać na narty. A jeśli
          ktoś nie wie, kiedy przyjść przed zaliczeniem po raz ostatni obejrzeć
          preparaty, to w święta na pewno ktoś będzie siedział w katedrze i udostępni. Ja
          tylko pytam: przed karpiem, czy po???
          Poza tym od tygodnia rozstraja mnie brudna ściera za oknem. Niby jasno, ale bez
          słońca. To już chyba lepsza była by opcja dalekije północy, gdzie ciemno, ale
          śnieg leży puszysty i jakoś przytulniej i świąteczniej się robi od razu.
          Cudowny wątek, ulżyło mismile
          • g0p0s Re: Uciążliwe elementy życiowe 16.12.05, 13:12
            Jeżeli te preparaty będą z karpia, to się w święta wpisują...
            Ściera zamiast nieba wbija w glebę.
    • groha Re: Uciążliwe elementy życiowe 16.12.05, 13:55
      Ponoć wszystko można zmienić: pracę, szkołę, pogodę, męża, nawet polityków,
      choć z tym, jak wiemy, są poważne trudności. Ale, do licha, jak zmienić, jednym
      ruchem, pogodę za oknem? To, co się właśnie rozszalało za moim, jest gorsze,
      niż noc listopadowa i polski marzec, razem wzięte. Skisłość i kaprawa
      mamlatość, oto co najbardziej mnie dobija w naszym klimacie. Żeby tak go -
      pstryk! - i wiosna...
      • g0p0s Re: Uciążliwe elementy życiowe 16.12.05, 14:11
        Postulujemy wynalezienie pilota do pogody?
        Jest pewien problem - ile egzemplarzy ma być wykonane?
        Swoją drogą ciekawe jak często byłby wykorzystywany do zmiany pogody u
        nieprzyjaciół smile
        • edyta95 Re: Uciążliwe elementy życiowe 16.12.05, 14:20
          ja chcę śniegu, w tym roku jeszcze orzełka nie zrobiłam
          • g0p0s Re: Uciążliwe elementy życiowe 16.12.05, 14:38
            Kasandra sad
            Ze ściery pada błoto pośniegowe.
            Nie możesz z wanny tego orła wywinąć?
            • edyta95 Re: Uciążliwe elementy życiowe 16.12.05, 16:28
              ja chcę mietkiego orła
      • ida14 Re: Uciążliwe elementy życiowe 16.12.05, 14:49
        groha napisała:

        > Ponoć wszystko można zmienić: pracę, szkołę, pogodę, męża, nawet polityków,
        > choć z tym, jak wiemy, są poważne trudności. Ale, do licha, jak zmienić,
        jednym
        >
        > ruchem, pogodę za oknem? To, co się właśnie rozszalało za moim, jest gorsze,
        > niż noc listopadowa i polski marzec, razem wzięte. Skisłość i kaprawa
        > mamlatość, oto co najbardziej mnie dobija w naszym klimacie. Żeby tak go -
        > pstryk! - i wiosna...

        u mnie mniej więcej to samo... ale ja taką pogode uwielbiam big_grin
    • mariurzka Re: Uciążliwe elementy życiowe 16.12.05, 14:50
      groha napisała:

      > Sądzę, że istnieją dwa elementy o wysokiej
      > uciążliwości i powszechnym zasięgu: szkoła i praca. Reszta jest sprawą
      > bardziej indywidualną.

      Ja mam dwa powyższe w jednym: szkoła i praca jednocześniesad( To jest dopiero
      zestaw... Już nie wiem, czy mam być biurokratą i produkować papierki czy uczyc?
      O nadgodzinach i robocie w domu nie wspomnę... Perspektywy na święta: 76
      arkuszy maturalnych do sprawdzenia na początek stycznia (czytaj: najlepiej
      zaraz po Nowym Roku). I gdzie ja w tym wszystkim mam Guruę upchać, nie mówiąc o
      wigilijnym karpiu????
    • ida14 Re: Uciążliwe elementy życiowe 16.12.05, 14:59
      najuciązliwszym elementem jaki mam na głowie jest mój historyk (mam nadzieje że
      nie czyta tego forum) kompletny idiota zmieniający poglądy w zależności kto
      aktualnie rządzi i na co jest moda. mój najwiekszy autorytet czyli Wujek nie
      mógł na niego patrzec tak samo jak ja. najgorsze jest to ze nie umie uczyć i
      cała lekcje gada o swoich osiągnieciach..... wrrrrr
    • mika_p Re: Uciążliwe elementy życiowe 16.12.05, 19:32
      Mnie dobija połączenie pory roku (7 godzin dziennego swiatła) z faktem, że moja
      osmiomiesięczna córka ustawiona jest na czas nowojorski, a mieszkamy w centrum
      Polski. Ja jestem nocny marek, ale pierwsze oznaki spokoju o 3 w nocy to troche
      pozno nawet jak dla mnie. Ja bym chciala spokoj juz od połnocy smile
    • handzia55 Re: Uciążliwe elementy życiowe 16.12.05, 21:50
      Jak narzekać to narzekać! Primo: nic mi się nie chce, a święta tuż tuż.Należy
      posprzątać i naszykować jadło żeby ukochanej rodzinie gęby pozapychać. Niestety
      służbą nie dysponuję i muszę sama wszystko robić!Secundo: marzę o podróżach a
      nawet do Kielc nie mogę pojechać!Tertio: jedna taka pożyczyła i zgubiła moje
      ukochane książki/"Krowa niebiańska" i "Drugi wątek"/ Starczy czy coś jeszcze?
      • groha Re: Uciążliwe elementy życiowe 16.12.05, 23:51
        Handziu, starczysmile Żeby mnie się chciało tak, jak mi się nie chce...
        Czy u Ciebie też była dzisiaj burza z piorunami? Bo w Kielcach szalało coś
        nieziemskiego: burza śnieżna z grzmotami, jak ciężka artyleria. Złapało mnie to
        coś na ulicy i myślałam, że do domu nie trafię. A teraz, jak mówił mój syn:
        zadym i zawiej, że świata nie widać. Czyli zima trzyma, proszę Szanownych.
        • marrtawu Re: Uciążliwe elementy życiowe 17.12.05, 13:52
          Pośnieżyło, pośnieżyło i błoto zalega, bo mrozek nie chce chwycić. Ja od rana
          oddaję się nowo odkytej sztuce gotowania, żeby czymś się zająć i wyłączyć
          marudzenie. Ale jak można, skoro domownicy kręcą się po kuchni z głupimi
          komentarzami w rodzaju: a czym ty to nacierasz? A to co? Miało być pieczone? Na
          co ci ta cebula? Coś się tu pali... czy nie widzisz, że brzegi są poprzypalane?
          Weź to wyłącz! Zrób większy płomień, zagotuj, niech zawrze!
          A potem podejrzliwa mina i przez trzy dni nikt tego nie rusza, poza mną.
          Kurczę, nikt mnie nie docenia!
          • marrtawu Re: Uciążliwe elementy życiowe 18.12.05, 00:16
            Musimy więcej narzekać, to przynosi dobre efekty - z pogodą się sprawdziło!
            To może tak: dooooooba jeeest za króóóótkaaaa.....
          • felis2 Re: Uciążliwe elementy życiowe 18.12.05, 13:57
            Zaprawdę na pamięc moją zaległo i nie pamiętam, gdzie czytałam o pani, co to na
            drzwiach kuchni umieściła kartkę 'psom i mężczyznom wstęp wzbroniony'...
    • asia.sthm Re: Uciążliwe elementy życiowe 18.12.05, 19:10
      - 10 stopni sie zrobilo i zaczyna mi w nosie chrobotac od tego. Slisko tez jak
      diabli i latwo sie rozjechac w nieprzygotowany szpagat wink.
      najgorsze te pierwsze slizgawice w roku zanim sie czlowiek nauczy kroczyc z
      wyczuciem.
      a ja wcale nie narzekam tylko tak mowie..
    • vivictoria Re: Uciążliwe elementy życiowe 18.12.05, 22:02
      Nie mam na co narzekaC?! No nie mam!!!
