Coś sobie zrobiłam, głupio i za kilka raptem złotych, bo kosmetyków
powyżej 15 złotych za sztukę to wolę nie używać, żeby nie wyłysieć
od drapania, i takim czymś, co w podobie szamponu było a odżywką się
nazywało, łeb wymyty wysmarowałam, minutę odczekałam i spłukałam. I
teraz mam stóg siana!
No ludzie ...
Północ tuż tuż, mogę iść straszyć za chochoła

)
Jak Wasze doświadczenia w pielęgnacji koafiury?
Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej