aa9612
23.03.06, 13:01
FRANCJA Prowadzi politykę "patriotyzmu gospodarczego". Chce chronić przed
przejęciami zagranicznymi 11 "strategicznych” sektorów, łącznie z grami
hazardowymi. Oskarżona przez Włochy o próby zablokowania przejęcia francusko-
belgijskiej spółki użyteczności publicznej Suez przez włoską firmę Enel,
poprzez popychanie Gaz de France do szybkiej fuzji z Suezem.
NIEMCY Tradycyjny zwolennik wolnego rynku, popierający KE w walce o
utrzymanie otwartych granic. Jednak Berlin starł się z Brukselą w kwestii
niemieckich regulacji określanych mianem „Volkswagen Law", które chronią tego
producenta samochodów przed wrogimi przejęciami.
WŁOCHY Utrzymują, że krajowe firmy są ofiarą protekcjonizmu. Jak twierdzą,
Francja próbuje utrzymać firmę Enel z dala od tamtejszego rynku energii, a
działania Unicreditu w sektorze bankowym są wstrzymywane przez sprzeciw
Warszawy. Jednak Rzym nawoływał do nałożenia cła na import z Chin i
zablokował zagraniczne przejęcia w sektorze bankowym.
LUKSEMBURG Sprzeciwił się ofercie Mittala na zakup Arcelora, firmy z sektora
stalowego z siedzibą w Wielkim Księstwie. Premier Jean-Claude Juncker
zapowiadał "wrogą reakcję".
HISZPANIA Socjalistyczny rząd otwiera granice dla pracowników ze wschodnich
państw i chce bardziej zdecydowanego prawa regulującego rynek usług w
Europie. Jednak premier José Luís Rodriguez Zapatero chce chronić spółkę
użyteczności publicznej Endesa przed przejęciem przez niemiecką firmę Eon, w
imię "bezpieczeństwa energetycznego".
WIELKA BRYTANIA Zwykle lider w dążeniach do otwartego rynku i zwolennik
prorynkowego stanowiska Komisji Europejskiej. Jednak Wielka Brytania czuje
się skrępowana pomysłem „niewybieralnych biurokratów” w Brukseli mówiącym
państwom członkowskim, co mają robić.
POLSKA Próbuje zablokować fuzję dwóch polskich banków będących filiami
Unicreditu - niemieckiego banku HVB. Ale uznaje siebie również za ofiarę
protekcjonizmu: jej pracownicy napotykają ograniczenia w dostępie do
zagranicznych rynków pracy (np. niemieckiego). Dostawcy usług są
niezadowoleni ze złagodzenia projektu dyrektywy.