      • marrtawu Re: Uciążliwe elementy życiowe 18.12.05, 23:47
        Asiu, byłam pewna, że W Żaby Na Aby-Aby to już dawno solidnie marzniecie, a tu
        proszę, dopiero dziś minus dziesięć.
        A kto pamięta pieśń "minus 10 w Rio"?
        Zaiste, bajkowy dzień. Nie ma na co narzekać. Oby tak dalej w nadchodzącym
        roku, czego sobie i Wam życzę!
        • groha Re: Uciążliwe elementy życiowe 19.12.05, 00:51
          Dziękujemy bardzosmile Bajkowo, owszem, niech nam będzie zawsze, ale niekoniecznie
          ciągle mroźnie, wszak kiedyś lato być musi, a z nim - kolejny bób!! smile)
          Dzisiaj, to ja narzekam tylko na to, że Nowy Jork leży za zbyt wielką kałużą,
          której tym razem nie uda nam się przeskoczyć i spędzimy święta bez syna, co
          chwilowo nastraja mnie tak sobie. Do świąt przede wszystkim. Nic to,
          przeżyjemy. Byle do po świętachsmile
        • asia.sthm Re: Uciążliwe elementy życiowe 19.12.05, 10:42
          Marto, zima w Żaby Na Aby-Aby juz raz byla ,ale ustapila na troche, teraz
          wrocila o nowych silach i zamrozila nawet Stora Värtan. Moge isc na lyzwy, ale
          nie mam czasu.
          Zawracanie glowy z tymi swietami - tak jak Groha sobie zycze: zeby juz bylo PO.
          • anmanika Re: Uciążliwe elementy życiowe 19.12.05, 14:47
            Identyfikuję się z Guruyą w całej rozciągłości: przeszkadza mi w życiu
            idiotyczna robota, rodzina noo może niekoniecznie gach bo ten jest
            niekłopotliwywink
          • marrtawu Re: Uciążliwe elementy życiowe 19.12.05, 23:25
            Ja jednak wolę przed, bo po zawsze czeka mnie milion niemiłych spraw. Ale
            najbardziej to nie lubię w trakcie. Mam słabą wolę i to widzą wszyscy, którzy
            obserwują, jak jem. Zwłaszcza świąteczne potrawy. Wiedząc, że nie zasnę do
            nocy, trawiąc w mękach.
            A na nostalgie wigilijne wklejam Wam to:
            www.bosko.pl/kartki/kartki/30.jpg
            I na łyżwy trzeba iść. Tego to zazdroszczę - łyżwy nie na jakimś idiotycznym
            torze, tylko prawdziwym, plenerowym zbiorniku wodnym.
            • goonia Re: Uciążliwe elementy życiowe 20.12.05, 21:35
              Najbardziej uciazliwy jest brak czasu - wolnego, dla mnie, w jednym kawalku
              dluzszym niz 5 minut. No i to gotowanie obiadow! Nie dosc, ze wymyslec trzeba
              to i wykonac. Zgroza. Marcie chyba sie obiady marnuja, moze nawiazemy
              wspolprace?smile
              • anchan Re: Uciążliwe elementy życiowe 21.12.05, 10:40
                Wizyty w urzędach, wypełnianie formularzy i głupie pretensje kiedy w rubryce
                "stosunek do służby wojskowej" wpisuję "negatywny".
    • krowa_w_kropki Re: Uciążliwe elementy życiowe 25.01.06, 12:17
      - osoba pomieszkująca u mnie, a której mam już serdecznie dość
      - chwilowy brak dodatkowych zleceń a co za tym idzie braki finansowe (grr tego
      nie cierrrpię)
      - dobijajace telefony od Mamy, która twierdzi, że żyję niehigienicznie i
      nieodpowiedzialnie.
    • czekolada72 Re: Uciążliwe elementy życiowe 25.01.06, 12:28
      temperatura za oknem, a co za tym idzie - podzamarzniete autko sad( - co zas
      powoduje cala serie uciazliwosci...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka