Dodaj do ulubionych

Prezenty urodzinowe.

02.04.07, 21:51
Tu powieszę nasze dla Guruy prezenty.
Obserwuj wątek
    • lylika Foto-książka.. 02.04.07, 21:56
      Ze zdjęć z grudniowego spotkania z Guruą został wykonany album w formie książki. Ma 26 stron. Wieszam okładkę, 2 pierwsze strony i dwie ostatnie. Całość do obejrzenia na spotkaniu kwietniowym.
      Albowiem byliśmy rozrzutni i zrobiliśmy drugi egzemplarz na pamiątkę dla nas. smile
      img520.imageshack.us/img520/5617/aalbumbd0.jpg
      img520.imageshack.us/img520/8575/aalbum1it0.jpg
      img520.imageshack.us/img520/869/aalbum2vu2.jpg
      img520.imageshack.us/img520/7581/aalbum3wo6.jpg
      No i co? Oko Wam zbielało? smile))
      img520.imageshack.us/img520/6414/aalbum4lr1.jpg
      • lylika Bon towarowo-usługowy 02.04.07, 22:17
        Oto bon. Awers i rewers.
        img520.imageshack.us/img520/476/telegram042az3.png
        img520.imageshack.us/img520/208/telegram043in0.png
      • lol21ndm Re: Foto-książka.. 03.04.07, 23:59
        Jak moge to tego cuda dotrzec? Na spotkanie sie nie wyrobie, a potem bede w PL
        tylko miedzy 27/04, a 07/05 - i w dodatku bez weekendow, bo mam dwa wesela! uncertain
        • lylika Re: Foto-książka.. 05.04.07, 13:47
          Przyjeżdżasz:
          27/04 piątek - zaczyna się weekend (wesele)
          28, 29/04 sobota, niedziela - c.d.,
          30/04 poniedziałek przed dniem świątecznym - czyli wolne,
          01/05 wtorek - święto pracy,
          02/05 środa przed dniem świątecznym - czyli wolne,
          03/05 czwartek - święto Konstytucji 3 Maja,
          04/05 piątek - zaczyna się weekend (wesele)
          05, 06/05 sobota, niedziela - c.d.,
          To jest najdłuższy weekend IV Rzeczypospolitej. Wszyscy wyjeżdżają.
          Zostaje tylko 07/05.
          smile))
    • groha Re: Prezenty urodzinowe. 02.04.07, 22:24
      A, to ja mam na podorędziu anegdotkę, pozwolisz? Związaną z tym zdjęciem z
      Kadzielni, na którym śliczna grupa, w ogromnym skupieniu zbiera kamienie ze
      ścieżki. Dodajmy - dorosłych ludzi, w niektórych przypadkach nawet bardzo, plus
      dwa urocze Berkowe maleństwa, którym to zajęcie pasowało najlepiej. Do dziś
      pamiętam wzrok, którym to malownicze zjawisko obrzucił przypadkowy
      spacerowicz... Otóż, jakoś nie było okazji powiedzieć Wam, że nie pozostało to
      bez echa. Chyba po okolicy poszła fama, że w tym tłuczniu mogą znajdować się
      skarby: buły krzemienia pasiastego, czy coś, gdyż nie dalej, jak miesiąc temu,
      na własne oczy widziałam dwóch młodocianych zbieraczy, grzebiących pazurami w
      tym rumowisku. No, chyba, że też szukali materiału na ramy, w co jednak mocno
      wątpię smile
      • lol21ndm Re: Prezenty urodzinowe. 04.04.07, 00:00
        LOL!
    • mucha90 Re: Prezenty urodzinowe. 02.04.07, 22:36
      Oko zbielało i to jak!

      Cudeńka! big_grin
      • lylika Goowniana herbatka. 02.04.07, 22:44
        Samą herbatkę już wieszłam a tu jest zawieszka do niej. Sposób używania i nieużywania. smile
        img520.imageshack.us/img520/1947/telegram044gg2.png
        img520.imageshack.us/img520/8785/telegram045yj0.png
      • lylika Siewnik. 02.04.07, 22:46
        Siewnik też już był, więc tylko zawieszka.
        img520.imageshack.us/img520/5766/kopiatelegram044he5.png
        img520.imageshack.us/img520/7713/kopiatelegram045lg9.png
    • goonia Re: Prezenty urodzinowe. 03.04.07, 01:39
      Album przechodzi ludzkie pojecie - bomba!
    • lylika Aksamit. 03.04.07, 07:54
      Butelka prawie aksamitu była prezentowana. Tutaj tylko zawieszka:
      img520.imageshack.us/img520/3018/telegram046qe4.png
      img216.imageshack.us/img216/6773/telegram048vi8.jpg
    • edeka5 Re: Prezenty urodzinowe. 03.04.07, 08:36
      Oko zbielało, ale sądzę, że najbardziej zbielało skarbnikowi wink
      • jotka13 Re: Prezenty urodzinowe. 03.04.07, 08:40
        Skarbnikowi tylko szczęka opadła z zachwytu wink)
    • lylika Telegram. 03.04.07, 09:24
      Telegram "oryginalny":
      img442.imageshack.us/img442/2691/btelegram039cm2.jpg
      Tłumaczenie:
      img442.imageshack.us/img442/9656/btelegram038hg3.jpg
      • lylika Potwierdzenie odbioru. 03.04.07, 09:26
        Jak wyżej:
        img442.imageshack.us/img442/1965/telegram049yd4.jpg
        • lylika Kosz kwiatów. 03.04.07, 10:19
          Kosz zostawiłam na deser. Jotka, zgodnie z wcześniejszmi ustaleniami, zamówiła róże w kolorze organizacyjnym i takież dodatki. Odbiór, 2 kwietnia rono. Byłam 10 po 9.00. Kosz jeszcze nie zaczęty "Byłem raniutko po kwiaty, chciałem, żeby były świeże". Rozumiem, raniutko, za ile będzie gotów? "Za 15 minut". Pan wie jak ma wyglądać? "Tak, mam wszystko zapisane". Dobrze. Wychodzę, lekko się gotuję ale staram się opanować. Mężydło patrzy na zegarek. Wracam po 20-tu minutach. Kosz jeszcze nie gotowy. "Kochana, musiałem dokończyć wiązankę pogrzebową, pogrzeb nie zaczeka". Gotuję się intensywniej. "Ja już kończę, o widzi pani, jeszcze tylko chwila" i podnosi z podłogi kosz pełen pąsowych róż a między nimi powtykane: pomalowane na żółto gałązki wierzby, pomalowane na żółto patyki z żółtymi kulkami, pomalowane na żółto patyki z żółtymi piórkami - brakowało tylko kurczaków. Dochdzę do wrzenia ale spokojnie pytam co tu robią te żółte wiechcie i badyle. "Koło Wielkanocy zawsze się daje takie dekoracje".
          Ale koleżanka zamawiała wszystko czerwone, podobo pan ma zapisane. No, mam, ale teraz tak się dekoruje i tak lepiej wygląda. No... na Wielkanoc lepiej". Kipię już tak, że zaraz oparzę tego faceta. Nie odzywam się i spokojnie wyciągam wszystko żółte. "Co pani robi, zrujnuje pani moją kompozycję". Kompozycja ma być czerwona. Proszę dodać to, to i to. "Ale, to już nie będzie to samo". Nie będzie. Proszę zastosować to, co pokazałam bo inaczej nie ręczę za siebie. W tym momencie podszedł mężydło i spokojnym głosem powiedział: "Niech pan lepiej posłucha jeśli nie chce pan wzywać pogotowia i straży pożarnej". Chyba się trochę spłoszył, bo posłusznie wkładał do kosza pokazywane palcem trawy i liście. Na koniec pokazałam jaką ma dać wstążkę, bo już zaczął wtykać wcześniej przygotowane plastikowe straszydło. Skończyło się bez bicia i policji.
          img442.imageshack.us/img442/277/07te1.jpg
          img442.imageshack.us/img442/383/070402jubileuszguruy009gz2.jpg
          • dorka_31 Re: Kosz kwiatów. 03.04.07, 10:46
            Lylika, podziwiam Twoje opanowanie. Ja bym nie wytrzymała.
            Podobny nastrój ogarnia gdy kwiaciarka układa mi taki "rozstrzelony" bukiet.
            Wzrok skupia się na kokardzie i masie zielska w środku, a same kwiatki wystają
            na boki. Nie znoszę tego i aż mi zęby zgrzytają. Jak Andrzej mnie powstrzyma,
            to poprawek dokonuję własnoręcznie w samochodzie, a jak nie zdąży, to lodowatym
            głosem informuję sprzedawczynię, że chciałabym, aby te kwiatki było troche
            bardziej WIDAĆ. Nie wiem czemu w tych wypadkach taka wredota wychodzi ze mnie,
            ale jak coś kupuję, to lubie mieć tak, jak chcę.
            Tylko w jednej kwiaciarni nie poprawiam. Tamta kobitka ma zawsze jakieś ciekawe
            pomysły smile
          • jotka13 Re: Kosz kwiatów. 03.04.07, 10:51
            O Boże ze trzy razy powatarzałam, że dodatki mają być tylko czerwone albo
            żadne, a kosz ma być gotowy jak najwcześniej rano. A czy kwiaty były
            rzeczywiście świeże?


            co mi się podoba
            • lylika Re: Kosz kwiatów. 03.04.07, 10:58
              jotka13 napisała:

              > O Boże ze trzy razy powatarzałam, że dodatki mają być tylko czerwone albo
              > żadne, a kosz ma być gotowy jak najwcześniej rano. A czy kwiaty były
              > rzeczywiście świeże?
              >
              >
              I tak miał zapisane jak mówiłaś ale zrobił "lepiej".
              Nie denerwuj się, kwiaty były świeże.
              > co mi się podoba
          • asia.sthm Re: Kosz kwiatów. 03.04.07, 12:44
            Ha ha ! Juz wczoraj mialam napisac,ze miejsce do zamawiania kwiatow faktycznie
            wysmienite, bo wyszlo przepiekne cudo...a tu widze, ze Lylice medal sie nalezy
            za konskie nerwy i dobry gust.

            Ps
            ...juz nawet nie wiem czy konskie to zdrowie czy nerwy (??)
            • groha Re: Kosz kwiatów. 03.04.07, 12:49
              asia.sthm napisała:

              > Ps
              > ...juz nawet nie wiem czy konskie to zdrowie czy nerwy (??)

              Zdrowie, zdrowie, bo nerwy, to trzeba mieć ze stali. I żelazową wolę. Lylika ma
              jedno i drugiesmile Kosz cudny! I jak pięknie się komponował z tym czarnym chałatem! smile
          • kmsanczia Re: Kosz kwiatów. 03.04.07, 12:47
            Piękne! smile
            Szkoda że koszyk nie czerwony, jednak trochę krwi kwiaciarza można było
            przelać... wink
          • anmanika Re: Kosz kwiatów. 03.04.07, 13:22
            No i widzisz szefowo, trzeba bylo skorzystac z moje oferty. Wyprobowana pani
            nigdy nie zawiodla i nigdy by nie wciskala kurczaczkow.
            • papuga_ara Re: Kosz kwiatów. 03.04.07, 14:45
              Jestem pod wrażeniem. stop. Oko zbielało. stop. A jak. stop.
    • eulalija Re: Prezenty urodzinowe. 03.04.07, 15:03
      No to Gurua musi się cieszyć, skoro podobno nas lubi ...
    • lylika Goowniana herbatka i siewnik - foto. 04.04.07, 10:41
      Wieszam herbatkę i siewnik, tak dla porządku.
      img406.imageshack.us/img406/2235/kopia070315mierdziel015nn1.jpg
      • lylika Aksamit-foto. 04.04.07, 10:45
        Jeszcze tylko - też dla porządku smile)) - Aksamit.
        img440.imageshack.us/img440/2849/070328aksamitro8.jpg
        • lylika Re: Aksamit-foto. 04.04.07, 10:48
          Zbiesił się. Jeszcze raz.
          img412.imageshack.us/img412/1072/070328aksamitld2.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka